Nie ma znaczenia, jak dobrze grasz – nie możesz spodziewać się dobrych wyników, kiedy masz przegraną po debiucie.
Garri Kasparow, szachowy mistrz świata w latach 1985 – 2000
//////////////////////////////////////
Zwolennicy końcówek głoszą teorię, że stanowią one decydującą fazę partii szachowej.
Ja się z tym całkowicie zgadzam. Jest tylko jeden istotny warunek, że nie polegnie się wcześniej w otwarciu lub grze środkowej.
Nie udało się to czarnym w przedstawionej partii po fatalnym rozegraniu fazy debiutowej .
Renomowane warszawskie wydawnictwo RM
opublikowało listę obecnie najlepiej sprzedających się swoich książek: Link.
W tym są książki szachowe:
Niedawno szef wydawnictwa „Penelopa” Jerzy Moraś poinformował mnie, że pierwszy nakład mojej książki „Ciekawostki Debiutowe 1” został wyczerpany i jest zainteresowany kontynuacją tej serii.
Byłem mile zaskoczony tą wiadomością, gdyż książka, zaraz po jej ukazaniu się, została negatywnie oceniona przez pewnego czołowego trenera Młodzieżowej Akademii Szachowej PZSzach.
Niedawno odbyła się na blogu też dyskusja o monografiach debiutowych. Przyczyną jej była publikacja pewnego „eksperta szachowego”: Link.
Wcześniej na blogu wielokrotnie był poruszany ten temat, np. Link.
W tej kwestii otrzymuję też od czasu do czasu pytania, czy rzeczywiście jest sens kupowania książek debiutowych, kiedy w momencie ukazania się ich na rynku mogą być już niezbyt aktualne.
Na blogu pisałem już wcześniej, że monografie o otwarciach są bardzo cennym ogniwem w procesie szkolenia szachisty, gdyż w istotny sposób przyśpieszają wiedzę o różnych debiutach. Szachista otrzymuje do rąk przygotowany materiał do dalszych studiów: plany strategiczno-taktyczne w poszczególnych wariantach, ogólny wgląd na rozwój gry w danym otwarciu, analizy teoretyczne, wskazówki metodyczne, zbiór ważnych partii wzorcowych itd.
Tej wiedzy młody i mało jeszcze doświadczony zawodnik nie jest w stanie sobie sam przygotować. Książki debiutowe są również niezwykle pomocne trenerom na etapie przygotowań do zajęć szkoleniowych.
Obecnie można kupić jedną lub nawet kilka monografii na temat interesującego nas wariantu i błyskawicznie rozeznać tajemnice danego otwarcia. W krótkim czasie istnieje więc możliwość wprowadzenia nowych elementów w naszej grze.
Co robić w przypadku kilku książek na interesujący nas temat? Jak dokonać wyboru? Kierować się tytułem czy rankingiem autora (autorów)? Sam zalecam moim podopiecznym korzystanie z szerokiego zakresu informacyjnego. Każdy autor, niezależnie od kategorii, ma swoje osobiste spojrzenie na rozwój danego otwarcia, wariantu i przedstawia go na swój sposób. Warto więc poznać doświadczenia kilku teoretyków, aby potem na bazie zdobytej wiedzy wyciągnąć własne wnioski i następnie zastosować je w praktyce turniejowej. Im więcej ma się informacji, tym łatwiej potem jest znajdować plany w czasie gry!
Moja rada: kupować wszystko, co wzbogaci naszą wiedzę o interesującym nas otwarciu, wariantu itd.
Na koniec jeszcze jedna bardzo istotna uwaga. Tak jak w edukacji szkolnej mamy do czynienia z literaturą fachową na szczeblu podstawowym, średnim i wyższym, podobnie jest w szachach. Trener musi polecać więc swoim podopiecznym książki odpowiadające ich klasie sportowej.
Sam w pracy nad różnymi zagadnieniami z teorii debiutów sięgam nawet po bardzo starą literaturę, gdyż tam zawsze znajdę coś ciekawego i cennego.
Przypominam, że choć dział ten w naszym języku jest jeszcze dość skromny, to mamy wiele interesującujących pozycji. Dlatego koniecznie trzeba wspierać w tym zakresie polskie wydawnictwa, aby w ich programie były dalej monografie debiutowe.
Ostatnio wgłębiłem się w treść znakomitej książki znanego rosyjskiego teoretyka Edwarda Gufelda „Obrona królewsko–indyjska”. Kto chce zrozumieć problemy taktyczno-strategiczne tego niezwykle skomplikowanego otwarcia, powinien gruntownie ją przestudiować!
Nie ma znaczenia, jak dobrze grasz – nie możesz spodziewać się dobrych wyników, kiedy masz przegraną po debiucie.
Garri Kasparow, szachowy mistrz świata w latach 1985 – 2000
//////////////////////////////////////
Oto kolejna pouczająca miniatura ze zbiorów Henryka Buczinskiego.
Partię można obejrzeć z obszernym komentarzem mistrza w najnowszym numerze Panoramy Szachowej 1-2016.
