Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’

sie
20

Kontynuacja odcinka 132

Radosław Jedynak – prezes Polskiego Związku Szachowego: szachy kojarzą się z inteligencją!

//////////////////////////////////////////////

Zadaniem dziennikarzy jest przekazywanie rzetelnych i bezstronnych informacji!  

//////////////////////////////////////////////

W wpisie zamieściłem zdjęcie, które zostało opublikowane na stronie 39 w książce Brustman/Bernard.

Duet autorski wybrał najgorszą fotografię, na której mnie prawie nie widać. Zatajono również fakt, że byłem trenerem selekcjonerem i kapitanem drużyny kobiet, które zdobyły pierwszy po 1945 roku medal olimpijski oraz pierwszy w konkurecji kobiet!

Natomiast autor ebooka Krzysztof Puszczewicz omówił w sposób rzetelny i ucziwy, w odróżnieniu od duetu Brustman/Bernard, wydarzenia na Malcie 1980.

Na stronie 405  zostało opublikowane następujące zdjęcie:

Na nim widać wyraźnie mnie i Agnieszkę Brustman na podium w  momencie rozdawania nam medali, która dziękuje mnie, że dałem jej szansę gry w tak ważnej imprezie.

A teraz Agnieszka opowiada w różnych wywiadach „bajeczki”, że jej się to należało, gdyż miała sukcesy. Przypomnę w następnych odcinkach, że to jest niezgodne z prawdą. W tym czasie było kilka zawodniczek z lepszymi wynikami.

Ja postawiłem jednak na młodzież i dlatego Brustman znalazła się w reprezentacji Polski!

Tak wyglądała 18-letnia Agnieszka Brustman na Malcie (zdjęcie z ebooka Krzysztofa Puszczewicza).

A tak wygląda obecnie autorka książki „Moja szachowa wspinaczka” (zdjęcie Krzysztofa Szeląga).

sie
19

Kontynuacja odcinka 191

sie
18

Kontynuacja odcinka 117


sie
15

Kontynuacja odcinka 36 i tematu

link

link

link
link
link
link

link


link


link

link

link

link

link

sie
14

Kontynuacja odcinka 234

Dzisiaj planowałem podsumowanie występu polskiej ekipy w Pucharze Świata, ale uprzedził mnie Internauta Sławomirus świetnym komentarzem.

Dodatkowa uwaga: Mnie oraz wielu czytelników bloga interesuje:

Dlaczego nie grał czołowy przedstawiciel polskiej młodzieży Paweł Teclaf?

Szachy w Polsce

////////////////////////////////////

Poniższy komentarz został opublikowany w wpisie: Polskie występy (16).

  • slawomirus

    Nasi zagrali poprawnie, bez pozytywnych farejerwerków. Jak przed każdym Pucharem Świata kibice żyją złudzeniami i iluzjami, a później rzeczywistość brutalnie rewiduje mrzonki. Było wiadomo, że jedynym zawodnikiem mogącym realnie zamieszać jest Duda. Trudno mu coś zarzucić, walczył ładnie, przegrać z Caruaną to nie wstyd. Można natomiast doczepić się co do stylu przegranej w II partii z Caruaną. Janek na przestrzeni ostatnich lat ewidentnie poprawił repertuar debiutowy, jego słabością jest obrona gorszych pozycji z dobrymi zawodnikami typu Caruana. Na dzień dzisiejszy Janek jeszcze trochę odstaje od ścisłej czołówki w partiach klasycznych. Radka Wojtaszka tym razem nie dopadła dosyć częsta w jego wykonaniu niemoc na Pucharach Świata, ale na pierwszym dobrym zawodniku się wyłożył. Do formy sprzed kilku lat daleko. Od pozostałych zawodników trudno było czegoś wielkiego oczekiwać. Myślałem ,że więcej namiesza Janik, ale miał pecha i trafił na dobrze dysponowanego Domíngueza. Puchar Świata udowadnia, że na chwilę obecną mamy jednego liczacego się zawodnika Dudę. W dobrej formie groźny jest Wojtaszek, tylko ta dobra forma jest coraz bardziej ulotna. Zawodnicy typu Bartel czy Piorun są dobrzy w drużynówkach na dalszych deskach, indywidualnie na poziomie światowym się nie liczą. Młodzi zawodnicy Janik, Teclaf, Gumularz to melodia przyszłości, aktualnie od najlepszych w ich wieku dzieli ich przepaść.

    W przypadku kobiet rozczarowująca była nieobecność Aliny i Aleksandry, zawodniczek co mogły teoretycznie najlepiej zapunktować. Z pozostałych zawodniczek plus można zapisać jedynie Klaudii Kulon, która walczyła i szarpała w swoim stylu. Osobiście jestem bardzo zawiedziony postawą Oliwii Kiołbasy, która przegrała gładko w II rundzie. Zawodniczka ostatnio nie reprezentuje się najlepiej, są jakieś bariery do pokonania. Na chwilę obecną w szachach światowych liczy się jedynie Alina Kaszlińska, mająca jednak duże wahania formy. Młodym zawodniczkom Malcewskiej, Kiołbasie i Rudzińskiej ewidentnie potrzebne jest wzmocnienie sztabu szkoleniowego. Bo tak to minie kilka lat i będziemy mieli kolejne zawodniczki na poziomie 2400, mocne w szachach drużynowych i kompletnie nie liczące się w zawodach indywidualnych.

    ////////////////////////////////////

    cdn

sie
07

Kontynuacja odcinka 5
link
link

link


link
link

link

sie
05

Kontynuacja odcinka 51 i tematu




link