Jerzy Konikowski - wpisy autora

maj
31

Przedstawiam zwycięską partię Jerzego Marczukiewicza z I rundy mistrzostw świata niedosłyszących: link.

Jej rezultat miał istotny wpływ na końcowy układ w grupie seniorów.

 

maj
30

Niedawno zapytałem kolegę mieszkającego w Anglii, czy problem o „przeskakiwaniu  debiutów” przez Carlsena jest tam w ogóle znany. Odpowiedział, że słyszał o takimś czymś, ale to było bardzo dawno. Na moje dalsze pytanie, jak ocenia się w angielskiej literaturze szachowej, którą doskonale zna, znajomość teorii debiutów przez mistrza świata odpowiedział, że ogólnie jest on „zaszufladkowany” do znakomitych znawców przedmiotu, który wnosi wiele nowych i interesujących idei.

W Niemczech tej sprawy nie ma i nikt na ten temat nie dyskutuje. Magnus Carlsen uważany jest za wielkiego gracza, który rozgrywa wartościowe partie  i dające wiele twórczości do rozwoju współczesnych szachów!

Na tym blogu ta kwestia była kilkakrotnie omawiana, np. link.

Nie bardzo mogę więc pojąć tych szachistów, którzy ciągle drążą ten problem, który właściwie nie istnieje.

Na turnieju „Norway Chess” Carlsen spodziewał się wariantu jego przeciwnika i przygotował nowinkę, która brzmiała 8.Gc4!?

Po partii zapytano Schweda, w którm miejscu popełnił decydujący błąd? „W drugim posunięciu” – brzmiała odpowiedź.

 

maj
30

Witam, zapraszam na dwa turnieje szachowe:

4-5 czerwca 2016r.

XVIII Ogólnopolski Dziecięcy Turniej Szachowy „CALISIA 2016” – Mistrzostwa Kalisza Juniorów w szachach klasycznych

Zawody dla juniorów do lat 18, rozegrane w dwóch grupach rankingowych (1000-1400 PZSzach oraz 1600 PZSzach i wyższy). 7 rund tempem 60 minut na zawodnika. W każdej z grup po trzy puchary dla dziewcząt i chłopców, dla najlepszych nagrody rzeczowe.

————————————————————–

3 lipca 2016r.

II Turniej Szachowy o Puchar Wójta Kobyla Góra w ramach Dni Kobylej Góry

7 rund 15 minut na zawodnika. Zawody rozegrane w dwóch grupach: OPEN oraz do lat 12.

Turniej Open
1 miejsce 400zł + puchar
2 miejsce 300zł
3 miejsce 200zł
4 miejsce 100zł
5 miejsce 100zł
6 miejsce 100zł
• najlepsza kobieta 100zł + puchar

Pozdrawiam

Maciej Sroczyński
Klub szachowy KTS Kalisz
Szkoła szachowa SzachMistrz
www.szachmistrz.pl
tel. 793-733-396

maj
30

Po ukazaniu się wpisu Książka debiutowa dla początkujących kilka osób zainteresowało się tematem monografii debiutowych dla czarnych!

Oczywiście jest ich bardzo dużo. Przedstawiam najnowsze dzieło znanego arcymistrza z Mołdawii Wiktora Bołogana:

 

9001_l

Te dwa tomy proponują repertuar debiutowy dla czarnych po 1.e4 e5!

Dokładne opisy obu pozycji znajdziecie Państwo na stronie wydawnictwa New in Chess.

To co na całym świecie jest normalnym zjawiskiem i ma na celu pomóc szachistom w ich szybkim rozwoju sportowym, w Polsce jest to krytykowane!

Dla przypomnienia: link.

maj
29

O występie naszej reprezentacji w Indywidualnych Mistrzostwach Świata Niedosłyszących, które odbyły się w dniach  16.05.2016 do 26.05.2016 w Jerewaniu, jest więcej na stronie: link.

Gratulacje!

Sprawozdanie opracowałem na bazie materiałów nadesłanych przez Marcina Chojnowskiego i Sławomira Sobocińskiego (zdjęcia). Bardzo dziękuję!

Mój były podopieczny Siergiej Sałow zajął w turnieju seniorów II miejsce. Natomiast Dieter Jentsch był czwarty.

Wyniki

Marczukiewicz-Jerzy_Salov

Zwycięstwo Jerzego Marczukiewicza z Siergiejem Sałowem miało decydujące znaczenie w końcowej punktacji turnieju seniorów!

Środowisko szachistów głuchoniemych w Niemczech i Polsce jest mi doskonale znane, gdyż w latach 2006–2011 był trenerem kadry niemieckich szachistów głuchoniemych. Miałem więc okazję spotkać na różnych imprezach i dobrze poznać polskich szachistów. Do dnia dzisiejszego mam stały kontakt z Marcinem Chojnowskim, który informuje mnie na bieżąco o najważniejszych wydarzeniach branżowych.

Ostatnie nasze spotkanie odbyło się w 2010 roku w Estoril na Olimpiadzie Głuchoniemych. Byłem tam jako trener z reprezentacją Niemiec.

