gru
04

kislov

„Debiut to jest najważniejsza część partii!” – Mihail Kislov podczas konsultacji z trenerami Polonii Wrocław

3 grudnia 2015   Artur Czyż

W dniu wczorajszym kadra Polonii Wrocław, zarówno ta doświadczona jak i zaczynająca swoją przygodę trenerską i instruktorską uczestniczyła w konsultacjach ze znanym w trenerem szachowym Mihailem Kislovem.
Podczas konsultacji trener Kislov omawiał zagadnienia metodyki rosyjskiej szkoły szachowej, oraz omówił fenomen sukcesów reprezentacji Indii na Mistrzostwach Świata Juniorów. Na koniec uczestnicy mieli możliwość zadawania pytań.

Kończąc spotkanie, prowadzący wyraził przekonanie, iż uczestnicy nie poprzestaną tylko na teorii, ale informacje wykorzystają w praktyce.

Uczestnicy: Paulina Cagara, Alicja Stankiewicz, Mirosław Perdek, Zbigniew Niemiec, Krzysztof Kolasiński, Maciej Świcarz, Michał Dzikowski, Aleksander Sokólski, Jerzy Łaszkiewicz, Artur Czyż

Mihail Kislov – absolwent AWF (Moskwa), oraz Wyższej Szkoły Trenerów (Moskwa), trener szachowy od ponad 40 lat. Główny trener drużyny Woroneżu (województwo rosyjskie). Swój duży udział miał w wychowaniu  14 arcymisztrów. Jego uczniami byli tacy zawodnicy jak: Jolanta Zawadzka, Bartosz Soćko, Bartłomiej Macieja, Nikola Sedlak, Aleksander Raeckij, Chernyshov Konstantyn.

Źródło

 

 

gru
04

Sadzikowski

Sukcesem Daniela Sadzikowskiego zakończył się otwarty turniej w Heusenstamm (przedmieście Frankfurtu nad Menem).

Dokładne wyniki na ChessBase News: Link.

gru
03

Gość napisał: Ostatnia lista rankingowa FIDE powinna ułatwić działaczom PZSzach ustalenie kadry narodowej mężczyzn. Byłaby ona zgodna z propozycją w części 131.

///////////////////////////////////

Mężczyźni

# Nazwisko Tytuł Kraj Ranking G B-Year
 1  Wojtaszek, Radosław  g  POL  2723  7  1987
 2  Duda, Jan-Krzysztof  g  POL  2663  9  1998
 3  Świercz, Dariusz  g  POL  2646  4  1994
 4  Piorun, Kacper  g  POL  2637  9  1991

Do tej grupy należy dołączyć dwóch najlepszych zawodników z mistrzostw Polski (moja propozycja).

Kobiety

 1  Soćko, Monika  g  POL  2437  9  1978
 2  Zawadzka, Jolanta  wg  POL  2433  8  1987
 3  Szczepkowska-Horowska, Karina  wg  POL  2396  7  1987
 4  Rajlich, Iweta  m  POL  2389  6  1981
 5  Majdan-Gajewska, Joanna  wg  POL  2383  7  1988

Do tej podstawowej grupy powinno się dołączyć młodzież:

9  Harazińska, Ewa  wf  POL  2310  11  1998
15  Kiolbasa, Oliwia  wf  POL  2236  11  2000

Ciekawe na jakiej bazie zawodniczek i zawodników władze Polskiego Związku Szachowej będą budować kadry i tym samym przyszłość polskich szachów. Będą jakieś zmiany, czy stara polityka personalna?

 

 

 

gru
03

Marek Ścisły udostępnił nam ciekawy materiał historyczny, który skorygowałem na podstawie fotografii ze zbiorów Andrzeja Filipowicza:

Szabo-Keres 1950 Szczawno zdr 11

Partia Szabo – Keres, Szczawno Zdrój 1950 (fot. Rudolf Biernacki)

7 stycznia 2016r. minie 100 rocznica urodzin legendarnego szachowego arcymistrza Paula Keresa, który zyskał przydomek „Wiecznie Drugiego”. Największe sukcesy zanotował jako reprezentant ZSRR, lecz pamiętany jest jako wielki sportowiec Estonii.

W 1950r. wygrał turniej w Szczawnie Zdroju.

W 1938r., po wygraniu Turnieju AVRO w Holandii, Keres zdobył prawo do gry w meczu o Mistrzostwo Świata przeciwko Aleksandrowi Alechinowi . Mecz jednak nie odbył się z powodu wybuchu II wojny światowej. Po śmierci Alekhina został zorganizowany w 1948 r. turniej (Haga – Moskwa), którego zwycięzcę okrzyknięto nowym mistrzem świata (Keres był 3-4). Od tego czasu Paul Keres przez długi czas był jednym z głównych pretendentów do walki o tytuł mistrza świata – przez dziesiątki lat był uczestnikiem turniejów kandydackich: Budapeszt 1950r. (4 miejsce), Zurych 1953r. (2-4 miejsce), Amsterdam 1956r. (2 miejsce), Bled z 1959 r. (2 miejsce) i Curacao 1963r. (2 miejsce).

