paź
10

Panu Marcinowi życzymy sukcesu w wyborach!

Dla przypomnienia:

Link 1

Link 2

Link 3

paź
09

Kontynuacja odcinka 1

Jak powinien trenować początkujący szachista, który poznał zasady królewskiej gry, ale już na początku swych partii wpada w kłopoty, co przeważnie kończy się niepowodzeniem? To pytanie zadawano bardzo często w trakcie mojej wieloletniej pracy trenerskiej. Zwracałem wtedy uwagę na istotę fazy debiutowej. Bez poprawnej gry w początkowym stadium partii nie można oczekiwać zwycięstw w indywidualnych pojedynkach, nie mówiąc już o sukcesach turniejowych. Radziłem wtedy szybkie przygotowanie, oczywiście najlepiej z pomocą doświadczonego szkoleniowca, repertuaru debiutowego. To powinno ułatwić rozpoczęcie rozgrywek z praktycznymi szansami na odnoszenie pierwszych sukcesów.

Natychmiast pojawiał się jednak dylemat: zatem co grać? Współczesna teoria debiutów szachowych jest przecież bardzo obszerna oraz niezwykle skomplikowana. Dlatego nie każdy ma czas i ochotę na studiowanie grubych tomów monografii teoretycznych. Z tego względu proponowałem białym kolorem uniwersalne otwarcie „Atak królewsko-indyjski”. Tematyczna książka ukazała się w 2017 roku w wydawnictwie RM.

Naturalnie padały pytania: „Jakie stosować debiuty czarnym kolorem przeciwko najpopularniejszemu ruchowi 1.e2-e4!”? Obrony „Sycylijska”, „Francuska” oraz inne otwarcia są bardzo szeroko rozpracowane i zrozumienie ich pozycyjnych problemów w krótkim czasie jest praktycznie niemożliwe.

W tym przypadku polecałem po 1.e4 odpowiedź 1…d5, czyli obronę skandynawską. Ten debiut może rozwiązać problem repertuaru debiutowego czarnym kolorem po otwarciu partii królewskim pionkiem.

Obrona skandynawska jest popularna w kręgach szachistów wszystkich kategorii, także grają ją arcymistrzowie z czołówki światowej, m.in. Hikaru Nakamura.

 

 

 

paź
09

paź
08


paź
07

Kontynuacja odcinka 176

W trakcie pracy nad książką „Złoto dla Polski” w pewnym momencie zadałem sobie pytanie: „Czy dożyję jeszcze takiej chwili, gdy nasi szachiści powtórzą sukces z Hamburga lub przynajmniej będą walczyć o najwyższe trofeum w konkurencji drużynowej”?

Wszyscy byliśmy świadkami tego, że prawie mogło się to zdarzyć w Batumi: link.

Przez cały czas olimpiady oglądaliśmy znakomitą grę naszych zawodników. Po raz pierwszy od 1945 roku drużyna włączyła się do walki o złoty medal i niewiele brakowało do pełnego szczęścia. Były wielkie emocje i 4 miejsce to wielki sukces oraz nadzieja, że w następnych olimpiadach Polacy będą również walczyć o najwyższe pozycje.

Na czym polega ta niezwykła metamorfoza naszego zespołu? Odpowiedź jest bardzo prosta: nasi zawodnicy byli po raz pierwszy doskonale przygotowani debiutowo do tej ważnej i trudnej imprezy. Nie przegrywaliśmy pojedynków już w początkowej fazie gry, co często widzieliśmy w przeszłości.

Walczyliśmy z czołówką świata jak równy z równym!

Do trójki najlepszych w Polsce arcymistrzów: Jana-Krzysztofa Dudy, Radosława Wojtaszka i Kacpra Pioruna, selekcjoner Bartosz Soćko – sam znawca otwarć szachowych – powołał świetnie przygotowanych  młodych debiutantów Jacka Tomczaka oraz Kamila Draguna. W skład ekipy weszli także doświadczeni analitycy Kamil Mitoń i Daniel Sadzikowski.

Jednym słowem nasze męskie szachy reprezentowali w Batumi najlepsi z najlepszych i dlatego w końcowym rozrachunku odniesiono największy sukces na olimpiadzie w powojennych czasach!       

Mnie osobiście szczególnie to cieszy, gdyż od dawna zwracam uwagę na istotne znaczenie debiutów we współczesnych szachach wyczynowych w swoich publikacjach np. link i także na tym blogu np. wpisy: link 1 i link 2.

paź
06

Gra w szachy bywa niezwykle emocjonująca i potrafi dostarczyć rozrywki na długie godziny. Dodatkowo poprawia zdolności intelektualne, zwiększa IQ i kształci umiejętność krytycznego myślenia. O tym że szachy na prawdę wciągają przekonali się dwaj wybitni Polscy szachiści – Jacek Gajewski i Wojciech Waruga, którzy 17 grudnia 2017 roku oficjalnie pobili rekord Guinnessa na najdłuższy maraton szachowy. 

Bicie rekordu Guinnessa na najdłuższy maraton szachowy było ściśle związane z odbywającymi się akurat w Katowicach Europejskimi Mistrzostwami w Szachach Błyskawicznych i Szybkich. Rekordowe przedsięwzięcie odbyło się w dniach 15 – 17 grudnia 2017 roku na terenie Katowickiego Spodka. 

