Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’

lut
09

Kontynuacja odcinka 105

W związku z licznymi zapytaniami oraz uwagami w sprawie Patrycji Waszczuk informuję, że ten blog jest otwarty na wszelkie problemy dotyczące szachów w Polsce. Reprezentujemy zatem opinie dwóch stron, gdyż nam zależy na wyjaśnieniu sytuacji i dotarciu do prawdy.

Nasze motto brzmi:

Podajemy informacje pomyślne lub nie, ale zawsze prawdziwe!

Jednocześnie przypominam, że EDITOR jest samodzielnym współpracownikiem bloga i ja, jako redaktor naczelny, nie ingeruję w jego teksty!

Jerzy Konikowski

—-

„Dobry wieczór,

po przeczytaniu w dniu dzisiejszym artykułu na Państwa blogu Szachy w Polsce (105) chciałbym odnieść się do treści zamieszczonej w orzeczeniu Polskiego Związku Szachowego, które są krzywdzące i godzące w dobre imie moje, oraz firmy którą reprezentuję, podważające mój i mojego zespołu profesjonalizm.

Polski Związek Szachowy nie opublikował pism, które otrzymał ode mnie; jedynie osąd, który jest nieprawdą i najzwyczajniej kłamstwem.
Oczywiście na poparcie swoich słów przedstawiam oryginalne pisma, wraz z datami wysłania, które przedłożyłem w Polskim Związku Szachowym. Załączniki, które do Państwa wysyłamy zostały przesłane na adres mailowy do wszystkich członków Komisji Wyróżnień i Dyscypliny PZSzach; na adresy podane na oficjalnej stronie, jak i do każdego z członków osobiście.

Mail został wysłany dnia 8 września 2020 roku, o godzinie 19.48; odpowiedź otrzymałem jak i korespondowałem z Panem Robertem K(…). Tym samym jest to potwierdzenie, iż skutecznie dostarczyłem załączone dokumenty.

Nie jest prawdą, iż występowałem jako osoba prawna a nie fizyczna; mianowicie pełnomocnictwo jest osobowe nie firmowe, natomiast pierwsze pismo rzeczowe wysłane tym samym e-mailem określa moją rolę w sprawie – zgodnie z Regulaminem Dyscyplinarnym Polskiego Związku Szachowego uchwalonego przez WZD PZSzach w dniu 28.10.2012 r.; mianowicie cytuję zgodnie z dokumentacją: „Występując jako osoba fizyczna, czynny zawodnik i uczestnik życia szachowego w Polsce, oraz powołany obrońca niepełnoletniej Patrycji Waszczuk na wniosek i na podstawie pełnomocnictwa załączonego od ojca Pana Mariusza Waszczuka”.

Pełnomocnictwo przesłane zostało w sposób właściwy, treść pisma w sposób rzetelny i jasny określa moją rolę w sprawie. Pismo zostało sporządzone na papierze Kancelaryjnym, jednakże najważniejsza i faktyczna w każdym postępowaniu jest treść pisma, natomiast stopka Kancelarii winna być traktowana jako zapewnienie o osobie; dzięki temu chciałem ukazać, że jestem osobą, która zna procedury.
Dnia 26.01.2021 roku, zostało wysłane pismo o zaniechanie naruszenia dóbr osobistych mojej osoby i znieważanie dobrego imienia mojej firmy.

Manipulacje niepoparte dokumentami ani faktami rozpowszechniane przez Polski Związek Szachowy nie pozostawiają mi innego wyboru jak pozew zarówno w postępowaniu karnym art 212 kk i art 216 kk, jak i cywilny o zniesławienie i naruszenie dóbr osobistych.

Kolejną manipulacją Polskiego Związku Szachowego było opublikowanie mojego wykluczenia z Turnieju w roku 2007, określając mnie mianem „obwinionego” jednakże Polski Związek Szachowy zataił dokument, w którym zostałem uniewinniony przez tenże organ i oczyszczony z zarzutów. Jest to manipulacja, nie wspominając już, że powoływanie się na sprawę sprzed 14 lat (abstrahując od uniewinnienia) jest zagraniem „poniżej pasa”, a w żaden sposób nie można na tej podstawie przedstawić mnie jako osoby niegodnej zaufania.

