link
„Patrycja Waszczuk została złapana na żywo. Jest świadek tego zdarzenia. Mamy zeznania sędziów. Nie poddała się kontroli antydopingowej. Dla mnie i prezesa wniosek był oczywisty. Opierając się na tych dowodach dla mnie sytuacja była jasna. Inni członkowie zarządu uważają inaczej – nie zgadzają się z każdym z orzeczeń i z decyzją w całości. Zrobiło mi się smutno. Należy działać w imieniu PZSzach a nie oskarżonej”.
link
Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’
W „złotej drużynie” grali Żydzi: Akiba Rubinstein, Sawielly Tartakower, Dawid Przepiórka, Paulin Frydman i Polak Kazimierz Makarczyk.
Pisałem już kiedyś na blogu, że na obóz kadry w Zakopanem w 1980 roku zaprosiliśmy Stanisława Gawlikowskiego na wykłady z historii polskich szachów.
W temacie „Olimpiady szachowe” wykładowca podkreślił sukcesy szachistów żydowskiego pochodzenia. „Bez nich nie byłoby tyle medali. My w boksie, kiedy trzeba komuś obić gębę, to jesteśmy silni, ale sport wymagający myślenie – szachy – to już nie dla nas” – zrekapitulował swoje wystąpienie znakomity publicysta (na zdjęciu).
Reakcja jednego z uczestników zgrupowania członka kadry: „Ale nas Stasio podsumował”.
Przypominam, że przed II wojną światową barwy Polski w olimpiadach reprezentowali: Rubinstein, Tartakower, Najdorf, Przepiórka, Frydman, Appel, Friedmann, Kremer.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych – fundator tych wyjazdów – zastrzegał sobie udział choć jednego Polaka. I tak w Hamburgu (1930), Pradze (1931), Folkestone (1933) i w Warszawie (1935) grał Kazimierz Makarczyk. W Sztokholmie (1937) i Buenos Aires (1939) walczył Teodor Regedziński.
link
Zbigniew Pakleza: „Łukasz Turlej broni Patrycji. Dla wszystkich szachistów sprawa jest oczywista. Zdziwiłem się, że dla wiceprezesa FIDE ta sprawa oczywista już nie była. FIDE walczy z oszustwami; zdziwiło mnie że wziął w obronę Patrycję. Wiceprezesów jest kilkudziesięciu i może żadna odpowiedzialność za tym nie stoi. Nie wygląda to dobrze, że zawodniczka takiej obrony się doczekała. Dla kogoś kto w szachach siedzi – sytuacja jest jasna. PZSzach wydał jedyną słuszną decyzję; niejednogłośnie niestety, choć sytuacja jest oczywista. A pełnomocnik Patrycji (Paweł Dziubiński -przyp.red.) kiedyś został z turnieju wyrzucony przez znanego i cenionego sędziego Witalisa Sapisa. Śmieszne, że po drugiej stronie zebrała się taka ekipa”.
link
link
link
link

