Goldchess – najlepsze na świecie turnieje online.
W Nowy Rok Win Faster
2 stycznia Top Daily i Free Daily
Łączna pula nagród $1220
Zagraj i wygraj!
Zapraszamy
Goldchess – najlepsze na świecie turnieje online.
W Nowy Rok Win Faster
2 stycznia Top Daily i Free Daily
Łączna pula nagród $1220
Zagraj i wygraj!
Zapraszamy
Wojciech Borakiewicz
11 grudnia 2020 | 20:03
(foto: szachy w Polsce)
Najlepsza bydgoska szachistka, Małgorzata Wiese-Jóźwiak, pokonała właśnie samą Gaprindaszwili. Stało się to w 1984 roku, podczas turnieju w Tbilisi w roku 1984. I był to jeden z jej największych sukcesów indywidualnych. Gaprindaszwili została w 1961 roku, jako 20-latka, mistrzynią świata kobiet i przez 16 lat broniła z powodzeniem tytułu.
Największy triumf drużynowy bydgoszczanka osiągnęła na olimpiadzie szachowej. Kilka dni temu minęła 40. rocznica tego wydarzenia. Polska drużyna kobieca, grająca w składzie: Hanna Ereńska-Radzewska, Grażyna Szmacińska, Małgorzata Wiese, Agnieszka Brustman, zdobyła brązowy medal.
– Powołałem Małgosię do reprezentacji. Nie zawiodła mnie. Została wystawiona na trzecią szachownicę, ale grała większość partii na drugiej. Uzyskała doskonały wynik 6,5 punktu z 11 pojedynków i przyczyniła się tym samym do zdobycia przez naszą drużynę pierwszego w historii kobiet brązowego medalu – wspomina trener Jerzy Konikowski w jednej z książek.
Małgorzata Wiese-Jóźwiak w partii treningowej z trenerem Jerzym Konikowskim.
Najlepsi Polacy:
19. Jan Krzysztof Duda 2743
37. Radosław Wojtaszek 2705
Wśród kobiet Monika Soćko zajmuje 45 miejsce (2421).
Szymon Gumularz jest na 35 pozycji z 2516 punktami na liście juniorów. Wśród juniorek najlepszą Polką jest Alicja Śliwicka (2333), która zajmuje 14 miejsce.
Dokładne informacje
Czołówka mężczyzn
Czołówka kobiet
Czołówka juniorów
Czołówka juniorek
Nieudany występ naszych zawodniczek na turnieju strefowym w węgierskim Zalaegerszeg 1979 uświadomił mnie, że trzeba dokonać korekty podstawowego składu kadry kobiet. Pozycje Hanny Ereńskiej-Radzewskiej, Grażyny Szmacińskiej oraz Małgorzaty Wiese były pewne. Natomiast nie widziałem już miejsca w drużynie olimpijskiej dla Anny Jurczyńskiej (rocznik 1926).
Padło pytanie: kto ma ją zastąpić?
W grę wchodziła doświadczona Bożena Pytel (r.1945). Mistrzyni Polski 1970 i dwukrotna brązowa medalistka (Istebna 1976 oraz Piotrków Trybunalski 1979).
Jednakże największe szanse dawałem juniorce Bożenie Sikorze (r.1960).
Dotychczasowe znaczące wyniki:
Mistrzostwa kobiet
Wrocław 1975, VIII miejsce
Istebna 1976, IV miejsce
Elbląg 1978, XIII miejsce
Piotrków Trybunalski 1979, IV miejsce
Mistrzostwa Europy juniorek do lat 20
Nowy Sad 1977, złoty medal
Kikinda 1978, IX miejsce
Kierownik wyszkolenia PZSzach Zbigniew Czajka zareklamował utalentowaną juniorkę Agnieszkę Brustman. Skontaktowałem się z jej ojcem Janem, który m.in. trenował córkę. Poinformował mnie, że szkoli Agnieszkę w zakresie końcówek oraz analizuje z nią ciekawe partie arcymistrzów. Nie zajmuje się natomiast debiutami.
W trakcie spotkań w Warszawie z Agnieszką zwróciłem uwagę na istotę przygotowania repertuaru debiutowego. Pożyczyłem jej nawet moje notatki debiutowe. Jednocześnie powołałem ją na obóz szkoleniowy do Zakopanego.
Na wycieczce w czasie zgrupowania kadry kobiet i juniorek w Zakopanem (15-30 czerwca 1979 roku). Od lewej strony: Szmacińska, Pinkas (trener), Konikowski (trener). Drugi rząd: H.Jagodzińska, Sosnowska, Brustman. Trzeci rząd: Maziarka, Grabczyńska i Czajka (kierownik zgrupowania).
cdn
Dział: dwuchodówki (arbiter Eugeniusz Iwanow)
Udział wzięło 35 zadań 9 autorów.
Medalowe miejsca
I miejsce: L.Szwedowski, Ostrołęka 161 punktów
II miejsce: P.Ruszczyński. Warszawa 28 punktów
III miejsce: J.Konikowski, Kraków 17 punktów.
Poniższe dwa zadania zostały sklasyfikowane w rywalizacji (z mojego archiwum).
Znany teoretyk teorii debiutów z Moskwy Bukajew Jurij Wjaczesławowicz (Букаев Юрий Вячеславович) przysłał interesujący materiał dotyczący teorii gambitu Jeromiego w partii włoskiej:
Thank you very much for your noble works! Once again, thank you for our chess link exchange in 2013 („Bruno’s Chess Problem…”). I would like to ask you to up-date your information for your readers: your nice page
( https://blog.konikowski.net/2016/10/27/jerome-gambit/ )
has a link to GM Jonathan Speelman’s article. I don’t know, do you agree with his article in all aspects. But my recent (November, 17, 2020) article
(http://jeromegambit.blogspot.com/2020/11/jg-new-in-its-opening-theory-in-its.html)
on Rick Kennedy’s blog shows the important theoretical mistake of Mr.Speelman’s article. So could you inform, please, readers of your site about this my article on Rick’s blog?
