Archiwum kategorii ‘Sylwetki’

kw.
02


[Rys. poglądowy; źródło red.]

„Patrycja Waszczuk korzystała w toalecie z telefonu komórkowego, w którym zainstalowana była aplikacja umożliwiająca analizę sytuacji na szachownicy. ZDJĘCIE z jednego z takich wyjść dostarczyła organizatorom Kasia Dwilewicz, która zadziałała jak prawdziwy agent zajmując wcześniej miejsce w sąsiedniej kabinie i stojąc na sedesie zrobiła kompromitujące UJĘCIA. Waszczuk została zdyskwalifikowana, a cała sprawa trafiła do komisji dyscypliny PZSzach. Procedura wyjaśniająca trwała długo, ale była bardzo dokładna. Przeprowadzono wizję lokalną, sprawdzono monitoring sali turniejowej, zebrano opinie innych uczestników i zwerifikowano wyjaśnienia zawodniczki, także jej ojca, menadzera córki. Przebadano ją także wariografem, który potwierdził tendencje zawodniczki do nieszczerych i kłamliwych stwierdzeń. Wyszło też na jaw, że przed rokiem podczas MEJ protest wobec dziwnego zachowania naszej reprezentantki złożyli Ukraińcy, ale ze względów proceduralnych nie został on rozpatrzony. W Ustroniu dowody na oszustwa Patrycji Waszczuk były bardzo twarde. Po wcześniejszym zawieszeniu Patrycja Waszczuk została ostatecznie zdyskwalifikowana na dwa lata, a wynik jest prawomocny, bo zapadł w drugiej instancji po wcześniejszym odwołaniu się pełnomocnika. Zmieniono także wysokość kar regulaminowych. Dotychczas były trzy lata dyskwalifikacji. Teraz od sześciu miesięcy do dyskwalifikacji dożywotniej. Radosław Jedynak, prezes PZSzach, powiedział – że każdy potencjalny oszust zastanowi się dwa razy, bo w przypadku wpadki może już nigdy nie zagrać w szachy w Polsce. Przypomniałem sobie rozmowę z moim znajomym na inny temat, który powiedział – wiesz o którego momentu dziecko zaczyna notorycznie kłamać? Od momentu, gdy uda mu się pierwsze kłamstwo”. -Janusz Rodziewicz, Radio Wrocław „Najczęściej cytowanym medium regionalnym w Polsce”, link

[Komentarz redakcji: w/w słowa pana red. Janusza Rodziewicza z Polskiego Radia Wrocław to jego prywatna opinia; nasza redakcja nie ponosi odpowiedzialności za jego słowa. Przytoczyliśmy je na łamach naszego bloga li tylko aby pokazać w jaki sposób można zbudować kłamliwą tezę, pomieszać fakty i dodać te które nie mają pokrycia w rzeczywistości. W naszej opinii pan red. Janusz Rodziewicz nie zachował rzetelności dziennikarskiej; w publicznym medium, szczycącym się jako „najczęściej cytowane medium regionalne w Polsce”].

kw.
01


mar
31


Fot. Begography

mar
31

Kontynuacja odcinka 5
link
link

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Sergey Karjakin (@sergey_karjakin)

mar
29

Kontynuacja odcinka 4


link

mar
28

Kontynuacja odcinka 3

Niedawno zakończony turniej Charity Cup przysporzył nam wiele emocji. W finale Jan Krzysztof Duda dopiero w dogrywce, po niezwykle zaciętej walce, uległ mistrzowi świata Magnusowi Carlsenowi.

Partie można obejrzeć na ChessBase News.

Sukces lidera polskich szachów jest dobrą prognozą przed czekającym go turnieju kandydatów, który odbędzie się w czasie 16.06.-7.07. 2022.

Janowi Krzysztofowi Dudzie poświęciliśmy na blogu wiele miejsca. Pisałem już w przeszłości, że pierwszy raz o Dudzie dowiedziałem się wiele lat temu w rozmowie telefonicznej z byłym mistrzem Polski Jerzy Kostro. Jurek oznajmił mi wtedy, że obecnie trenuje talent z Wieliczki i ma nadzieję, że z niego wyrośnie „wielki gracz”. Na moje pytanie: „Co z nim ćwiczysz” – odpowiedział: „Staram mu się opracować przede wszystkim optymalny repertuar debiutowy”.

Od tego momentu zacząłem obserwować partie młodego zawodnika, co mnie uświadomiło, że Jerzy Kostro miał rzeczywiście rację: „Polskie szachy będą miały niedługo zawodnika światowego formatu”!

W jednym wpisie w 2012 roku napisałem m.in., że po wyjeździe Bartłomieja Maciei do USA  zwolniło się miejsce w kadrze narodowej, które powinno być obsadzone właśnie niezwykle utalentowanym  Janem-Krzysztofem Dudą!

W książce „Szachy dla przyszłych mistrzów” (RM 2015) na stronie 148 napisałem: „Wielką nadzieją polskich szachów jest Jan Krzysztof Duda (rocznik 1998), który w 2013 roku uzyskał tytuł arcymistrza i od tego czasu czyni systematycznie postępy. …”.

Kilka miesięcy temu w jednym z wywiadów m.in. powiedziałem: „Duda potrafi grać ciekawe i efektowne szachy. Jest silny w obronie i potrafi zaryzykować, aby wygrać. To są pozytywne cechy. Sam opublikowałem wiele jego partii w pismach fachowych i książkach. Trzymam kciuki za jego dalszą karierę. I mam nadzieję, że jego wielki talent nadal się będzie rozwijać we właściwym kierunku i utrzyma się jeszcze długo w czołówce światowej…”.

Niedawno na blogu napisałem m.in. … Oprócz talentu szachista musi trenować we właściwym kierunku, aby osiągnąć wyższe cele sportowe. Jan-Krzysztof Duda miał to szczęście, że trafił na dobrych szkoleniowców, którzy wskazali mu prawidłową drogę.

Ważnym aspektem w jego wyszkoleniu jest zrozumienie istoty współczesnych szachów. Jan-Krzysztof Duda wyraził kiedyś następującą tezę:

„Na najwyższym poziomie zawodnicy trenują główne debiuty; szukają nowych idei, aby zaskoczyć przeciwnika”.   

W ostatnim czasie młody arcymistrz wyraźnie poprawił swój repertuar debiutowy i wzbogacił go o nowe elementy.

W przeszłości nasi arcymistrzowie z reguły przegrywali z czołówką europejską i światową, często bez większego oporu. Obecnie Jan-Krzysztof Duda potrafi toczyć równorzędną walką z najlepszymi, nawet z mistrzem świata!  

To jest „owoc” prawidłowego podejścia do szachów wyczynowych, a jego podstawą jest:

Solidny i wszechstronny debiut!

 

 

 

mar
27