Archiwum kategorii ‘Ciekawostki szachowe’

kw.
14

Kiedy mówimy „miasto szachowe”, zwykle mamy na myśli kompleks budynków w Eliście, stolicy Kałmykii. Być może podobne miasteczko zostanie wybudowane też w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Ale czy zastanawialiśmy się kiedykolwiek nad wyglądem miasta, które w założeniu jest wielkim zestawem szachowym? Nie? Taką wizję zaproponowała firma INICIAS, zajmująca się architekturą i urbanistyką. Według przestawionych planów centrum miasta jest wielką szachownicą, na której w ustawieniu „początkowym” stoją domy-wieżowce. Na obrzeżach szachownicy znajdują się rekreacyjne tereny zielone, obiekty sportowe oraz domy mieszkalne. Według autorów projektu, przedstawiona utopijna wizja jest syntezą miasta liniowego oraz tematycznego. W te interesujące zagadnienia urbanistyczne wprowadza praca Mikołaja Wowera, którą polecam wszystkim, nawet osobom nie obeznanym z zagadnieniami planowania i projektowania miast.

Krzysztof Kledzik

kw.
06

 Własnoręcznie wykonany pendrive szachowy

 Akcesoria komputerowe

Nośnik pamięci

Link 1

Link 2

kw.
05

W 2000 roku Kirgizja wydała blok ze znaczkami poświęconymi Bobby Fischerowi

mar
12

Znany autor licznych fotografii z imprez szachowych Marek Skrzypczak nadesłał bardzo interesujący materiał, który został zamieszczony na mojej stronie:

Szachy wystrugane przez Pawła Andrykę

Bohater naszej opowieści Paweł Andryka

 

mar
07

Obie propagandowe kartki pocztowe pochodzą z 1915 roku.

mar
04

Każdy słyszał o szachach i kojarzy, co się „tam robi”. Więc czemu by nie zagrać w alkoholowe szachy? Jak mówi przysłowie – alkohol w połączeniu z jakąkolwiek grą, gdzie nie naraża się życia, jest dobre. W takim razie spójrzmy na zdjęcie poniżej, które pięknie prezentuje nam, jak powinno się grać w alkoholowe szachy. Jedyne, co nam potrzeba to odrobinę alkoholu, najlepiej niezbyt mocnego, by gracze nie padli od razu po rozbiciu obrony. Nieco różnych kieliszków, jedne mniejsze, szersze, wyższe, tak by można było z nich ustawić odpowiednie pionki i postacie. Jeden gracz zalewa swoje kieliszki przykładowo koniakiem, drugi przykładowo mocną nalewką, chodzi o to by, po „wczuciu się w grę” rozróżnić kolory pionków… No, z poprawnością ruchów i rozróżnianiem kolorów może być problem, po dłuższej partyjce…

Zasady takie same jak w standardowych szachach, bez różnicy w jakim stylu gramy. Osoba, która straci „pionka”, a raczej kieliszka, musi jej zawartość wypić. Wygrywa się przy szach-mat, albo gdy przegrywający padnie i zaśnie… Proste, nie?

No to gramy, Panowie!

Tekst znalezionu na blogu.