Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’

mar
23


Jerzy Konikowski:
Korcznoja poznałem osobiście w holenderskim mieście Hilversum pod koniec 1981 roku. Stało się to na zakończeniu meczu towarzyskiego Korcznoj-Timman. Był oblegany przez swoich fanów i nie przypuszczałem, że uda mi się dotrzeć do niego. Ostatecznie udało się! Przedstawiłem się jako znajomy Emanuela Sztejna i drzwi były otwarte. Rozmawialiśmy około godziny na różne tematy. Przy okazji dowiedziałem się o polskich korzeniach Korcznoja. W czasach Związku Radzieckiego musiał ten fakt ukrywać. Korcznoj okazał się bardzo serdecznym i otwartym człowiekiem. Gawędziliśmy po rosyjsku. Po latach spotkaliśmy się na turnieju w Dortmundzie. Rozmawialiśmy już po niemiecku, ponieważ obecna była przy tym jego żona Petra Leeuwerik.

Kim był Emanuel Sztejn? Przybył w latach 60-tych do Polski z Ukrainy i zamieszkał w Warszawie. Wykładał literaturę rosyjską na Uniwersytecie Warszawskim. Grał w barwach Legionu. W latach 70-tych wyemigrował do USA i zamieszkał w Orange. Poznaliśmy się bliżej w trakcie olimpiady na Malcie w 1980 roku. Potem korespondowaliśmy praktycznie do jego śmierci. W pewnym momencie Sztejn zaproponował mnie wspólne napisanie książki o polskich szachistach żydowskiego pochodzenia. On miał przygotować życiorysy, moje zadanie to komentarz partii. Książka miała ukazać się po polsku i angielsku. Niestety nie doszło do realizacji tego przedsięwzięcia. Zachorował na raka, ale do końca nie wiedziałem o tym. W 1999 roku w czasie mojej wizyty w USA zadzwoniłem do niego z Nowego Jorku. Planowaliśmy wcześniej spotkanie. Poprosił mnie o przełożenie tego na inny czas. Tłumaczył się, że czuje się nie najlepiej. Była to nasza ostatnia rozmowa. Niedługo potem dowiedziałem się o jego śmierci.

Dlaczego wymienienie jego nazwiska ułatwiło mnie dojście do Korcznoja? Emanuel Sztejn był jego przyjacielem i przez jakiś czas nawet członkiem jego ekipy w czasie meczów z Karpowem. Stein był wrogiem ustroju komunistycznego i Związku Radzieckiego. Na zakończeniu olimpiady na Malcie siedziałem obok niego. W trakcie grania hymnu ZSRR nie wstał. Wywołało to duże zgorszenie wśród członków ekipy radzieckiej, którzy siedzieli w pobliżu. „Kocham naród rosyjski, ale nienawidzę tego bandyckiego ustroju” skomentował to wydarzenie Sztejn. Takie same poglądy miał jego przyjaciel Wiktor Korcznoj!
link

mar
16


link

mar
14

link


link


link

link
link


mar
06

fot. Życie szachowe na Mazowszu

fot. Andrzej Filipowicz

Jerzy Konikowski:

Jan Adamski należał przez wiele lat do ścisłej czołówki Polski. Grał w sile arcymistrza, ale w czasach jego największej świetności uzyskanie tego tytułu było bardzo trudne.

Na mistrzostwach świata juniorów w Jugosławii w 1963 roku zajął piąte miejsce, co było najlepszym osiągnięciem polskiego juniora na arenie międzynarodowej aż do czasów Adama Kuligowskiego.

Grał bardzo interesujące szachy. Przykładem tego może być jego zwycięska partia z Jerzym Lewim w Memoriale Rubinsteina 1969.

Z Janem Adamskim grałem w reprezentacji Wojska Polskiego w mistrzostwach Armii Zaprzyjaźnionych, które odbyły się w dniach 17-23 maja 1969 roku w Warszawie. Na fotografii od lewej strony stoją: ppłk. Sawicki (kierownik), Szukszta, Filipowicz, Marszałek, J.Adamski i Konikowski.

Partie Jana Adamskiego

mar
04

link
link