Jerzy Konikowski - wpisy autora

gru
05

W 10 rundzie błyskawicznych mistrzostw świata w Berlinie Bartosz Soćko w pojedynku z mistrzem świata Magnusem Carlsenem wybrał słaby wariant po 7.Ge2 (Według teorii białe tylko po 7.Gb5! mogą walczyć o przewagę. Ten ruch sam polecam w książce o partii włoskiej.) i partia nie trwała zbyt długo.

Obecnie – jako trener kadry – nasz arcymistrz musi zająć się analizą tego wariantu, aby swoim podopiecznym zalecać 7.Gb5!, albo wzmocnić grę po odejściu gońca na e2.

Partia na żywo: link.

gru
04

Sadzikowski

Sukcesem Daniela Sadzikowskiego zakończył się otwarty turniej w Heusenstamm (przedmieście Frankfurtu nad Menem).

Dokładne wyniki na ChessBase News: Link.

gru
03

Gość napisał: Ostatnia lista rankingowa FIDE powinna ułatwić działaczom PZSzach ustalenie kadry narodowej mężczyzn. Byłaby ona zgodna z propozycją w części 131.

///////////////////////////////////

Mężczyźni

# Nazwisko Tytuł Kraj Ranking G B-Year
 1  Wojtaszek, Radosław  g  POL  2723  7  1987
 2  Duda, Jan-Krzysztof  g  POL  2663  9  1998
 3  Świercz, Dariusz  g  POL  2646  4  1994
 4  Piorun, Kacper  g  POL  2637  9  1991

Do tej grupy należy dołączyć dwóch najlepszych zawodników z mistrzostw Polski (moja propozycja).

Kobiety

 1  Soćko, Monika  g  POL  2437  9  1978
 2  Zawadzka, Jolanta  wg  POL  2433  8  1987
 3  Szczepkowska-Horowska, Karina  wg  POL  2396  7  1987
 4  Rajlich, Iweta  m  POL  2389  6  1981
 5  Majdan-Gajewska, Joanna  wg  POL  2383  7  1988

Do tej podstawowej grupy powinno się dołączyć młodzież:

9  Harazińska, Ewa  wf  POL  2310  11  1998
15  Kiolbasa, Oliwia  wf  POL  2236  11  2000

Ciekawe na jakiej bazie zawodniczek i zawodników władze Polskiego Związku Szachowej będą budować kadry i tym samym przyszłość polskich szachów. Będą jakieś zmiany, czy stara polityka personalna?

 

 

 

gru
03

Marek Ścisły udostępnił nam ciekawy materiał historyczny, który skorygowałem na podstawie fotografii ze zbiorów Andrzeja Filipowicza:

Szabo-Keres 1950 Szczawno zdr 11

Partia Szabo – Keres, Szczawno Zdrój 1950 (fot. Rudolf Biernacki)

7 stycznia 2016r. minie 100 rocznica urodzin legendarnego szachowego arcymistrza Paula Keresa, który zyskał przydomek „Wiecznie Drugiego”. Największe sukcesy zanotował jako reprezentant ZSRR, lecz pamiętany jest jako wielki sportowiec Estonii.

W 1950r. wygrał turniej w Szczawnie Zdroju.

W 1938r., po wygraniu Turnieju AVRO w Holandii, Keres zdobył prawo do gry w meczu o Mistrzostwo Świata przeciwko Aleksandrowi Alechinowi . Mecz jednak nie odbył się z powodu wybuchu II wojny światowej. Po śmierci Alekhina został zorganizowany w 1948 r. turniej (Haga – Moskwa), którego zwycięzcę okrzyknięto nowym mistrzem świata (Keres był 3-4). Od tego czasu Paul Keres przez długi czas był jednym z głównych pretendentów do walki o tytuł mistrza świata – przez dziesiątki lat był uczestnikiem turniejów kandydackich: Budapeszt 1950r. (4 miejsce), Zurych 1953r. (2-4 miejsce), Amsterdam 1956r. (2 miejsce), Bled z 1959 r. (2 miejsce) i Curacao 1963r. (2 miejsce).

Paul Keres zdobywał złoto na olimpiadach szachowych(1952-1964) jako członek zespołu ZSRR. Później był również kapitanem radzieckiej drużyny.

