Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’
W najnowszym miesięczniku „Historia do rzeczy” został opublikowany artykuł Krzysztofa Masłonia o Jerzym Putramencie, pisarzu komunistycznym i wielkim sympatykiem szachów. Autor to przypomniał na końcu swego tekstu: „… a prezesował Polskiemu Związkowi Szachowemu, sam grając w szachy co najmniej nieźle, co potwierdzał między innymi grający z nim Janusz Szpotański.”
Jerzy Putramen był w latach 1954–1957 i 1963–1973 prezesem Polskiego Związku Szachowego
Dla przypomnienia: link.
18 lat temu urodził się Illa Nyżnyk, obecnie szachista wyróżniający się na świecie.
Ostatnia III Sesja ekstraligi odbyła się w dniach 3-5 października w Katowicach i przyniosła ostateczne rozstrzygnięcie. Tytuł Klubowego Mistrza Polski wywalczył zespół VOTUM SA Polonia Wrocław, który wyprzedził KSz Wasko Hetman Katowice oraz Akademię Szachową Future Processing z Gliwic.
Dokładne wyniki na stronie mistrzostw: link.
W ramach ligi rozegrano wiele ciekawych partii. Z dużym zainteresowaniem oglądałem na żywo pojedynek trenera kadry Michała Krasenkowa (ranking 2631) z kilkakrotnym mistrzem Polski Tomaszem Markowskim (ranking 2575).
Białe z dużym optymizmem zaatakowały swego partnera, ale „zapomniały” o swoim królu, który pozostał w środku szachownicy. Kiedy w końcu schowały go na skrzydle hetmańskim, było już za późno. Markowski w skuteczny sposób przeszedł do kontrnatarcia.
Partia jest ciekawym przykładem na zajęcia z młodzieżą na temat ataku przy królu w centrum i doskonale pasuje jako uzupełnienie do mojej książki „Atak na króla”.
Otwarcie
„Biblioteki i archiwum, specjalistycznego zbioru piśmiennictwa z zakresu gier, zabaw i rozrywek umysłowych”
Gra to m.in. czynność polegająca na dobrowolnym uczestnictwie w zabawie wg określonych reguł. Jej podstawowym walorem jest rozrywka i przyjemność. To również edukacja poprzez zabawę i rozwój osobowości. Dodatkowo, kiedy wygrywamy jest satysfakcja ze zwycięstwa, czasem korzyść rzeczowa lub finansowa. Grać lubimy wszyscy już od małego dziecka po statecznych profesorów najznamienitszych Uniwersytetów. Grze towarzyszą emocje i wiedza graczy. Na pytanie „Dlaczego lubimy grać ?” starają się odpowiedzieć badacze zrzeszeni w towarzystwie naukowym pn.; „Polskie Towarzystwo Badania Gier” z siedzibą w Poznaniu. „Ludologia” to nowy kierunek badań w kraju, choć na świecie uprawiany od kilkudziesięciu lat. Jedną z wielu instytucji zajmujących się szeroko rozumianym propagowaniem gier i rozrywek umysłowych jest Towarzystwo Miłośników Gier Umysłowych. Z powodzeniem prowadzącym działalność już od 22 lat, zrzeszające graczy, twórców, badaczy oraz kolekcjonerów gier w Polsce. Wspólnie tworzą przestrzeń do poznawania różnorodnych odmian gier oraz podejmują działania na rzecz ich upowszechnienia.
Dla członków Towarzystwa gry są zarazem osobistą pasją jak i istotnym zjawiskiem w kulturze współczesnej. Naszym celem jest ich promowanie jako atrakcyjnej formy spędzania wolnego czasu oraz wartościowego narzędzia rozwoju osobistego.
