mar
24

bild

Dzień Dobry!

Jest już dostępny drugi numer gazetki „Małe Szachowo”. Zapraszam serdecznie do lektury.

Pozdrawiam
Artur Urbaniak

Link do Gazetki

mar
23

Anatoli Karpow – mistrz świata w latach 1975-1985 oraz 1993-1999: Każda faza partii, otwarcie, gra środkowa i końcówka ma duże znaczenie. Jeżeli na początku gry, któraś ze stron uzyska przewagę materialną lub pozycyjną, to zniwelować ją w grze środkowej będzie bardzo trudno. W tej sytuacji do końcówki może w ogóle nie dojść. Bez poprawnej gry w debiucie, nie można więc myśleć o sukcesach w szachach.  

Źródło

////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

W jednym ze swoich komentarzy Piotr Kaim pisze: Link

Michał Krasenkow: „Jest taka teoria, że studiowanie końcówek teoretycznych jest nieopłacalne, bo – statystycznie rzecz biorąc – rzadko mamy z nimi do czynienia w praktycznych partiach. Mówi się zatem, że lepiej pracować nad debiutami. Moim zdaniem ta teoria jest trochę śmieszna, ale czasem można się z nią zetknąć.”

Piotr Kaim: „Jak się zdaje, potwierdzeniem tej teorii są wypowiedzi wybitnych arcymistrzów. Mówią oni, że w swojej pracy kładą nacisk przede wszystkim na debiuty.”

Michał Krasenkow: „Problem polega na tym, że teoria debiutów rozrosła się w sposób niesamowity. Wobec tego – żeby nie wpaść w tarapaty w początkowej fazie partii – trzeba nad debiutami dużo pracować, dużo analizować, a także przypominać sobie własne analizy. Musimy jednak pamiętać, że są to potrzeby graczy ze światowej czołówki. To nie są problemy, z którymi styka się zwykły gracz z pierwszą kategorią czy kandydat na mistrza. Swoją drogą gracze czołówki mogą się poświęcić szlifowaniu debiutów, bo wiedzę końcówkową posiedli wcześniej – zanim do tej czołówki dotarli…”

////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

Nie mogę się zgodzić z teorią Michała Krasenkowa: Musimy jednak pamiętać, że są to potrzeby graczy ze światowej czołówki. To nie są problemy, z którymi styka się zwykły gracz z pierwszą kategorią czy kandydat na mistrza. Swoją drogą gracze czołówki mogą się poświęcić szlifowaniu debiutów, bo wiedzę końcówkową posiedli wcześniej – zanim do tej czołówki dotarli…”

Moja teoria: Każdy młody zawodnik z ambicjami sportowymi powinien być od początku, czyli „Zero” kategorii, prawidłowo „zaprogramowany” do pracy szkoleniowej (samoszkoleniowej) i powinno się go uczulić na to, że debiut jest fundamentem partii szachowej.

Pisałem już na mojej stronie, że piękne partie szachowe fascynują miliony ludzi na całym świecie. Są one wytworem doskonałości i talentu zawodników. Ale nic jednak nie staje się samoistnie. Tylko bardzo żmudna praca, czyli trening, umożliwia osiągnięcie mistrzowskiego poziomu gry i prowadzi ku wyżynom.

Współczesny trening szachowy jest procesem bardzo złożonym i na jego skuteczność wpływa wiele czynników. Jego istotną częścią jest zdobywanie wiedzy i następnie wykorzystanie jej i pogłębianie we własnej praktyce turniejowej.

Jeśli ma się ambicję osiągnięcia znaczących wyników turniejowych, trzeba bardzo wcześnie rozpocząć intensywny trening. Praca z dziećmi i młodzieżą jest fazą otwierającą wieloletni proces szkolenia, który trzeba programować niezwykle rozważnie i odpowiedzialnie. Od tego bowiem zależy, czy młode talenty osiągną sukcesy, albo zostaną zmarnowane.

Nie ulega więc żadnych wątpliwości, że faza debiutowa we współczesnych szachach odgrywa bardzo ważną rolę. Co da komuś znajomość końcówek nawet świetna, kiedy się do nich nie dojdzie, ponieważ partia zostanie rozstrzygnięta wcześniej. Dlatego ambitni szachiści wszystkich kategorii tak mocno przywiązują uwagę granym przez siebie otwarciom. Bardzo ważną rolę odgrywa optymalnie dopasowany do stylu gry zawodnika repertuar debiutowy. Powinien być on dobrze opracowany i możliwie szeroki, aby utrudnić przeciwnikowi na przygotowanie się do partii. Zawodnicy starają się też wprowadzać w swych partiach nowe idee, aby tym zaskakiwać przeciwnika. Tak więc trening silnego szachisty to w głównym stopniu praca nad debiutami!

