Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’

lis
01

Biblioteka fachowa odgrywa w naszej dyscyplinie istotną rolę, gdyż trening polega przede wszystkim na studiowaniu książek i czasopism szachowych. Dlatego ważne jest skompletowanie odpowiednich publikacji, przydatnych w pracy szkoleniowej.

Są kolekcjonerzy, którzy kupują wszystkie tytuły dla zasady, przede wszystkim w celu postawienia książek na półce. Natomiast szachista-praktyk kupuje taką literaturę, z której zamierza bezpośrednio korzystać. Ważną alternatywą są popularne obecnie CD firmy Chess Base w Hamburgu, których tematyka obejmuje właściwie wszystko to, co dotyczy szachów.

Wobec ogromu literatury szachowej, wybór nie jest łatwy. Przykładowo w Niemczech, oprócz rodzimych tytułów jest prawdziwy zalew publikacji w języku angielskim. Polski rynek szachowy nie jest jeszcze tak obfity, choć mamy już sporo pożytecznych książek, które mogą służyć sympatykom 64 pól w podwyższeniu ich poziomu gry.

Literatura w ojczystym języku ułatwia szybsze przyswajanie wiedzy. Korzyści szkoleniowe ze studiowania książek w obcym języku, bez jego dobrej znajomości, pozostawiają wiele do życzenia.

paź
29

W związku ze zbliżającymi się Mistrzostwami Europy chciałbym przekazać swoje uwagi na temat powoływania reprezentacji. Jak wiadomo reprezentacja Polski to grupa zawodników o najwyższych aktualnie rankingach. Takie podejście jest bardzo wygodne dla kierownictwa Polskiego Związku Szachowego, gdyż praktycznie nikt nie odpowiada za wynik. Wysłaliśmy najlepszych /? / i już. A jeszcze czasami wynik jest przyzwoity, wiec takie postępowanie znajduje uzasadnienie. Jednakże uzyskiwane wyniki są w sumie przypadkowe i o budowie silnej, przyszłościowej reprezentacji nie ma mowy.

Obecnie we wszystkich dyscyplinach sportu istnieją listy rankingowe zawodników, lecz reprezentacje ustalane są przez selekcjonerów, a nie automatycznie według listy rankingowej. Ranking spełnia rolę pomocniczą. Prezes Sielicki jako mistrz brydżowy zna zapewne historię Blue Teamu, narodowej reprezentacji Włoch w brydżu sportowym, która w okresie 1956 – 69 była dziesięć razy pod rząd mistrzem świata i dwukrotnie zdobyła mistrzostwo olimpijskie. Nie grającym kapitanem tej drużyny był Carlo Alberto Peroux, który spełniał rolę selekcjonera. Zorganizował on dwa ośrodki szkoleniowe i ustalał skład reprezentacji w oparciu o wyniki, obserwację gry kandydatów do reprezentacji oraz ocenę ich podejścia do gry.

Uważam, że skład szachowej reprezentacji Polski powinien być ustalany przez selekcjonera, który będzie mieć na uwadze wyniki bieżące jak i przyszłościowe. W końcu reprezentacja liczy sześć osób, w meczu grają cztery a przeciwnicy są bardzo zróżnicowani pod względem siły gry. Selekcjoner powinien brać pod uwagę nie tylko ranking, ale aktualnie osiągane wyniki w powiązaniu z trudnością turniejów, w których uczestniczą potencjalni reprezentanci, analizę granych przez nich partii oraz ocenę ich podejścia do gry. Nie chcę tu oceniać obecnych reprezentantów ale np. to co robił na turnieju w Polanicy arcymistrz / ? / Małaniuk kompletnie dyskwalifikuje go jako zawodnika.

No ale reprezentacja z listy rankingowej została wyznaczona i pozostaje trzymać kciuki, aby uzyskany wynik był jak najlepszy. Nie słyszałem co prawda, by PZSzach ustalił jaki wynik uzna za dobry. Reprezentacja Polski ma czternasty ranking i być może każde miejsce lepsze od czternastego będzie ogłoszone sukcesem. Ale tego już nie chcę komentować.

paź
24

15 kwietnia 2011 roku Krzysztof Długosz na swojej Szacharni pisał:

W Armenii inwestują w Aronianów, w Polsce – w puste boiska

Tylko niecałe pięćset tysięcy dolarów będzie kosztowało wprowadzenie do klas młodszych szkół podstawowych nauki gry w szachy w Armenii. Program wprowadzony będzie już od przyszłego roku szkolnego. Ormiański rząd wyda także ponad milion dolarów na dostosowanie ławek szkolnych i krzesełek go gry w szachy. Jest to ważny problem. Wie to każdy, kto w polskiej szkole organizował turniej. Standardowe ławki są po prosu kilkanaście centymetrów za wąskie i grające dzieci nie mają gdzie oprzeć łokci, nie mówiąc już o możliwości zapisywania partii.