Wspomnienia: link. 

Moje porównanie kwalifikacji szachowych szachistów głuchoniemych Niemiec i Polski jest zdecydowanie na korzyść białoczerwonych. W mojej ekipie miałem praktycznie tylko jednego klasowego zawodnika Siegieja Sałowa. W ciągu mojej 5-letniej pracy udało mi się nieco odmłodzić kadrę i podwyższyć ich klasę szachową.

Jednakże wkrótce po powrocie z Estoril zrezygnowałem z dalszego prowadzenia kadry. Częste wyjazdy na zawody i zgrupowania były dla mnie dużym obciążeniem i w wieku 64 lat przeszedłem na trenerską emeryturę.

Obecnie zajmuję się konsultacjami drogą emailową. Także odpowiadam na pytania w sprawach szkoleniowych z Polski. Głównie zajmuję się teraz pisaniem książek szachowych dla wydawnictw w Polsce, Niemiec i USA.

 

maj
28

0e472404c33124b943cfb3a815a15186

„Niewielu było rywali, którzy mogli się z nimi równać. Pod koniec dwudziestolecia międzywojennego Polska była prawdziwą potęgą szachową. Dziś niemal zupełnie zapomnianą. W historii ich triumfów i porażek było wszystko – geniusz, sława, pieniądze. Ale i szaleństwo, alkohol, osobiste tragedie. A na końcu wojna i Zagłada, które z całą swoją brutalnością zniszczyły wszystko.

Hamburg, lipiec 1930 roku. Polska sięga po złoto na olimpiadzie szachowej. Akiba Rubinstein, Ksawery Tartakower, Dawid Przepiórka, Kazimierz Makarczyk oraz Paulin Frydman w pokonanym polu zostawiają zawodników m.in. z Węgier oraz Rzeszy Niemieckiej. To było największe osiągnięcie naszych szachistów w historii. Mimo późniejszych sukcesów, tego zwycięstwa nie udało się już nigdy powtórzyć …”

Źródło

maj
28

Chyba każdy, kto zapozna się z prawidłami szachów, chce szybko rozgrywać piękne partie i odnosić zwycięstwa.

Oczywiście to jest uzależnione od pewnych warunków, które musi wziąć pod uwagę i realizować w swym szkoleniu:

A. Szkoła Capablanki, która zaleca naukę szachów od końcówek.

B. Szkoła współczesna oparta na zdrowym rozsądku i preferująca otwarcia szachowe oraz szybkie opracowanie własnego repertuaru debiutowego.

Ten, kto wybierze pierwszą opcję szybko się zorientuje, że trenując końcówki może w praktycznej partii do nich nie dojść, gdyż polegnie na początku gry. A jeśli nawet, gdy tę fazę partii osiągnie, to końcówka może nie nadawać się do dalszej walki.

Zanim zrozumie problem, straci wiele czasu i może się nawet zniechęcić do zajmowania się grą turniejową.

Ci logicznie myślący wybiorą więc opcję „B”. W tym pomagają wydawnictwa na całym świecie, które regularnie wypuszczają na rynek pożyteczne książki.

Przedstawiam Państwu jedną z nich:

Wydawnictwo New in chess

Jest to bardzo pożyteczna rzecz dla młodych adeptów szachów, którzy poznali ruchy, ogólne zasady szachów i chcą odnosić pierwsze sukcesy. Autor książki zaproponował pewny repertuar, który na pewno pomoże każdemu początkującemu zawodnikowi!

Przypominam, że w Polsce w 1999 roku ukazała się moja książka repertuarowa Gram 1.e4. 

Oprócz tego wydałem w USA książkę repertuarową dla białych po 1.b4. 

Także na zamówienie niemieckiego wydawnictwa Joachim Beyer Verlag:

Wygrywam po 1.e4!

Wygrywam po 1.d4! 

Podobne książki ukazują się na całym świecie, ponieważ jest takie zapotrzebowanie i dlatego cieszą się one dużym popytem!

maj
27

szachowa miłość

zakochał się goniec w królowej
chociaż był czarny a ona biała
do tego był czarnopolowy
na białe pola ona uciekała
miłość jego tak była wielka
że gotów dla niej stracić życie
ona nie kocha stracona nadzieja wszelka
więc w gambicie podłożył się pod bicie
wśród zbitych bierek piekła
doczekał się nareszcie goniec
że też zbita już nie uciekła
taki sam spotkał ich koniec
złączeni teraz wspólnym losem
obok siebie w pudełku spoczęli
on miłość wyznaje drewnianym głosem
gotów się dla niej nawet wybielić
królowa chociaż w grze silniejsza
poza szachownicą straciła ducha
różnica między nimi teraz mniejsza
więc wreszcie wyznań gońca wysłucha

maj
26

W wpisie Skoczka2 jest m.in tekst:

Sposób mówienia o szachach i szachistach – wewnętrznie i publicznie (tematy tabu?) w każdym środowisku są plusy i minusy – publicznie należy kłaść nacisk na pozytywy, ale też umieć reagować na zarzuty (duża rola rzecznika prasowego i PR – odpowiednie wywiady, artykuły, informacje przekazywane do mediów); wewnętrznie można rozmawiać o wszystkim – ale z argumentacją merytoryczną i językiem literackim, a nie „ad personam”.”