Najnowszą inicjatywą TMGU jest udostępnienie dla szerokiego grona mieszkańców Warszawy i całego kraju „Zbioru piśmiennictwa z zakresu gier, zabaw i rozrywek umysłowych”. Aktualnie w bibliotece znajduje się ok. 4 tysięcy pozycji książkowych i ok. 2 tys. egzemplarzy specjalistycznych czasopism. Dominują pozycie o szachach (przepisy i strategia gry, historia, gracze i kluby, zbiory muzealne i konferencje naukowe). Zbiory podzielone są na 12 działów odpowiadającym najbardziej popularnym grom. Znajdziemy tu opisy niemal wszystkich gier występujących na całym świecie. Warto przytoczyć kilka tytułów: W. Pijanowski, „Gry Świata”, K. Oleszczyk, „Encyklopedia Rozrywek Umysłowych”, A. Filipowicz, „Dzieje Polskiego Związku Szachowego”. Zbiór jest otwarty i ciągle napływają nowe pozycje od darczyńców z całego kraju. Członkowie TMGU przygotowują się do gromadzenia publikacji w wersji elektronicznej oraz digitalizacji szczególnie starych i rzadkich pozycji.
Uroczystość otwarcia „Biblioteki i archiwum, specjalistycznego zbioru piśmiennictwa z zakresu gier, zabaw i rozrywek umysłowych” odbędzie się w dniu 10 października 2014 r. (piątek) o godz. 14.00. przy ul. Białobrzeskiej 4a na warszawskiej Ochocie. W trakcje spotkania będzie można zapoznać się ze zgromadzonymi książkami i wieloma grami, uczestniczyć w konkursach, rozegrać partyjkę z mistrzami w szachach, brydżu, go. Rozdawany będzie spis katalogowy pozycji biblioteki. Udział w spotkaniu potwierdzili liczni autorzy i pasjonaci gier. Organizatorzy zapraszają dzieci i dorosłych do wspólnej zabawy z licznymi upominkami.
Cezary Domińczak
Oliwia Kiołbasa (MUKS Stoczek 45 Białystok) zdobyła w Durbanie (RPA) tytuł szachowej wicemistrzyni świata juniorek w kategorii do lat 14.
Miejmy nadzieję, że talent Oliwii rozwinie się dalej w prawidłowym kierunku i niedługo stanie się czołową szachistką Polski!
W dniach 18 – 29 września 2014 roku odbyły się w Durbanie (Republika Południowej Afryki) Mistrzostwa Świata Juniorów z licznym udziałem polskiej ekipy. Szczegóły na stronie PZSzach.
Ostatecznie tylko Oliwia Kiołbasa w kategorii 14G zdobyła 8.5 punktów z 11 partii (bez porażki) i wywalczyła srebrny medal. Gratulacje!
Od wielu lat twierdzę, że we współczesnych szachach najważniejszą fazą w partii jest jej początek. Bez dobrej zajomości teorii debiutów oraz optymalnie dopasowanego do stylu gry repertuaru nie można liczyć na znaczne wyniki sportowe w skali międzynarodowej.
Niestety ten problem jest lekceważony przez polskich szkoleniowców i dlatego nasza utalentowana młodzież nie czyni większych postępów i po osiągnięciu wieku juniora przeważnie znika z pola widzenia.
Ostatnio zaobserwowałem większą aktywność trenerów młodszego pokolenia w imprezach szachowych typu mistrzostwa świata i Europy juniorów. Jest to bardzo słuszna decyzja Polskiego Związku Szachowego. Młoda generacja szkoleniowców ma bowiem inne spojrzenie na te kwestie od swych starszych kolegów, którzy preferują przeważnie końcówki.
Dzisiaj z wielkim zainteresowaniem oglądałem partię Pawła Teclafa (ranking 1992) w mistrzostwach świata w Durbanie, który dosłownie rozbił o wiele silniejszego rankingowo od siebie przeciwnika Nguyena (2208).
Sam grywałem kiedyś w mojej młodości z sukcesami ten wariant i na ten temat opublikowałem kilka artykułów, m.in w ChessBase Magazin i Fernschach International. W nieustniejącym już „Kwartalniku teoretycznym” (1998-1999) wydawanym przez wydawnictwo „Penelopa” napisałem serię artykułów na temat rozwoju gońca na c4.
Ten ostry wariant omówiłem też w mojej książce „Szybkie zwycięstwa” (wydawnictwo RM) na stronie 137. Paweł Teclaf znał przytoczony przeze mnie przykład, ponieważ grał bardzo szybko fazę debiutową i partia do 20 posunięcia przebiegała identycznie.
