Joanna Majdan i Krzysztof Jakubowski Akademickimi Mistrzami Polski.
Z dużymi emocjami oczekiwaliśmy na występ największej nadziei polskich szachów Jana Krzysztofa Dudy w turnieju „Gibraltar Chess Masters”.
Nasz arcymistrz został ostatecznie sklasyfikowany na 11- tej pozycji.
Indywidualne wyniki Dudy: Player info
Dodatkowe informacje:
Junior Oskar Ogłaza zajął 174 miejsce z 4.5 punktami.
W Nr 7 (71) 2017 pisma Polskiego Związku Szachowego mat ukazał się ciekawy wywiad z młodym arcymistrzem Danielem Sadzikowskim. Mnie zainteresował szczególnie ten wątek.
To jest prawidłowe zrozumienie pracy nad debiutami i przykład godny naśladowania dla naszych juniorek i juniorów. Taki styl treningu nad początkową fazą gry polecam już od dawna, np. w 1979 roku wydałem dla członków kadry młodzieżowej następujący „listek szkoleniowy”.
Te problemy poruszałem wielokrotnie na mojej stronie, blogu oraz w różnych publikacjach, także obszernie w książce „Szachy dla przyszłych mistrzów”.
Od listopada 2017 roku działa przy Polskim Związku Szachowym Rada Rodziców
W jej skład weszli:
Przewodniczący: Marek Redzisz
Wiceprzewodnicząca: Katarzyna Buchta
Członkowie Rady:
Mariusz Kostecki
Konrad Mucha
Jolanta Panek
Szymon Pieczewski
Jarosław Teclaf.
Pierwsze spotkanie Rady Rodziców odbyło się podczas Mistrzostw Europy w grudniu w Katowicach (w załączeniu notatka ze spotkania).
Przewodniczący Rady Rodziców – Marek Redzisz określił cel jej działania „Idea jaka nami kieruje to stworzenie działającej społecznie i godnej zaufania reprezentacji rodziców zaangażowanych w szachy swoich dzieci, która wniesie do PZSzach spojrzenie na sport młodzieżowy z nieco innej perspektywy niż działacze, kluby czy regiony.”
W dniach 9-17 stycznia 2018 roku w Erywaniu (Armenia) odbył się Memoriał Andranika Margaryana – turniej kołowy z udziałem 9 młodzieżowców oraz arcymistrza Artashesa Minasiana – ostatniego mistrza ZSRR.
W turnieju znakomicie wystąpił Łukasz Jarmuła, który zdobył 6 punktów z 9 partii i wypełnił pierwszą normę na arcymistrza!
W piśmie „mat” (Nr 6 2017) Paweł Dudziński przeprowadził bardzo interesującą rozmowę z Krzysztofem Bulskim. Na pytanie: „Pamiętam jeszcze z naszych czasów juniorskich, że byłeś bardzo pracowity, miałeś własne opracowania debiutowe i analizy. W jakim stopniu pomagało ci to później podczas turniejów?” arcymistrz m.in. odpowiedział: „Akurat moją pracę nad debiutami z czasów juniorskich (do 14. roku życia) uważam za stratę czasu i gdybym wtedy miał trenera, to z pewnością odwiódłby mnie od takiego treningu…”.
Krzysztof Bulski nie opisał dokładnie w dalszej części swej wypowiedzi metod oraz tematyki swej pracy nad debiutami, więc trudno jest wydać jakąś ocenę w tym aspekcie.
W swej wieloletniej działalności w roli szkoleniowca miałem wiele podobnych sytuacji, że młodzież zwracała się do mnie z podobnymi problemami. Takie przypadki należało rozwiązywać indywidualnie, bowiem praktycznie każdy miał swoje własne metody zajęć w tym zakresie. Najczęściej uczono się na pamięć wariantów bez połączenia z grą środkową. Po rozegraniu początkowej fazy partii nie znano dokładnie planów gry i potem, w momencie odejścia od głównych wariantów, nie potrafiono poprawnie kontynuować dalszą część partii.
Niektórzy tracili bardzo dużo i niepotrzebnie czasu na opracowywanie notatek debiutowych. Potem stwierdzali, że im te warianty, czy otwarcia, po prostu nie „leżą”. W taki sposób ten czasami wielomiesięczny wysiłek szedł na marne. Sam popełniałem na początku swej przygody z szachami podobne błędy w sferze pracy nad debiutami, ale to był 1961 rok. Krzysztof Bulski znalazł się w podobnej sytuacji około 40 lat później!