W 1939 r. Keres zajął trzecie miejsce na Olimpiadzie Szachowej w Buenos Aires w Argentynie, reprezentując niepodległą Estonię. Dlatego dziś jest bohaterem narodowym tego kraju – został wybrany Sportowcem Estonii XX wieku i jest jedynym szachistą na świecie, którego podobizna figuruje na banknocie. Kilka miast w Estonii ma ulice nazwane jego nazwiskiem. Pomniki Keresa znajdują się w Pärnu i Tallinie, a w 2016 r. takiż powstanie w jego rodzinnej Narvie.

Paul Keres był jednym z wielkich szachistów, którzy zawitali do regionu wałbrzyskiego. W 1950 r. wystąpił i wygrał I Memoriał Dawida Przepiórki, który był rozgrywany w Szczawnie Zdroju.

Przedstawiamy unikalne zdjęcia z pojedynków rozgrywanych w budynku Teatru Zdrojowego. Autorem ich jest Rudolf Biernacki (WOK Wałbrzych), a w swoim archiwum przechowuje znakomity sędzia międzynarodowy wałbrzyszanin Franciszek Jankowski.

Pogats - Keres 1950-06-20 Szczawno zdr 8

Partia Pogats-Keres, Szczawno Zdrój 1950 (fot. Rudolf Biernacki) PaulKeres2-Awerbach – Keres, Szczawno Zdrój 1950 (fot. Rudolf Biernacki)

gru
02

Myślałem, że odcinek 15 będzie ostatnim w tym cyklu.

Jednakże po podaniu przez Pawła Dudzińskiego miejsca publikacji kontrowersyjnych wywiadów znowu „odświeżyła” się sprawa solvingu i jego „znaczenia” w rozwoju twórczym polskiej młodzieży szachowej.

Oto końcowe podsumowanie (mam taką nadzieję) na podstawie komentarzy i uwag Internautów (także w korespondencji prywatnej):

1. To są propagandowe wywiady, jak i cały numer 6 reklamujący solving. W praktycznych szachach nie mamy sukcesów. Poza Wojtaszkiem, żaden Polak nie liczy się w świecie. Juniorzy zdobywają coraz mniej medali. Dlatego solving jest tak promowany, ponieważ tylko w nim są dobre wyniki.

2. Solving to są krzyżówki szachowe. Nasi brylują w tych krzyżówkach, a z prawdziwymi szachami (na poziomie światowym) sobie nie radzą.

3. Krzysztof Kledzik: Samomaty są chyba już klasycznym przykładem nie-szachów, bo ich idea nie ma nic wspólnego z tą grą. Jedynie opiera się na zasadach szachów w sensie zasad ruchu bierek, i na tym podobieństwo do tej gry się kończy. Samomaty i inne nierzeczywiste zadania mogą być rozrywką. To tak jak z wrestlingiem, który nie jest ani walką ani sportem. Oficjalnie mówi się o nim – rozrywka sportowa. Z samomatami i innymi elementami solvingu jest podobnie – to jest rozrywka szachowa. Osobną dziedziną jest (praktyczna) kompozycja szachowa, która była i jest wykorzystywana w rozwoju szachisty. Tak było od dawna, i nikt nie negował i nie neguje roli kompozycji w rozwoju szachowym.

4. Andrzej Filipowicz: Jesteśmy znakomici w solvingu, w dyscyplinie, która niestety nie zalicza się do szachów w świetle kryteriów i definicji FIDE. W rozwiązywaniu zadań szachowych nie ma bowiem elementów twórczości, które charakteryzują szachy, a występują w grze bezpośredniej, korespondencyjnej i kompozycji szachowej. Zgodnie z definicją sprecyzowaną przez FIDE – szachy są jedną z najstarszych, intelektualnych i kulturowych gier, która stanowi kombinację sportu, naukowego myślenia i elementów sztuki. Myśliciele i znawcy szachów wielokrotnie dodawali takie uzupełnienia: „Szachy są wiedzą pod względem treści, sztuki pod względem formy, grą zaś w swej istocie“ oraz „Szachy zawierają w sobie elementy kultury, sztuki i intelektualnych zdobyczy całej historii cywilizacji“. Patrząc z tego punku widzenia „Solving“ nie spełnia podstawowych kryteriów fidowskiej definicji szachów, jakimi są elementy sztuki, oryginalności czy twórczości. Solvingowcy nie zostawiają po sobie ani pięknych partii, ani kombinacji, tylko wyniki rywalizacji.