W tym tygodniu zostaną uruchomione procedury zarówno karne jak i cywilne przeciwko Polskiemu Związkowi Szachowemu, jak i każdej osobie z Zarządu, która podpisała się pod orzeczeniem niszczącym moje i mojej firmy dobre imię, tym samym w dalszym procesie będę uczestniczył w charakterze poszkodowanego, a w Sądzie Arbitrażowym będzie występował Adwokat Adam Kwiatkowski z mojego zespołu.
Załączam Państwu również pismo jakie wysłałem do Polskiego Związku Szachowego w związku z nowymi dowodami w sprawie, mianowicie wizją lokalną/eksperymentem przeprowadzonym w miejscu rzekomego przyłapania Patrycji Waszczuk na korzystaniu z telefonu podczas partii. Pismo w oczywisty sposób powołuje się na pełnomocnictwo osobowe, a moja rola została określona w sposób rzetelny i zrozumiały.

W ramach wyjaśnienia prawnego, w przypadku występowania jako osoba prawna pisma winny zawierać sformułowanie „Kancelaria Ekspertów Prawa Karnego reprezentowana przez Pana Pawła Dziubińskiego”. W żadnym piśmie, ani w żadnej korespondencji nie reprezentowałem i nie występowałem w imieniu spółki tylko występowałem jako osoba fizyczna zgodnie z procedurami.

Jest mi niezmiernie przykro, że wypełniając swoje obowiązki zawodowe moja praca i dobre imię jest niszczone przez manipulacje Polskiego Związku Szachowego, wszak przecież każdy ma prawo do uczciwej obrony i wyznaczenia swojego pełnomocnika. Podjąłem się sprawy zgodnie z procedurami, w sposób rzetelny i profesjonalny w konsultacji ze swoim zespołem prawnym, w którym posiadamy zarówno Adwokatów, Radców Prawnych, Aplikantów jak i Prawników.

W razie jakichkolwiek pytań jestem do dyspozycji, a na wszystkie swoje przytoczone argumenty i słowa jestem w stanie przedstawić stosowne dokumenty.

Z poważaniem

Paweł Dziubiński”.

Otrzymaliśmy załączniki do tematu:

Naruszenie Dóbr-pismo do PZSzach 26.01.2021

Odwłoanie Waszczuk Patrycja II instancja PZSzach

Oświadcznie opiekuna-babci

Pełnomocnictwo Adam Kwiatkowski do PKOI

Pełnomocnictwo Franciszek Piątkowski reprezentacja sądowa

Pełnomocnictwo Paweł Dziubiński reprezentacja PZSzach

Pismo do PZszach-nowe dowody

Wniosek o wykluczenie Przewodniczącego I instancja

Wyjaśnienia Patrycji Waszczuk dla Komisji Dyscyplinarnej I instancja

PS. Otrzymaliśmy informację, że sprawa jest już w PKOI.

lut
08

Kontynuacja odcinka 86

„Gens una sumus” – „Jesteśmy jedną rodziną”

Zaproszenie do przestrzegania idei „Gens una sumus” – „Jesteśmy jedną rodziną” W przypadku, gdyby któryś z szachistów uznał, że jego postawa i zachowanie stały dawniej w sprzeczności z postanowieniami niniejszego kodeksu, Komisja Etyki Polskiego Związku Szachowego prosi o jak najszybszą zmianę w zachowaniu oraz rzetelne przestrzeganie zasad, wartości i norm etycznych tu promowanych; to znaczy takich zasad, wartości i norm, które są zgodne z ideą łączącą szachistów na całym świecie – „Gens una sumus”.

Kodeks Etyki wchodzi w życie z dniem 20 IX 2020 r.