//////////////////////////////

Zgadzam się z tym całkowicie, że wszelkie problemy powinny być załatwiane wewnątrz naszego środowiska. Jest tylko jeden warunek, że władze PZSzach są gotowe na wysłuchanie wszelkich wniosków i propozycji dotyczących ewentualnej poprawy działalności związku i to na różnych płaszczyznach.

Kiedy zaproponowałem w ramach MASZ pewne udoskonalenia treningowe oraz konsultacje drogą emailową, spotkało się to z negatywnym stanowiskiem osób odpowiedzialnych za szkolenie polskiej młodzieży. Po prostu nie zaakceptowano mojej współpracy z Radosławem Wojtaszkiem oraz Maciejem Brzeskim. Nie reagowano na moje listy i postulaty, co przyjąłem jako lekceważenie mojego zangażowania się w działalności szkoleniowej.

Ówczesny kierownik wyszkolenia tłumaczył się, że to nie jego „działka”, natomiast prezes PZSzach Przemysław Gdański nie miał czasu na zapoznanie się z moimi doświadczeniami w szkoleniu z czołowymi juniorami kraju.

Dlatego opublikowałem tekst „Quo vadis polskie szachy”? (Magazyn Szachista sierpień 2003), aby zwrócić uwagę na ważne problemy.

Rezonans był taki (pisałem już o tym wcześniej na blogu):

1. Artykuł był bardzo potrzebny, gdyż ukazał aktualne problemy naszych szachów oraz ujawnił arogancję niektórych szkoleniowców oraz działaczy. Dobrze, że podałem nazwiska, co dało większej wiarygodności przedstawionych faktów.

2. Artykuł był konieczny, ale byłby inny wydźwięk, gdybym go opublikował w Panoramie Szachowej. Osoba redaktora naczelnego Magazynu Szachisty nie cieszyła się bowiem uznaniem ówczesnych władz PZSzach i dlatego tekst uznano jako prowokację.

3. Artykuł był niepotrzebny i wręcz zaszkodził wizerunkowi polskich szachów.

Na ten temat było wiele dyskusji na stronie i blogu, np. link 1 i link 2.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

maj
25

Niedawno przeglądając moje archiwum natknałem się na wiele interesujących materiałów (w tym zdjęcia) z różnych imprez krajowych i międzynarodowych z udziałem polskich zawodniczek i zawodników. Myślę, że niektóre z nich warto opublikować na blogu, gdyż jest to przyczynek do ciekawych wydarzeń szachowych w pewnym okresie.

Przy tej okoliczności przejrzałem też liczną korespondencję z osobami związanymi z naszą grą, która wnosi wiele ważnych wątków do historii szachów w Polsce.

Obszar tematyczny jest bardzo szeroki i dotyczy praktycznie wszystkich dyscyplin królewskiej gry. Nawet w kwestii sędziowania imprez szachowych byłem szczegółowo informowany przez renomowanego arbitra z Bydgoszczy Ulricha Jahra oraz Zygmunta Rylla ze Skawiny.

Obaj zachwalali cenną pracę Mariana Bocheńskiego (1922-2003).

Zarys historii struktur sędziowskich w Polskim Związku Szachowym w latach 1945 – 1998

Stron 236. ISBN 83-909969-5-2
Wydanie 2000 r., Kraków 2000 Soft-Land Poligrafia
32-070 Czernichów

Omówione są kolejno:
I. Początki struktur sędziowskich
2. Kadencje warszawskie sekcji szachów GKKFiT
3. Kadencje wrocławskie i katowickie
4. Kadencje poznańskie
5. Kadencje bydgoskie
6. Kadencje wrocławskie (po reaktywowaniu)
Bibliografia
Dodatki (regulaminy, kodeksy, status, listy sędziów itp.).

Autora książki znałem doskonale, ponieważ w latach 1971-1981 mieszkałem w Krakowie. Marian Bocheński był oddany szachom działaczem oraz znakomitym arbitrem szachowym.

W trakcie X turnieju o puchar prezesa „Korony” Kraków 1979 zostałem zaproszony wraz z Aleksandrem Bitmanem (Moskwa) do jego mieszkania na ulicy Wincentego Pstrowskiego. Pana Mariana interesowały problemy sędziowskie w Związku Radzieckim.

Z początku myślałem, że miałem być tłumaczem. Okazało się, że Marian Bocheński świetnie znał język rosyjski. Byłem w tym czasie trenerem kadry Polskiego Związku Szachowego i gospodarz chciał mi przede wszystkim pokazać swoją bogatą bibliotekę szachową. Przy tej okazji zwierzył się, że pracuje nad książką o problemach sędziowskich w Polsce.

Ostatecznie ukazała się ona w 2000 roku i ciekawsze jej fragmenty będę zamieszczać na tym blogu.