Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’

lut
25

Kontynuacja odcinka 251

W książce Szachy dla przyszłych mistrzów na stronie 105 m.in. piszę:

Konieczne jest również przetrenowanie nowych wariantów w partiach towarzyskich, mniej ważnych spotkaniach, partiach szybkich, błyskawicznych i ewentualnie przez Internet. Dopiero po zdobyciu pewnych doświadczeń można włączyć nowe systemy do swojej gry i zacząć stosować je podczas ważnych imprez szachowych…

///////////////////////////////////////////

Z moich wieloletnich obserwacji – na bazie rozegranych partii – twierdzę, że ten problem jest nie wszystkim dobrze pojmowany. Przykładem tego jest choćby niedawny wpis  Szachy w moim życiu.: Problemy szkoleniowe w polskich szachach (250) 

To ćwiczenie „oburęczności” bez odpowiedniego teoretycznego i praktycznego przygotowania jest dość często spotykany w polskim środowisku szachowym i na ten temat można by napisać już pokaźną książkę.

Przypominam pewne wydarzenie sprzed lat, które już kilka lat temu przedstawiłem na blogu.

///////////////////////////////////////////

Tomasz Sielicki był w okresie 2009-2013 prezesem Polskiego Związku Szachowego. Na początku jego kadencji wymieniliśmy drogą elektroniczną wspólne poglądy na dalszy rozwój szachów wyczynowych w kraju. Prezes miał ciekawe plany, które były zbieżne z moimi wcześniejszymi propozycjami. Dlatego uzgodniliśmy, że spotkamy się w trakcie turnieju w Wijk aan Zee 2011.

Prezes był kierownikiem polskiej ekipy. Na miejscu bezpośrednio obserwował przebieg partii naszych szachistów. W turnieju „C” grał Dariusz Świercz –wówczas nasza największa nadzieja.

W pierwszej rundzie Polak w pięknym stylu pokonał De Jonga po 1.e4.

Niestety w trzeciej partii, przeciwko młodej szachistce Tania Sachdev, wybrał 1.Sf3 i po fatalnej grze poniósł porażkę. Była to dla mnie niezrozumiała decyzja, dlaczego Darek zmienił nagle taktykę gry?

Dlatego wysłałem email do prezesa z zapytaniem „Dlaczego…?” Nasza korespondencja miała dotychczas prywatny charakter. Tymczasem Tomasz Sielicki teraz oskarżył mnie o jakąś „teorię spiskową” i postanowił tym razem puścić mój email oraz swoją odpowiedź w „świat”. Na moją głowę posypały się gromy…!

Potem nastąpiła „dyskusja”, w której ogólnie omawiano kwestię „dwuręczności w polskich szachach”.

cdn

 

lut
23

Kontynuacja odcinka 134
link


link

lut
22

Kontynuacja odcinka 250

oraz odcinka 249 z istotnymi radami dla młodzieży

Po porażce z Piorunem Łukasz zrozumiał, że powinien stosować debiuty odpowiadające jego stylowi gry.

Oto próbka jego talentu z rozgrywek ekstraligi w Gorzowie Wielkopolskim 2018.

Twórczość Łukasza była już przedstawiona wcześniej na blogu:

Link 1

Link 2

 

lut
22

Kontynuacja odcinka 60
link
link

lut
21

Kontynuacja odcinka 173
link
link
link

lut
21

Kontynuacja odcinka 249

Po raz pierwszy wziąłem udział w obozie szkoleniowym kadry juniorów w Spale (29.12.1965-5.01.1966). Stefan Witkowski, który pełnił rolę kierownika zgrupowania, przywiózł ze sobą kilka zagranicznych pism szachowych. Mnie zainteresował szczególnie Jugoslovensky Sahovski Glasnik. W każdym numerze była opublikowana partia numeru przedstawiająca jakiś aktualny wariant wraz z dodatkowymi przykładami z najnowszej praktyki turniejowej. To była dla mnie najbardziej interesująca część miesięcznika. Można było to traktować jako artykuły z teorii debiutów, co było dla mnie bardzo pożyteczne. Autorem tych publikacji był arcymistrz Svetozar Gligoric. Te same teksty były przedrukowywane przez niektóre pisma szachowe innych krajów, np. Deutsche Schachzeitung, o czym dowiedziałem się kilka lat później. W Spale udało mi się kupić od Stefana Witkowskiego jeden rocznik tego znakomitego pisma jugosłowiańskiego (1965) za jedyne 100 złoty.

Gligorica poznałem osobiście na międzynarodowym drużynowym turnieju w Zemunie (27.05.-3.06.1971) z okazji wyzwolenia Belgradu. Reprezentacja Krakowa zajęła drugie miejsce za Mladost Zemun. Wyprzedziliśmy Rad Belgrad, Offenbach (RFN), Moedling (Austria) i Esch (Luksemburg).

W dzień wolny odbył się bankiet, na który przybyli zaproszeni goście m.in. Gligoric, Ivkov, Matanovic, Matulovic itd. W pewnym momencie podszedłem do sławnego arcymistrza i pogratulowałem świetnych artykułów, które mają znakomitą wartość szkoleniową. Oświadczyłem mu, że może kiedyś będę miał też okazję publikować coś w podobnym stylu. Arcymistrz uśmiechnął się i życzył mi powodzenia.

Po wielu latach udało mi się dopiero w Niemczech zrealizować ten plan w wersji Gligorica. Natomiast w Polsce od kilku lat publikuję w Panoramie Szachowej partie numeru, które są wzbogacone o istotne uzupełniające przykłady. W ten sposób czytelnik otrzymuje pewną informację na temat aktualnego wariantu.

Nie ulega chyba żadnych wątpliwości, że tak opracowany materiał ma duży aspekt informacyjno-szkoleniowy.

W numerze 2-2017 Panoramy Szachowej opublikowałem pouczającą partię Łukasza Jarmuły, w której przyszły arcymistrz zastosował nieudany eksperyment w fazie debiutowej.

O takich ryzykownych decyzjach w trakcie gry przestrzegam m.in. w książce Szachy dla przyszłych mistrzów (strona 105).