Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’

gru
22

Kontynuacja odcinka 92

W dniach 29.03.1978 – 1.4.1978 planowany był w Elblągu mecz barażowy o tytuł mistrzyni Polski pomiędzy Anną Jurczyńską (KKSz Hutnik Kraków) i Małgorzatą Wiese (KS Formet Bydgoszcz). Stawką pojedynku był nie tylko zaszczytny tytuł najlepszej szachistki kraju, ale także awans do ekipy olimpijskiej i start w turnieju strefowym.

Byłem w tym czasie członkiem KKSz Hutnik Kraków i prowadziłem zajęcia z juniorami. Prezes klubu Jerzy Krzyworzeka zwrócił się do mnie z propozycją podjęcia się roli trenera p. Anny. Miałem najpierw przygotować zawodniczkę do meczu i potem jechać z nią do Elbląga.

Z treningiem nie było żadnych problemów. Spotykaliśmy się przez miesiąc dwa razy w tygodniu. Miałem mały zbiór partii Małgorzaty Wiese i to było bardzo przydatne w przygotowaniach. Wiedziałem, że gra dobrze taktycznie. Określiłem więc strategię gry: grać pozycyjnie i unikać ostrej gry. W tym celu zaproponowałem pewien zestaw wariantów, który został przez Annę Jurczyńską przyjęty. W ciągu wielu godzin naszych spotkań ćwiczyliśmy te właśnie otwarcia.

Do Elbląga pojechaliśmy w trójkę: Anna Jurczyńska, Stanisław Porębski i ja. Moim zadaniem było przygotowanie zawodniczki do każdej partii, natomiast Porębski miał dbać o dobre samopoczucie naszej podopiecznej w czasie meczu.

Małgorzata Wiese zjawiła się w Elblągu z ojcem i trenerem mistrzem Julianem Gralką.

Anna Jurczyńska grała zgodnie z planem i mecz wygrała w stosunku 2.5-1.5.

Na zakończenie imprezy zjawił się ówczesny sekretarz generalny Polskiego Związku Szachowego Jan Eberle. Niespodziewanie zaproponował mi posadę trenera kadry narodowej. Było to akurat 1 kwietnia i z początku propozycję tę przyjąłem jako żart. Tym bardziej, że tę funkcję pełnił wówczas były mistrz Polski Krzysztof Pytel. Moje zdziwienie przerwał Eberle lakonicznym stwierdzeniem: „My potrzebujemy trenera, nie zawodnika. Rozwiązaliśmy umowę z Pytlem i mam nadzieję, że sprawdzisz się na tym stanowisku”.

Spontanicznie wyraziłem zgodę. Ale dopiero po powrocie do Krakowa uświadomiłem sobie ryzyko, jakiego się podjąłem. Pracowałem wtedy w kombinacie metalurgicznym w Nowej Hucie. Miałem ciekawą i dobrze płatną posadę. Dodatkowo byłem zaangażowany jako szkoleniowiec w Częstochowie. A praca w sporcie to często balansowanie na linie i nigdy niewiadomo jaki los może spotkać trenera. Na ten aspekt zwracał mi uwagę kolega klubowy Jerzy Kostro, do którego zwróciłem się o radę.

Mimo różnych wątpliwości potwierdziłem w końcu gotowość podjęcia się tej funkcji!

Moja kandydatura została ostatecznie zaakceptowana przez zarząd PZSzach. Dnia 1 czerwca 1978 roku zostałem pracownikiem Polskiej Federacji Sportu w Warszawie z oddelegowaniem do pracy w Polskim Związku Szachowym.

Poniższe sprawozdanie zostało opublikowane w miesięczniku Szachy (6-1978).

 

gru
17


link
link
link
link
link
link

gru
15


link


link
link
link
link



gru
13

„Gens una sumus” – „Jesteśmy jedną rodziną”

Zaproszenie do przestrzegania idei „Gens una sumus” – „Jesteśmy jedną rodziną”. W przypadku, gdyby któryś z szachistów uznał, że jego postawa i zachowanie stały dawniej w sprzeczności z postanowieniami niniejszego kodeksu, Komisja Etyki Polskiego Związku Szachowego prosi o jak najszybszą zmianę w zachowaniu oraz rzetelne przestrzeganie zasad, wartości i norm etycznych tu promowanych; to znaczy takich zasad, wartości i norm, które są zgodne z ideą łączącą szachistów na całym świecie – „Gens una sumus”.

Kodeks Etyki wchodzi w życie z dniem 20 IX 2020 r.

////////////////////////////////////////////

Kontynuacja odcinka 4

gru
11

Kontynuacja odcinka 15

Eugeniusz Iwanow w swoim periodyku „Problemista” nie tylko organizował cykliczne zawody międzynarodowe, lecz także specjalne konkursy tematyczne.

W jednym z nich wziąłem udział. Tematem było: „Największa ilość posunięć matujących”.

Zrealizowałem to w samomacie. Odniosłem wielki sukces, gdyż podzieliłem 1-2 miejsce ze znanym greckim problemistą Pavlosem Moutecidisem.  Niestety końcowe wyniki zaginęły.

Jerzy Konikowski 
Problemista 1964
1-2 nagroda ex.ae.

Samomat w 2 ruchach

Rozwiązanie: 1.Gg3 h5 2.Gh4 i teraz następuje seria  matów białemu królowi.