////////////////////////////

Tak jak już pisałem w poprzednim odcinku, Adam Dzwonkowski podkreślał, że jest za pluralizmem i że prezes PZSzach powinien łączyć polskich szachistów, a nie ich dzielić! To była aluzja do swych niektórych poprzedników, którzy właśnie kategoryzowali nasze środowisko na tych „co są z nami i na tych, co mają swoje poglądy na rozwój polskich szachów wyczynowych”.

Podobnego zdania był Paweł Dudziński, który był szefem Komisji Młodzieżowej oraz redaktorem naczelnym pisma Polskiego Związku Szachowego „MAT”. Mieliśmy kontakt ze sobą od dawna, nawet w okresie ustawicznych ataków niektórych osób ze środowiska PZSzach na mnie.

Pan Paweł zaproponował mi w pewnym momencie współpracę z w/w komisją. Był to rok 2017. Po dłuższym namyśle zgodziłem się. Zaznaczyłem jednak, iż mam koncepcję rozszerzenia jej działalności o sprawy szkoleniowe. Od dawna nasza młodzież nie odnosi już tak znaczących sukcesów jak to było w przeszłości. Trzeba coś zrobić w tym kierunku i Komisja Młodzieżowa może tutaj uczynić wiele pozytywnego. Szczególnie gdy poprzednie zarządy bagatelizowały ten stan, co było widać po wynikach turniejowych naszej młodzieży.

Sam już w 2003 r. zaproponowałem ówczesnemu prezesowi PZSzach opracowanie z czołówką krajowych trenerów ogólnego programu szkolenia dla młodych kadr. Prezesowi ta idea spodobała się, ale praktycznie nic nie uczyniono w tym kierunku. Z tego co wiem, to do dnia dzisiejszego taki plan szkoleniowy dla różnych klas nie istnieje!

Byłem świadomy tego, że mam w naszym środowisku wielu oponentów,  którzy od wielu lat nie zgadzali się z moimi koncepcjami poprawienia stanu wyszkolenia młodych kadr! Zatem oczekiwałem na krytyki z różnych stron. Jednocześnie podziwiałem prezesa Adama Dzwonkowskiego oraz Pawła Dudzińskiego za odwagę włączenia mnie do działalności w strukturach Polskiego Związku Szachowego. Jednakże nie spodziewałem się tego, co nastąpiło…!

