Szachowa książka stulecia!
Goldchess – Droga na szczyt.
W sprzedaży w sklepie, od 29 lutego tu:
Rewers:
Goldchess Assistant
Szachowa książka stulecia!
Goldchess – Droga na szczyt.
W sprzedaży w sklepie, od 29 lutego tu:
Rewers:
Goldchess Assistant
Po wpisie Problemy szkoleniowe w polskich szachach 186 znowu odżył problem szkolenia. Mimo że wielokrotnie przedstawiałem swoje stanowiska w tej kwestii w różnych publikacjach i obszernie zająłem się tym w poradniku „Szachy dla przyszłych mistrzów”, to w dalszym ciągu otrzymuję różne zapytania i sugestie od Internautów, np. Pana ulubiony temat można przedstawić tak: „Wyższość Kursu debiutów nad Capablancą” itd.
Jestem przekonany, że ten temat będzie tak długo bieżący, dopóki nie zostanie opracowany wreszcie „Centralny system szkolenia” oraz wytyczne dla trenerów w różnych klasach treningowych. O tym pisałem niedawno w wpisie.
Przypominam, że w 2003 roku odbyła się na forum Polskiego Związku Szachowego dyskusja na temat: Akademia szachowa – unowocześniać czy nie? Już wtedy zaproponowałem ówczesnemu prezesowi PZSzach spotkanie czołowych trenerów kraju przy „okrągłym stole” w celu opracowania jednolitego planu szkolenia dla młodzieży.
Prezesowi idea ta się spodobała, ale na tym to się niestety skończyło. Grupa dyskutantów była przeciwna instruktywnym reformom i została opublikowana nawet lista oponentów tej idei. Od tego czasu minęło już 17 lat i sprawa jest nadal aktualna!
@FirouzjaAlireza wins First super-tournament @PragueChess 😊😊
…as a last minute replacement!!
Managed to beat Vidit Santosh 2-0 in the payoffs, to claim the Title.👑
Thanks to @PragueChess for the opportunity & @FIDE_chess for the support.#Chess #Firouzja #picf2020 pic.twitter.com/HAi1sldhYf— Firouzja Alireza (@FirouzjaAlireza) February 21, 2020
W dniach 14-21 lutego w Graz (Austria) odbył się otwarty turniej międzynarodowy z udziałem licznej ekipy z Polski.
Na doskonałym dziesiątym miejscu uplasował się junior Jonasz Baum.
Czołówka
Mistrzyni Polski juniorek Lidia Fentzel (wspomnienia – Jerzy Konikowski)
Pewnego razu ówczesny prezes Okręgowego Związku Szachowego w Bydgoszczy Edward Fentzel zaproponował mnie szkolenie jego córki Lidii. Zgodziłem się, ale postawiłem warunek: będę trenował według własnej koncepcji. Otrzymałem zielone światło. Dla prezesa nie była istotna metoda moich zajęć, lecz wynik na najbliższych mistrzostwach Polski juniorek do lat 20. Miałem więc tak szkolić, aby Lidia odniosła sukces.
Jak wyglądały te moje zajęcia? W tamtych czasach szkolenia indywidualne polegały przede wszystkim na zajmowaniu się końcówkami. Tak polecał genialny mistrz świata Capablanca i dlatego prowadzono przeważnie zajęcia w tym kierunku.
Ja miałem inne podejście do nauki szachów. Tłumaczyłem to na przykładzie budowy domu. Najpierw stawia się solidne fundamenty, aby dom sie nie zawalił, potem buduje się poszczególne piętra i na koniec dach. Czy ktoś wyobraża sobie odwrócenie tych czynności?
Tak powinno być w szachach. Dlatego na pierwszym miejscu postawiłem opracowanie solidnego repertuaru debiutowego. Z uwagi na mało czasu był on tematycznie dość ubogi, ale Lidia poznała najważniejsze problemy taktyczne i strategiczne granych przez siebie wariantów. W tym celu analizowaliśmy całe partie, a nie tylko fazę debiutową. Moja podopieczna poznawała różne plany gry, motywy i struktury pionkowe. To umożliwiało później w czasie partii podjęcie prawidłowych decyzji. Zajęcia z końcówkami ograniczyłem tylko do elementarnych pozycji. Na więcej nie było po prostu czasu.
Nasza wspólna praca przyniosła owoce. Lidia zdobyła dwukrotnie złoty medal na mistrzostwach Polski juniorek (1967 i 1969). Na mistrzostwach kobiet w Lublinie w 1968 roku była ósma. Moja metoda treningowala zdała egzamin!
W 1971 roku wyjechałem z Bydgoszczy do Krakowa. Lidia potem wyszła za mąż za kolegę klubowego Edwarda Turczynowicza i przestała grać aktywnie w szachy. Szkoda, gdyż to była na prawdę utalentowana szachistka z dużymi możliwościami rozwojowymi! Później Lidia zajęła się sama pracą szkoleniową. Jej córka Jolanta była w pewnym okresie czołową juniorką kraju.
