W tym punkcie wywiadu arcymistrz Włodzimierz Schmidt dalej podkreśla znaczenie debiutów we współczesnych szachach.
Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’
O mojej współpracy z Radosławem Wojtaszkiem w latach 1999-2003 była wielokrotnie mowa na blogu. Nie mam zatem zamiaru powracać do tego tematu.
Ostatnio przeglądając archiwum znalazłem pewne materiały opublikowane w „Panoramie Szachowej” dotyczące tych kontaktów. Podaję je jako ciekawostkę.
Przyszły arcymistrz potwierdza moją pomoc poprzez Internet.
W tym tekście jest mowa, że najsilniejszą stroną Radosława Wojtaszka jest znajomość teorii debiutów. W naszych kontaktach ten problem był szczególnie brany pod uwagę. Do ekipy Ananda Radek dostał się właśnie dzięki tej wiedzy. Od lat Wojtaszek jest liderem polskich szachów i jedynym zawodnikiem, który przekroczył ranking 2700.
/////////////////////////////
W „Magazynie Szachista” (luty 2005) opublikowałem tekst O statystyce i prognozowaniu, w którym omówiłem kilka istotnych spraw odnośnie szkolenia.
W załączonym wycinku tego artykułu jest podana wypowiedź Jarosława Wojtaszka (ojca Radka), który wyraźnie wypowiada się o korzyściach treningu drogą emailową.
Dla przypomnienia: ta moja akcja i czteroletnie zaangażowanie się tym szkoleniem, bez pobierania honorarium, nie znalazła uznania wśród osób odpowiedzialnych w Polskim Związku Szachowym za kształcenie młodzieży w ramach MASZ.
W ostatnim odcinku 72 arcymistrz Włodzimierz Schmidt omawia też problem kondycji fizycznej i odporność na porażki.
Myślę, że ogólnie z tą zaprawą fizyczną wśród polskiej młodzieży nie jest tak źle. Byłem na trzech sesjach MASZ w latach 1999-2000 i o to dbała i dba dalej Anna Domaradzka-Żyła: link.
Natomiast kwestia „odporność na porażki” jest poważnym problemem. Znakomita „radziecka szkoła szachowa” kiedyś głosiła, że zawodnik powinien po przegranej „odpocząć”, tzn. następny pojedynek szybko zremisować, aby „przetrawić” ten nieszczęśliwy przypadek. Jednakże często sytuacja, szczególnie w turniejach otwartych, nie pozwala na taki „odpoczynek” i trzeba walczyć. To kończy się często kolejną katastrofą.
Innym problemem są partie grane w ostatnich i często decydujących rundach. Kiedyś analizowałem ten aspekt na bazie rozegranych partii naszych zawodniczek oraz zawodników i doszedłem do następującego wniosku:
W turniejach otwartych nasze kadry mają na początku z reguły słabszych przeciwników i idą jak burza, co wywołuje euforię wśród ich fanów. Potem przychodzą trudniejsze pojedynki i pierwsze trudności. Na końcu turniejów trzeba walczyć już z silnymi, nawet z najlepszymi zawodnikami, co bardzo często kończy się porażkami.
Te przypadki tłumaczy się brakiem odporności na grę ważnych pojedynków. Tymczasem analiza rozegranych pojedynków wykazała, że niepowodzenia nastąpiły wskutek słabej gry, np. nieznajomości wariantu, pomyłki w dalszych częściach partii itd.
Każdy sport, także szachy, wymagają od zawodników nie tylko dużego poświęcenia i rezygnację z wielu rzeczy, ale także odpowiedniego zdrowia psychiczno-fizycznego do uprawiania danej dyscypliny. Każdy zawodnik powinien być zdeterminowany i uparty w osiąganiu celu. Jednym słowem powinien trenować na maksymalnych obrotach. Tego niestety często nie widać – z małymi wyjątkami – w grze naszych kadr. Zamiast szukać przyczyn niepowodzeń w kwestii czysto szachowej, sięga się po wskazówki psychologów.
Znakomity arcymistrz Robert Fischer kiedyś wyraził się, że dla niego psychologia to dobre ruchy!
Wniosek jest zatem prosty: trenować … trenować i jeszcze raz trenować, ale w prawidłowym kierunku!
A więc trzeba poprawić w polskich szachach – w pierwszym rzędzie – system szkolenia, gdyż tego u nas nie ma, o czym wielokrotnie była mowa na tym blogu np. link.
Zatem osoby odpowiedzialne w polskich szachach za szkolenie wszystkich kadr, powinny w ramach obchodów 90-lecia Polskiego Związku Szachowego, ogłosić postanowienie opracowania w najbliższym czasie odpowiednich programów treningowych dla szachistek i szachistów dla różnych szczebli wyszkolenia.
Tylko aby to nie trwało kolejnych 10 lat, czyli do 100-lecia PZSzach!