cdn

lut
05

link
link
„Właśnie przeczytałem decyzję i towarzyszące jej orzeczenia uzupełniające. Nadal widzę znaki zapytania, choć pojawia się trochę informacji. Sama decyzja to głównie przytoczenie zasad procesowych i stanowcze zapewnienie, że w I instancji ich nie naruszono albo że naruszenia nie miały wpływu na meritum rozstrzygnięcia (ergo – są nieistotne). Niestety wspomniane zapewnienie jest niepoparte żadną argumentacją odwołującą się do faktów. Nie ma też ważnych elementów decyzji drugoinstancyjnej: przedstawienia stanu sprawy (okoliczności przyjętych za udowodnione w I instancji i toku rozumowania organu I instancji) oraz istoty zarzutów odwołania. Są za to same ogólniki, choć trzeba przyznać, że ładnie napisane. Przecztanie tej decyzji nie daje zatem wiedzy o sprawie. W szczególności nie bardzo wiadomo, jakie argumenty Zarząd odpiera, choć w orzeczeniach mowa jest o odrzuceniu niektórych dowodów. Może się zdarzyć, że organ nadrzędny trochę się wkurzy. Bo – przy próbie oceny sprawy – będzie musiał analizować wszystkie dokumenty bez żadnego ukierunkowania. Ja – z lenistwa – bym uchylił i poprosił o lepsze uzasadnienie. I sądy często tak robią. Bo m.in. po to są przepisy proceduralne, żeby organ wyższego rzędu miał klarowny obraz sprawy i nie musiał jej badać od początku. Ciekawe jest ostatnie orzeczenie (to – powtórzmy – dokument towarzyszący decyzji głównej), w którym jest mowa o niepoddaniu się przez zawodniczkę kontroli torebki. Wartość informacyjna tego orzeczenia jest największa, ale nie rozumiem, czemu ono służy od strony procesowej. Bo ta odmowa – jak zauważono w orzeczeniu – uzasadniała wyrzucenie P.W. z turnieju. Tymczasem postępowanie odwoławcze dotyczyło czego innego: dyskwalifikacji. Ponieważ opublikowane dokumenty nie dają obrazu sprawy, więc trudno się zorientować, co to orzeczenie wnosi: czy P.W. odwoływała się od wyrzucenia z turnieju? Chyba nie. Więc na oko to orzeczenie wygląda tak, jakby Zarząd szukał okazji do zamieszczenia informacji stawiających P.W. w złym świetle, których nie zamieścił gdzie indziej. Staram się być ostrożny: nie rozumiem, o co tu chodzi, może ktoś to wytłumaczy (jestem otwarty na informacje). Inna sprawa to kontredanse wokół Pełnomocnika. Trudno się zorientować, czy nie dopuszczono go do postępowania w I instancji czy tylko w II (to uwaga ogólna, a nie zarzut do decyzji czy orzeczeń). Nawiasem: mistrzostwo pełnomocnika P. Dz. może być przeceniane. Zdaje się, że przedwcześnie nazwałem go „mecenasem”. W jednym z orzeczeń zwrócono uwagę, że wysyłał on pisma do Zarządu jako „właściciel” Sp. z o.o. w imieniu tejże sp. z o.o. M.in. dlatego Zarząd te pisma ignorował. Uznał bowiem – słusznie – że pełnomocnikiem może być tylko osoba fizyczna. A nie osoba prawna jaką jest sp. z o.o., na dokładkę – niewłaściwie reprezentowana (bo spółkę kapitałową reprezentuje zarząd, a nie „właściciel”, czyli udziałowiec). A dodatkowo: kancelarie prawne (radców lub adwokatów) nie działają w formie sp. z o.o. tylko w formie spółek osobowych z osobistą odpowiedzialnością wspólników. Więc coś tu nie gra. Niestety nikt nie wspomina o złożeniu pełnomocnictwa do akt sprawy. A to kluczowa czynność, świadcząca o tym, że w sprawie jest pełnomocnik i wskazująca, kto nim jest. Zdaje się, że jeden z konceptów P. Dz. (wprowadzonych do odwołania) sprowadzał się do wniosku o wyłączenie Przewodniczącego komisji, która działała w I instancji. Ten wniosek miał się znaleźć w odwołaniu. A więc trochę za późno, jak słusznie zauważył Zarząd. Bo niedorzeczny jest wniosek o wyłączenie sędziego (urzędnika), składany po tym, jak ten sędzia skończył zajmować się sprawą! Ogólnie biorąc – sprawia to wrażenie chaosu po obu stronach. Już mi się nie chcę tego analizować:) Może orzeczenie sądu arbitrażowego przy PKOl da więcej światła (podobno ten organ jest właściwy jako organ nadrzędny względem PZSzach). Ale możliwy jest jeszcze jeden scenariusz: nie będzie żadnego dalszego postępowania, bo ktos coś spieprzy przy odwołaniu…; PZSzach powinien zapewnić publikację zdań odrębnych na stronie Związku – pod decyzją. Ponieważ tego odmówił, doszło do publikacji na stronie prywatnej. Nie widzę tu winy „trójki”. Piotr Kaim
