Współpracownik bloga Krzysztof Kledzik udostępnił dalszą część artykułu (link).
Fotografia (ze zbiorów Andrzeja Filipowicza) przedstawia ekipę Legionu Warszawa w czasie DMP 1966 w Warszawie.
Stoją: Wacław Ufnal, Krzysztof Hordyński, Kazimierz Plater, Andrzej Filipowicz, Ryszard Chrzanowski, Janusz Szukszta, Andrzej Pytlakowski, Jan Adamski i Rafał Marszałek.
Siedzą: Michał Skipietrow, Zdzisław Schneider, Jolanta Szota, Stanisław Gawlikowski, Czesław Krulisz i nieznany.
Źródło: Magazyn Szachista 12-2014
Zgłaszam art. o naszym czołowym Szachiście w Polityka.pl (szkoda, ze zakodowana treść… ale ktoś może mieć cały tekst i podzieli się łaskawie:)
autor: Marcin Piątek
data wydania: 9 grudnia 2014
Polsko-hinduska taktyka gry w szachy. Mistrzowie arcymistrza.
link: http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/ludzieistyle/1602215,1,polsko-hinduska-taktyka-gry-w-szachy.read
pozdrawiam
Sebastian Nieznaj, Oświęcim
intervallum
////////////////////////////////////
Radosław Wojtaszek wspomaga Ananda od siedmiu lat. Miał udział w trzech zdobytych przez niego tytułach mistrza świata.
Pełnia szczęścia nastała w trzeciej partii. Po kilkunastu ruchach Magnus Carlsen – zupełnie niedawno cudowne dziecko szachów, a od ubiegłego roku mistrz świata – nie potrafił ukryć zniechęcenia. Viswanathan Anand – pięciokrotny mistrz świata, w tegorocznym meczu pretendent – wręcz przeciwnie. Szybkie ruchy, jasny umysł, niezmącona niczym pewność, że gra toczy się na jego warunkach. A plan, nakreślony przez Wojtaszka, Gajewskiego oraz pracującego wraz z nimi rodaka mistrza Krishnana Sasikirana – obraca się na szachownicy w twardy konkret. Zwyciężył, wyrównał stan gry – mecz zaczynał się od nowa.
To był przełomowy moment, bo Anand wygrał klasyczną partię z Carlsenem po raz pierwszy od niepamiętnych czasów. Wreszcie pozbył się kompleksu z ubiegłorocznego meczu o tytuł, kiedy walki właściwie nie było. Tym razem o krok od jeszcze większego przełomu (a tym samym sensacji, bo według obiegowej opinii Anand jako szachista najlepsze lata ma już dawno za sobą) było w partii szóstej. Carlsen zagrał królem jak żółtodziób i w powietrzu zawisł nieoczekiwany zwrot akcji. –Gdy zobaczyłem to posunięcie w komputerowej transmisji, zamarłem. Pomyślałem, że to błąd zapisu – mówi Radek Wojtaszek. Anand był jednak tak pochłonięty obroną, że szansę przeoczył. Gdy po chwili uzmysłowił sobie, że właśnie stracił niemal pewne prowadzenie w meczu, zupełne się rozsypał. Kilkanaście ruchów później poddał się.
Przez ten kom…*
Bardzo często, tym się zdarza,
Gdzie w pracy, brak – gospodarza;
W czynnościach – dopatrzenia,
Gotowania się wody do śniadania.
Wiele razy już, sprzęt, idzie na – złom,
Gdyż, zniszczony jest przez palenisko,
Pozostawiony w ogniu na kuchence;
A, miało być przyrządzone na pręt-ce.
Powodem, tego stanu niszczenia rzeczy,
W bezmyślny sposób – nikt nie zaprzeczy?
Bywa, najczęściej brak należytej kontroli;
Jak się dwoma zajmuje, to, coś się spartoli!
W tym przepadku, bywało, zajmowanie się grą?
W szachy na kom…puterze, co jest słabością – mą!
Jak, w tym zakresie, nic, od dziś się nie zmieni?
To, zawsze już będą, braki – złotówek w kieszeni!
* – Gwiazdką, to oznaczone,
Bo, dalszy ciąg wyrazu,
Chociaż, tak nie od razu,
Wszystko to wyjaśnione.
Dlatego, można przeczytać,
To w dowolny sposób?
Wie o tym, wiele osób,
Że, szachistów trzeba pytać!
Kom…panem w grze może być,
Też, dowolna ilość osób,
Ale, tym nie trzeba się zwieść,
Na wszystko jest sposób.
Kom…binacją można partnera
Zachwycić, coś do gry przemycić?
Kom…unałem będzie jak jest znana
Zostanie tak wykorzystana!
Jeśli w danej chwili
Z jakimiś dwoma czynnościami
Ma się do czynienia;
Bierz, co ciebie, najbardziej pili
10.12.2014 r.
Gość napisał: Trener polskiej kadry Michał Krasenkow – znany z propagowania polskim szachistom tezy: Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem – opublikował w najnowszym piśmie Chess Base Magazine 163 kolejny artykuł z teorii debiutów.
Może Michał Krasenkow w końcu zrewiduje swoje stanowisko opublikowane w czasopiśmie Polskiego Związku Szachowego MAT 4-2013 na temat pracy nad teorią debiutów i wyjaśni szachistom w naszym kraju, jak to jest z tymi otwarciami!
Jan Krzysztof Duda jest naszą największą nadzieją i o tym dyskutowaliśmy już wielokrotnie na tym blogu. Młody arcymistrz ma wielu swoich fanów w kraju, do których i ja należę. Wszyscy oczekujemy na dalszy i szybki rozwój twórczy oraz sportowy Janka.
Oczywiście wiele zależy od jego osobistego trenera, który mu zaaplikuje szkolenie na wysokim poziomie i odpowiednio przygotuje do startów w imprezach szachowych.
Do niedawna jego opiekunem był Leszek Ostrowski, szkoleniowiec całkowicie oddany szachom i mający duże osiągnięcia na tym polu.
Dlatego bardzo mocno zaskoczył mnie list Gościa, który napisał:
Dotyczasowego trenera Leszka Ostrowskiego, który pracował dotychczas z Jankiem Dudą i opracował mu odpowiedni program samoszkolenia, zwolniono i funkcję tę przejął arcymistrz Kamil Mitoń. Samoszkolenie oczywiście nie wystarczy Dudzie, ktoś musi mu doradzać, ale nie konkurenci, którzy boją się, że ich przerośnie!
Ale tylko fachowcy rozumią problem, że trenerem nie może być aktywny, czynny gracz, albo wielka sława – tacy mogą dawać tylko konsultacje w poszczególnych wariantach czy o zawodnikach.
Zgadzam się całkowicie z Gościem. Przypominam jak to przed laty najlepszego wówczas juniora Marcina Kamińskiego trenował czynny arcymistrz i potem wspólne analizy wykorzystał w bezpośrednim pojedynku. Kamil Mitoń jest aktywnym zawodnikiem i na pewno ma jeszcze wielkie ambicje sportowe. Czy będzie uczciwie szkolił Janka? Osobiście mam wielkie wątpliwości!
Informacje o różnych imprezach szachowych na całym świecie: Link
W dniach 5-7 grudnia odbyły się kolejne rozgrywki I-ligi niemieckiej z licznym udziałem udziałem Polaków.












