sty
29

[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj logotypu PZSzach]

[tu znajdowało się zdjęcie z facebook’a PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj rzeczonego zdjęcia PZSzach]

 

Źródło

 

sty
29

szachista10

Fotografia z archiwum Mirosława Gnieciaka

sty
29

SPIS TREŚCI

Od redakcji 1
O tym się mówi 2
Classic, Londyn 2015 3
Master open, Katar 2015 8
ME blitze i szybkie, Minsk 2015 13
MŚ oldbojów, 2015 15
Mały Szachista nr 41-luty 2016 I-VIII
Festiwal Cracovia, Kraków 2015-2016 17
CIDERSZACH, Radzionków 2015 19
Szachowe epizody A.F. (74) 20
Nauka gry (146) 26
Poradnik sędziego (142) 30
Prenumerata 31
Rozwiązania kombinacji 31
Kombinacje 32

Od redakcji

Znakomity przegląd poziomu i aktualnej siły gry czołówki światowej i polskiej miał miejsce w ostatnich miesiącach 2015 roku. Prawie wszyscy najlepsi szachiści świata wzięli udział w grudniu, w tradycyjnymi londyńskim Classicu oraz w najsilniejszym turnieju otwartym w Katarze. Nieco wcześniej, w listopadzie 2015 roku, najstarsi aktywni szachiści zagrali we Włoszech w mistrzostwach świata 50+ i 65+, pokazując, że wyczynowe szachy nie mają limitu wiekowego. Również w późniejszych latach kariery szachowej można rozgrywać piękne partie, pełne walki i kombinacyjnych rozwiązań. Szkoda, że w słonecznej Italii nie wzięli udziału nasi oldboje, natomiast dobrze się stało, że prawie cała nasza czołówka pojawiła się w Katarze. W tym openie Dariusz Świercz, Jan Krzysztof Duda i Kacper Piorun pokazali, że znacznie lepiej radzą sobie w pojedynkach z czołówką światową, niż nasz lider Radosław Wojtaszek. Jest to bardzo optymistyczny i zarazem ostrzegawczy sygnał, wskazujący, że kierowanie się rankingiem przy ustalaniu kolejności szachownic jest tak samo dyskusyjne, jak typowanie reprezentacji na podstawie osiągnięć rankingowych.

Zaplecze naszej czołówki pojawiło się Krakowie na tradycyjnym XXVI Festiwalu Cracovii, granym na przełomie lat 2015-2016. Triumfowali robiący stałe postępy Kamil Dragun i Daniel Sadzikowski. Prawdę mówiąc obsada nie była imponująca, ale było kilku zawodników powyżej 2550 i pokonanie ich nie było łatwym zadaniem. Po wynikach w DME w Reykjaviku oraz turniejach w Katarze i Krakowie warto się poważnie zastanowić nad stworzeniem nowej polskiej reprezentacji na olimpiadę w Baku w 2016 roku.

W londyńskim Classicu nie ma mowy o udziale zawodników nawet z rankingiem 2650, bowiem najniższy ranking to 2737. Warto dodać, że Classic zamykał tzw. Grand Chess Tour, obejmujący trzy turnieje. Po słabym wyniku w Stavanger i w ogóle po kryzysowym roku 2015, wydawało się, że Magnus Carlsen nie da rady wywalczyć sukcesu, ale właśnie w Londynie kolejny raz pokazał klasę mistrza świata. Wystartował z sześcioma remisami. Jednakże w drugiej części turnieju potrafił wygrać dwie partie i jak zwykle baraż, w którym jest niezrównanym mistrzem. W ten sposób triumfował nawet w ogólnej klasyfikacji trzech turniejów. W Londynie z najlepszej strony pokazali się czyniący stałe postępy Anish Giri i Maxime Vachier-Lagrave, Dzielili I-III miejsce z mistrzem świata. Anish Giri ma bardzo dobry bilans partii z mistrzem świata i udział Anisha w meczu o MŚ byłby wielkim wydarzeniem.

Mistrz świata, w przeciwieństwie do większości swoich poprzedników na tronie, nie obawia się startu w otwartych turniejach rozgrywanych systemem szwajcarskim. Kolejny raz zagrał w Katarze i triumfował, naturalnie po zwycięskim barażu.

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny

 

 

sty
28

W dzisiejszej 3 rundzie turnieju w Gibraltarze Radosław Wojtaszek (2727) rozegrał ze swym hinduskim przeciwnikiem Lalith Babu (2553) remisowy wariant, który był już grany wcześniej w wielu pojedynkach.