5. Mistrz świata Kacper Piorun broni solvingu, gdyż ma z tego tytułu korzyści materialne. Otrzymuje bowiem stypendium sportowe od Ministerstwa Sportu. Czy słusznie? Czy w zawodach w rozwiązywaniu krzyżówek zwycięzcy otrzymują stypendia sportowe? Czy podobnie ma to miejsce w różnego rodzaju olimpiadach matematycznych, chemicznych i innych. Są zaliczane one również do sportu i najlepsi otrzymują jakieś finansowe wsparcie od Ministerstwa Sportu?

6. Andrzej Filipowicz w Magazynie Szachista 11-2015 napisał m.in.: Dominacja polskich reprezentantów w dziedzinie rozwiązywania zadań jest znana od wielu lat, przy czym najlepsi nasi reprezentanci, to liczący się zawodnicy w grze bezpośredniej IM Piotr Murdzia (uczestnik finałów MP w latach 1994, 1997, 2003 i 2004), GM Kacper Piorun oraz GM Grzegorz Miśta, co już na starcie daje im istotną, olbrzymią przewagę nad rywalami W innych krajach zajmują się tym głównie miłośnicy kompozycji. Uczestnikami imprez są w większości zawodnicy znacznie starsi od naszych reprezentantów i fizycznie nie wytrzymują trudów zawodów. Zresztą, w sumie jest to bardzo wąskie grono osób na świecie, liczące rzędu 100-150 zawodników, praktycznie hermetyczne i od lat mało zmieniające się. Naturalnie nie jest łatwo opanować dziesiątek tysięcy kompozycji szachowych – dwuchodówek, trzychodówek, wielochodówek, matów pomocniczych, samomatów, a przede wszystkim studiów. Wiadomo, że pamięć młodszych jest sprawniejsza, ale odnoszenie sukcesów, szczególnie permanentnych, wymaga wiele energii i pracy. Korzyści są namacalne, bo czołowi nasi solverowcy otrzymują od kilku lat finansowanie udziału w zawodach, obozach treningowych oraz stypendia sportowe. W szachach bezpośrednich konkurencja jest wielokrotnie liczniejsza i znacznie silniejsza. Osiągnięcia medalowych sukcesów jest nieporównywalnie trudniejsze. Powiedzenie, że stukrotnie trudniejsze jest bardzo bliskie prawdy, bo w szachach bezpośrednich na liście rankingowej jest ponad 350 tys. zawodników. Solving z każdym rokiem staje się sztuką dla sztuki i ma coraz mniej wspólnego z grą w szachy .. Źródło.

7. Czy nasi trenerzy w swej działalności szkoleniowej mogą polecać swoim podopiecznym rozwiązywanie samomatów, czy innych zadań bajkowych w celu podwyższania ich kwalifikacji szachowych? Rozwiązywanie zadań szachowych może być zbliżone do praktyki turniejowej, ale pod pewnymi warunkami. Ta zależność pomiędzy kompozycją szachową i grą praktyczną została dokładnie opisana w książce w języku polskim „Kompozycja w treningu szachisty”. Dlaczego Paweł Dudziński zataił tę ważną w naszej literaturze szachowej publikację? Wielokrotnie ta kwestia była dyskutowana też na tym blogu.

8. Dla wielu szachistów w kraju MAT jest pismem propagandowym Polskiego Związku Szachowego. Tak więc próba przekonania nas, że solving ze swoimi absurdalnymi ideami to antidotum na problemy szkoleniowe – jest błędną drogą. Nasza młodzież powinna studiować przede wszystkim strategię i taktykę szachów, a także ważne fazy gry: debiuty, grę środkową i końcówki.

9. Zastanawia mnie reakcja Pawła Dudzińskiego do tej sprawy. Podał tylko link do tych wywiadów bez żadnego słowa odniesienia się do poruszonych przez nas problemów. Czyli według osób redagujących pismo MAT solving jest pożyteczny w treningu szachowym?

Końcowa uwaga: Zrezygnowałem celowo z publikacji kilku ostrzejszych komentarzy, gdyż celem polemiki nie jest atak na czasopismo MAT, lecz wyjaśnienie wartości kompozycji szachowej w treningu szachowym.