Lidia Turczynowicz
Edward Turczynowicz
Jolanta Turczynowicz
Ciekawostki
„Obrona skandynawska jest lepsza od jej reputacji” (Aleksander Alechin – mistrz świata w latach 1927-1935 oraz 1937-1946).
W miesięczniku „Szachista” (3-1996) opublikowałem artykuł o gambicie skandynawskim, który wchodzi w zakres obrony skandynawskiej. W odcinku 10 została zamieszczona wcześniej tematyczna partia.
Artykuł omawia oczywiście w ogólnych zarysach gambit. Więcej informacji jest w mojej tematycznej książce.
GM David Bronstein was born on February 19, 1924.
One of the strongest players of the mid-twentieth century, he narrowly missed becoming the world champion in 1951, drawing the match with Mikhail Botvinnik 12-12 (so the title stayed with the holder).#OnThisDay #chess #History pic.twitter.com/FYsTkwAv7S
— International Chess Federation (@FIDE_chess) February 19, 2020
Jerzy Konikowski – Moje wspomnienia:
Na początku 1976 roku Polski Związek Szachowy ogłosił, po raz pierwszy w historii naszej dyscypliny, nabór na kurs trenerski II klasy. Uczestniczyć w nim mogły osoby mogące wykazać się już kilkuletnią praktykę pedagogiczną w dziedzinie szachów.
Ostatecznie w szkoleniu uczestniczyli wytypowani przez PZSzach instruktorzy szachowi, m.in. Włodzimierz Schmidt, Jan Adamski, Aleksander Sznapik, Jerzy Kostro, Krzysztof Pytel, Władysław Schinzel, Andrzej Filipowicz, Zbigniew Szymczak, Jacek Bielczyk, Henryk Dobosz, Rafał Marszałek, Janusz Szukszta, Jerzy Konikowski, Stanisław Kornasiewicz, Zbigniew Czajka, Janusz Śledziewski, Waldemar Jagodziński itd.
Pierwsza sesja odbyła się w Warszawie w dniach 6-17. IX.1976. Wykłady ogólne (np. teoria sportu, psychologia, biomechanika, fizjologia sportu, medycyna sportu) prowadzili wykładowcy Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Zajęciami szachowymi zajmowali się uczestnicy kursu.
Mój dwugodzinny wykład przedstawił zagadnienie pt. „Znaczenie kompozycji szachowej i gry korespondencyjnej w rozwoju szachisty”. Kilka lat później napisałem książkę z wykorzystaniem materiałów z tych zajęć: link.
Gościnne wykłady mieli też Stanisław Gawlikowski z historii szachów i Andrzej Szyszko-Bohusz z pedagogiki szachów.
Wielką niespodzianką dla nas była jednodniowa wizyta byłego wicemistrza świata Dawida Bronsteina. Był z żoną, która mogłaby być jego córką. Uczestnicy szkolenia zadali mu mnóstwo pytań na tematy udziału w najważniejszych imprezach z jego udziałem. Poruszano również zagadnienia szkoleniowe!
W trakcie sesji odbył się dwukołowy turniej błyskawiczny.
Końcowe wyniki:
mm Szymczak 13.5
mm J.Adamski 12.5
m Konikowski 12
m Kornasiewicz 10.5
k K.Sznapik 10.5
mm Filipowicz 9.5
k Gralka 7
m Drozd 6.5
km A.Brustman 5
k Eberle 3
Po zaliczeniu trzech sesji w latach 1976-1977 i zdaniu egzaminu końcowego otrzymałem w dniu 3 października 1977 roku dyplom trenera II klasy w szachach (Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawie. Nr dyplomu 79/77).
W 2003 roku po zdaniu egzaminu przed komisją państwową nadano mi przez Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu (31.03.2003) tytuł trenera klasy pierwszej (Nr 232/T/I/2002).
Literatura szachowa po polsku
Książka arcymistrza Davida Bronsteina, jednego z najbardziej oryginalnych i najbardziej wpływowych graczy okresu powojennego nie jest typowym samouczkiem, w którym sucho wyjaśnia się kolejno podstawy debiutu, gry środkowej i gry końcowej. Autor angażuje się w szczerą rozmowę z czytelnikiem, dyskutując z nim na temat tego, jak silni gracze dokonują wyboru swoich posunięć, oraz omawia w jej trakcie wiele interesujących tematów:
Twórczość Roberta Fischera pasjonowała mnie praktycznie od początku mojej przygody z szachami, ale jego partie miałem okazję przestudiować najpierw po rosyjsku. Nie było bowiem biografii po polsku.
Tę lukę wypełniło wydawnictwo RM, które opublikowało w 2004 roku świetną książkę A.Soltisa Bobby Fischer. W ten sposób czytelnik w kraju ma możliwość przeanalizowania znakomitych partii jedenastego mistrza świata. Można się z nich wiele nauczyć. Polecam!
Mieszkając w Niemczech zaznajomiłem się z obszerną literaturą po niemiecku i angielsku na temat genialnego szachisty. Nawet wspólnie z kolegą napisaliśmy o nim książkę, która doczekała się trzech wydań: link.