sie
01

Sz W-wa Klub 001

(Autor wspomnień z lewej strony)

Biografia szachowego samouka:

Urodziłem się na kresach (wówczas) zachodnich, tuż nad rzeczułką Pyszną i tuż przed samiutką wojną. A na Prośnie dla przypomnienia leżała granica.  Naszych dobrych sąsiadów – od pokoleń rodzina tam na saksy jeździła – licho podkusiło i pierwsze bomby drugiej wojny światowej zwalili na moją biedną grzywkę, ozdobę gołej jeszcze główki… Czarne Krzyże jeszcze przed wojną sfajdały moją ojcowiznę, a ja z przejęcia sfajdałem się w pieluchy. Mam porwała mnie w ramiona i na bosych nosagach przed Sztukasami uciekła. I mnie nie poroniła, ani mnie nie uroniła.

Bardzo wcześnie nauczyłem się czytać (obie moje babcie nie umiały pisać), bo w naszym podwórku mieszkała nauczycielka od tajnych kompletów. Gdy kończyły się te komplety, to ja stawałem się widomym znakiem postępu.

Podobnie wcześnie grać zacząłęm w szachy. Kątem w podwórku rezydował niemowa, który mnie uczył grać w szachy, a których ja jeszcze na oczy nie widziałem. W dniu Wyzwolenia ten niemowa zarzucił plecak na ramię, donośnym głosem powiedział „Zostańcie z Bogiem” a do mnie czystą polszczyzną dodał: „Amici sumus”.

Po drugiej stronie rogatki, na skaraju parku (który za Niemców nazywał się „Nur fur Deutsche”, znajdowała się stara cerkiew,  Tam po wojnie urządzono dom kultury. Sala widowiskowa dla gościnnie tutaj występujących artystów na parterze i świetlica na piętrze dla miejscowych szachistów. Jakie tam piętro… Był to pozoim chóru w tej świątyni, przerzucono stropy od ściany do ściany i w ten oto sposób powstała świetlica. Sekcją szachową dowodził tam red. Eugeniusz Cielecki, a stroną muzyczną kierownik tego DK Józef Jaskulski. I tym sposobem los szachistów harmonijnie współgrał z losem muzyków, a na odwrót nie bardzo, bo jakże tu dmuchać w drugą stronę.

Szachom zostałem wierny przez całe życie… Jak zostałem mistrzem mojego miasteczka, to wojsko mnie wybrało jako kandydata na mistrza. Grywałem jako reprezentant pułku od Kostrzynia i Słubic aż po Komorów, a nakońcu wylądowałem w Komendzie Garnizonu, wśród kolegów – elewów z mojego rocznika. Mistrzem tam nie mogłem zostać, więc nad ranem puścili mnie wolno.

Po wojsku z biegiem Nysy i Odry docelowo wylądowałem na pochylni w Szczecinie, uprzednio jednak zdobyłem tytuł mistzra Gryfii. W wolnych chwilach potykałem się na szachownicy w klubie PTTK przy Placu Lotników czy nawet Grunwaldzkim. Przegrałem tam partię sromotnie (pół wieku temu) i na pocieszenie usłyszałem: z byle kim Pan nie przegrał. Profesor Laure jestem. Pewnie uczył się Pan z moich książek. Jak nie upaść na kolana przed takim Partnerem, prawdziwym mistrzem przecież.

I tak już mi szło (albo raczej nie szło) od mistrza do mistrza. Mistrz Makarczyk z Łodzi, Mistrz Plater z Warszawy, Mistrz Śliwa z Krakowa… A  nie chwalący się pobiła mnie także niejedna Mistrzyni  (Pani Brustman i Pani Ereńska…).
I Ostrzyli sobie na mnie zęby i pióra redaktorzy Czesław Krulisch i  Jacek Żemantowski, a w memoriale Gawlikowskiego (w części dla amatorów) miałem pewne miejsce pod koniec drugiej setki. Tam toczyłem boje z przyszłym Mistrzem Europy (gdy ledwie swoją obecność nad stołem swoją grzywką zaznaczał). W pierwszym roku jego startów pewnie wygrałem (tylko z nim), w drugim roku z trudem zremisowałem a w trzecim roku sromotnie przegrałem. Tata przyszłego mistrza – a mój znajomy z PZSzach nie mógł wyjść z podziwu. A to właśnie ja odkryłem przyszłego mistrza. I na tym moja droga odkrywcy na 64 polach się zakończyłą. Trochę wyżej poszedłem w szachach zaocznych, ale to już jest całkiem inna historia.

Adam Frysiak

lip
31

W pierwszej setce jest nadal trzech Polaków!

25. Radosław Wojtaszek 2733
56. Kacper Piorun 2681
61. Jan Krzysztof Duda 2675

Wśród kobiet Monika Soćko zajmuje  29-tą pozycję (2454).

Jan Krzysztof Duda jest trzeci na liście juniorów z 2675 pkt. Wśród juniorek najlepszą Polką jest Oliwia Kiołbasa, która z 2319 punktami zajmuje 24 miejsce.

Dokładne informacje

Czołówka mężczyzn
Czołówka kobiet
Czołówka juniorów
Czołówka juniorek

Lista polskich zawodników
Lista polskich zawodniczek

Informacja na ChessBase News

lip
31

Download

Krótki, 7-minutowy horror w j.angielskim z motywem szachowym:

https://www.youtube.com/watch?v=xQq5Qa1f80g&index=31&list=PL91FCC01446C42E88

Warto przeglądać różne, na pozór nie szachowe filmy na YouTube, nawet takie krótkie – produkcje niszowe, bo można niespodziewanie odnaleźć w nich elementy szachowe.

Krzysztof Kledzik

lip
31

Gość napisał: Kto odpowiada za podział środków PZSzach dla juniorek oraz juniorów i gdzie jest to publikowane?

Zasiągnąłem informacji w tej kwestii u kilku osób w kraju. Okazuje się, że to jest przede wszystkim w gestii trenera koordynatora Młodzieżowej Akademii Szachowej Marka Matlaka. To on sporządza takie osobowe wykazy i składa oficjalne wnioski do Ministerstwa Sportu.

Podobno te zawodniczki i zawodnicy, których ekstra trenuje sam Marek Matlak znajdują się na tych listach. Czyli trener bierze oficjalną pensję z Polskiego Związku Szachowego i dodatkowo dorabia sobie prywatnymi lekcjami. Zainteresowanie jego treningami jest rzekomo bardzo wielkie. Każdy chce być szkolony przez znakomitego trenera i mieć potem plusy, np. przy powoływaniu na różnego rodzaju imprezy międzynarodowe itd.

Podkreślam, że tę wiedzę posiadam od wielu osób z Polski! 

Załączam wycinek wywiadu Pawła Dudzińskiego z Danielem Sadzikowskim „Za słaby do Akademii, wystarczająco dobry do kadry?!” w piśmie Mat (4-2016).

Nasz utalentowany zawodnik młodego pokolenia musiał czekać kilka miesięcy na odpowiedź Marka Matlaka, niezwykle zapracowanego trenera koordynatora MAS.

S1 (Kopie)

A może Daniel Sadzikowski powinien już dawno pomyśleć o osobnych zajęciach z Markiem Matlakiem i wtedy problem ten nie istniałby?

Przy tej okazji przypomiała mi się wypowiedź Jacka Bielczyka w tekście „Niechciana gorzka prawda” (Szachy-Chess 2002):

„Dobrze oceniłeś Marka Matlaka, i to cieszy, choć oczywiście może niektórych (dla mnie to nieistotne, jeśli zainteresowani się z tym godzą) irytować fakt trenowania jednocześnie konkurentów i konkurentek, zwłaszcza, że przychodzi mu często, np. w wypadku indywidualnych mistrzostw kraju czy lig, przygotowywać materiały na zawodnika, którego trenuje indywidualnie” …

Od publikacji tego artykułu minęło już prawie 15 lat i problem nadal istnieje…!

 

lip
31

Z

Witam serdecznie,

Prowadzę sklep szachowy, gdzie przede wszystkim oferuję Szachistom zegary, szachy i wszystko to co jest niezbędne do gry w szachy. Byłbym zaszczycony, gdyby mógł Pan dodać na swoim blogu link do mojego sklepu, tym bardziej że wychowałem się na Pana książkach i artykułach w czasopismach szachowych a dodatkowo pochodzę z Bydgoszczy.

Z szachowymi pozdrowieniami
Rafał Lewandowski

www.zegaryszachowe.pl 

biuro@zegaryszachowe.pl |  +48 577993668|

 

 

lip
30

Kontynuacja odcinka 3

Barbara Szumiło (Czarni Rzeszów) przyszła żona znanego publicysty oraz redaktora pisma Szachy/Chess Piotra Kaczorowskiego.

Zdjęcie wykonała Maria Moldenhauer (ze zbiorów Eugeniusza Iwanowa).

lip
30

[kontynuacja https://blog.konikowski.net/2016/07/25/mistrz-europy-gra-z-warszawie/]

„Paweł Suwarski: Nie wchodząc w temat bloga J.K. to odkąd miałem okazję być jednym z organizatorów, mniej ważnym, ale zawsze, Olimpiady Niewidomych i Słabowidzących w Zakopanem w roku 2000 i współpracując z osobą niewidomą przy tworzeniu biuletynu turniejowego uważam za bzdurę łącznie zawodów niewidomych i słabowidzących. To powinny być dwa oddzielne turnieje, chyba, że słabowidzący widzi dużo mniej na oba oczy niż na jedno oko moja mama odkąd rozerwała i odkleiła jej się siatkówka, czyli np. widzi, że ktoś stoi, ale kto to już raczej nie rozpozna. I to jest nadal nieporównywalne z niewidomą całkowicie.