Partia jest ciekawa pod kątem teorii debiutów i dlatego warto ją obejrzeć.

sty
28

Młodzieżowa Akademia Szachowa – szkoła z tradycjami
Agnieszka Fornal-Urban i Marek Matlak (MAT 8-2015)

„Na przestrzeni wielu lat działalności szkoły system szkolenia był nadzorowany, koordynowany i dofinansowywany ze środków publicznych. Przechodził wiele przeobrażeń i modyfikacji. Wdrażano nowe rozwiązania, które miały na celu uczynić go bardziej skutecznym. Zmiany dotyczyły nie tylko ram programowych, metodyki prowadzenia szkolenia, ale również doboru kadry trenerskiej, doboru kandydatów i selekcji zawodników. Ponadto uwzględniano trendy rozwoju sportu szachowego na świecie i dostosowywano sposób nauczania do odbiorcy w różnym wieku” …

///////////////////////////////////////////////

Kontynuacja odcinka 144

Trening praktyczny

Jako początkujący trener próbowałem różnych metod szkoleniowych, aby moje zajęcia były interesujące i efektywne. Literatury fachowej na ten temat właściwie nie było. Trzeba było więc wypracować sobie własne sposoby treningowe.

W latach 1966 i 1967 uczestniczyłem w zgrupowaniach kadry juniorów Polskiego Związku Szachowego. Metody prowadzenia tamtych zajęć nie przypadły mi do gustu. Było za dużo gadania i mało praktyki. Niewiele zostało w pamięci!

Dlatego w mojej pracy trenerskiej główny nacisk kładłem na zajęcia praktyczne. Tablica demonstracyjna służyła mi przede wszystkim do wyjaśnienia problematyki. „Prawdę” na szachownicy musieli znaleźć sami podopieczni, których dzieliłem na małe grupki (najlepiej dwuosobowe). Dawałem do pracy różne pozycje, które moi uczniowie musieli rozwiązać w toku wspólnej analizy.

Przeprowadzałem eksperymenty z różnymi sytuacjami z dziećmi i młodzieżą. Najpierw pokazywałem sam drogę realizacji przewagi na tablicy demonstracyjnej. Na następnych zajęciach sprawdzałem stopień zapamiętania rozwiązania. Nie wszyscy potrafili to powtórzyć. Potem wypróbowałem te same pozycje w treningu praktycznym. Wyniki były oszałamiające. Przerobiony materiał nie „uleciał w siną dal”!

Dlatego w mojej działalności szkoleniowej trening praktyczny stał zawsze na pierwszym planie i ten sposób prowadzenia zajęć polecam wszystkim trenerom!

W trakcie konsultacji indywidualnych na sesjach MASZ dowiadywałem się o przypadkach, jak trenerzy pokazywali jakieś skomplikowane pozycje na szachownicy demonstracyjnej i uczestnicy przesuwali bierki bez większych emocji.

Jakie efekty szkoleniowe ma wykład np. na temat końcówek technicznych przeprowadzony z książki Szereszewskiego „Strategia gry końcowej”, kiedy trener pokazuje przebieg partii, omawia plany i pokazuje analizy, ale słuchacze są tylko biernymi uczestnikami tych wydarzeń. Nawet szachownica na stoliku przed graczem i przesuwanie figur w rytm komentarzy trenera nie rozwiąże istotnych niuansów danej pozycji.

Podopieczny musi być aktywny w trakcie zajęć. Musi sam dochodzić do prawdy. Musi sam znaleźć najlepsze plany, ruchy itd.

Ten sposób treningu przeprowadziłem z powodzeniem na mojej pierwszej sesji w Zakopanem.

cdn

 

sty
27

Nie ma znaczenia, jak dobrze grasz – nie możesz spodziewać się dobrych wyników, kiedy masz przegraną po debiucie.

Garri Kasparow, szachowy mistrz świata w latach 1985 – 2000

//////////////////////////////////////

Od kilku lat Henryk Buczinski prowadzi w Panoramie Szachowej dział „Ciekawe miniatury”.

Przedstawia w nim pouczające – pod względem teorii debiutów – pojedynki trwające nie dłużej, niż 25 ruchów.

Poniższa partia – z obszernym komentarzem mistrza – została rozegrana w drużynowych ME w Reykjaviku i zamieszczona w 11 numerze pisma.