Archiwum kategorii ‘Wydawnictwa’

sie
06

Brat znanego szachisty – Jana – jest autorem kontrowersyjnej książki, która ukazała się w wydawnictwie „Penelopa”.

Polecam lekturę tej ciekawej pracy!

Zakazany1

Zakazany2

Aleksander Piński
Zakazane bogactwo
116 stron
Penelopa 2013
ISBN 978-83-62908-72-1

sie
03

Znany publicysta z Berlina Dagobert Kohlmeyer zademonstrował na turnieju w Dortmundzie swoją najnowszą książkę z ciekawostkami z podwórkami szachowego.

Dago1

Dago2

Buchpräsentation

Dagobert Kohlmeyer podpisuje swoją nową pracę

sie
01

Gelfand

Spis treści

Od redakcji 1
O tym się mówi 2
MŚ szybkie i blitze, Chanty Mansyjsk 2013 3
Memoriał M. Tala, Moskwa 2013 6
Partie komentowane, Moskwa 2013 9
Walny Zjazd PZSzach, Warszawa 2013 12
MP w blitzach, Bydgoszcz 2013 13
Laur Bogdana Śliwy, Kraków 2013 15
Mały Szachista nr 11 sierpień 2013 I-VIII
Ströbeck 2013 16
Gramy w szachy – Zofia Marks 17
Listy do redakcji 19
Ciekawostka – oryginalny debiut 19
Szachowe epizody A.F. (44) 20
Nauka gry (116) 26
Poradnik sędziego (112) 30
Prenumerata 31
Rozwiązania kombinacji 31
Kombinacje 32

Od redakcji

Karuzela się kręci. Najlepsi gracze świata grają prawie bez przerwy w superturniejach, organizowanych w luksusowych warunkach, z wysokimi honorariami, nagrodami itp. Ale jest jedno „ale“. Trzeba tam się dostać, a to wymaga niewiarygodnej pracy i wysokich nakładów finansowych. Utrzymanie się na szczycie to codzienna praca po 6-8 godzin, a dostanie się, do elity, to kilkanaście godzin codziennej pracy, łącznie z przygotowaniem fizycznym i dobraniem właściwego trenera. Przy czym warto wiedzieć, że najlepsi trenerzy rzadko mają tytuł arcymistrza, bo wiedza przeciętnych arcymistrzów jest bardzo ograniczona i koncentruje się tylko na niektórych systemach. Niewielu ma pojęcie o metodach treningu, o psychologii, „wyłapywaniu“ słabych stron podopiecznego i jego rywali, itd., itp. Z kolei analitycy w zespołach mistrzów świata i pretendentów są z reguły arcymistrzami, bo trzeba im powierzyć do rozpracowania jeden czy dwa konkretne warianty.

W czerwcu elita spotkała się w Moskwie na memoriale Michaiła Tala. Partie były niezwykle zaciętę i pełne walki. Z 45 pojedynków 17 zakończyło się sukcesem jednej ze stron, przy czym nieoczekiwanie aż 10 partii wygrały czarne. Trudno to jednak uznać za sensację, bo gdy partie są grane „na noże“, to czarny kolor niczym nie ustępuje białemu. Natomiast pewną niespodzianką był triumf najstarszego zawodnika turnieju 45-letniego Borysa Gelfanda. W szachach nie jest to nic dziwnego, bo przecież Emanuel Lasker, Wasilij Smysłow czy Wiktor Korcznoj odnosili światowe sukcesy w znacznie starszym wieku. Opinia publiczna, ukierunkowana na młodych graczy i wielkie talenty, zapomina, że ugruntowana wiedza starszych zawodników, nawet w obecnym „wieku komputerów“, jest ważnym elementem w walce o najwyższe osiągnięcia.

Tegoroczne mistrzostwa świata w grze szybkiej i błyskawicznej, rozegrane w Chanty Mansyjsku, miały niezwykle wysokie fundusze nagród po 200 tys. USD (po 16 nagród w każdym turnieju). Niemniej jednak zabrakło tu wielu liczących się zawodników elity, którzy prawdopodobnie mieli już dosyć startów. Otworzyła się szansa zdobycia grosza przez zaplecze najlepszej dziesiątki. Ale tylko pozornie. Najlepsi gracze świata równie silnie grają w szachy szybkie (15 rund) czy blitze (15 podwójnych rund) i na podium stanęli zawodnicy, nie raz triumfujący w turniejach elity. Czołówka światowa osiągnęła poziom niedostępny dla innych i niespodzianek, nawet w szachach szybkich i blitzach, jest coraz mniej. Zasłużone sukcesy Szachrijara Mamedjarowa z Azerbejdżanu oraz Wietnamczyka Le Quang Liema budzą uznanie.

W „Małym Szachiście“ omawiane jest operowanie ciężkimi figurami oraz współdziałanie pary wież i hetmana. Ponadto wykorzystanie słabości siódmej i ósmej linii wraz z typowymi pozycjami matowymi.

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny

lip
25

W najnowszym numerze pisma, wydawanego przez Penelopę, największy nacisk położono na sukces Kamila Draguna w V Międzynarodowym Turnieju im. Jana Zukertorta w Lublinie.