Osoba, która jest w stanie normalnie zobaczyć szachownice i figurki bez względu na rodzaj choroby oczu nie powinna rywalizować z niewidomymi″.

zr https://www.facebook.com/warakomskiofficial/

lip
30

„Jestem w szoku czytając relację pani Katarzyny Szczurek z MEJ. To bardzo dobrze, że wreszcie prawda ujrzała światło dzienne o trenerach i kierownictwie polskiej ekipy. Ciekawe czy po tym skandalu prezes wyciągnie wreszcie konsekwencje do tych osób, które etatowo wyjeżdżają na tego typu imprezy i o których ciągle słyszymy negatywne opinie.

(…) Kto doprowadził do takiego bagna w PZSzach?” komentarze z https://blog.konikowski.net/2013/10/08/mistrzostwa-europy-juniorow-2/

[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikacje tutaj logotypu PZSzach]

[tu znajdowało się zdjęcie z facebook’a PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj rzeczonego zdjęcia PZSzach]

lip
30

Wojtaszek o szachistach „Na pewno jest inteligentny, na pewno był dobry z matematyki (…). Nigdy nie miałem problemu z matematyką, ale na maturze zdawałem historię. Znam szachistów szalenie inteligentnych i mało inteligentnych, mądrych i głupich, wykształconych i niewykształconych. Nie uważam się za przesadnie bystrego, ale nie uważam też za głupiego”

zr http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53668,20288794,na-najlepszych-szachistow-czekaja-pieniadze-i-prestiz-szachistki.html;

„Nie miałem talentu do szachów, ale miałem talent do pracy. Gdy zaczynałem to internet dopiero wchodził. Szybko zrozumiałem bo już w gimnazjum, że szachy to mój sposób na życie. Skończyłem studia, licencjat. Nie było opcji, abym miał problemy w szkole. Szachiści nie mają problemów w szkole. Pasek miałem często. Maturę zdałem spokojnie”

zr http://audycje.tokfm.pl/odcinek/Opowiada-arcymistrz-szachowy-Polski-Radoslaw-Wojtaszek/38684

„W 2012 roku w międzynarodowych badaniach PIRLS i TIMSS, sprawdzających głównie kompetencje matematyczne i znajomość zagadnień z zakresu nauk przyrodniczych dziesięciolatków, polscy uczniowie wypadli najgorzej w Europie. Celem projektu Polskiego Związku Szachowego jest zwiększenie umiejętności matematycznych polskich uczniów. Szczególnie w zakresie logiki, orientacji przestrzennej, myślenia analitycznego, rozwiązywania problemów oraz kształtowanie ważnych cech osobowości; jak odpowiedzialność, koncentracja, intuicja”

zr http://www.szachywszkole.pl/

Tymczasem The Telegraph oraz The Education Endowment Foundation – „Playing chess doesn’t make your children any smarter, study finds.

(…) Sir Kevan Collins, chief executive of the Education Endowment Foundation, the charity which carried out the report, said: „It’s surprising to find that the link between chess and maths results is not as strong as we might like it to be. But the school curriculum is not just about attainment. Whilst schools should be cautious about introducing chess as a means to raise attainment, they should absolutely not be discouraged from ensuring it’s offered to pupils as part of an enriched curriculum. Teach chess for its own sake – for its intrinsic value and the enjoyment pupils gain from it”

zr http://www.telegraph.co.uk/education/2016/07/12/playing-chess-doesnt-make-your-children-any-smarter-study-finds/;

„There is no evidence that the intervention had a positive impact on mathematics attainment for the children in the trial, as measured by Key Stage 2 scores one year after the intervention ended. The same is true for science and reading. There is no evidence that the intervention had a positive impact on mathematics attainment for the children in the trial, as measured by Key Stage 2 scores one year after the intervention ended. The same is true for science and reading.”

zr https://educationendowmentfoundation.org.uk/evaluation/projects/chess-in-primary-schools/

lip
29

Dzisiaj miłą niespodziankę w lidze tureckiej zrobił nam Daniel Sadzikowski, który w bardzo interesującej partii pokonał legendę szachów światowych arcymistrza Wasylego Iwańczuka.

Na uwagę zasługuje świetne przygotowanie wariantu przez młodego zawodnika. Właśnie na tym polegają współczesne szachy: solidny repertuar debiutowy dopasowany do stylu gry gracza i dążenie już w początkowej fazie partii do uzyskania przewagi.

Ten pojedynek przebiegł zgodnie z sugestiami, które polecam od wielu lat jako trener moim podopiecznym: Studiujcie debiuty, a w grze środkowej i końcówkach dacie sobie na pewno radę!