link
link
link
link
link
Radosław Jedynak: „Iluzją jest przekonanie, że w kwestii Dariusza Świercza straciliśmy 30 tys. euro, które jakoby miało nam się należeć. Tak naprawdę PZSzach nigdy nie miał nawet cienia szansy na te pieniądze. Ta kwota jest zapisana w przepisach FIDE, natomiast w realnym świecie nikt takich pieniędzy nie płaci. Obowiązkiem państwa jest wspieranie własnych obywateli, własnych sportowców, a nie płacenie horrendalnych kwot za zawodnika z końca pierwszej dziesiątki. Podobnie w przypadku Darka, ta kwota nigdy nie byłaby przez nikogo zapłacona. Gdybyśmy „wrzucili” go na karencję, jedynie zaszkodzilibyśmy mu w dalszej karierze, co nie było naszą intencją. Karencja nie jest w rzeczywistości żadną karencją, bo zawodnik może grać w każdym turnieju świata poza Olimpiadą i MŚ, czyli nie jest to żadna realna sankcja. Gdyby to była „prawdziwa” karencja, nie można byłoby grać w ligach i openach, a tak nie ponosi się praktycznie żadnych konsekwencji. Darek już następnego dnia widniałby pod flagą amerykańską, odczekał 2 lata, a nie płaciłby 30 tys. euro za możliwość startu, prawdopodobnie w jednym turnieju”. (MAT 1/2019)
link
Dariusz Świercz: „Dostałem świetną propozycję studiów w USA, tzw. scholarship, na bardzo dobrym uniwersytecie w Saint Louis. Jest to stypendium szachowe w ramach nowo otwartego programu szachowego w Saint Louis University. Uznałem, że jest to dla mnie świetna okazja i szansa na kontynuowanie studiów oraz dalszy rozwój szachowy. W Saint Louis żyje mi się bardzo dobrze, podoba mi się tutaj. Cieszę się, że podjąłem decyzję o przyjeździe do amerykańskiej stolicy szachów”. link
Radosław Jedynak: „Do tej pory poważny problem stanowiło beztroskie wydawanie pieniędzy przez działaczy. Za dużo było chociażby dziwnych delegacji, które mogły sprawiać wrażenie, jakby ktoś sobie robił wakacje na koszt związku. Finanse Polskiego Związku Szachowego są w dobrym stanie, ale to nie znaczy, że możemy akceptować wolną amerykankę. Musimy myśleć długofalowo i dlatego powstał specjalny fundusz, na który odkładamy pieniądze na tak zwaną czarną godzinę”. link
Tomasz Delega: „Darek Świercz i Kamil Dragun przy zaangażowaniu PZSzach wyjechali na studia do USA”. link

Radosław Jedynak, prezes PZSzach. MAT 2019/1
Radosław Jedynak, kandydat na prezesa PZSzach; założenia programowe
Patrycja Waszczuk, 17-letnia polska szachistka, została ukarana dwuletnią dyskwalifikacją za oszustwo, jakiego dopuściła się w czasie ubiegłorocznego turnieju w Ustroniu. Jednym z dowodów obciążających zawodniczkę były zeznania trenera kobiecej kadry arcymistrza Marcina Dziuby.
— 🏴☠ (@RadioPiotrkow) February 5, 2021
Marcin Dziuba: „Wynik głosowania jest zaskakujący i niezrozumiały. Robert Kempiński przygotowywał Patrycje na MP kobiet. Po tym co się stało w Ustroniu zawiesił z nią współpracę. Po MP a przed Ustroniem, Robert powiedział jej że są podejrzenia o doping elektroniczny i przestrzegał aby do niczego się nie przyczepili; żeby nie miała przy sobie telefonów. Po zgrupowaniu mówiłem aby żadnych telefonów nie brała na salę gry – nawet telefonu wyłączonego. Gdy przeglądałem jej partie wiele ruchów było nieludzkich; wyglądało to źle gdy te partie przeanalizowałem. Po miesiącu były MP kobiet. Każdy widział Kf8 w pierwszej rundzie. Ruchy tego typu człowiekowi w ogóle nie przychodzą do głowy, a było tam tyle innych logicznych ruchów. To niejedyny taki ruch w partiach Patrycji. Gdy tłumaczyła, że grając Kf8 myślala o końcowce – to jest to samozaoranie. Wszyscy wiedzą też jak wyglądał turniej w Ustroniu. Po tym wszystkim co zobaczyłem to zdanie mam jasne. Została zawodniczka ukarana. Dziwna sprawa że niejednogłośnie”.
link
link

link
link
„Rewizji dokonujemy z poszanowaniem prawa do prywatności; grzecznie, najlepiej w obecności świadka powołanego przez zawodnika. W przypadku zawodnika małoletniego zawsze prosimy opiekuna prawnego. Sędziowie powinni chronić zawodników przed fałszywymi oskarżeniami”.
„I przypadek polski; na jednym z turniejów zawodniczka została przyłapana”.
„Rewizji dokonujemy z poszanowaniem prawa do prywatności; grzecznie, najlepiej w obecności świadka powołanego przez zawodnika. W przypadku zawodnika małoletniego ZAWSZE prosimy opiekuna prawnego. Sędziowie powinni chronić zawodników przed fałszywymi oskarżeniami”.


link
„I przypadek polski; na jednym z turniejów zawodniczka została przyłapana”. -T.Delaga

link


































