Jerzy Konikowski - wpisy autora

gru
26

To jest angielska wersja książki 1.e4 siegt!

Winning with 1.e4
Jerzy Konikowski i Uwe Bekemann
Joachim Beyer Verlag 2021
256 stron
ISBN 978-3-95920-989-2

gru
25

W okresie 7-9.12.2020 odbyły się europejskie eliminacje do Mistrzostw Świata Juniorów Online. Polskę reprezentowało 17 zawodników.

Do finałowego turnieju, który odbył się w dniach 19-23.12.2020, zakwalifikowali się z Polski: dwie juniorki i dwóch juniorów.

Miejsca naszej ekipy:

4 miejsce: Jakub Seemann
5-8 miejsce: Wiktoria Śmietańska oraz Martyna Startosta
9-16: Jan Klimkowski

Wszystkie wyniki

Strona turnieju

 

gru
25

W dniach 19-22 grudnia odbył się Klubowy Puchar Europy Kobiet Online.

W zawodach startowały 42 drużyny.

Polska drużyna w składzie:

Jolanta Zawadzka
Alicja Śliwicka
Anna Kubicka
Julia Antolak
Klaudia KUbon

zajęła czwarte miejsce.

Obszerne wyniki

 

 

gru
23

Pismo, które jest organem  Niemieckiego Związku Gry Korespondencyjnej, zawiera wiele informacji o turniejach drogą pocztową oraz emailową, uzupełnione jest także ciekawymi partiami oraz tematycznymi artykułami.

Z „Fernschachpost” współpracuję  od 2008 roku i głównie zajmuję się teorią debiutów. W swoich artykułach staram się zwracać uwagę na ciekawe idee i zachęcić do dalszej pracy badawczej nad poszczególnymi zagadnieniami. Bardzo często na bazie moich przemyśleń organizuje się turnieje tematyczne, które w istotny sposób wzbogacają wiedzę o różnych wariantach.

W tym numerze przedstawiłem w ogólnych zarysach atak czterech pionków w obronie królewsko-indyjskiej po 1.d4 Sf6 2.c4 g6 3.Sc3 Gg7 4.e4 d6 5.f4 itd. 

 

gru
22

Kontynuacja odcinka 92

W dniach 29.03.1978 – 1.4.1978 planowany był w Elblągu mecz barażowy o tytuł mistrzyni Polski pomiędzy Anną Jurczyńską (KKSz Hutnik Kraków) i Małgorzatą Wiese (KS Formet Bydgoszcz). Stawką pojedynku był nie tylko zaszczytny tytuł najlepszej szachistki kraju, ale także awans do ekipy olimpijskiej i start w turnieju strefowym.

Byłem w tym czasie członkiem KKSz Hutnik Kraków i prowadziłem zajęcia z juniorami. Prezes klubu Jerzy Krzyworzeka zwrócił się do mnie z propozycją podjęcia się roli trenera p. Anny. Miałem najpierw przygotować zawodniczkę do meczu i potem jechać z nią do Elbląga.

Z treningiem nie było żadnych problemów. Spotykaliśmy się przez miesiąc dwa razy w tygodniu. Miałem mały zbiór partii Małgorzaty Wiese i to było bardzo przydatne w przygotowaniach. Wiedziałem, że gra dobrze taktycznie. Określiłem więc strategię gry: grać pozycyjnie i unikać ostrej gry. W tym celu zaproponowałem pewien zestaw wariantów, który został przez Annę Jurczyńską przyjęty. W ciągu wielu godzin naszych spotkań ćwiczyliśmy te właśnie otwarcia.

Do Elbląga pojechaliśmy w trójkę: Anna Jurczyńska, Stanisław Porębski i ja. Moim zadaniem było przygotowanie zawodniczki do każdej partii, natomiast Porębski miał dbać o dobre samopoczucie naszej podopiecznej w czasie meczu.

Małgorzata Wiese zjawiła się w Elblągu z ojcem i trenerem mistrzem Julianem Gralką.

Anna Jurczyńska grała zgodnie z planem i mecz wygrała w stosunku 2.5-1.5.

Na zakończenie imprezy zjawił się ówczesny sekretarz generalny Polskiego Związku Szachowego Jan Eberle. Niespodziewanie zaproponował mi posadę trenera kadry narodowej. Było to akurat 1 kwietnia i z początku propozycję tę przyjąłem jako żart. Tym bardziej, że tę funkcję pełnił wówczas były mistrz Polski Krzysztof Pytel. Moje zdziwienie przerwał Eberle lakonicznym stwierdzeniem: „My potrzebujemy trenera, nie zawodnika. Rozwiązaliśmy umowę z Pytlem i mam nadzieję, że sprawdzisz się na tym stanowisku”.

Spontanicznie wyraziłem zgodę. Ale dopiero po powrocie do Krakowa uświadomiłem sobie ryzyko, jakiego się podjąłem. Pracowałem wtedy w kombinacie metalurgicznym w Nowej Hucie. Miałem ciekawą i dobrze płatną posadę. Dodatkowo byłem zaangażowany jako szkoleniowiec w Częstochowie. A praca w sporcie to często balansowanie na linie i nigdy niewiadomo jaki los może spotkać trenera. Na ten aspekt zwracał mi uwagę kolega klubowy Jerzy Kostro, do którego zwróciłem się o radę.

