Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’

wrz
12

Kontynuacja odcinka 161

Zdjęcie zostało wykonane 15 maja 1961 roku w trakcie 1 rundy półfinałów do mistrzostw Wojska Polskiego. Impreza odbyła się w kawiarni Okręgowego Klubu Oficerskiego przy ulicy Dwernickiego w Bydgoszczy. W tym dniu zobaczyłem po raz pierwszy w moim życiu turniej szachowy.

Na zdjęciu ten młodzieniec z prawej strony to ja. Po lewej stronie widoczny jest sędzia turnieju ppłk. Feliks Gabara, jeden z działaczy klubu. W głębi widać kandydata na mistrza Czesława Krulischa z Warszawy, który w tej partii odniósł efektowne zwycięstwo z ofiarą hetmana. To mnie tak zafascynowało, że zapisałem się z miejsca do klubu szachowego OKO „Caissa”.

Na pytanie kierownictwa klubu „co robię” oprócz szkoły, odpowiedziałem, że uczęszczam na treningi koszykówki do klubu Zawisza oraz jestem w reprezentacji szkoły w tej konkurencji. Dodatkowo trenuję w grupie młodzików piłkę nożną w klubie Polonia.

To teraz będziesz zajmować się innym rodzajem sportu:

„Szachy to królewska gra, a szachiści to intelektualiści”

To patetyczne hasło prezesa klubu i kapitana LWP Józefa Ulfiga mocno zmobilizowało mnie do poświęcenia więcej czasu nowemu hobby!

Caissie była spora grupka młodzieży. Liderem był Jerzy Lewiprzyszły mistrz Polski juniorów i seniorów. Zdziwił mnie brak jakichkolwiek zajęć szkoleniowych. Nie było trenera. Wyjaśniono mi, że na to nie ma w klubie pieniędzy. Miałem wtedy już pewną wiedzę szachową, ale była ona niewystarczająca w partiach treningowych przeciwko doświadczonym kolegom klubowym. Byłem ambitny i chciałem wygrywać wreszcie swoje pojedynki na szachownicy.

Zwróciłem się do kilku czołowych zawodników klubu z pytaniem: „Co mam robić, aby grać lepiej”? Poradzono mi, abym zaczął naukę od gry końcowej. Tak zalecał bowiem studiowanie szachów genialny mistrz świata z Kuby Jose Raoul Capablanca (1888-1942).

Wtedy usłyszałem po raz pierwszy slogan: „Studiuj końcówki, a w debiucie dasz sobie jakoś radę”. Byłem zdziwiony taką teorią, która polecała naukę szachów od „tyłu”.

Na mojej pierwszej sesji Młodzieżowej Akademii Szachowej PZSzach w 1999 roku w Zakopanem – ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu – dowiedziałem się, że w Polsce są trenerzy, którzy w swej dzialności szkoleniowej polecają swoim podopiecznym podobne metody treningu!

 

wrz
10

Kontynuacja odcinka 200

wrz
10

Kontynuacja odcinka 11
Fot. Stefan Wronicz

Fot. Stefan Wronicz

wrz
09

Kontynuacja odcinka 199


link

wrz
08

Kontynuacja odcinka 160

W trakcie wieloletniego prowadzenia tego blogu, otrzymywałem wiele pytać w kontekście szkolenia młodzieży w szachach wyczynowych. Brak jednolitego programu szkolenia powodował, że nasze talenty nie mogły rozwinąć w pełni swych skrzydeł, gdyż trenerzy mają różne spojrzenie na te problemy. Modne hasła, które spotykało się nadal są popularne:

Trenuj końcówki, a w debiucie dasz sobie radę. Końcówki są najważniejsze, gdyż kończą partię. Capablanca miał rację przedkładając studiowanie końcówek nad debiutami i jeszcze inne teorie…

Dlatego od lat „walczę” z tymi absurdami w licznych publikacjach. Moją wiedzą oraz doświadczeniami na ten temat planowałem szerzej podzielić się z członkami Komisji Młodzieżowej. Na wszystko zabrakło niestety czasu, ale o tym później …

Ale udało mi się przedstawić …

Kontynuacja wstępu na stronach 10-11.

Więcej o książce.

 

 

 

 

wrz
06

Kontynuacja odcinka 159

Zgodnie ze swoim zamierzeniem opracowałem kilka tekstów szkoleniowych, które posłałem członkom Komisji Młodzieżowej.

Podzieliłem się w nich moimi wieloletnimi spostrzeżenia w kwestii szkolenia młodzieży, które zaobserwowałem m.in. bezpośrednio na trzech sesjach Młodzieżowej Akademii Szachowej w latach 1999-2000.

Zwróciłem uwagę na mój poradnik „Szachy dla przyszłych mistrzów” (RM 2015) pomyślany specjalnie dla młodych i ambitnych szachistów, którzy mają zamiar w możliwie szybkim tempie osiągnąć mistrzowski poziom gry.

Książka, oprócz wstępu i wprowadzenia, zawiera:

  1. Szybki kurs otwarć szachowych
  2. Zasady pracy nad repertuarem debiutowym
  3. Ćwiczenie techniki liczenia wariantów oraz zmysłu taktycznego
  4. Znaczenie gry końcowej
  5. Analiza i komentowanie partii
  6. Komputer w treningu szachisty

W tej publikacji kładę szczególny nacisk na istotę fazy debiutowej, najsłabszy punkt w wyszkoleniu polskich kadr!

wrz
06

Kontynuacja odcinka 198

Vincent Keymer (na zdjęciu organizatora) jest piątym niemieckim arcymistrzem, który wygrał Memoriał Rubinsteina. Przed nim byli: Helmut Pfleger (1971), Lothar Vogt (1982), Uwe Bönsch (1987) i Alexander Donchenko.

Tegoroczny turniej uważany jest za najsilniejszy w historii memoriałów im. Akiby Rubinsteina.

Niestety Polacy zawiedli, szczególnie Jan Krzysztof Duda!