Moje zaangażowanie na polu reklamowania znaczenia teorii debiutów w polskich szachach niestety spotyka się na ciągły opór krajowych szkoleniowców. W tamtym roku wydałem „Ciekawostki debiutowe część 1” w Penelopie. Miał to być początek cyklu o różnych ciekawych otwarciach i wariantach dla młodzieży. Niestety książka ta została określona jako badziewie przez czołowego trenera Młodzieżowej Akademii Szachowej Polskiego Związku Szachowego!
Brak wsparcia tej idei przez Polski Związek Szachowy spowodował słabą sprzedaż i zaniechanie wydawania dalszych części tej serii przez wydawnictwo Penelopa. Tak długo jak będzie podobne podejście władz związkowych do kwestii szkolenia debiutów wśród naszej młodzieży, nie ma mowy o właściwym rozwoju polskich szachów wyczynowych!
A teraz obejrzyjmy znakomitą partię naszego juniora!
Szanowni Państwo,
W nawiązaniu do współpracy przesyłam kolejną informację szachową:
29.09.br. o godzinie 16.00 rozpocznie się spotkanie organizacyjne sekcji szachowej w Osiedlowym Klubie „POŁUDNIE” w Radomiu przy ul. Gębarzewskiej 15. Po zakończonej części organizacyjnej, o 16.30 rozpocznę prezentację szachową w ramach Akademii Szachowej Marka Niedźwieckiego. Zakres prezentacji obejmie podstawowe zasady gry w szachy. Natomiast o 17.00 omółwię podział debiutów szachowych oraz podstawowe zasady rozgrywania debiutów.
Zapraszam wszystkie zainteresowane osoby.
Nadmieniam, że prezentacje zostaną przeprowadzone w wyremontowanym Osiedlowym Klubie „POŁUDNIE”.
Pozdrawiam
Marek Niedźwiecki
Gość napisał:
Przeglądając ostatnie wypowiedzi osób związanych z szachami, zauważyłem że wspominają o jakimś łamaniu czyiś karier przez prezydenta Kirsana Iljumżynowa. Nie wiem czyją karierę miałby on złamać? K.Iljumżynow robi sporo dobrego dla szachów. Oczywiście jak każdy przywódca na pewno ma swoje niezbyt jasne strony (chociażby to pamiętne, i kontrowersyjne szachowe sesje zdjęciowe z Muammarem Kadafim), ale generalnie szachy mają mu dużo do zawdzięczenia.
Co do porównania postawy Fischera i Kasparowa o którym można przeczytać w różnych komentarzach, to są to dwa różne zagadnienia i różne cele walki wymienionych osób. Ten pierwszy walczył z czerwonym systemem, a drugi raczej o własne, bardziej przyziemne sprawy.
W związku z wspomnianym przez pewną osobę zagadnieniem pobierania odpowiedniego uposażenia przez sędziów szachowych, to proponuję wpierw przyglądnąć się wynagrodzeniom otrzymywanym przez niektóre osoby zatrudnione w PZSzach-u. Szczególnie niektóre z nich zadziwiają swoją wysokością. Ale widocznie o pewnych sprawach z „własnego podwórka” lepiej milczeć.
Kolejna sprawa to zauważenie przez niektóre osoby, że nasi polscy utytułowani szachiści właściwie niczego nie publikują w fachowych czasopismach. Kompletna posucha wydawnicza. Oczywiście to stwierdzenie jest prawdą, ale osoby te nie dokonały przez to żadnego przełomowego odkrycia. O zjawisku uporczywego nie publikowania materiałów szachowych przez naszych zawodowych szachistów, pisano na Pana blogu wielokrotnie, ale wtedy za wskazanie m.in. tego problemu różne anonimy obrzucały Pana i inne osoby tu piszące inwektywami w stylu „impotentów szachowych”.
Ciekawe, że autorzy komentarzy w których teraz wspominają o tym samym zjawisku (w końcu sami je dostrzegli) oraz wspominają o obecnym niskim poziomie naszych szachów zawodowych, nie są obrzucani za to żadnymi obelgami.











