Archiwum kategorii ‘Bazy szachowe, partie’

mar
23

Stefan Witkowski

Stefan Witkowski 2

Stefan Witkowski z Janem Adamskim (zdjęcia pochodzą ze zbiorów Andrzeja Filipowicza)

Stefan Witkowski był bardzo bogatą postacią w polskich szachach jako zawodnik, trener i działacz. Poznałem go bliżej jako junior na różnych imprezach i obozach kadry. Stefan odnosił się do młodzieży zawsze z dużą kulturą. Nie pamiętam jakiś negatywnych zachowań w stosunku do nas, z czego znani byli inni działacze.

O Stefanie można by napisać bardzo wiele. Może ukaże się kiedyś jego biografia. Sam miałbym tutaj dużo do powiedzenia.

Stefan Witkowski był wielkim znawcą ataku czterech pionków przeciwko obronie królewsko-indyjskiej. Sam to grałem i kiedyś zaproponowałem mu napisanie wspólnej książki o tym ostrym wariancie. Zgodził się. Uzgodniliśmy plan: najpierw dostarczy mi swoje partie i inne materiały. Ja przygotuję wstępną wersję i potem wspólnie ustalimy ostateczny obraz książki. Niestety Stefan nigdy mi niczego nie dostarczył. Ostatni raz widzieliśmy się w Rowach w 1998 roku. Jeszcze tutaj rozmawialiśmy o naszym zamiarze. Nic jednak z tego nie wyszło. Szkoda, gdyż Stefan Witkowski miał wielką wiedzę i doświadczenie o ataku. Ostatecznie wydałem w USA wraz z Markiem Soszynskim w 2005 roku książkę  na ten temat. Wcześniej zrobiłem to także w USA w 1987 roku.

Ze Stefanem spotkałem się tylko raz przy szachownicy w turniejowej partii. Było to w rozgrywkach I ligi w Międzygórzu. Wygrałem ciekawą partię. Ukazała się potem z moim komentarzem w piśmie angielskim „The Chess Player”.

mar
19

New Picture (5)

Największym talentem w powojennej historii polskich szachów był bez wątpienia Jerzy Lewi. Obaj zaczynaliśmy kariery zawodnicze w jednym klubie. Przez wiele lat miałem więc możliwość obserwacji rozwoju jego niezwykłego talentu. Wielokrotnie walczyliśmy bezpardonowo przy szachownicy. Do końca byliśmy dobrymi kolegami. Mieszkając już w Warszawie, Jurek często odwiedzał Bydgoszcz i wtedy korzystał z mojej gościnności. Chciałbym tym tekstem przybliżyć nieco sylwetkę Jerzego Lewiego, który dla młodego pokolenia jest postacią raczej nieznaną: Moje wspomnienia.

Z Jurkiem rozegrałem wiele partii. Ogólny wynik jest mniej więcej w granicach równości, ale wygrał ze mną dwie ważne partie w mistrzostwach Polski juniorów w Polanicy Zdroju (1966) oraz w Wiśle (1967).

Jerzy Lewi grał czarnymi przeciwko partii hiszpańskiej obronę Cordela i potem wariant Archangielski. Włączyłem oba otwarcia do swego repertuaru debiutowego i  miałem tutaj wiele osiągnięć. Jurek zainspirował mnie do grania gambitu po ruchach 1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 Gc5 4.c3 d5!?, który jest znany w teorii jako „Gambit Konikowski-Hardy”.

W mistrzostwach Pomorza juniorów w 1961 roku rozegrałem z Jurkiem Lewim bardzo ciekawą partię. Pokonałem mojego partnera w jego ulubionym wariancie.

New Picture (2)

Nieoficjalne mistrzostwa Europy w Groningen (1967). Od lewej strony: Andras Adorjan, Anatolij Karpow i Jerzy Lewi.

Grałem z całą trójką. Z Adorjanem przegrałem dwukrotnie i raz z Karpowem. Z Jerzym Lewim rozegrałem wiele partii z różnym skutkiem.

 

mar
17

Sliwa Bogdan Wroclaw

Arlamowski E - Sliwa 1960

Edward Arłamowski i Bogdan Śliwa (fotografie pochodzą ze zbiorów Andrzeja Filipowicza)

W dniach 6-15 stycznia 1978 roku odbył się w budynku Zarządu Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej w Rynku Głównym turniej dla uczczenia 33 rocznicy wyzwolenia Krakowa.

W turnieju wziął udział Bogdan Śliwa – legenda polskich szachów. Niespodziewanie zwycięstwo odniósł Stanisław Kostyra 7 z 9 partii, przed Bogdaną Śliwą 6.5. Ja zająłem 4 miejsce z 5 pkt. Na 6 miejscu uplasował się były mistrz Polski Józef Gromek z 4.5 punktami.

W turnieju grałem całkiem nieźle, ale na finiszu przegrałem wygraną pozycję z Andrzejem Szyszko-Bohuszem i nie docisnąłem w dużym niedoczasie Śliwę. Partia była w sumie ciekawa i dlatego przedstawiam ją Państwu.