If you want, Bruno Berenguer can up-date description of your site.
I wish you a strong health these epidemically heavy months and all the best in the New Year!
Yours sincerely,
Yury V. Bukayev (istinayubukayev@yandex.ru), helper
(http://chessproblem.my-free-ames.com/chess/games/Contact.php)
of director (Bruno Berenguer, France), author of discoveries in chess theory and of two books with scientific discoveries
///////////////////////////////
Dziękuję i zapraszam wszystkich sympatyków taktyki szachowej do dalszych badań tego ostrego gambitu!
W 1981 roku grałem w turnieju mistrzowskim w ramach międzynarodowego festiwalu w Dortmundzie. Zająłem drugie miejsce z 7 punktami z 11 partii. Ósmy był Juergen Boehm, który był określany wtedy jako duży talent i nadzieja szachów dortmundzkich. W bezpośrednim pojedynku pokonałem Juergena.
Rok później spotkaliśmy się znowu w trakcie meczu Hansa Dortmund – SF Dortmund Brackel. Stawką rywalizacji był awans do III ligi. Mecz przegraliśmy, ale ja pokonałem Boehma w ciekawej partii, którą niżej demonstruję.
Później Juergen zrezygnował, z powodów rodzinnych i zawodowych, z czynnej gry i zajął się organizacją imprez. Od kilku lat namawiał mnie do wzięcia udziału w noworocznym turnieju błyskawicznym. Umówiliśmy się, że zagram w 2019 r. Niestety tragiczne wydarzenie latem minionego roku uniemożliwiło mi zrealizowanie tego planu.
Mianowicie Juergen wybrał się ze starszym bratem (także szachistą) na górską wędrówkę. W pewnym momencie bracia się rozdzielili i Juergen nie wrócił do hotelu. Tydzień później znaleziono go martwego w lesie. Przyczyny śmierci nie podano.
Właściwie część 6 miała być zakończeniem relacji o sukcesie na Malcie 1980. Jednakże ostatni odcinek 7, opracowany przez EDITORA, spowodował dalsze zainteresowanie tematem.
Kolega, uczestnik dyskusji o ustalaniu składu drużyny olimpijskiej w trakcie zebrania zarządu Polskiego Związku Szachowego, napisał na messengerze:
Wybór był właściwy. W 1980 roku poprowadzileś Panie do zdobycia brązowego medalu na Malcie.Tyle lat minęło, a ten sukces nadal jest jednym z nielicznych.
Inny kolega, który znał detale zatwierdzenia Agnieszki Brustman do ekipy na Maltę w rozmowie telefonicznej powiedział:
„Agnieszka w ogóle nie wspomniała o tobie, a przecież praktycznie tylko tobie zawdzięczała ten wyjazd …”.
O tym wydarzeniu pisałem kilkakrotnie w różnych publikacjach, np. tutaj.
Jak i dlaczego 18-letnia Agnieszka Brustman trafiła do reprezentacji kobiet?
Sięgnę po moje wspomnienia. Od pewnego czasu pracuję nad książką o mojej działalności na rzecz polskich szachów i materiały pochodzą z mojego archiwum.
Jak już relacjonowałem w wpisie 1 czerwca 1978 roku objąłem stanowisko trenera kadry. Zarząd PZSzach określił mój zakres pracy m.in.: szkolenie kobiet i młodzieży (juniorzy i juniorki), organizacja różnych zgrupowań pod kątem szkolenia, opracowywanie materiałów szkoleniowych itd.
Z seniorami, nie czyniących od lat większych postępów sportowych, był plan zorganizowania jakiś spotkań szkoleniowych z arcymistrzami, najlepiej z ZSRR. W przeszłości było takie zgrupowanie ze znanym węgierskim GM Andorem Lilienthalem, o czym już pisałem: link.
cdn
Na turniej strefowy do Zalaegerszeg pojechała czwórka najlepszych naszych zawodniczek. Nasze mistrzynie w zasadzie nie liczyły się w konkurencji indywidualnej, ale po ostatniej olimpiadzie w Buenos Aires 1978 (5 miejsce!) liczyliśmy na jakąś niespodziankę. Niestety „cudu” nie było.
Każda zawodniczka miała swojego trenera. Ja zajmowałem się Anną Jurczyńską. W trakcie naszych spotkań w Krakowie szlifowaliśmy repertuar debiutowy, który odpowiednio wzmocniliśmy dodatkowymi wariantami. Wydawało mi się, że moja podopieczna jest dobrze przygotowana do tego ważnego turnieju. Na olimpiadzie w Buenos Aires zdobyła 7.5 z 10 partii, co było trzecim indywidualnym wynikiem na III szachownicy.
Niestety w Zalaegerszeg nie trafiła z formą. W kilku partiach zmieniała (albo myliła) warianty, co ilustruję w grze z Baumstark. Podobnie stało się z Nutu. Ostatecznie partia została odłożona w trudnej sytuacji. W trakcie naszej kilkugodzinnej analizie znaleźliśmy pewną drogę z szansami na ratunek. Jurczyńska postanowiła w dogrywce jednak „wzmocnić wariant” i zagrała po swojemu, co szybko zakończyło się katastrofą.
Poniższe sprawozdanie ukazało się w miesięczniu „Szachy” 8-1979.

Ta partia miała decydujące znaczenie, o czym wspomniałem w sprawozdaniu.