Mimo różnych wątpliwości potwierdziłem w końcu gotowość podjęcia się tej funkcji!

Moja kandydatura została ostatecznie zaakceptowana przez zarząd PZSzach. Dnia 1 czerwca 1978 roku zostałem pracownikiem Polskiej Federacji Sportu w Warszawie z oddelegowaniem do pracy w Polskim Związku Szachowym.

Poniższe sprawozdanie zostało opublikowane w miesięczniku Szachy (6-1978).

 

gru
22

IM FARKAS, Tibor (SRB) made 3 games analysis and had choosen 10 combinations in the FS Dec events, (Attached two pgn files).

************************

We have finished on 15 Dec the First Saturday December events.

There was an IM group with 10 participants and Nadassy group with 10 participants.

The link to the IM-section

The link to the Nadassy group

FM KARACSONYI, Gellert, first IM-norm

WFM GAÁL, Zsóka (HUN), 2nd WIM norm

Chess tournaments in this area:

25 Jan 3 Febr, VEZERKEPZO – GM-IM-Nadassy closed Budapest, Org: IGM CZEBE, Attila, e-mail: attila.czebe@yahoo.com, whatsapp: +36-30-7152053

6-16 Febr First Saturday,(Whatsapp: +36-30-230-1914),

Internet

27 Febr – 5 March Capelle la Grande Open, France (prize found 12 k €, first prize 2 k €)

6-16 March First Saturday,

3-13 April FS,

1-11 May FS

gru
21

(zdjęcie z Internetu)

gru
20

Wiem że jestem daleko
Za górami nad rzeką
Której nazwa jest w obcym słowniku

Oto przyszły już Święta
W których człowiek pamięta
Słowa życzeń w ojczystym języku

I symbolem z daleka
Chociaż wiem nikt nie czeka
Chcę dołączyć do waszej wieczerzy

Gdzie kolędę się nuci
I gdzie nikt się nie smuci
Gdzie opłatek na stole już leży

Śle życzenia za góry
Lotem ptaków przez chmury
Niech nad ziemią zatoczą się kołem

Niech tradycja w dal leci
Gdy się gwiazda zaświeci
Tam gdzie puste jest miejsce za stołem

Gdy się rodzi Dziecina
By zgładziła się wina
W imię dobra pokoju miłości

Życzę z serca całego
Wszystkiego najlepszego
W imię Boże niech pokój zagości

Agata Kalinowska-Bouvy (Francja)

gru
17

Po ukazaniu się wpisu kilka osób zwróciło się do mnie z prośbą o podanie więcej informacji o Witoldzie Bieleckim z Wrocławia.

Moje wspomnienia

Szachy w Polsce

Witolda Bieleckiego znałem od dawna. Przez kilka lat współpracowaliśmy razem z pismem poświęconym grze korespondencyjnej „Fernschach”. Często spotykaliśmy się w wydawnictwie „Manfred Gluth Verlag” w Loebau. Tam też poznałem jego syna Roberta, który był odpowiedzialny za stronę techniczną miesięcznika.

Okładka pisma „Fernachach International” przedstawia spotkanie robocze w wydawnictwie Manfreda Glutha (siedzi przy szachownicy). Stoją od lewej: Jerzy Konikowski, Witold Bielecki i Robert Bielecki.

gru
16

Kontynuacja odcinka 73

Z Kazimierzem Marcinkowskim spotkałem się po raz pierwszy przy szachownicy 6 grudnia 1962 roku w  Białymstoku w trakcie eliminacji do gry w I-lidze.

Miałem wtedy V kategorię i to był mój pierwszy ważny turniej ogólnopolski. Mój przeciwnik miał I kategorię i był aktualnym wicemistrzem Polski juniorów.

Wielkich szans zatem nie miałem, choć stawiłem duży opór i w pewnym momencie stanąłem nawet lepiej. Jednakże końcową fazę partii grałem niedokładnie i w niedoczasie podstawiłem mata.

Mój występ w Białymstoku był w sumie udany. Na szachownicy juniora uzyskałem 3 punkty z 5 partii i za to przyznano mi III kategorię.

Później graliśmy ze sobą kilka partii w różnych imprezach, które wygrałem. Przedstawiony pojedynek miał miejsce na festiwalu w Augustowie (31.07.-12.08. 1972). Grałem na I szachownicy w drużynie Hutnika Nowa Huta i uzyskałem 6.5 z 10 partii. Zajęliśmy 8 miejsce na 44 zespołów. Graliśmy w rezerwowym składzie: Konikowski, Gąsiorowski, Lesiak i Maczek.

Lepiej nam poszło w błyskawicznym turnieju: 1.Anilana Łódź 77.5, 2.Zeleznicar Indija (Jugosławia) 76 i 3.Hutnik Nowa Huta 75 punktów.