Po ukazaniu się wywiadu z czołową juniorką kraju Julią Antolak
i jej wypowiedzi
nadesłano mi kilka komentarzy, który tylko jeden został opublikowany. Inne były zbyt „polemiczne” w swej treści i dlatego wolałem uniknąć ewentualnych awantur.
Krzysztof Kledzik
24 stycznia 2020 o godz. 11:04
W środowisku szachowym za mało było wizjonerów, osób o otwartym umyśle, chętnych do wprowadzania innowacyjnych zmian. A te wymagały pracy i zaangażowania. Więc łatwiej było bronić starej, skostniałej i nieefektywnej metody szkoleniowej. I to niestety mściło się przez wiele lat, a efekty są nadal widoczne. Czyli zawodniczki które indywidualnie nie liczą się w świecie, uzdolnieni i dobrze rokujący juniorzy którzy gremialnie porzucali szachy (a właściwie to nie oni porzucali, lecz zachęcano ich do takiego posunięcia), i tylko dwóch(!) arcymistrzów którzy coś znaczą w świecie. Stary, nie do ruszenia system szkoleniowy był w stanie „wyprodukować” zaledwie dwóch arcymistrzów o poziomie światowym. A właściwie to żadnego, bo prawdę mówiąc R.Wojtaszek i JKDuda są „produktami” już współczesnego systemu szkoleniowego, który zerwał z usilnie promowanymi metodami treningowymi sprzed stuleci, czyli Capablanka i inne sprawy, opisywane na tym blogu.
///////////////////
Ogólnie przypomniano, że tę formę szkolenia zaproponowałem dawno i było to już przedmiotem wielu dyskusji na blogu.
Zgadza się. Już w wywiadzie dla Panoramy Szachowej (styczeń 1999, strona 6) zwróciłem uwagę na nowe możliwości treningu szachowego drogą elektroniczną. W maju tegoż roku w trakcie spotkania z ówczesnym prezesem Polskiego Związku Szachowego Jackiem Żemantowskim wspomniałem o zaletach wirtualnego szkolenia i zaproponowałem włączenie tej nowej formy treningu do szkolenia kadry młodzieżowej.
Na mojej pierwszej sesji Akademii Młodzieżowej w Zakopanem (październik 1999) przedstawiłem grupie obecnych trenerów korzyści nowoczesnego szkolenia. Między innymi byłyby to konsultacje poprzez pocztę elektroniczną (wtedy nie było jeszcze skype!) ze słuchaczami Akademii, aby łączność pomiędzy trenerem i zawodnikiem była systematyczna, a nie ograniczała się tylko do sporadycznych spotkań na sesjach stacjonarnych. Szczególnie takie kontakty byłyby bardzo pożyteczne dla zawodników z małych ośrodków szachowych i nie mających możliwości regularnych treningów z trenerem.
Aby pokazać, jak to może funkcjonować w praktyce, zaproponowałem trening poprzez Internet juniorowi z Kwidzyna Radosławowi Wojtaszkowi. Udzielałem Radkowi bezinteresownie rady dotyczące jego repertuaru debiutowego i przygotowywałem różne materiały szkoleniowe. Ta nasza współpraca trwała w sumie cztery lata i dała znakomite efekty.
Mimo tego, moja praca nie znalazła uznania wśród osób odpowiedzialnych za szkolenie młodzieży w kraju. Wręcz przeciwnie, utrudniano pełną realizację mojej koncepcji. Dokładnie chodzi o to, że na kolejnych sesjach z moim udziałem w 2000 roku nie było Wojtaszka. Tymczasem trening wirtualny musi być połączony z bezpośrednimi spotkaniami.
Blokada trenerów MASZ wprowadzenia reform w działalności akademii została w pełni zaakceptowana przez prezesów Polskiego Związku Szachowego i osób odpowiedzialnych za szkolenie młodzieży!
Dokładny opis tych wydarzeń można znaleźć na mojej stronie:
Akademia Szachowa
Komputery w szachach
Szkolenie
Także na blogu kwestia ta była wielokrotnie dyskutowana, np. w 25-ciu odcinkach wpisów „Trening wirtualny w MASZ”. Kto jest tym zainteresowany, to zapraszam do lektury. Można z niej się dowiedzieć, kto był za reformami w naszych szachach młodzieżowych, a kto przeciw!
Od pewnego czasu pracuję nad książką, w której chcę przedstawić „Problemy szkoleniowe w polskich szachach” na bazie własnych doświadczeń. Jeden rozdział będzie poświęcony właśnie tej kwestii.
Partia na rzecz WOŚP rozegrana! pic.twitter.com/sxvPeMO5Su
— Roman Giertych (@GiertychRoman) January 28, 2020
Mamy mało książek po polsku w kwestii „Debiuty szachowe”. Dlatego od dawna mobilizuję krajowych trenerów do zajęcia się tą problematyką i następnie udostępnienie swej wiedzy naszej młodzieży.
W mojej bibliotece posiadam świetną tematyczną pracę Eduarda Gufeda.
Polecam ją tym szachistom, którzy chcą poznać w szybkim tempie ogólne zasady rozgrywania popularnej obrony królewsko-indyjskiej.
Książkę można zamówić na stronie wydawnictwa RM.
Pisałem kilkakrotnie w przeszłości, że jestem trenerem, który nie chowa do szuflady owoców swych analiz i badań nad różnymi otwarciami, lecz publikuje je w książkach lub artykułach.
Tak stało się również w odniesieniu do ostrego ataku czterech pionków w obronie królewsko-indyjskiej lub ataku trzech pionków w nowoczesnym Benoni.
Gra powstaje po posunięciach 1.d4 Sf6 2.c4 g6 3.Sc3 Gg7 4.e4 d6 5.f4 0-0 6.Sf3 c5 7.d5 e6 8.Ge2 exd5 i teraz po 9.exd5 mamy do czynienia z atakiem czterech pionków, natomiast po 9.cxd5 powstają struktury obrony nowoczesnego Benoni.
Te warianty grałem z sukcesami już jako junior. Po osiedleniu się w Niemczech omówiłem je w kilku artykułach oraz następujących książkach:
Modern Benoni – Four Pawns Attack (USA 1987)
Modernes Benoni-richig gespielt (Niemcy 1989) razem z arcymistrzem Eckhardem Schmittdielem.
W przedstawione tematycznej parti pokonałem mistrza Polski Aleksandra Sznapika.
Partia została zamieszczona w miesięczniku SZACHY (4-1979). Przy 24 posunięciu czarnych powinno być oczywiście ?? (przegrywający ruch).
Wyświetl ten post na Instagramie.
💙♟ | Fabiano Caruana – Winner of the #TataSteelChess Tournament 2020!