W celu ćwiczenia abstrakcyjnego myślenia szachistów można polecić rozwiązywanie zadań szachowych, które są jednak zbliżone swym charakterem do praktycznych partii. Kompozycja szachowa poprzez oryginalne idee może być znakomitą formą uzupełniającą w treningu. Rozwiązując i studiując problemy i studia, zawodnik jest zmuszony do analizowania przeważnie rzadko spotykanych w praktyce turniejowej pozycji, i to właśnie wymaga świeżego spojrzenia na szachownicę. Szablonowe myślenie nie wchodzi w tym przypadku w rachubę!

Ale tylko subtelnie wybrane zadania i studia mogą mieć aspekt szkoleniowy, a nie to, co wchodzi w zakres solvingu: samomaty, maty pomocnicze i jakieś końcówki dalekie od rzeczywistości. Ale tego nie znajdziecie Państwo w wywiadach Pawła Dudzińskiego!

 

 

 

 

gru
01

hetman

Serdecznie zapraszamy na: OTWARTE MISTRZOSTWA HETMANA Z OKAZJI 70-LECIA KLUBU

Turniej zgłoszony do FIDE, 90′ + 30″, 9 RUND, pula nagród 5000 zł

Komunikat w załączeniu.

ZAPROSZENIE HETMAN

Z wyrazami szacunku

Marek Ścisły

_____________________________________

tel. 71 / 723 78 32, 604 514 545, fax. 71 / 723 78 23

gru
01

dudzinskipawel

Paweł Dudziński – redaktor prowadzący (zdjęcie z Internetu): „Mat”, jak już kiedyś tutaj pisałem, ma być czasopismem dla każdego…

////////////////////////////////////

Kontynuacja odcinka 14

Wywiady z Kacprem Piorunem i Janem Rusinkiem w piśmie MAT 6-2015  wywołały spore kontrowersje wśród Internautów, co wynika z treści komentarzy od odcinka 4. Chodzi konkretnie o takie stwierdzenia:

Kasper Piorun: „Uważam, że solving pomaga w szachach”.

Jan Rusinek: „Rozwiązywanie zadań szachowych jest bardzo zbliżone do gry praktycznej, jest to dyscyplina sportowa”.

Obie wypowiedziedzi są bardzo nieprecyzyjne i wprowadziły tylko wielkie „zamieszanie” wśród osób, dla których solving nie ma żadnego znaczenia szkoleniowego i kojarzy się z „antyszachami”.

Jak już wcześnie wspomniałem, tym problemem zająłem się dość szczegółowo w książce „Kompozycja w treningu szachisty”. Jestem przekonany, że gdyby Paweł Dudziński znał jej treść, z pewnościa mógłby zadać dodatkowe pytania wyjaśniające znaczenie solvingu w szkoleniu szachowym.

Dlatego w poszczególnych odcinkach starałem się w ogólnych zarysach omówić tę kwestię.

W mojej najnowszej książce „Szachy dla przyszłych mistrzów” klarownie podszedłem do tego zgadnienia:

////////////////////////////////////

W celu ćwiczenia abstrakcyjnego myślenia polecam rozwiązywanie zadań szachowych, które są zbliżone swym charakterem do praktycznych partii. Zagadnieniem tym zająłem się w książce Kompozycja w treningu szachisty (Wydawnictwo Szachowe Penelopa, Warszawa 2003). Uważam, że kompozycja szachowa poprzez oryginalne idee może być znakomitą formą uzupełniającą szkolenie szachisty. Rozwiązując i studiując problemy i studia, zawodnik jest zmuszony do analizowania przeważnie rzadko spotykanych w praktyce turniejowej pozycji, i to właśnie wymaga świeżego spojrzenia na szachownicę. Szablonowe myślenie nie wchodzi w tym przypadku w rachubę!

////////////////////////////////////

A więc tylko subtelnie wybrane zadania i studia mogą mieć aspekt szkoleniowy, a nie to, co wchodzi w zakres solvingu: samomaty, maty pomocnicze i jakieś końcówki dalekie od rzeczywistości!

Jeden z Internautów w korespondencji prywatnej zdecydowanie podkreślił dezorientującą rolę tych wywiadów: „Przecież pismo czytają też młodzi i mało doświadczeni jeszcze szachiści. Po tych wywiadach, zamiast studiować strategię i taktykę szachów, zaczną nagle rozwiązywać samomaty z przekonaniem, że to podwyższy ich kwalifikacje szachowe”…

Przypominam, że w przeszłości były publikowane w piśmie Polskiego Związku Szachowego MAT kontrowersyjne teksty, na co zwracaliśmy uwagę na blogu.