link
„Swoista zasada jawności zawarta w § 16 Postępowanie dyscyplinarne powinno być prowadzone zgodnie z zasadą jawności dla obu stron postępowania. Zasada ta nie dotyczy narady i głosowania nad orzeczeniem. Dopuszcza się niejawne posiedzenia z ważnych względów, o czym decyduje przewodniczący organu dyscyplinarnego. Powód wyłączenia jawności musi być podany stronom do wiadomości. Postępowanie w I instancji regulują paragrafy od 17 do 21. Przywołana przez Sz. P. Prezesa regulacja mieści się w ich ramach. Czy jest słuszna – to inna sprawa. Jest i z tym nie polemizujemy. I teraz zaczyna się zabawa w bolesne logiczne myślenie. Skoro procedura odwoławcza zawarta jest w paragrafach od 22 do 27 to stosuje się normy prawne w nich zawarte, z uwzględnieniem ogólnej zasady jawności, która może być wyłączana tylko i wyłącznie na mocy wyraźnego postanowienia normy prawnej. Niestety takiego tutaj nie ma. Chcąc utrzymać zasady przywołane przez P. Prezesa, regulamin powinien zawierać uregulowanie o odpowiednim stosowaniu przepisów z zakresu paragrafów 17 do 22. Takowej regulacji jednakże nie zawiera, co oznacza, że zapis przywołany przez P. Prezesa nie powinien mieć zastosowania. Z regulaminami mierzyliśmy się i na naszym małym podwórku – te smaczki zna Prezes PKZSZACH;). Nie da się też obronić stanowiska, że skoro w drugiej instancji wydaje się orzeczenie to należy do niego stosować przepisy leges specialis przewidziane dla I instancji. Po prostu trzeba dopracować zapisy regulaminu jeśli taka była intencja jego autorów. Trzymajmy się zasad dobrej legislacji i wykładni – wyjdzie to wszystkim na zdrowie”. Wiesław Fic
„Zapis § 18 punkt 8 „Członkowie organu dyscyplinarnego zobowiązani są do zachowania tajemnicy narady.” Logicznym jest fakt, że dotyczy to całego postępowania – czytaj I i II instancji. Nigdy nie oczekiwałbym od twórców takiego regulaminu aby na każdym kroku (rogu czy paragrafie) przytaczali oczywistości”. Tomasz Kojder
„W związku z decyzją Prezesa PZSzach odmawiającą publikacji na stronie Polskiego Związku Szachowego zdania odrębnego do decyzji Zarządu” Moim zdaniem odmowa publikacji zdania odrębnego jest niezgodna z prawem”. Witalis Sapis
„Panie Prezesie, śpieszę Pana doinformować, że cytowany fragment dotyczy wyłącznie postępowania w I instancji. Do II instancji ten przepis zastosowania nie ma; To, że przepis o zdaniu odrębnym jest umieszczony tam gdzie jest – czyli w postępowaniu pierwszoinstancyjnym oznacza, że dotyczy tylko postępowania pierwszoinstancyjnego. Nie można wybierać sobie przepisów które i gdzie będą stosowane”. Oskar Rosłon
„Artykuł 18-7 znajduje się w części „Rozprawa” i tyczy się ogółu czynności w sprawie, nigdzie nie jest napisane której instancji to dotyczy, więc domniemywać należy, że obu, bo w obu ma miejsce rozprawa. Jest to też jedyny artykuł w całym regulaminie, który w ogóle mówi o możliwości złożenia votum separatum. Jeśli ktoś go neguje lub mówi, że to się tyczy (z bliżej nieznanych przyczyn) tylko pierwszej instancji, to publikowanie zdania odrębnego w drugiej instancji jest co do zasady niemożliwe”. Radosław Jedynak
link

lut
04

link
link
link
link
„Zdanie odrębne od Decyzji Organu Dyscyplinarnego II Instancji w sprawie odwołania od Kary Dyscyplinarnej nr 1/10/2020”.
link

„Patrycja Waszczuk została złapana „na żywo”. Jest świadek tego zdarzenia. Mamy zeznania sędziów. Nie poddała się kontroli antydopingowej. Dla mnie i prezesa wniosek był oczywisty. Opierając się na tych dowodach dla mnie sytuacja była jasna. Inni członkowie zarządu uważają inaczej – nie zgadzają się z każdym z orzeczeń i z decyzją w całości. Zrobiło mi się smutno. Należy działać w imieniu PZSzach a nie oskarżonej”. Artur Jakubiec






(…)

(…)
link


link

link