Turniej kadry krakowskiej 1971 odbył się w okresie 27.09.1971-4.12.1971.
Końcowa tabelka
W trakcie jednej mojej partii. Z lewej strony stoi Stanisław Porębski.
W dniach 24-26 stycznia 1975 odbyły się w Bydgoszczy X Mistrzostwa Polski w grze błyskawicznej.
Na starcie stanęło 132 uczestników. Po rozgrywkach ćwierćfinałowych oraz półfinałowych do finału zakwalifikowało się 16 zawodników.
Finał
1.J.Adamski 11
2.J.Bielczyk 9.5
3.J.Konikowski 9.5
4.W.Kruszyński 9
5.J.Bednarski 9
6.H.Piskorz 8.5
7.R.Gąsiorowski 8.5
8.R.Bernard 8
9.Z.Szymczak 8
10.W.Jagodziński 8
11.W.Świć 6.5
12.J.Gromek 6.5
13.A.Filipowicz 5.5
14.T.Lipski 4.5
15.Z.Księski 4.5
16.J.Łachut 3.5
Turniej drużynowy
Wystartowały 33 drużyny. Do finału zakwalifikowało się 16 zespołów.
1.Legion Warszawa 38.5
2.Start Katowice 36.5
3.Polonia Warszawa 34.5
4.Anilana Łódź 34.5
5.Łączność Bydgoszcz 33.0
6.Start Łódź 33.0
7.Hutnik Kraków 32.5.0
8.Pocztowiec Poznań 32.5
9.Avia Świdnik 32.0
10.Hutnik Warszawa 31.0
Hutnik Kraków grał w składzie: Konikowski, Gąsiorowski, Porębski i Rogalewicz
[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikacje tutaj logotypu PZSzach]
[tu znajdowało się zdjęcie z facebook’a PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj rzeczonego zdjęcia PZSzach]
„Zgrupowania Kadry Narodowej w roku 2016 – P. Murdzia, W. Schmidt. Piotr Murdzia poinformował, że do COS-ów złożone zostały plany organizacji zgrupowań tylko w odniesieniu do juniorów. Dla seniorów nie zaplanowano żadnego terminu zgrupowania, ponieważ bardzo trudno ustalić termin, w którym wszyscy mogliby wziąć w nich udział. Prezes zaproponował, aby zobowiązać zawodników kadry narodowej do udziału w przynajmniej jednym zgrupowaniu w roku, podczas którego chciałby się z nimi spotkać.”
Przez kilka lat zaliczałem się do ścisłej czołówki Polski w szachach błyskawicznych.
W dniach 6-7 maja 1972 w Lublińcu odbyły się rozgrywki o prymat w kraju w konkurencji indywidualnej i drużynowej.
Po eliminacjach w ćwierćfinałach i połfinałach do ścisłego finału zakwalifikowało się 16 zawodników.
Tabelka wykonana przez Przemysława Jahra: link
W turnieju drużynowym startowało 40 zespołów. Wyniki finału, w którym brało udział 12 ekip:
1.Pocztowiec Poznań 30 pkt.
2.Legion Warszawa 27.5
3. Hutnik Kraków 25.0
4. Łączność Bydgoszcz 25.0
5. Avia Świdnik 23.5
6. Maraton Warszawa 23.0
Moja drużyna „Hutnik Kraków” grała w składzie Konikowski, Gąsiorowski, Steczkowski i Porębski.
W turnieju kobiet Ewa Nagrocka podzieliła 2-3 miejsce.
[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikacje tutaj logotypu PZSzach]
[tu znajdowało się zdjęcie z facebook’a PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj rzeczonego zdjęcia PZSzach]
„Komisja ds. młodzieżowych stoi na stanowisku że zawodnicy młodsi z dalszych miejsc powinni mieć możliwość wyjazdu.
Włodzimierz Schmidt stwierdził, że jest zwolennikiem podziału na dwie ekipy – ekipę finansowaną przez PZSzach i ekipę zawodników jadących na własny koszt. Piotr Zieliński zakwestionował zasadność organizowania tak dużej ekipy, naszym celem jest rywalizacja sportowa a nie wyjazdy rekreacyjne. Piotr Murdzia również uważa że jest to błędna strategia, bo deprecjonuje to rangę imprezy mistrzowskiej.
(…)
Został wypracowany system premiowania Pawła Dudzińskiego, który odpowiada za umieszczanie informacji na stronie, o najważniejszych wydarzeniach, dotyczy ona kilku wydarzeń w miesiącu o dużej randze
Michał Bartel stwierdził, że przeniesienie uchwał Zarządu PZSzach na nową stronę wymaga bardzo dużo pracy
Łukasz Turlej przedstawił stan przygotowań do Gali. Gala 90-lecia odbędzie się 18 czerwca po WZD. Przewiduje się około 150 osób
(…)
Za kolegium sędziów odpowiada Aleksander Sokólski, za kolegium trenerów Piotr Murdzia.
