Gość napisał: Na stronie rzecznika prasowego Polskiego Związku Szachowego przeczytałem, że w rozegranym w dniach 2-9 sierpnia otwartym turnieju w holenderskim Vissingen zwyciężył Trener Kadry Narodowej Michał Krasenkow, który zdobył 7,5 pkt i okazał się najlepszy z czterech zawodników z takim wynikiem. Informacja o turnieju na Chess Base News.
Jest to dla mnie niezrozumiałe, że trenera kadry nie ma na olimpiadzie szachowej w Tromso. Przecież jego obowiązkiem powinna być pomoc polskim szachistom w przygotowaniach do meczów.
/////////////////////////////
Moja odpowiedź: Pisałem już wielokrotnie na blogu, że Polski Związek Szachowy prowadzi swoją osobliwą politykę sportowo-szkoleniową i prawdopodobnie wyróżnia sie pod tym względem wśród innych związków sportowych w kraju.
Dla przypomnienia przytaczam kilka tekstów, które ilustrują problemy polskich szachów wyczynowych:










