Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’

lip
10

Dzisiaj zakończył VII Międzynarodowy Turniej Klubu Polonia Wrocław.

Wielki sukces odniósł junior Kamil Dragun, który wygrał otwarty turniej A i jednocześnie zdobył normę na arcymistrza.

Serdeczne gratulacje!

Dokładne wyniki podane są na stronie turnieju.

Strona turnieju

 

lip
10

Andrzej Niklas napisał: Do mistrzostw świata w Astanie nie zaproszono naszego arcymistrza Radosława Wojtaszka, który uznawany jest za czołowego szachistę świata w tej odmianie szachów.

Chessbrains

W ME 2011 Radosław Wojtaszek zdobył brązowy medal

Mój komentarz: Już dawno pisałem, że Radek rzadko grywa w turniejach międzynarodowych i z tego powodu jest mało znanym zawodnikiem wśród organizatorów renomowanych imprez szachowych. To że polski arcymistrz był w składze analityków w ekipie mistrza świata Ananda nie ma większego znaczenia dla działaczy. Oni zapraszają aktywnych i znanych w świecie szachistów, do których Radosław Wojtaszek na pewno się jeszcze nie zalicza.

Ale jeśli uważano, że Polak powinien otrzymać zaproszenie do mistrzostw świata w Astanie, to co zrobił w tym kierunku prezes Polskiego Związku Szachowego Tomasz Sielicki? Była jakaś interwencja u organizatorów?

Z drugiej strony mistrzostwa miały charakter otwarty i Radek Wojtaszek mógł bez problemu wziąć udział w eliminacjach.  Jeśli PZSzach nie było stać na wysłanie swojego zawodnika do Kazachstanu, to Wojtaszek powinien jechać tam na swój koszt. Nie były one zbyt wysokie i wynosiły około 2000 Euro.

W przypadku awansu do finału inwestycja by się zwróciła kilkakrotnie, nie mówiąc już o wielkich korzyściach szkoleniowo-sportowych!

lip
09

7 lipca odbył się w ogrodzie znanego malarza Józefa Mehoffera przy ulicy Krupniczej 26 w Krakowie turniej w szachach szybkich. Inicjatorem imprezy był Jan Kusina.

Zapraszam do obejrzenia fotografii Marka Skrzypczaka

lip
09

Krystyna Hołuj-Radzikowska

Dzisiaj zakończył się w Warszawie kobiecy turniej międzynaradowy poświęcony pamięci kilkakrotnej mistrzyni Polski i arcymistrzyni Krystyny Hołuj-Radzikowskiej. Był to sprawdzian dla Iwety Rajlich i Kariny Szczepkowskiej-Horowskiej przed zbliżającą się olimpiadą.

Końcowe wyniki

1. Charkhalashvili, Inga  7
2. Batsiashvili, Nino  6.5
3. Rajlich, Iweta  5.5
4. Szczepkowska-Horowska, Karina  5.5
5. Gvetadze, Sofio  4.5
6. Iwanow, Anna  4.5
7. Wiśniowska, Klaudia 3.5
8. Lach, Aleksandra  3.5
9. Haast, Anne  3
10. Van Weersel, Arlette  1.5

Obszerne informacje znajdziecie Państwo na stronie turnieju

Strona turnieju
Uczestniczki
Strona PZSzach
Transmisja

ChessBase News (wersja niemiecka)

 Inga Charkhalashvili   

Pojedynek Charkhalashvili – Wiśniowska

Fotografie wykonała Lena Skrzypczak

lip
08

W rozegranym w dniach 29 czerwca – 6 lipca 2012 roku w Moskwie tradycyjnym drużynowym turnieju juniorów poświęconym pamięci zmarłego 7 lat temu znanego rosyjskiego działacza i arbitra szachowego Władimira Dworkowicza  wzięła udzial polska reprezentacja.

Końcowe wyniki

1. Chiny 11
2. „Dworkowicz” 10
3. Rosja 9
4. Polska 7
5. Azerbajdżan 5
6. Turcja 5
7. Armenia 5
8. Ukraina 4

Polskę reprezentowali

1. Jan Krzysztof Duda
2. Kacper Drozdowski
3. Radosław Gajek
4. Maria Leks

Ostateczny rezultat naszej drużyny należy ocenić pozytywnie. Szkoda tylko, że start był kiepski. Może wtedy byłaby w końcowym rozrachunku jeszcze lepsza pozycja.

Strona turnieju
Transmisja

 

lip
06

Andrzej Niklas napisał: A propos Maciei i jego braku ambicji, zresztą to się tyczy też innych zawodników, z Wojtaszkiem na czele. Te słowa niżej mogą również dobrze dotyczyć polskich szachistów, którzy nie mają celu i ambicji!

////////////////////////////////////

Jerzy Jeszke: – Nie ma łatwego sukcesu i jednej drogi do jego osiągnięcia. Sukces to połączenie wielu czynników: talentu, miłości do zawodu, ciężkiej pracy, profesjonalnego przygotowania, odwagi. Jak mawiał trener Hubert Wagner: „Sukces tworzą ludzie inteligentni, którzy wiedzą co chcą osiągnąć i jakim sposobem. Dla osiągnięcia wybitnych sukcesów na miarę światową, trzeba się wyjątkowo dobrze przygotować i poświęcić w zupełności”. W zawodzie, który mam szczęście wykonywać poświeceń mnożny się mnóstwo. Wielu jest powołanych, lecz mało wybranych. Tu nie ma drogi na skróty. Obligatoryjnie trzeba przejść przez wszystkie szczeble drabiny bez taryfy ulgowej, bo i tak weryfikacja następuje bardzo szybko na scenie. Najpierw należy budujemy bardzo solidne fundamenty, z dobrych materiałów, które są doszlifowywane, ociosywane przez mistrzów, których spotykamy na własnej drodze, a następnie bazując na tych elementach tworzymy własną niepowtarzalną przestrzeń artystycznej wypowiedzi. Filozofią zawodu aktora nie może być sam zawód. Jasne, trzeba zarabiać pieniądze, ale to jest produkt uboczny. Zawód aktora to coś wyższego niż materialne korzyści. To mistyka!

Źródło

lip
05

Na witrynie tegorocznej olimpiady w Stambule podane zostały składy polskich ekip:

Mężczyźni

1.Radosław Wojtaszek 2717
2. Mateusz Bartel 2674
3. Bartosz Soćko 2629
4. Bartłomiej Macieja 2614
5. Dariusz Świercz 2595

Kobiety

1. Monika Soćko 2481
2. Iweta Rajlich 2419
3. Jolanta Zawadzka 2359
4. Karina Szczepkowska-Horowska 2376
5. Joanna Worek 2319

W drużynie męskiej znalazł się Bartłomiej Macieja – zawodnik bez żadnych perspektyw sportowych i rozwojowych. Ma się wrażenie, że polskim władzom szachowym zabrakło zdrowego rozsądku i rozstrzygnęły – jak zwykle – układy. Na pewno o klasę lepszy jest Kamil Mitoń (2622), który nie został powołany do reprezentacji. Na pocieszenie mamy w składzie Dariusza Świercza.

Skład drużyny kobiecej nie budzi żadnych zastrzeń. Jest to optymalne ustawienie.

lip
05

Zakończyły się drużynowe mistrzostwa Grecji. Oto indywidualne wyniki polskiej ekipy:

GM Macieja Bartłomiej

2614

POL

½

0

0

½

0

0

½

1.5

z 7

 

GM Soćko Monika

2484

POL

½

0

0

1

½

2.0

z 5

 

GM Kempinski Robert

2606

POL

1

½

0

1

0

0

½

3.0

z 7

 

WGM Zawadzka Jolanta

2361

POL

1

1

0

1

1

½

1

5.5

z 7

 

GM Mitoń Kamil

2622

POL

½

½

½

½

½

1

1

4.5

z 7

 

GM Antoniewski Rafał

2536

POL

1

1

1

½

½

1

1

6.0

z 7

Totalną klęskę doznał wicemistrz Polski Bartłomiej Macieja. Mnie osobiście już to nie dziwi, ponieważ mistrz Europy z 2002 roku już dawno spoczął na laurach i nie czyni od tego czasu żadnych postępów sportowych!

Partie Polaków

lip
05

TURNIEJ SZACHOWY „ROK AKIBY RUBINSTEINA „, AIKBA RUBINSTEIN – w życiu i anegdocie – spotkanie w Krakowie

Zdjęcia z tej imprezy nadesłał nam mistrz fotografii szachowej Marek Skrzypczak

Fotografie

 

lip
02

Zachęcam Czytelników niniejszego blogu do zapoznania się z krótkim felietonem Wojciecha Krzyżaniaka, zamieszczonym w Gazecie Telewizyjnej. Artykuł ten jest zaledwie zasygnalizowaniem pewnego problemu, który zapewne jest znany sporej części miłośników polskiego sportu, a mianowicie kultu przegranej. Niestety w naszym kraju ciągle pokutuje kanon szlachetnej klęski. Pochylamy ze zrozumieniem głowy nad wszelkimi niepowodzeniami, w tym i sportowymi, podczas gdy spora część sukcesów pozostaje bez echa. Media pełne są reportaży, wywiadów i opisów porażek sportowych, których wydźwięk jest, nie waham się użyć tego sformułowania, co najmniej rozgrzeszająco – wyrozumiały! A przecież nie przegrane decydują o laurach dla sportowców. Ich celem powinno być zwycięstwo, a przynajmniej zadowalające miejsce na podium, natomiast metodą zdobycia go – ciężka praca. Oczywiście w każdej dziedzinie rywalizacji pewną rolę ogrywa łut szczęścia, ale nie można polegać wyłącznie na nim. Praca nad sobą i praca w grupie powinny być doceniane i znajdować o wiele większy aplauz niż obecnie.

Piłka nożna nie jest jedynym przykładem sportu, w którym istnieje pewne społeczne przyzwolenie na szlachetną (?) przegraną. Niestety, podobne zjawisko obserwuje się także w szachach. Patologiczna polityka Polskiego Związku Szachowego doprowadziła do sytuacji, w której nie promuje się ciężkiej pracy nad podniesieniem swojego poziomu szachowego i sportowego. Wystarczy stagnacja w rozwoju i utrzymywanie rankingowego status quo, aby zapewnić sobie przyzwoite życie jako członek kadry narodowej. Nie ma parcia na sukcesy i zwycięstwa na renomowanych, światowych turniejach, a ambicja większej części naszej kadry narodowej jest już tylko zapomnianym, pustym słowem. Oczywiście są chlubne wyjątki, w których iskierkę ambicji należy stale podsycać.

Smutna, ale i prawdziwa jest konkluzja felietonu redaktora Krzyżaniaka. Zmiana opisywanego stanu rzeczy wymaga przewartościowania naszego sposobu myślenia o pracy w sporcie, i o dążeniu do sukcesów w nim. Musimy zaprzestać promowania fałszywie szlachetnych przegranych, a zacząć postrzegać zwycięstwa jako sukces, cieszyć się z nich, i doceniać pracę włożoną w ich uzyskanie. Ale taka „praca u podstaw” to zadanie na długie lata…

Krzysztof Kledzik