(…)
Gala Hetmanów 2015 – P. Wyżlic, A. Dzwonkowski. Adam Dzwonkowski poinformował o przebiegu głosowania na laureatów Hetmanów. Zaproponowano wyodrębnienie Hetmana dla projektu Edukacja przez szachy w szkole. Zarząd przedyskutował możliwość reformy regulaminu przyznawania hetmanów w kategorii nauczyciel roku. W tym roku lista zgłoszonych jest bardzo długa co pokazuje że zainteresowanie tymi nagrodami jest duże. Pion sportu powszechnego opracuje nowe zasady przyznawania Hetmanów dla nauczyciela roku.
(…)
Akademia Szachowa – plan pracy na rok 2016. Andrzej Modzelan stwierdził, że czekamy na wynik dodatkowego konkursu na który złożyliśmy ofertę. Pierwsza Sesja Akademii ma odbyć się w Drzonkowie. Piotr Murdzia wystąpił z propozycją zaproszenia Agnieszki Fornal-Urban, Dyrektora Akademii na Zebranie Zarządu 19 czerwca 2016.
(…)
Zarząd PZSzach podjął decyzję o przyznaniu Odznak Honorowych PZSzach: Zbigniew Piwowarczyk – srebrna odznaka, Aleksander Czerwoński – złota odznaka
(…)
Ustalono, że następne posiedzenie odbędzie się 19 czerwca 2016 r.”
Wycinek wywiadu z Włodzimierzem Schmidtem z pisma Polskiego Związku Szachowego „Mat” (3-2016):
Na tym blogu omawialiśmy już wielokrotnie te kwestie. Przypominam zatem część problemów poruszonych przez arcymistrza.
Jeśli zawodnik (lub zawodniczka) poprawnie rozegra fazę debiutową, tzn. zna dobrze i czuje dany wariant oraz rozumie jego idee, to nie straci zbyt dużo czasu na początek partii, czyli zachowa wiele świeżości na dalsze stadia gry.
Gorzej jest w przypadku słabej znajomości (albo nieznajomości) debiutu. Wtedy traci się cenny czas, siły i przeważnie przechodzi się do gorszej końcówki (lub nawet przegranej). Często nie osiąga się nawet stadium gry środkowej. Na blogu dałem wiele takich przypadków z praktyki turniejowej, kiedy jedna ze stron przegrywa bardzo wcześnie swoją partię.
Jest rzeczą oczywistą, że trzeba znać elementarne końcówki i takie poznaje się w podstawowym szkoleniu. Ale nawet ich znajomość nie wystarczy nieraz w praktyce do wykorzystania tej wiedzy. Omówiłem to np. w tym odcinku: Link.
Natomiast w praktyce turniejowej mamy częściej do czynienia z końcówkami technicznymi, które są raczej rzadko objęte w jakiś podręcznikach. Dlatego trzeba poznać w praktyce pewne techniki prowadzenia gry końcowej, np. znaczenie aktywności króla w różnego typu pozycjach, realizacja niewielkich przewag pozycyjnych i materialnych, różne wartości figur i ich aktywność w różnych typach końcówek itd.
Dlatego bardzo ważna jest dokładna analiza wszelkich końcówek po zakończeniu partii. W ćwiczeniu techniki końcówkowej mogą pomóc tematyczne książki testowe: link.
Przypominam bardzo trafną sentencję byłego mistrza świata, która powinna być wzorem dla naszych kadr:
Anatoli Karpow – mistrz świata w latach 1975-1985 oraz 1993-1999: Każda faza partii, otwarcie, gra środkowa i końcówka ma duże znaczenie. Jeżeli na początku gry, któraś ze stron uzyska przewagę materialną lub pozycyjną, to zniwelować ją w grze środkowej będzie bardzo trudno. W tej sytuacji do końcówki może w ogóle nie dojść. Bez poprawnej gry w debiucie, nie można więc myśleć o sukcesach w szachach.
cdn
Zdjęcie z Internetu
„JOLA ZAWADZKA ZADOWOLONA Z WYNIKU, ALE Z GRY NIE BARDZO …”
czytaj dalej …
„wynik rankingowy w turnieju (+3,2) i fakt, że nie zagrałam z ani jedną zawodniczką z wyższym rankingiem”
zr http://www.polonia.wroclaw.pl/2016/06/jola-zawadzka-zadowolona-wyniku-gry/
Paranoja rankingu. Progres wynika z wygranych z silniejszymi a nie z wygranych ze słabszymi. Zawodnik z elo 2440 – wygrywa z 2260, 2300, 2245, 2330, 2360, 2320, 2345; remisuje z 2330; przegrywa z 2300, 2335, 2435.



