Uczenie się otwarć musi polegać na studiowaniu całych wzorcowych partii. W ten sposób można prześledzić fazy przejściowe do gry środkowej i nawet końcówki. Można poznać przez to typowe pozycje. Na przykład grając czarnymi gambit hetmański musimy zapoznać się z takimi typowymi strukturami pionkowymi jak: izolowany pionek w centrum, wiszące pionki, ustawienie c3-d4, atak mniejszościowy itd. I to wszystko będzie połączone ze swoim repertuarem debiutowym. Nie powinno być więc normalnie problemów w czasie partii z realizacją typowych planów. Jest to kolosalne ułatwienie w czasie gry, gdyż znając schematy strategicznych i taktycznych planów szybko znajdujemy właściwą drogę i unikamy jednocześnie niedoczasów.

cdn

mar
23

Ivanchuk cartoon

45 lat temu urodził się Wasyl Iwanczuk, czołowy szachista świata przełomu wieków.

Ciekawa partia (Kasparow)

 

mar
22

Nasz najsilniejszy arcymistrz Radosław Wojtaszek (2713) jest znawcą systemu Najdorfa w obronie sycylijskiej, w którym rozegrał ogrom świetnych partii i uzyskał wiele zwycięstw.

Zdarzają się oczywiście też wpadki.  W dzisiejszej rundzie czeskiej extraligi Wojtaszek skrzyżował szable  z Jewgenijem Najerem (2633) i pojedynek przegrał po emocjonującym przebiegu. Partia ma teoretyczne znaczenie i dlatego warta jest obejrzenia.

Ciekawe jak nasz arcymistrz wzmocni rozegrany wariant.

 

mar
22

W ostatnich dniach odbyła się na blogu ożywiona polemika na temat wypowiedzi trenera kadry Michała Krasenkowa o roli nauki debiutów we współczesnych szachach.

Chodzi głównie o zdanie „Michał Krasenkow – trener kadry Polskiego Związku Szachowego (Pismo MAT 4-2013): Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem.”

Kwestia ta została szczegółowo wyjaśniona w wpisie Krzysztofa Kledzika: link.

Dziękuję redaktorowi czasopisma MAT Piotrowi Kaimowi za włączenie się do dyskusji i wyjaśnienie pewnych problemów z jego punktu widzenia. Do tych kwestii wrócę w oddzielnych tekstach. Do tej pory nie reagowałem na różne komentarze z uwagi na bardzo pilną korektę mojej najnowszej książki, która ma ukazać się na początku kwietnia.

Ostatnio otrzymałem liczne emaile od prywatnych osób, które od pewnego czasu są czytelnikami bloga i dla których sytuacja w polskich szachach jest całkowicie niezrozumiała i trudna do pojęcia.

O tych problemach pisałem wielokrotnie na mojej witrynie oraz blogu i do tych zagadnień można bardzo łatwo trafić poprzez „wyszukiwarkę”. Widzę jednak, że jest potrzeba ponownego przypomnienia i wyjaśnienia tych zagadnień.

Zwracam uwagę na to, że dyskutujemy o istotnych problemach polskich szachów. Nie ma tutaj żadnej agresji, o co nas niektórzy posądzają. Każdy Internauta może się na blogu wypowiadać na różne zagadnienia dotyczących królewskiej gry. Warunek jest jeden: muszą być zachowane podstawowe reguły savoir-vivre. Wszelkie chamskie komentarze były usuwane i ich autorzy niedopuszczani do głosu. Dzięki temu udało mi się, tak mi się wydaje, zachować odpowiedni poziom intelektualny bloga. Oczywiście są nieraz wypowiedzi dyskusyjne, ale w ramach pewnych dopuszczalnych granic.

mar
21

Na niniejszym blogu trwa dyskusja na temat charakteru i znaczenia przedstawienia wypowiedzi am Michała Krasenkowa, dotyczącej pracy nad końcówkami i debiutami. Wspomniana wypowiedź pochodzi z wywiadu udzielonego przez naszego arcymistrza Piotrowi Kaimowi w czasopiśmie MAT, numer 4(36) 2013. We wpisie pt. „Polemika z MAT-em”. odniosłem się do fragmentu tej rozmowy, wskazując na bardzo dyskusyjną opinię am Krasenkowa dotyczącą pracy szachistów nad własnym repertuarem debiutowym.

Właśnie z niniejszego wpisu pochodzi zdanie „Michał Krasenkow – trener kadry Polskiego Związku Szachowego (Pismo MAT 4-2013): Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem.”. Zostało ono użyte na tym blogu nie jako cytat, lecz jako skrót wypowiedzi am Krasenkowa, oddający przesłanie i myśl arcymistrza. Myślę że trwająca tu dyskusja jest wynikiem zwykłego nieporozumienia, spowodowanego brakiem wcześniejszego poinformowania Czytelników o zastosowaniu skrótu wypowiedzi trenera kadry narodowej.

Krzysztof Kledzik

mar
21

Kurier_Szachowy_nr_3_okladka_mid

Wysyłam trzeci numer Kuriera Szachowego. Dotarłem do bardzo ciekawych informacji na temat turniejów, jakie odbyły się w Szwecji w 1930 roku. W kolejnych numerach będzie o nich mowa. Zapraszam do lektury.

Krzysztof Puszczewicz

0003_Kurier_Szachowy