Paul Keres zdobywał złoto na olimpiadach szachowych(1952-1964) jako członek zespołu ZSRR. Później był również kapitanem radzieckiej drużyny.

W 1939 r. Keres zajął trzecie miejsce na Olimpiadzie Szachowej w Buenos Aires w Argentynie, reprezentując niepodległą Estonię. Dlatego dziś jest bohaterem narodowym tego kraju – został wybrany Sportowcem Estonii XX wieku i jest jedynym szachistą na świecie, którego podobizna figuruje na banknocie. Kilka miast w Estonii ma ulice nazwane jego nazwiskiem. Pomniki Keresa znajdują się w Pärnu i Tallinie, a w 2016 r. takiż powstanie w jego rodzinnej Narvie.

Paul Keres był jednym z wielkich szachistów, którzy zawitali do regionu wałbrzyskiego. W 1950 r. wystąpił i wygrał I Memoriał Dawida Przepiórki, który był rozgrywany w Szczawnie Zdroju.

Przedstawiamy unikalne zdjęcia z pojedynków rozgrywanych w budynku Teatru Zdrojowego. Autorem ich jest Rudolf Biernacki (WOK Wałbrzych), a w swoim archiwum przechowuje znakomity sędzia międzynarodowy wałbrzyszanin Franciszek Jankowski.

Pogats - Keres 1950-06-20 Szczawno zdr 8

Partia Pogats-Keres, Szczawno Zdrój 1950 (fot. Rudolf Biernacki) PaulKeres2-Awerbach – Keres, Szczawno Zdrój 1950 (fot. Rudolf Biernacki)

gru
02

[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj logotypu PZSzach]

[tu znajdowało się zdjęcie z facebook’a PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj rzeczonego zdjęcia PZSzach]

Źródło

 

gru
02

Myślałem, że odcinek 15 będzie ostatnim w tym cyklu.

Jednakże po podaniu przez Pawła Dudzińskiego miejsca publikacji kontrowersyjnych wywiadów znowu „odświeżyła” się sprawa solvingu i jego „znaczenia” w rozwoju twórczym polskiej młodzieży szachowej.

Oto końcowe podsumowanie (mam taką nadzieję) na podstawie komentarzy i uwag Internautów (także w korespondencji prywatnej):

1. To są propagandowe wywiady, jak i cały numer 6 reklamujący solving. W praktycznych szachach nie mamy sukcesów. Poza Wojtaszkiem, żaden Polak nie liczy się w świecie. Juniorzy zdobywają coraz mniej medali. Dlatego solving jest tak promowany, ponieważ tylko w nim są dobre wyniki.

2. Solving to są krzyżówki szachowe. Nasi brylują w tych krzyżówkach, a z prawdziwymi szachami (na poziomie światowym) sobie nie radzą.

3. Krzysztof Kledzik: Samomaty są chyba już klasycznym przykładem nie-szachów, bo ich idea nie ma nic wspólnego z tą grą. Jedynie opiera się na zasadach szachów w sensie zasad ruchu bierek, i na tym podobieństwo do tej gry się kończy. Samomaty i inne nierzeczywiste zadania mogą być rozrywką. To tak jak z wrestlingiem, który nie jest ani walką ani sportem. Oficjalnie mówi się o nim – rozrywka sportowa. Z samomatami i innymi elementami solvingu jest podobnie – to jest rozrywka szachowa. Osobną dziedziną jest (praktyczna) kompozycja szachowa, która była i jest wykorzystywana w rozwoju szachisty. Tak było od dawna, i nikt nie negował i nie neguje roli kompozycji w rozwoju szachowym.

4. Andrzej Filipowicz: Jesteśmy znakomici w solvingu, w dyscyplinie, która niestety nie zalicza się do szachów w świetle kryteriów i definicji FIDE. W rozwiązywaniu zadań szachowych nie ma bowiem elementów twórczości, które charakteryzują szachy, a występują w grze bezpośredniej, korespondencyjnej i kompozycji szachowej. Zgodnie z definicją sprecyzowaną przez FIDE – szachy są jedną z najstarszych, intelektualnych i kulturowych gier, która stanowi kombinację sportu, naukowego myślenia i elementów sztuki. Myśliciele i znawcy szachów wielokrotnie dodawali takie uzupełnienia: „Szachy są wiedzą pod względem treści, sztuki pod względem formy, grą zaś w swej istocie“ oraz „Szachy zawierają w sobie elementy kultury, sztuki i intelektualnych zdobyczy całej historii cywilizacji“. Patrząc z tego punku widzenia „Solving“ nie spełnia podstawowych kryteriów fidowskiej definicji szachów, jakimi są elementy sztuki, oryginalności czy twórczości. Solvingowcy nie zostawiają po sobie ani pięknych partii, ani kombinacji, tylko wyniki rywalizacji.