Młodzieżowa Akademia Szachowa – szkoła z tradycjami
Agnieszka Fornal-Urban i Marek Matlak (MAT 8-2015)
„Na przestrzeni wielu lat działalności szkoły system szkolenia był nadzorowany, koordynowany i dofinansowywany ze środków publicznych. Przechodził wiele przeobrażeń i modyfikacji. Wdrażano nowe rozwiązania, które miały na celu uczynić go bardziej skutecznym. Zmiany dotyczyły nie tylko ram programowych, metodyki prowadzenia szkolenia, ale również doboru kadry trenerskiej, doboru kandydatów i selekcji zawodników. Ponadto uwzględniano trendy rozwoju sportu szachowego na świecie i dostosowywano sposób nauczania do odbiorcy w różnym wieku” …
///////////////////////////////////////////////
Akademia Młodzieżowa w Wiśle: 3-11 sierpnia 2000 (1)
Na kwietniowym zgrupowaniu w Wiśle uzgodniłem z Markiem Matlakiem, że wezmę udział w sesji jesiennej. Niespodziewanie w lipcu otrzymałem powołanie na sesję letnią. W tekście przeczytałem m.in. „Program sesji ma na celu bezpośrednie przygotowanie słuchaczy do zbliżających się mistrzostw Europy i świata juniorów. Uprasza się (zwłaszcza grupę starszą) o przygotowanie pytań i wątpliwości dotyczących zagadnień debiutowych, gdyż będzie to jednym z tematów podczas konsultacji indywidualnych”.
Program oceniłem pozytywnie i dlatego spontanicznie potwierdziłem swoje uczestnictwo w sesji, mimo że planowałem przyjazd do Polski dopiero na jesień. Teraz byłem już przekonany, że w Wiśle będzie na pewno Wojtaszek. W końcu ta sesja miała na celu bezpośrednie przygotowanie do najważniejszych imprez juniorów w tym roku.
Zastanowiło mnie jednak zdanie: „Prosimy o przygotowanie 3-4 wykładów”. Nie otrzymałem żadnej propozycji tematycznej. Pomyślałem sobie, że to będzie na pewno podobna improwizacja, jak na poprzednich sesjach. Wkrótce się przekonałem, że miałem rację.
Każdy udział w sesjach kosztował mnie dwa tygodnie urlopu wypoczynkowego, jazda samochodem w jedną stronę około 1100 km. Otrzymane honorarium pokrywało praktycznie koszty podróży. Ale to nie miało dla mnie większego znaczenia. Moim celem była chęć podzielenia się wiedzą i doświadczeniem trenerskim z polską młodzieżą!
Krótko przed rozpoczęciem sesji dowiedziałem się, że znowu nie będzie Radka Wojtaszka. W taki to sposób czołowy szkoleniowiec Polskiego Związku Szachowego Marek Matlak dał mi do zrozumienia, że nie zaakceptował mojej koncepcji opieki szkoleniowej młodzieży, która nie ma na codzień możliwości systematycznego treningu. Dla przypomnienia link.
W Wiśle czekała mnie kolejna niespodzianka. Przydzielono mi grupę najmłodszych i ulokowano w małej salce. Nie było oczywiście obiecanych zegarów. Zresztą nie było warunków do przeprowadzenia ćwiczeń praktycznych. Stoliki przylegały ściśle do siebie i na dwie osoby przypadał jeden komplet szachów. Poprosiłem Matlaka o większą salę. Tłumaczył się, że nie otrzymał do dyspozycji innych pomieszczeń. Była to nieprawda. Potem miałem okazję obejrzeć ośrodek, w którym mieszkaliśmy, i było tam kilka wolnych sal, w których można było przeprowadzić bez problemu odpowiedni trening.
cdn
Nie ma znaczenia, jak dobrze grasz – nie możesz spodziewać się dobrych wyników, kiedy masz przegraną po debiucie.
Garri Kasparow, szachowy mistrz świata w latach 1985 – 2000
//////////////////////////////////////
W odcinku 16 przedstawiłem ważny – pod względem teorii debiutów – pojedynek Wei-Navara, który obszernie skomentowałem w piśmie Panorama Szachowa 1-2016.
We wczorajszej rundzie turnieju kandydatów byliśmy świadkami również bardzo cennej teoretycznie w tym wariancie partii Caruana-Nakamura, w której białe zastosowały energiczny plan ataku.
Grę Fabiano Caruanę miałem możliwość kilkakrotnie obserwować w trakcie turnieju w Dortmundzie i jego wypowiedzi dla miejscowej prasy. Pisałem o nim też wiele razy na blogu. np.
Inaczej postępują szachiści z ambicjami sportowymi, np. Fabiano Caruana postawił wszystko w kierunku własnej kariery szachowej i konsekwentnie dąży do osiągnięcia najwyższych celów. Jego wyniki sportowe świadczą, że jest na właściwej drodze. Po niedawnym zwycięstwie w superturnieju w Dortmundzie udzielił kilka wywiadów, w których dobitnie podkreślił istotę intensywnego treningu przed każdym turniejem oraz wielką rolę jego osobistego trenera Władimira Czuczełowa. Pracują razem od 2010 i od 2012 trener towarzyszy mu w każdym silnym turnieju.
Władimir Czuczełow był także w Dortmundze i pomagał swojemu podopiecznemu w solidnym przygotowaniu się do każdej partii. Fabiano (rocznik 1992) w porównaniu z Radosławem (rocznik 1987) zainwestował w swoją karierę sportową i korzyści tego są widoczne. Oprócz światowych sukcesów turniejowych, młody arcymistrz rozgrywa świetne partie i wnosi nowe idee w teorii debiutów. Po zwycięstwie w Dortmundzie znalazł się jako trzeci szachista świata w klubie 2800.
Jednym słowem jest to przykład godny do naśladowania!
Zobaczymy jak dalej potoczą się losy turnieju kandydatów i czy Fabiano Caruana spełni oczekiwania swych fanów!












