To jest angielska wersja książki 1.e4 siegt!
Winning with 1.e4
Jerzy Konikowski i Uwe Bekemann
Joachim Beyer Verlag 2021
256 stron
ISBN 978-3-95920-989-2
To jest angielska wersja książki 1.e4 siegt!
Winning with 1.e4
Jerzy Konikowski i Uwe Bekemann
Joachim Beyer Verlag 2021
256 stron
ISBN 978-3-95920-989-2
The 12 players competing in Airthings Masters Dec 26th – Jan 3rd. Who do you want to see in the final? #ChessChamps https://t.co/eqhmr4xEH6 pic.twitter.com/F7rn2tOKeU
— Champions Chess Tour (@ChampChessTour) December 22, 2020
With great sorrow I share the news of the passing of my mother, Klara Shagenovna Kasparova. My role model, my greatest champion, my wise counsel, and the strongest person I will ever know. I love you, Mama. pic.twitter.com/GFgTcyUQBD
— Garry Kasparov (@Kasparov63) December 25, 2020
W okresie 7-9.12.2020 odbyły się europejskie eliminacje do Mistrzostw Świata Juniorów Online. Polskę reprezentowało 17 zawodników.
Do finałowego turnieju, który odbył się w dniach 19-23.12.2020, zakwalifikowali się z Polski: dwie juniorki i dwóch juniorów.
Miejsca naszej ekipy:
4 miejsce: Jakub Seemann
5-8 miejsce: Wiktoria Śmietańska oraz Martyna Startosta
9-16: Jan Klimkowski
W dniach 19-22 grudnia odbył się Klubowy Puchar Europy Kobiet Online.
W zawodach startowały 42 drużyny.
Polska drużyna w składzie:
Jolanta Zawadzka
Alicja Śliwicka
Anna Kubicka
Julia Antolak
Klaudia KUbon
zajęła czwarte miejsce.
Pismo, które jest organem Niemieckiego Związku Gry Korespondencyjnej, zawiera wiele informacji o turniejach drogą pocztową oraz emailową, uzupełnione jest także ciekawymi partiami oraz tematycznymi artykułami.
Z „Fernschachpost” współpracuję od 2008 roku i głównie zajmuję się teorią debiutów. W swoich artykułach staram się zwracać uwagę na ciekawe idee i zachęcić do dalszej pracy badawczej nad poszczególnymi zagadnieniami. Bardzo często na bazie moich przemyśleń organizuje się turnieje tematyczne, które w istotny sposób wzbogacają wiedzę o różnych wariantach.
W tym numerze przedstawiłem w ogólnych zarysach atak czterech pionków w obronie królewsko-indyjskiej po 1.d4 Sf6 2.c4 g6 3.Sc3 Gg7 4.e4 d6 5.f4 itd.
W dniach 29.03.1978 – 1.4.1978 planowany był w Elblągu mecz barażowy o tytuł mistrzyni Polski pomiędzy Anną Jurczyńską (KKSz Hutnik Kraków) i Małgorzatą Wiese (KS Formet Bydgoszcz). Stawką pojedynku był nie tylko zaszczytny tytuł najlepszej szachistki kraju, ale także awans do ekipy olimpijskiej i start w turnieju strefowym.
Byłem w tym czasie członkiem KKSz Hutnik Kraków i prowadziłem zajęcia z juniorami. Prezes klubu Jerzy Krzyworzeka zwrócił się do mnie z propozycją podjęcia się roli trenera p. Anny. Miałem najpierw przygotować zawodniczkę do meczu i potem jechać z nią do Elbląga.
Z treningiem nie było żadnych problemów. Spotykaliśmy się przez miesiąc dwa razy w tygodniu. Miałem mały zbiór partii Małgorzaty Wiese i to było bardzo przydatne w przygotowaniach. Wiedziałem, że gra dobrze taktycznie. Określiłem więc strategię gry: grać pozycyjnie i unikać ostrej gry. W tym celu zaproponowałem pewien zestaw wariantów, który został przez Annę Jurczyńską przyjęty. W ciągu wielu godzin naszych spotkań ćwiczyliśmy te właśnie otwarcia.
Do Elbląga pojechaliśmy w trójkę: Anna Jurczyńska, Stanisław Porębski i ja. Moim zadaniem było przygotowanie zawodniczki do każdej partii, natomiast Porębski miał dbać o dobre samopoczucie naszej podopiecznej w czasie meczu.
Małgorzata Wiese zjawiła się w Elblągu z ojcem i trenerem mistrzem Julianem Gralką.
Anna Jurczyńska grała zgodnie z planem i mecz wygrała w stosunku 2.5-1.5.
Na zakończenie imprezy zjawił się ówczesny sekretarz generalny Polskiego Związku Szachowego Jan Eberle. Niespodziewanie zaproponował mi posadę trenera kadry narodowej. Było to akurat 1 kwietnia i z początku propozycję tę przyjąłem jako żart. Tym bardziej, że tę funkcję pełnił wówczas były mistrz Polski Krzysztof Pytel. Moje zdziwienie przerwał Eberle lakonicznym stwierdzeniem: „My potrzebujemy trenera, nie zawodnika. Rozwiązaliśmy umowę z Pytlem i mam nadzieję, że sprawdzisz się na tym stanowisku”.
Spontanicznie wyraziłem zgodę. Ale dopiero po powrocie do Krakowa uświadomiłem sobie ryzyko, jakiego się podjąłem. Pracowałem wtedy w kombinacie metalurgicznym w Nowej Hucie. Miałem ciekawą i dobrze płatną posadę. Dodatkowo byłem zaangażowany jako szkoleniowiec w Częstochowie. A praca w sporcie to często balansowanie na linie i nigdy niewiadomo jaki los może spotkać trenera. Na ten aspekt zwracał mi uwagę kolega klubowy Jerzy Kostro, do którego zwróciłem się o radę.
Mimo różnych wątpliwości potwierdziłem w końcu gotowość podjęcia się tej funkcji!
Moja kandydatura została ostatecznie zaakceptowana przez zarząd PZSzach. Dnia 1 czerwca 1978 roku zostałem pracownikiem Polskiej Federacji Sportu w Warszawie z oddelegowaniem do pracy w Polskim Związku Szachowym.
Poniższe sprawozdanie zostało opublikowane w miesięczniku Szachy (6-1978).