W Polsce za astronomiczne pieniądze buduje się Orliki (nie żebym był przeciwny), które świecą pustkami. Nie ma pieniędzy na trenerów a dzieci nie mogą tam przebywać bez nadzoru. Na moim osiedlu są dwa. Często tamtędy przechodzę i widzę. Litość bierze, bo za kilka lat wszystko zardzewieje i pieniądze zostaną wyrzucone w … boisko. I do tego ileś tam stadionów, które po Euro 2012 ktoś przerobi na bazary. Jakie to nasze, polskie!

Gra w szachy przygotowuje do dorosłości

paź
21

Było to na zgrupowaniu kadry juniorów w Spale w trakcie dyskusji o rozwoju szachów młodzieżowych w Polsce (29.12.1965-5.01.1966). Przedstawiciel Polskiego Związku Szachowego mistrz Stefan Witkowski wyraził następującą tezę: „My nie będziemy wyciągać ręki do młodzieży, musi sama się przebić”.

Od tego wydarzenia minęło wiele lat i ta absurdalna teoria dalej jest podstawą polityki sportowej Polskiego Związku Szachowego. Zanim jakiś talent w naszym kraju się przebije przez tłum rutyniarzy, minie wiele lat. Wielu się przy tym zniechęci i odejdzie od wyczynowego uprawiania szachów.

Czy jest to mądra polityka? Jak rozwiązują te problemy inne kraje?

W 1969 roku odbyły się w Warszawie mistrzostwa Armii Zaprzyjaźnionych. W reprezentacji Armii Radzieckiej znalazł się mało jeszcze znany 16-letni mistrz Anatolij Karpow. Na jednym z bankietów ktoś zadał kierownikowi ekipy radzieckiej pytanie: „Dlaczego przyjechaliście do Warszawy z tak młodym zawodnikiem. Macie przecież wielu silnych arcymistrzów”. Byłem świadkiem tego zdarzenia i pamiętam dokładnie, jak Rosjanin bez zastanowienia odpowiedział: „Karpow jest naszą nadzieją. Jest tutaj z nami, aby zbierać doświadczenia. Kontakt z pozostałymi członkami drużyny (moja uwaga: Geller, Łutikow, Gufeld i Sawon) poprzez wspólne dyskusje i analizy przyniesie mu na pewno wielkie korzyści. Dla nas jest to ważniejsze, niż brak w drużynie jakiegoś rutyniarza”. Młody Karpow zagrał w Warszawie tylko jedną partię. Miesiąc później został mistrzem świata juniorów do lat 20. I tak zaczęła się jego wielka kariera!

Inne kraje też elastycznie i z rozsądkiem podchodzą do tego problemu i dlatego mają szachowe indywidualności. Przypominam, że Magnus Carlsen zadebiutował w reprezentacji swojego kraju na olimpiadzie w wieku 14 lat, Wassily Iwańczuk jako 19-latek zagrał po raz pierwszy w takiej imprezie. Władimir Kramnik miał 16 lat, gdy reprezentował Rosję na olimpiadzie w Manili. Jego nominacja do reprezentacji spotkała się wówczas ze sprzeciwami ze strony wyżej notowanych rosyjskich arcymistrzów. Kramnikowi bardzo pomogło poparcie Garriego Kasparowa. Swoją pierwszą szansę wykorzystał w wspaniałym stylu, zdobywając złoty medal na szachownicy pierwszego rezerwowego.

Tymczasem w Polsce jest inaczej. U nas panują inne zwyczaje. Obecnie na mocy absurdalnego regulaminu do reprezentacji Polski na DME została powołana pierwsza piątka z rankingu (Mateusz Bartel jako mistrz Polski).

1. Wojtaszek, Radosław (2704)
2. Soćko, Bartosz (2628)
3. Mitoń, Kamil (2628)
4. Bartel, Mateusz (2627)
5. Macieja, Bartłomiej (2613)
6. Krasenkow, Michał (2608)
7. Markowski, Tomasz (2607)
8. Gajewski, Grzegorz (2607)
9. Kempinski, Robert (2604)
10. Dziuba, Marcin (2592)
11. Świercz, Dariusz (2585)

W drużynie nie ma więc miejsca dla mistrza świata juniorów Dariusza Świercza, bowiem w rankingu jest dopiero na 11 pozycji. Z tegoż samego powodu odpadł też zwycięzca dwóch turniejów międzynarodowych w Zagrzebiu i Cappelle la Grande Grzegorz Gajewski. Ale na otarcie łez znalazł się w ekipie trenerów.