Mój udział to komentowana partia Karjakin-Mamedjarow oraz artykuł teoretyczny „Anty-Grünfeld” po posunięciach 1.Sf3 Sf6 2.c4 g6 3.Sc3 d5 4.cxd5 Sxd5 5.h4!?

Panoramblog1

Panoramblog2

lip
22

W tym numerze opublikowałem artykuł na temat obrony Pirca: 1.e4 d6 2.d4 Sf6 3.Sc3 g6 4.f4 Gg7 5.a3!?

Fernpostblog

Fern2

lip
20

Sachblog

W numerze omówiono kilka ważnych imprez, m.in. Grand Prix kobiet, superturniej w Norwegii, Mistrzostwa Europy w Legnicy itd.

lip
04

Główny nacisk w majowym numerze postawiono na XIV Indywidualne Mistrzostwa Europy w Legnicy. Z turnieju arcymistrzowskiego w Londynie skomentowałem partię Carlsen-Swidler.

Panoramablog1

Panoramablog2

lip
01

Kramnik

Spis treści

Od redakcji 1
O tym się mówi 2
ME, Legnica 2013 3
Super Masters, Sandnes, NOR 2013 7
Partie komentowane 9
Konferencja historyków, Kraków 2013 12
Mistrzostwa Małopolski, Kraków 2013 14
MP do 7 i 8 lat, Poronin 2013 15
Mały Szachista nr 10-lipiec 2013 I-VIII
Mistrzostwa Warszawy 2013 17
Krynica Zdrój 2013 18
Anegdoty z dawnej Łodzi 19
Szachowe epizody A.F. (43) 20
Nauka gry (115) 26
Poradnik sędziego (111) 30
Prenumerata 31
Rozwiązania kombinacji 31
Kombinacje 32

Od redakcji

Czołówka światowa nadal uczestniczy w superturniejach organizowanych w różnych krajach. Tym razem najlepsi przybyli do Norwegii. Po sukcesach indywidualnych Magnusa Carlsena Norwegowie znaleźli sponsorów, aby gościć na turnieju jego największych konkurentów z mistrzem świata Viswanathanem Anandem na czele. W gruncie rzeczy z elity zabrakło jedynie Władimira Kramnika, który po londyńskich i szwajcarskich emocjach chciał mieć chwilę wytchnienia. Norweski Super Master miał trudną formułę bowiem grano w różnych miejscowościach okręgu Stavanger, w tym na małej wysepce, na którą uczestnicy udali się łódką, a morska wyprawa zajęła prawie 40 minut. Siłą rzeczy takie warunki gry były korzystne dla najmłodszych i rzeczywiście na czele znaleźli urodzeni w 1990 r. Siergiej Karjakin i Magnus Carlsen. Dla Karjakina samodzielne pierwsze miejsce jest życiowym sukcesem, a Carlsenowi, po londyńskich triumfie gra nie szła i nie zasługiwał na zwycięstwo. Mistrz świata Anand poniósł aż dwie porażki, a wygranie z ostatnią trójką w tabeli wystarczyło tylko do zajęcia VI miejsca.

W Polsce żyliśmy indywidualnymi mistrzostwami Europy, zorganizowanymi na przyzwoitym poziomie w Legnicy, naturalnie poza kompromitującą internetową transmisją partii. Zawody zgromadziły zaledwie 280 uczestników (zwykle grywało około 400). Zagrało 80 zawodników z rankingiem 2600, w tym 12 z rankingiem nieznacznie wyższym od 2700. Obsadę można uznać za dobrą, chociaż naturalnie zabrakło 20 najlepszych Europejczyków. Po prostu nikogo nie interesuje tytuł mistrza Europy, natomiast większość graczy walczy o awans do Pucharu świata – tym razem do dyspozycji były 23 miejsca. Liczyliśmy, że polscy olimpijczycy nawiążą walkę o te lokaty i wysokie nagrody. Spotkało nas olbrzymie rozczarowanie. Nagrody wzięli cudzoziemcy, a nasza najlepsza trójka z trudem zmieściła się w pierwszej pięćdziesiątce. Większość naszych reprezentantów miała poważne kłopoty ze znalezieniem się nawet w pierwszej setce. Ponieśliśmy koszmarną klęskę, która jest przykrym podsumowaniem zakończonej kadencji Zarządu PZSzach.

W ostatnich czterech latach szachy wyczynowe w Polsce legły w gruzach. Nie ma już ani jednego międzynarodowego turnieju w kraju, przynajmniej XIII – XV kategorii (2550-2601), zniknął też jedyny turniej kobiecy. Nie mamy już zawodników w pierwszej setce rankingu, poza Radosławem Wojtaszkiem, który właściwie zajmuje się analizami w zespole mistrza świata, a nie grą w turniejach. Skasowano jakąkolwiek rywalizację w MP mężczyzn i kobiet, nie walczy się ani o miejsca w kadrze, ani o grę w reprezentacji. Sportowe decyzje personalne są ustalane przy „zielonym stoliku“, głównie w oparciu o rankingi zdobywane w walce z drugorzędnymi rywalami. Kilka pozytywnych rezultatów sportowych, z małymi wyjątkami, uzyskano na początku kadencji, kiedy to korzystano z dorobku poprzednich Zarządów PZSzach.

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny