(zdjęcie z Internetu)
W trakcie turnieju w Dortmundzie w 1990 roku poznałem osobiście Alekseja Suetina – autora wielu znakomitych książek szachowych.
Arcymistrz napisał świetne podręczniki ze strategii i taktyki szachów, ale specjalizował się w monografiach debiutowych. Do dnia dzisiejszego korzystam z nich, gdyż tam znajduję „historię” rozwoju otwarć.
Arcymistrzowi towarzyszyła jego żona Kira Zworykina. Rozmawiałem z nią po polsku!
Królewska gra zafascynowała mnie do tego stopnia, że bardzo wcześnie zainteresowałem się również kompozycją szachową. W wieku 15 lat zadebiutowałem w miesięczniku Szachy (kwiecień 1962).
W tym samym roku siedem moich utworów otrzymało odznaczenia na konkursach międzynarodowych, w tym dwie nagrody. To było dodatkowym bodźcem, aby intensywnie zająć się tą kategorią szachów.
W następnych latach opublikowałem wiele zadań, z którch spora część otrzymała wyróżnienia i nagrody. Wtedy kompozycja tak mnie „zaczarowała”, że poświęcałem jej wiele czasu. Długo nie mogłem się określić, czym będę się zajmować.
Z punktu widzenia gry praktycznej był to oczywiście duży błąd. Zamiast studiować intensywnie teorię szachów i doskonalić swoją grę, zajmowałem się układaniem problemów.
Na ten aspekt zwracałem później uwagę w mojej pracy szkoleniowej.
Szachy turniejowe wymagają bowiem wiele pracy samoszkoleniowej i trzeba się tym solidnie zajmować. Nie powinno się tracić czasu na inne zajęcia, gdyż inaczej można zmarnować swój talent!
Zadanie 1
Szachy 1962 (debiut)
Mat w 2 ruchach
(rozwiązanie w komentarzu)
(FIDE Chess Profile)
Michał Krasenkow po polsku:
W 2003 roku Michał Krasenkow brał udział w dyskusji na forum Polskiego Związku Szachowego pt. „Akademia Szachowa – unowocześniać czy nie?” i poparł stanowisko arcymistrza Bartka Maciei „Trening przez Internet jest głupotą”.
Dla przypomnienia cykl polemiczny „Trening wirtualny w MASZ” w 25 odcinkach.
Ten temat jest nadal aktualny, np. wpis.
(zdjęcie z Internetu)
W dniach 26.12.1966-5.01.1967 roku odbył się w Wiśle-Ustroniu obóz kadry juniorów. Ówczesny szef wyszkolenia Polskiego Związku Szachowego Stefan Witkowski miał kłopoty ze skompletowaniem składu i dlatego zaprosił dodatkowo kilku nieznanych juniorów ze Śląska.
Na inaugurację zgrupowania zjawił się znany miejscowy działacz i instruktor szachowy profesor Przybyła (był nauczycielem w miejscowym gimnazjum) z młodym chłopakiem, którego krótko przedstawił: „To jest Karolek, mój najlepszy uczeń i przyszły mistrz Polski”.
Tak poznałem Karola Pinkasa. Mistrzem Polski został, ale w grze korespondencyjnej w latach 1976–1978. Przez kilka lat zaliczał się do czołówki krajowej w szachach klasycznych i błyskawicznych. Spotykaliśmy się później bardzo często na różnych imprezach. Kilka razy zapraszałem go, w okresie gdy byłem trenerem kadry, na zgrupowania kobiet i juniorów.
Karol gra bardzo dobrze taktyczne szachy. Przedstawiona partia była grana w rozgrywkach I ligi w Katowicach. Wybrałem pozycyjną partię angielską, aby nie dać okazji mojemu partnerowi do aktywnej gry w fazie debiutowej. Po uzyskaniu pozycyjnej przewagi, sam przeszedłem do ataku.
Partia została opublikowana w książce „Atak na króla”.