Natomiast jest miejsce dla Bartłomieja Maciei, który wygrał w tym roku słaby turniej we Wrocławiu. Średni ranking jego przeciwników wyniósł 2320. Za ten wynik warszawski arcymistrz uzyskał półtora punktu rankingowego. W XX Memoriale Adolfa Anderssena w szachach szybkich we Wrocławiu Bartłomiej Macieja nie zakwalifował się do finału, a w turnieju pocieszenia zajął 2 miejsce.

W drużynie narodowej arcymistrz z Polonii Warszawa znalazł sie tylko dzięki regulaminowi, którego jest sam autorem!

paź
19

Nie zdrowy rozsądek, lecz kontrowersyjny regulamin ostatecznie zadecydował o składzie polskiej reprezentacji na Drużynowe Mistrzostwa Europy. Impreza odbędzie sie w dniach 2-12.11.2011 r. w Porto Carras (Grecja). Dla autora największego sukcesu naszych szachów ostatnich lat Dariusza Świercza nie ma jednak miejsca w drużynie.

Miejmy nadzieję, że nasi arcymistrzowie lepiej zagrają w Porto Carras, niż to było przed kilkoma dniami w rozgrywkach I ligi niemieckiej. Dla przypomnienia wyniki członków reprezentacji:

Bartłomiej Macieja, dwa remisy i jedna przegrana (33%)
Mateusz Bartel, trzy remisy (50%)
Bartosz Soćko, trzy remisy (50%)
Kamil Mitoń, trzy remisy (50%)
Radosław Wojtaszek nie uczestniczył w rozgrywkach.

Skład drużyny męskiej:
1. GM Radosław Wojtaszek
2. GM Bartosz Soćko
3. GM Kamil Mitoń
4. GM Mateusz Bartel
5. GM Bartłomiej Macieja

Skład drużyny kobiecej:
1. GM Monika Soćko
2. WGM Joanna Majdan-Gajewska
3. WGM Karina Szczepkowska-Horowska
4. WGM Jolanta Zawadzka
5. WIM Katarzyna Toma

Trenerzy:
Marek Matlak, Aleksander Miśta – drużyna kobieca
Michał Krasenkow, Grzegorz Gajewski – drużyna męska

Kierownik:
Agnieszka Fornal-Urban

Kolejność szachownic zostanie ustalona w późniejszym terminie

Szczegóły: mężczyźni
Szczegóły: kobiety
Strona mistrzostw
ChessBase News

paź
18

Krzysztof Długosz pisze na swojej Szacharni: wtorek, 18 października 2011
Darek Świercz powinien grać minimum na piątej szachownicy – Adrian Michalczyszyn
Kilku ludzi zna się na tych szachach – między innymi Adrian Michalczyszyn. W prywatnej rozmowie jednoznacznie powiedział, że Darek Świercz powinien pojechać na drużynowe mistrzostwa Europy. On ma widzieć wielkie, światowe szachy. Jesteśmy jednym z nielicznych krajów, które marnują takie talenty. Cóż ja więcej będę komentował.

Arcymistrz Adrian Michalczyszyn

O marnowaniu talentów w Polsce piszę już od wielu lat. Polecam moje artykuły w „Magazynie Szachista”, „Panoramie Szachowej” i nawet „Szachy/Chess”. Wiele moich komentarzy w tej kwestii znajdziecie Państwo na mojej witrynie i blogu.

Za tą wielką troskę o polskie szachy wyczynowe i krytyczne teksty w tej sprawie, jestem permanentnie atakowany przez pewne osoby – fanatycznie związane z błędną polityką sportową Polskiego Związku Szachowego.

Największą tragedią polskich szachów jest jednak to, że niektórzy czołowi zawodnicy – zamiast trenować i startować w silnych turniejach – politykują, krytykują trenerów i tworzą absurdalne regulaminy, które hamują tylko prawidłowy rozwój szachów wyczynowych w naszym kraju.

Wielu ludzi w Polsce zdaje sobie sprawę, że polityka sportowa Polskiego Związku Szachowego nie sprzyja prawidłowemu rozwojowi szachów młodzieżowych. Świat szachowy jest też zdumiony, że utalentowane juniorki i juniorzy – wielokrotni medaliści mistrzost świata i Europy – szybko znikają z pola widzenia. Głos Adriana Michalczyszyna nie jest tutaj osamotniony. Sam jestem już od dawna pytany, dlaczego tak się dzieje?