Końcowy wniosek: Mam nadzieję, że opublikowane w tym cyklu artykuły i tematyczne przykłady pomogą Internautom  zrozumieć bliższe związki pomiędzy kompozycją szachową i grą praktyczną oraz obiektywnie spojrzeć na solving!

gru
01

Na aktualnej liście rankingowej prowadzą:

Magnus Carlsen 2834
Topałow 2803
Anand 2796

W pierwszej setce jest dwóch Polaków:

31. Radosław Wojtaszek 2723
82. Jan Krzysztof Duda 2663

Wśród kobiet nadal prowadzi Hou Yifan (2683). Monika Soćko jest  na 47 pozycji (2437), Jolanta Zawadzka zajmuje 48 miejsce (2433).

Jan Krzysztof Duda jest piąty na liście juniorów z 2663 pkt. Wśród juniorek najlepszą Polką jest Ewa Harazińska, która zajmuje 21 miejsce z 2310 punktami.

Dokładne informacje

Czołówka mężczyzn
Czołówka kobiet
Czołówka juniorów
Czołówka juniorek

Lista polskich zawodników
Lista polskich zawodniczek

lis
30

SPIS TREŚCI

Od redakcji 1
O tym się mówi 2
ME 8-18 lat, Porec 2015 3
MŚ 8-18 lat, Porto Carras 2015 7
DMP Ekstraliga, I i II liga, 2015 12
Mały Szachista nr 39-grudzień 2015 I-VIII
Partie komentowane, 2015 17
Spis treści z rocznika 2014 19
Szachowe epizody A.F. (72) 20
Nauka gry (144) 26
Poradnik sędziego (140) 30
Prenumerata 31
Rozwiązania kombinacji 31
Kombinacje 32

Od redakcji

Mistrzostwa Europy i świata w grupach wiekowych od 8 do 18 lat, rozegrane w Porecu i w Porto Carras, dały nam rzeczywisty obraz poziomu naszej szachowej młodzieży. Wyczyn w Polsce przeżywa poważny kryzys, natomiast popularność i masowość szachów w kraju jest dość duża i stale rozwija się. Mamy setki, a może nawet tysiące amatorów, którzy gromadnie stają każdego tygodnia w szranki turniejowe i zacięcie walczą o jak najwyższe lokaty, ciesząc się z każdego rozegranego pojedynku. Jest to zasługa wielu organizatorów, miłośników szachów, niekiedy w ogóle nie związanych z klubami, ale umiejącymi załatwić pomieszczenia turniejowe, czasem niezłe nagrody i naturalnie rozreklamować imprezy.

Wyczyn, to już odrębna i zbyt trudna dla nich sprawa. Tym muszą zajmować się profesjonaliści, zarówno pod względem organizowania procesu treningowego, jak systemu i regulaminów rozgrywek. Tu nasz kraj został daleko w tyle. Właściwy system rozgrywek i odpowiednie regulaminy powinny stworzyć szansę każdemu szachiście zdobycia mistrzostwa Polski mężczyzn i kobiet oraz awansu do reprezentacji Polski w ciągu 2 lat, maksymalnie 3 lat, przy czym bez ingerencji decydentów PZSzach, którzy np. nagle zahamują szybką progresję zawodnika, powołując się na ranking! W DM Polski taka możliwość istnieje.

W ME zdobyliśmy dwa medale w konkurencjach dziewcząt – Ewa Harazińska i Julia Antolak, a w MŚ też dwa medale – Alicja Śliwicka i Bartosz Fiszer. Dominacja dziewcząt jest widoczna, nawet biorąc pod uwagę, że liczba reprezentantek płci pięknej w Europie i na świecie zdecydowanie ustępuje męskiej połowie. Ewa Harazińska gra silnie i ciekawe szachy. Ma przed sobą dużą przyszłość, podobnie jak Oliwia Kiołbasa i Mariola Woźniak, którym tym razem los nie sprzyjał. Alicja Śliwicka wykazała się wielkim hartem ducha w trudnej sytuacji turniejowej, a Julia Antolak grała bezkompromisowo i to dało końcowy efekt. W sumie nie musimy się martwić o przyszłość naszej kobiecej reprezentacji.