Pisałem wielokrotnie w różnych publikacjach, że ogólnie najsłabszym punktem polskich szachów to właśnie kwestia początkowej fazy gry. W tym stwierdzeniu opieram się na wieloletnich obserwacjach oraz analizie gry naszej czołówki. To jest wielki problem, który hamuje prawidłowy rozwój utalentowanym zawodniczkom i zawodnikom.
Na mojej pierwszej sesji Akademii Młodzieżowej w Zakopanem w 1999 roku zauważyłem, że młodzież ma duże problemy z nazwami debiutów. Operuje się przede wszystkim kodami, nie nazwami otwarć, czy wariantów. A więc mówi się np. B33, E32 itd.
Zrobiłem mały eksperyment. Ustawiłem pozycję po ruchach 1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gc4 Sf6 i poprosiłem o podanie nazwy otwarcia. Tylko jedna osoba z ośmiu pytanych wiedziała, że jest to obrona 2 skoczków. A była to grupa „średniaków”. Wszyscy reprezentowali już Polskę na mistrzostwach świata i Europy.
Dlatego ten przypadek zmobilizował mnie do napisania książki „Szybki kurs debiutów” z przeznaczeniem dla młodzieży. Ukazała się ona w 2000 roku w wydawnictwie „Penelopa”. Z uwagi na ogrom teoretycznego materiału zabrakło miejsca na pouczające przykłady z praktyki turniejowej, które byłyby pomocą w jeszcze głębszym zrozumieniu ogólnych planów strategicznych i taktycznych w przedstawionych wariantach. Dlatego niezbędne było przygotowanie osobnego opracowania opartego na bazie aktualnych partii z praktyki mistrzów i arcymistrzów. W 2006 roku ukazał się „Szybki kurs debiutów w praktyce”. Książka zawiera zbiór 180 pouczających pojedynków, które ilustrują walkę w typowych pozycjach. Każda partia jest wzbogacona o dodatkowe praktyczne fragmenty oraz zawiera interesujące elementy taktyczne. Książka jest oczywiście ściśle związana z wydaniem teoretycznym i zamyka tym samym cykl badawczy o wszystkich najważniejszych otwarciach szachowych.
W 2009 roku, jako uzupełnienie do poprzednich projektów, ukazała się w wydawnictwie RM moja praca „Szybkie zwycięstwa”. Omawia ona w ogólnych zarysach teorię debiutów na bazie 204 taktycznych partii z lat 1963-2008, które trwały nie dłużej niż 25 posunięć. Składa się z dwóch części. Najpierw są diagramy, które ilustrują krytyczny moment w partii. Zadaniem czytelnika jest znalezienie właściwej drogi do zwycięstwa. Część druga to partie, których numeracja odpowiada kolejności diagramów. Tutaj można sprawdzić poprawność swych analiz. Książkę można więc także potraktować jako testy w zakresie taktyki szachowej.
Znakomita „Radziecka Szkoła Szachowa” głosiła, na których doświadczeniach się wychowałem, że każdy pasjonat królewskiej gry z aspiracjami osiągania znaczących sukcesów turniejowych, musi poznać w ogólnych zarysach teorię debiutów! To tak, jak mechanik samochodowy nigdy nie będzie dobrym fachowcem, kiedy wcześniej nie zapozna się z podstawową konstrukcją różnych typów pojazdów. Dlatego w swej pracy trenerskiej zwracałem uwagę na tę ważną kwestię!
cdn
W dniach 2-7 stycznia 2018 roku w Roquetas de Mar (Hiszpania) odbył się międzynarodowy turniej szachowy z udziałem Polaków.
Miejsca naszych mistrzów:
IM Maciej Klekowski (TS Wisła Kraków) – 4 miejsce (7/9)
IM Oskar Wieczorek (KSz Polonia Wrocław) – 14 miejsce (6,5/9)
IM Radosław Barski (TS Wisła Kraków) – 37 miejsce (5,5/9)
IM Łukasz Butkiewicz (Biały Król Wisznia Mała) – 18 miejsce (6/9)
IM Michał Luch (Biały Król Wisznia Mała) – 33 miejsce (5,5/9)
IM Piotr Sabuk (WKS Kopernik Wrocław) – 42 miejsce (5,5/9)