Andrzej Filipowicz w „Magazynie Szachista” (10-2011 na stronie 1) pisze: Zwycięstwo Dariusza Świercza w mistrzostwach świata do lat 20 lat, rozgrywanych w Indiach, to jedno z naszch największych indywidualnych osiągnięć po wojnie, a w gruncie rzeczy największe. Tytuł mistrza świata do lat 20, w hierarchii szachowej, ustępuje tylko mistrzowi i mistrzyni świata, natomiast ma znacznie większą wagę od mistrzostw kontynentów, w których poza silnymi zawodnikami występuje też wielu przypadkowych szachistów.

Zdumiewające jest więc to, że dla największej nadziei polskich szachów nie ma miejsca w ekipie na drużynowe mistrzostwa Europy. Ta impreza byłaby świetnym poletkiem doświadczalnym dla Dariusza i wejściem w wielkie szachy!

Dla przypomnienia:
Szacharnia polemizuje (6)!

paź
13

Niedawno zakończyły się w Solinie Mistrzostwa Polski Seniorów i Osób Niepełnosprawnych. Niespodzianek nie było.

W konkurencji osób niepełnosprawnych mistrzem kraju został faworyt Mateusz Łapaj z Jaworzna 8,5 pkt. Drugie miejsce zajął Piotr Jagieła z Wrocławia 7 pkt i trzecie Zenon Sołek z Katowic 6 pkt.

W klasyfikacji seniorów zwyciężył Ireneusz Łada z Jeleniej Góry 7 pkt, przed Zenonem Sołkiem z Katowic 6 pkt i Januszem Santurą z Katowic 5 pkt.

Mateusza Łapaja poznałem w tamtym roku w Estoril w trakcie olimpiady głuchoniemych. Zrobił na mnie pozytywne wrażenie i czuję, że polskie szachy będą miały z niego jeszcze dużą pociechę.

Strona turnieju

Mateusz Łapaj

Irenusz Łada

paź
10

Poniedziałek, 10 października 2011
Czyżby ten pan z laską to Darek Świercz za sześćdziesiąt lat?

Krzysztof Długosz porusza aktualny i istotny problem powołania reprezentacji Polski na tegoroczne Drużynowe Mistrzostwa Europy. O tej sprawie pisałem już wcześniej na moim blogu. Dla przypomnienia:

Tekst 1
Tekst 2

Mam wrażenie, że komuś zależy na zniszczeniu talentu Dariusza Świercza. Przypominam, że o tym już pisałem na blogu w trakcie turnieju w Wijk aan Zee 2011, np.

Szachy w Polsce
Polemika z prezesem PZSzach

Imprezy szachowe
Wijk aan Zee 2011

paź
09

Dzisiaj zakończyły się w Katowicach rozgrywki Ekstraligi.

Końcowe wyniki:
1. PGNiG Polonia Warszawa 16 pkt
2. KSz Wasko HetMaN Szopienice Katowice 15
3. KSz Stilon Gorzów Wlkp. 15
4. Polonia Votum Wrocław 11
5. LKS Pasjonat Dankowice 10
6. UKS Rotmistrz Twoja Szkoła Grudziądz 9
7. KS Pocztowiec Poznań 5
8. MLKS Nadnarwianka Pułtusk 4
9. KSz Odrodzenie Kożuchów 3
10. Drakon Skok Chmielewskiego Lublin 2

Strona turnieju

Krzysztof Długosza z Szacharni ocenia wyniki indywidualne

paź
03

Poniedziałek, 3 października 2011
Ludzie nie mają się komu poskarżyć, więc piszą do Szacharni
Zapraszam do dyskusji

Sam otrzymuję wiele listów elektronicznych dotyczących różnych zagadnień z teorii szachów. Okazuje się, że takie pytania kierowane do biura Polskiego Związku Szachowego zostają najczęściej bez odpowiedzi. Właściwie to niewiadomo do kogo kierować takie problemy?

Już dawno pisałem na mojej stronie: W tym celu proponuję stworzenie samodzielnej strony internetowej, np. pod nazwą „Wirtualne Centrum Szkoleniowe Polskiego Związku Szachowego”. Byłyby tutaj zamieszczane artykuły szkoleniowe i analityczne ze wszystkich faz partii, kombinacje, partie komentowane itd. Każdy miałby dostęp do niej i możliwość bezpłatnego korzystania z tych materiałów.

Proponuję też stworzenie możliwości wirtualnych konsultacji dla najzdolniejszej polskiej młodzieży, nie tylko dla uczestników Akademii. Często bywa tak, że ktoś potrzebuje jakiś rad, materiałów, analiz itd. Doświadczeni trenerzy mogliby pomóc w szybkim rozwiązaniu takich problemów itd.

8. Podsumowanie i wnioski (2)

Obecne kierownictwo Polskiego Związku Szachowego ma jednak inne priorytety działania!