Archiwum kategorii ‘Imprezy szachowe’

lut
13

Reprezentantka Polski wystąpiła w hidżabie na Mistrzostwach Świata

Występ polskiej zawodniczki Moniki Soćko na Mistrzostwach Świata Kobiet w szachach rozgrywanych w Iranie, spowodował do ożywionej dyskusji w internecie. Polska…

lut
12


zr. YouTube

lut
09

lut
06

fot. Jon Crumiller

 

„Pora wrócić na salę turniejów „Salon de Embajadores”, która była wymarzonym miejscem gry dla 52 reprezentacji, które zjawiły się w Hawanie. Na szczególne wyróżnienie zasługiwały specjalne stoliki z wbudowaną marmurową szachownicą w kolorze lekko szarym i zielonkawym, mające specjalne skórzane oparcia dla rąk, otwory na chorągiewki, wysuwane popielniczki oraz specjalne kasety na prywatne rzeczy lub np. kawę czy czekoladę. Takie stoliki w prezencie od Fidela Castro otrzymały wszystkie pierwsze szachownice. Trzy miesiące po olimpiadzie stolik przypłynął statkiem do Polski, wraz z dwoma wygodnymi krzesłami. Po latach widziałem go w mieszkaniu Jacka (Bednarskiego) we Wrocławiu. Do tego dochodziły piękne komplety bierek „Stauntony” z drzewa cedrowego obciążone ołowiem, przechowywane w specjalnych pudełkach z wyżłobieniami na poszczególne bierki” – Andrzej Filipowicz

 

„(…) drogą morską do Gdyni dostarczono mi drewniany stół z szachownicą wykonaną z marmuru, ale nie sprowadziłem go do Krakowa. Został u publicysty szachowego Wojciecha Święcickiego” – Jerzy Kostro

lut
05

„Moje zwycięstwo z Carlsenem to jest dobry start. Sponsor potrzebny jest mi po to, abym ja zawodnik 27 na świecie mógłbym rywalizować z czołową 10-tą, bo za nimi stoją sztaby, które ich przygotowują. To są zawodnicy którzy odpowiadają za przygotowanie szachowe, ale też psycholog, osoby od kondycji psychofizycznej. Ja zawodnik 27-y nie jestem w stanie rywalizować w tej skali. Wiem jak oni pracują, bo współpracowałem z mistrzem świata Anandem. Pracowałem z nim 9 lat. W jego sztabie było 4-6 osób. Ja mam wsparcie z PZSzach. Nie ma sponsora, który przyjdzie i zostanie. Ja jestem sobie w stanie pozwolić na 1 osobę która mnie wspiera szachowo, ale to wciąż mało w stosunku do wsparcia, które mają zawodnicy z 10-ki. Druga sprawa to jest fakt, że nie mam dużo szans, aby się spotkać z nimi bo oni grają w turniejach zamkniętych do których są zapraszani. A wiadomo że łatwiej zaprosić zawodnika z 10-ki niż mnie. Np. na turniej w Holandii zapraszany jest zawodnik z Holandii, bo to jest atrakcyjniejsze dla fanów. Najwyżej w rankingu byłem 16-ty i nawet wtedy nie dostawałem zaproszeń z tego względu, że zawody były w Holandii i organizator chciał zaprosić osobę swoją. Recepta jest aby zawody odbywały się w Polsce. PZSzach nie jest w stanie pozwolić sobie na organizację takiego turnieju. Nie ma limitu tego ile bym potrzebował od sponsora. Jeśli dostanę jakaś kwotę, to ją wykorzystam. Każde wsparcie jest super. Wydaje mi się, że osoby z 10-ki wydają na wsparcie dziesiątki tysięcy złotych miesięcznie. Jeśli będę miał 10 tysięcy na miesiąc, to wykorzystam to. Ja mam na wsparcie 3-4 tysiące na miesiąc od PZSzach, ale inwestuję też środki własne. Jako szachiści jesteśmy swoimi menadżerami i sami określamy swój budżet. Zarabiam grając w szachy. To jest moja decyzja, czy pieniądze z nagrody włożę w kieszeń, czy wydam jako inwestycje. Nagrody otrzymują najlepsi a czasem jest tak, że za sam udział otrzymuje się honorarium, a później nagrody są albo ich nie ma. Największe honorarium, które otrzymałem to 15 tysiecy złotych. Zawodnicy z 10-ki otrzymują ok. 150 tysięcy złotych za udział. W szachach jest ogromna różnica między tymi z 10-ki a resztą, bo zawodnicy z 10-są bardzo atrakcyjni dla sponsora i widowni” – Radosław Wojtaszek

„Jak zawsze wspierali mnie w przygotowaniach Mateusz Bartel i Grzesiek Gajewski. Tym razem pomagali mi także Marcin Dziuba oraz Kamil Dragun, jeszcze przed wyjazdem do U.S A na studia. Bardzo pomógł mi też Bartosz Soćko, mobilizując mnie cały czas do wysiłku fizycznego i to głównie dzięki niemu tak dobrze to wyszło od tej strony. Wszystkim im chciałbym bardzo podziękować za pomoc” – Radosław Wojtaszek

lut
05

Monika Soćko – dwukrotna medalista olimpijska, wielokrotna mistrzyni Polski, pierwsza w historii polska szachistka, która otrzymała męski tytuł arcymistrza.