5. Mistrz świata Kacper Piorun broni solvingu, gdyż ma z tego tytułu korzyści materialne. Otrzymuje bowiem stypendium sportowe od Ministerstwa Sportu. Czy słusznie? Czy w zawodach w rozwiązywaniu krzyżówek zwycięzcy otrzymują stypendia sportowe? Czy podobnie ma to miejsce w różnego rodzaju olimpiadach matematycznych, chemicznych i innych. Są zaliczane one również do sportu i najlepsi otrzymują jakieś finansowe wsparcie od Ministerstwa Sportu?

6. Andrzej Filipowicz w Magazynie Szachista 11-2015 napisał m.in.: Dominacja polskich reprezentantów w dziedzinie rozwiązywania zadań jest znana od wielu lat, przy czym najlepsi nasi reprezentanci, to liczący się zawodnicy w grze bezpośredniej IM Piotr Murdzia (uczestnik finałów MP w latach 1994, 1997, 2003 i 2004), GM Kacper Piorun oraz GM Grzegorz Miśta, co już na starcie daje im istotną, olbrzymią przewagę nad rywalami W innych krajach zajmują się tym głównie miłośnicy kompozycji. Uczestnikami imprez są w większości zawodnicy znacznie starsi od naszych reprezentantów i fizycznie nie wytrzymują trudów zawodów. Zresztą, w sumie jest to bardzo wąskie grono osób na świecie, liczące rzędu 100-150 zawodników, praktycznie hermetyczne i od lat mało zmieniające się. Naturalnie nie jest łatwo opanować dziesiątek tysięcy kompozycji szachowych – dwuchodówek, trzychodówek, wielochodówek, matów pomocniczych, samomatów, a przede wszystkim studiów. Wiadomo, że pamięć młodszych jest sprawniejsza, ale odnoszenie sukcesów, szczególnie permanentnych, wymaga wiele energii i pracy. Korzyści są namacalne, bo czołowi nasi solverowcy otrzymują od kilku lat finansowanie udziału w zawodach, obozach treningowych oraz stypendia sportowe. W szachach bezpośrednich konkurencja jest wielokrotnie liczniejsza i znacznie silniejsza. Osiągnięcia medalowych sukcesów jest nieporównywalnie trudniejsze. Powiedzenie, że stukrotnie trudniejsze jest bardzo bliskie prawdy, bo w szachach bezpośrednich na liście rankingowej jest ponad 350 tys. zawodników. Solving z każdym rokiem staje się sztuką dla sztuki i ma coraz mniej wspólnego z grą w szachy .. Źródło.

7. Czy nasi trenerzy w swej działalności szkoleniowej mogą polecać swoim podopiecznym rozwiązywanie samomatów, czy innych zadań bajkowych w celu podwyższania ich kwalifikacji szachowych? Rozwiązywanie zadań szachowych może być zbliżone do praktyki turniejowej, ale pod pewnymi warunkami. Ta zależność pomiędzy kompozycją szachową i grą praktyczną została dokładnie opisana w książce w języku polskim „Kompozycja w treningu szachisty”. Dlaczego Paweł Dudziński zataił tę ważną w naszej literaturze szachowej publikację? Wielokrotnie ta kwestia była dyskutowana też na tym blogu.

8. Dla wielu szachistów w kraju MAT jest pismem propagandowym Polskiego Związku Szachowego. Tak więc próba przekonania nas, że solving ze swoimi absurdalnymi ideami to antidotum na problemy szkoleniowe – jest błędną drogą. Nasza młodzież powinna studiować przede wszystkim strategię i taktykę szachów, a także ważne fazy gry: debiuty, grę środkową i końcówki.

9. Zastanawia mnie reakcja Pawła Dudzińskiego do tej sprawy. Podał tylko link do tych wywiadów bez żadnego słowa odniesienia się do poruszonych przez nas problemów. Czyli według osób redagujących pismo MAT solving jest pożyteczny w treningu szachowym?

Końcowa uwaga: Zrezygnowałem celowo z publikacji kilku ostrzejszych komentarzy, gdyż celem polemiki nie jest atak na czasopismo MAT, lecz wyjaśnienie wartości kompozycji szachowej w treningu szachowym.

W celu ćwiczenia abstrakcyjnego myślenia szachistów można polecić rozwiązywanie zadań szachowych, które są jednak zbliżone swym charakterem do praktycznych partii. Kompozycja szachowa poprzez oryginalne idee może być znakomitą formą uzupełniającą w treningu. Rozwiązując i studiując problemy i studia, zawodnik jest zmuszony do analizowania przeważnie rzadko spotykanych w praktyce turniejowej pozycji, i to właśnie wymaga świeżego spojrzenia na szachownicę. Szablonowe myślenie nie wchodzi w tym przypadku w rachubę!

Ale tylko subtelnie wybrane zadania i studia mogą mieć aspekt szkoleniowy, a nie to, co wchodzi w zakres solvingu: samomaty, maty pomocnicze i jakieś końcówki dalekie od rzeczywistości. Ale tego nie znajdziecie Państwo w wywiadach Pawła Dudzińskiego!