Medal Bartosza Fiszera zasługuje na uznanie z uwagi na ukończenie turnieju bez porażki, w czym istotną rolę odgrywała gra końcowa. Każdy, kto opanuje w najmłodszych latach końcówki i umiejętność ich rozgrywania, ma szanse na sukcesy w przyszłości. Nie przypadkowo w rankingu światowym, w pierwszej siódemce jest czterech doskonałych znawców końcówek, bo ta faza decyduje o rezultatach partii w czołówce światowej. W żadnej grupie wiekowej, poza 8-latkami i 10-latkami nie nawiązaliśmy walki, zarówno w Europie, jak i na świecie. Jednakże nie musimy się martwić o przyszłość, bo mamy przecież niezwykle zdolnych i silnych młodych szachistów, jak Jan Krzysztof Duda, Dariusz Świercz, Kacper Piorun i Kamil Dragun, których bez wahania wstawiłbym już obecnie do drużyny olimpijskiej 2016 i rozpoczął roczny trening z odpowiednim harmonogramem startów!

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny
//////////////////////////////////////////
Mój wkład w tym numerze (komentowane partie)
M. Bartel – M. Matuszewski, DMP, Ekstraliga 2015
D. Świercz – R. Kempiński, DMP-Extraliga 2015
Ł. Jarmuła – P. Garriga Cazorla, Porto Carras 2015

lis
29

Właściwie nie zamierzałem podsumowywać występu naszych reprezentacji na tegorocznych DME w Reykjaviku, ale po obejrzeniu wczoraj programu w polskiej kablowej telewizji ITVN zmieniłem zdanie.

O czym to było? O młodych talentach piłkarskich. Działacze i trenerzy tej dyscypliny sportowej w  Polsce w końcu zrozumieli problem, że opierając się wyłącznie na starej gwardii większych sukcesów się nie odniesie. Trzeba więc sięgać po młodych i ambitnych zawodników, takich jak Bartosz Kapustka.

Tym śladem powinni pójść także działacze i trenerzy Polskiego Związku Szachowego, ponieważ u nas ciągle buduje się reprezentacje w oparciu o rutynę i rankingi!

Na tym blogu nie rzadko dyskutowaliśmy o tych kwestiach i  często byliśmy za to atakowani przez naszych oponentów. Jednakże po DME w Reykjaviku, nawet oni zmienili swoje poglądy.

„Powinno się odmłodzić naszą kadrę męską i to radykalnie”!

Padły propozycje:

1. Radosław Wojtaszek
2. Jan Krzysztof Duda
3. Dariusz Świercz

To ma być podstawa kadry. Do niej powinien dołączyć Kacper Piorun.

Propozycja bardzo rozsądna. Poszedłym trochę dalej i do tej czwórki dołączyłbym jeszcze dwóch najlepszych zawodników z Mistrzostw Polski.

Należy zwiększyć prestiż mistrzostw kraju. Nie powinno być tak, że wicemistrz Polski – w wypadku słabego rankingu – nie ma szans wejścia do ścisłej kadry.

Powoływanie do reprezentacji na bazie tylko rankingów prowadzi do stagnacji naszych szachów. Jest to bowiem „mur ochronny” dla zawodników, którzy od lat nie czynią większych postępów sportowych, ale mają duże „punkciki” i tym samym blokują tylko miejsca dla młodych i zdolnych graczy!

To jest największy paradoks polskich szachów!

Miejsce naszych zawodniczek oceniono pozytywnie. Startowały z 4 pozycji i takie miejsce ostatecznie zajęły. Słusznie zwrócono uwagę na jeden aspekt, który na tym blogu był już dawno dyskutowany.

Mamy cztery zawodniczki i żadnego zaplecza. Do tego stanu doprowadziła polityka sportowa wieloletniego selekcjonera reprezentacji, który opiera się od wielu lat na tych samych szachistkach.

Nie mamy zawodniczek, które miałyby szansę walki o czołowe miejsca w konkurencji indywidualnej.

Inne kraje włączają do swych reprezentacji młodzież, gdyż to jest najlepsza inwestycja gwarantująca rozwój szachów. A u nas ciągle opiera się kadry o weteranów i rankingi!

Dla przypomnienia:

Link 1

Link 2