sty
18

Kontynuacja odcinka 139

Moje osobiste kontakty z Młodzieżową Akademią Szachową opisałem już kilkakrotnie w różnych źródłach, np. w tekście „Gorzka prawda“ (Szachy/Chess 75/76–2003). Przypominam je więc dla tych osób, które ich nie znają, a mogą poznać mechanizm działania tej „szkoły z tradycjami” (MAT 8-2015)  na bazie moich doświadczeń.

Pierwsza sesja z moim udziałem odbyła się w Zakopanem w dniach 2-10.10.1999. W zaproszeniu nie było tematycznego programu. Zadzwoniłem do Zbigniewa Czajki w tej sprawie i okazało się, że odpowiedzialny za to trener koordynator Młodzieżowej Akademii Szachowej Marek Matlak nic takiego nie przygotował. Plan będzie podany na miejscu – poinformował mnie szef wyszkolenia PZSzach.

Załadowałem więc pół samochodu literaturą szachową oraz notatkami i w ten sposób rozwiązałem problem. Później ta sytuacja powtórzyła się jeszcze dwa razy w Wiśle. W sumie byłem trzy razy na sesjach i za każdym razem uzgadniałem na miejscu tematykę mych zajęć.

W Zakopanem okazało się, iż nie było żadnego planu działania i jakiejkolwiek ogólnej koncepcji tematycznej sesji. Kwestię treningów uzgadnialiśmy przed zajęciami i potem taki na gorąco opracowany program dnia wywieszano na tablicy ogłoszeń do ogólnej wiadomości. Młodzież dowiadywała się o tym późnym wieczorem w przeddzień zajęć.

Szybko zorientowałem się, że nie wszystkim uczestnikom odpowiadała tematyka treningów. Część nawet twierdziła, że wiele zagadnień często powtarza się, ponieważ niektórzy trenerzy specjalizują się w pewnych tematach, a są zapraszani na prawie wszystkie zgrupowania. Niektóre wykłady nie były też uzgadniane pomiędzy samymi szkoleniowcami i powtarzały się nieraz na tej samej sesji, co przeżyłem sam na moim drugim spotkaniu w Wiśle.

Kierownikowi sesji w Zakopanem Ryszardowi Bernardowi i obecnym trenerom przedstawiłem „Ankietę zawodnika”. Opracowałem ją kiedyś dla moich podopiecznych w Niemczech i była mi zawsze pomocna w redakcji planu szkolenia. Zaproponowałem, aby ją rozdać uczestnikom do wypełnienia. Tak też uczyniono. Było to znakomite źródło informacji dla nas wszystkich. Pamiętam, że niektóre zaproponowane przez młodzież tematy zostały przeprowadzone jeszcze na zajęciach w Zakopanem.

Zasugerowałem więc, aby ankietę wysyłano przed każdą sesją potencjalnym uczestnikom i na jej podstawie opracowywać programy zgrupowań. Uniknie się wtedy dublowania tematów w trakcie sesji i program szkolenia będzie zgodny z oczekiwaniem młodzieży.

Na kolejnych sesjach w Wiśle ta logiczna propozycja nie została wprowadzona w życie, o czym mogłem się osobiście przekonać. Przypuszczam, że także w kolejnych zgrupowaniach zlekceważono moją sugestię.

ANKIETA ZAWODNIKA

cdn

sty
17

Kogo można rozpoznać na zdjęciu i w jakim turnieju grano te partie?

sty
16

Przedstawiam Państwu interesującą książkę o możliwościach taktycznych w debiucie, które koniecznie trzeba poznać!

Polecam młodym szachistom oraz szkoleniowcom!

At1

At2

At3

Dawidziuk i Martyniuk
Atak w debiucie
83 strony
Penelopa
ISBN 978-83931264-9-1

sty
15

[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj logotypu PZSzach]

[tu znajdowało się zdjęcie z facebook’a PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj rzeczonego zdjęcia PZSzach]

Jakie są warunki uczestnictwa w AMP? Czy trzeba być studentem, nauczycielem akademickim? Co z przynależnością uczelniano-klubową? Np.

GM Marcin Tazbir:

2013 Politechnika Łódzka
2014 Uniwersytet Warszawski
2016 Uniwersytet Ekonomiczny Katowice

sty
14

Kontynuacja odcinka 6

III rozdział książki omawia zagadnienie ”Ćwiczenie techniki liczenia wariantów oraz zmysłu taktycznego”.

Technika liczenia wariantów jest niezwykle ważnym elementem wyszkolenia szachisty, a trening w tym kierunku powinien być prowadzony systematycznie.

Jedną z takich metod jest rozwiązywanie zadań taktycznych z praktyki turniejowej, czyli szachista ustawia na szachownicy różne pozycje o zabarwieniu kombinacyjnym i próbuje – dostosowując się do warunków turniejowych – rozwiązać je w głowie, a więc bez przesuwania bierek.

W treningu możemy wykorzystać pisma szachowe, które zawierają praktyczne kombinacje. Także jest wiele książek z kompletem różnych pozycji taktycznych.

Sam jestem autorem kilku takich podręczników. W wydawnictwie RM (Warszawa 2009) ukazała się moja szczególna książka „Szybkie zwycięstwa”, zawierająca 204 efektownych i pouczających pod kątem teorii debiutów pojedynków, które kończą się przed 25 ruchem. Część pierwsza książki zawiera diagramy, które ilustrują przełomowy moment w partii. Zadaniem czytelnika jest rozwiązanie kombinacji, czyli znalezienie właściwej drogi do zwycięstwa. Część druga to partie, których numeracja odpowiada kolejności diagramów. Tutaj można sprawdzić poprawność analiz. Trening z tą książką pozwoli czytelnikowi udoskonalić technikę liczenia wariantów oraz pogłębić wiedzę dotyczącą teorii otwarć szachowych.

Nigdy nie byłem przeciwnikiem solvingu, ale jako szkoleniowiec polecam w celu ćwiczenia abstrakcyjnego myślenia rozwiązywanie zadań szachowych, które są zbliżone swym charakterem do praktycznych partii. Zagadnieniem tym zająłem się w książce „Kompozycja w treningu szachisty” (Wydawnictwo Szachowe Penelopa, Warszawa 2003).

Niedawno odbyła się na blogu dyskusja na temat solvingu: Link.