Potwierdzony rekord

Doświadczeni szachiści

Obaj szachiści biorący udział w przedsięwzięciu byli doskonale przygotowani do podjęcia rekordowej w skali świata próby. Pan Jacek Gajewski (II kategoria szachowa), osiągnął w Rankingu Szachowym 1800 punktów rankingowych. Jest nauczycielem wychowania fizycznego, historii oraz instruktorem szachów w Szkole Podstawowej nr 62 im. Józefa Kocurka w Katowicach. Ponadto jest współautorem trzech książek (wraz z Jerzym Konikowskim) o tematyce szachowej oraz sześciu artykułów naukowych o szachach.

Drugi z szachistów, Pan Wojciech Waruga (I kategoria szachowa) osiągnął w Rankingu Szachowym 2010 punktów rankingowych. Jest Mistrzem Śląska juniorów w szachach w roku 1979. Zajął 4-te i 5-te miejsca w Mistrzostwach Wojska Polskiego w szachach w latach 2012-2017.

Przypominamy, że oficjalny Ranking szachowy(elo), to metoda obliczania siły gry poszczególnych graczy w punktacji elo. Sama zaś nazwa nazwa „elo” pochodzi od nazwiska amerykańskiego naukowca, którego prace ukształtowały współczesny, szachowy system rankingowy.

Wymagania Guinnessa

Aby rekord Guinnessa mógł zostać oficjalnie zatwierdzony przez sędziów z Londynu, najdłuższy maraton gry w szachy musiał trwać ponad 48 godzin, ponieważ tyle wynosił dotychczasowy rekord ustanowiony w Holandii przez  Boba Jansena i Nielsa Ondersteijna, którzy grali w szachy między 19, a 21 maja 2017 roku. Wśród wytycznych znalazły się także zapisy o tym, że cała próba musi być starannie udokumentowana, a gracze mogą zrobić maksymalnie 5 minut przerwy na każdą godzinę gry.

Rekordowa gra

Przebieg rekordu

Dzięki ogromnemu zaangażowaniu i wytrwałości Jacka Gajewskiego i Wojciech Warugi, 17 grudnia 2017 roku punktualnie o godzinie 12:00, było jasne, że próba pobicia rekordu Guinnessa na najdłuższy maraton szachowy została zakończona z wynikiem: 50 godzin, 1 minuta i 7 sekund. Po kilku miesiącach starannej weryfikacji dostarczonych materiałów dowodowych, londyński Guinness potwierdził oficjalnie to osiągnięcie, wpisując polskich szachistów do Księgi Rekordów Guinnessa. 

szachy

Gracze przez cały czas trwania rekordowej próby rozgrywali kolejne partie w systemie szachów błyskawicznych. Oznacza to, że każda partia trwała maksymalnie 3 minuty. Za każde zwycięstwo gracz otrzymywał jeden punkt, a za remis pół punktu. Maraton zakończył się tryumfem Jacka Gajewskiego, który zdobył 259,5 punktu. Wojciech Waruga uzyskał wynik końcowy 254,5 punktu. Dla Guinnessa nie liczył się jednak wynik poszczególnych partii, a łączny czas gry obu zawodników.

Cele bicia rekordu

Celem bicia szachowego rekordu była promocja miasta Katowice, a także edukacja kulturalno-publiczna oraz popularyzacja królewskiej gry w szachy wśród dzieci i młodzieży. Chodziło o pokazanie, że gra w szachy to coś więcej niż wciągająca zabawa. Okazało się, że dzięki szachom, można dokonywać rzeczy z pozoru niemożliwych i rzeczy wielkich. Takich jak trafienie do legendarnej Księgi Rekordów Guinnessa. 

Więcej na temat nowego rekordu Guinnessa na najdłuższy maraton szachowy dowiecie się od samych rekordzistów i innych osób zaangażowanych w to przedsięwzięcie. Koniecznie obejrzyjcie film.

Źródło

 

paź
05

Tego się chyba nikt niespodziewał. Męska drużyna z dwoma debiutantami dostarczyła nam przez 11 rund wiele emocji i ostatecznie zajęła doskonałe 4 miejsce. Jest to najlepszy wynik naszych zawodników w powojennych olimpiadach!

Trzeba zaznaczyć, że nasi szachiście nie przegrywali swych pojedynków już w fazie debiutowej, co często zdarzało się w przeszłości. Wszyscy byli doskonali przygotowani do tej trudnej imprezy.

Brawo dla zawodników, kapitana Bartosza Soćko i trenerów: Kamila Mitonia oraz Daniela Sadzikowskiego!

Brązowy medal za wynik indywidualny na III szachownicy zdobył Kacper Piorun (KSz Stilon Gorzów Wlkp.)

Na ten sukces zapracowali:

Natomiast zawiodły nasze zawodniczki, które ostatecznie uplasowały się na dalekim 16 miejscu.

Punkty zdobyły:

Dokładne informacje na stronie Polskiego Związku Szachowego.

Komentarze z poszczególnych rund na blogu.