Marek Ścisły: Serdecznie dziękuję najbardziej utytułowanej polskiej szachistce za umożliwienie przeprowadzenie wywiadu!
Monika Soćko: Cała przyjemność po mojej stronie!

Będzie pani jedyną naszą reprezentantką w Teheranie. Zacznijmy jednak od kwestii pozasportowych: czy w Teheranie wystąpi Pani w hidżabie?
Tak, ten strój jest tam obowiązkowy. Z tego co słyszałam, to już w samolocie, tuż po lądowaniu trzeba założyć chustę.

Czy otrzymała Pani jakieś wytyczne w tej sprawie?
Wszystkie zawodniczki dostały ogólną informację o stroju – o zakrywaniu głowy oraz o noszeniu tunik i bluzek z długimi rękawami.

Jak Pani ocenia bojkot tej imprezy przez kilka czołowych szachistek?
Rozumiem je. Na przykład dla zawodniczek z USA ten wyjazd jest szczególnie niebezpieczny z powodów politycznych. Nie ukrywam, że też się trochę tego, bądź co bądź egzotycznego kraju, obawiam.

Czy rozważała Pani podobny protest lub inną demonstrację?
Zapoznałam się z protestami innych zawodniczek, ale ja sama nie zamierzałam do tego tak podchodzić.

Nieśmiało zaznaczę, iż protest dotyczył m.in. ograniczenia praw kobiet w Iranie…
Rzeczywiście prawa kobiet w tym kraju są bardzo ograniczone, ale nie wiem czy moją rolą powinna być walka o to. Solidaryzuję się z Irankami, ale po pierwsze nie mam tyle możliwości żeby na ten stan realnie wpłynąć, a po drugie jestem przede wszystkim szachistką i jadę tam do pracy. Poza tym rozmawiałam z moimi irańskimi koleżankami i prawdę powiedziawszy ich opis stanu rzeczy mocno odbiega od tego czego można u nas dowiedzieć się z mediów.

Czy hidżab i tunikę dobierała Pani we własnym zakresie, czy tez konsultowała Pani ze znawcami tamtejszej kultury?
Poradziłam się moich koleżanek szachistek, które były już w Iranie.

Jaki sztab – asystentów – zabiera Pani ze sobą? I na czym polega pomoc tego zespołu.
Na początku chciałam wziąć ze sobą męża, który jest także arcymistrzem, ale biorąc pod uwagę koszty – przelot i pobyt -postanowiłam, że pojadę sama. Poza tym mamy trójkę dzieci, więc zawsze lepiej jak jedno z nas z nimi zostaje. Oczywiście będziemy w ciągłym kontakcie internetowym i na tym będzie polegała pomoc w przygotowaniu do partii.

Samotność, tęsknota za rodziną, obawy jak mąż poradzi sobie z domem – rozumiem, że to nie jest dla Pani pierwszyzna. Jak Pani radzi sobie z tego rodzaju problemami podczas turnieju?
Przyzwyczaiłam się. Nadal oczywiście tęsknię za rodziną w czasie dłuższych wyjazdów, ale rozumiem, że moja praca czasami tego wymaga.

W I rundzie zmierzy się Pani z Anastazją Saviną. Czy ma Pani już rozpracowaną przeciwniczkę?
Tak, mam już plan na ten mecz. Anastazja ostatnio mało grywa, mieszka we Francji gdzie głównie zajmuje się prowadzeniem zajęć szachowych. Raczej nie mam co liczyć na długie dyskusje debiutowe, więc moje przygotowanie opiera się przede wszystkim na powtórzeniu rzadziej spotykanych linii w których moja przeciwniczka może mnie próbować „złapać”.

W II rundzie – nie może być inaczej – spotka się Pani prawdopodobnie z Shen Yang. Będzie to kolejna konfrontacja. Czy te historyczne partie mają znaczenie?
Wolę się na ten temat nie wypowiadać, bo najpierw trzeba wygrać pierwszy mecz, ale dziękuję za wiarę we mnie.

Widzę, że nie chce Pani uszczknąć nic z tajemnicy przygotowań, ale zakładam, że nie ma Pani do nic stracenia i czy zobaczymy wymianę ciosów jak w Erfurcie?
Mogę obiecać, że na pewno będę walczyć! To jest jednak sport i wszystko się może zdarzyć. Ja zrobiłam wszystko co w mojej mocy, żeby przygotować się do tych zawodów.

Do której rundy sięgają Pani obecne przygotowania?
Skupiam się na pierwszym pojedynku. Ciężko przewidywać, co będzie po pierwszym meczu.

Gdzie, po Teheranie, zobaczymy Panią w tym roku?
Na pewno będę grała w marcu w Mistrzostwach Polski oraz polskiej extralidze. Reszta planów nie jest jeszcze na 100% pewna.

Trzymam kciuki i życzę jak najpóźniejszego powrotu!

Marek Ścisły

Przedruk wywiadu za zgodą autora: źródło

lut
04

[kontynuacja komentarzy]

 

[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj logotypu PZSzach]

zr. FB, chess-results

lut
04

Grand Chess Tour jest serią turniejów z udziałem zaproszonych czołowych zawodników świata.

W tym roku odbędzie się pięć takich imprez w konkurencjach szachów klasycznych, szybkich i błyskawicznych.

Fundusz nagród wynosi 1.2 milionów dolarów!

Terminy

Strona imprezy