Rok później udał mi się rewanż. W X Międzynarodowym Turnieju o Puchar Prezesa „Korony” Kraków odniosłem zwycięstwo nad wielokrotnym mistrzem Polski. Niestety zaginął mi zapis tej partii, ale zachowała się fotografia z tego pojedynku.

Sliwa

Wyniki tego turnieju

1. A.Bitman (ZSRR) 7
2. K.Pinkas 7
3. J.Konikowski 6.5
4. J.Gralka 6.5
5. S.Kostyra 6
6. P.Dimitrow (Bułgaria) 6
7. B.Śliwa 5.5
8. H.Piskorz 4.5
9. D.Basta (Jugosławia)
10. K.Steczkowski 4.5
11. H.Ereńska-Radzewska 4
12. D.Barwiński 4

mar
16

Szymanski Aleksander- Ciejka 0912-049

Fotografia pochodzi ze zbiorów Andrzeja Filipowicza

Mistrz krajowy Tadeusz Ciejka (1911-1971) był z zawodu pianistą i profesorem Wyższej Szkoły Muzycznej w Krakowie. Szachy były jego wielką pasją. Kilka razy startował w mistrzostwach Polski. W turnieju międzynarodowych w Sopocie w 1951 roku zajął 15 miejsce na 16 uczestników.

Przy szachownicy spotkaliśmy się w 1968 roku w Iwoniczu Zdroju w czasie turnieju o puchar Bieszczadów. Profesor zajął 6 miejsce z 6 punktami z 11 partii. Ja byłem drugi z 8.5 punktami.

Tadeusz Ciejka był specjalistą wariantu zamkniętego w obronie sycylijskiej. Nasza partia miała ciekawy przebieg, jak stwierdził po partii mój partner.

mar
14

Jedną z moich pierwszych książek szachowych była praca Władysława Litmanowicza „III Międzynarodowy Turniej Szachowy – Sopot 1951”.

Nie ukrywam, że to była dla mnie bardzo ciekawa lektura i przestudiowanie komentowanych partii podniosło moją wiedzę o grze w szachy. W turnieju barwy Polski bronili: Kazimierz Makarczyk, Wiktor Balcarek, Edward Arłamowski, Kazimierz Plater, Bogdan Śliwa, Jan Gadaliński i Tadeusz Ciejka.

Sopot1

Nie przypuszczalem wtedy, jako początkujący amator królewskiej gry, że kiedykolwiek spotkam tych zawodników na swojej drodze. A jednak tak się stało. Kazimierz Makarczyk był dwukrotnie trenerem na obozie kadry juniorów z moim udziałem. Z Wiktorem Balcarkiem zamieniłem kilka słów na jakimś turnieju na Śląsku. Edwarda Arłamowskiego poznałem w klubie KKSz Kraków, natomiast z pozostałymi zmierzyłem się przy szachownicy. Moją partię z Kazimierzem Platerem pokazałem już na blogu: Link. 

Dzisiaj przedstawiam pojedynek z Janem Gadalińskim. Partia została rozegrana w rozgrywkach I ligi w Wiśle w 1971 roku.

mar
11

Brzozka Stefan 021

Zdjęcie ze zbiorów Andrzeja Filipowicza

Mistrz krajowy Stefan Brzózka w latach 50 i 60-tych zaliczał się do czołówki krajowej i w barwach warszawskiego klubu „Maraton” zdobywał wielokrotnie drużynowe mistrzostwa Polski. Na olimpiadzie szachowej w Monachium w 1958 roku bronił barwy naszego kraju.

Jest silnym graczem korespondencyjnym i na tym polu osiągnął wiele znaczących sukcesów.

Przedstawiona partia była rozegrana w rozgrywkach I ligi w Wiśle.

mar
07

Gawlikowski Stanislaw 007

Gawlikowski- Filipowicz-Adamski A 0912-113

Od lewej strony stoją: Stanisław Gawlikowski, Andrzej Filipowicz i Andrzej Adamski (Zdjęcie ze zbiorów Andrzeja Filipowicza)

Jako początkujący szachista (1961) kupiłem sobie wszystkie książki szachowe w języku polskim, które znajdowały się w księgarniach. W tym zbiorze były dwa tomy końcówek Stanisława Gawlikowskiego. 

Autora poznałem osobiście dwa lata później (22.07-5.08.1963) na festiwalu szachowym w Sajenkach koło Augustowa. Udało mi się zamienić z mistrzem kilka słów, co było dla mnie dużym przeżyciem.

W czasie 6-15 września 1968 roku odbył się w Iwoniczu Zdroju turniej o puchar Bieszczadów. Zwyciężył Jan Adamski 9 przed Jerzym Konikowskim 8.5. Na 7 miejscu znalazł się Stanisław Gawlikowski. W bezpośrednim pojedynku z autorem kilku świetnych książek szachowych odniosłem efektowne zwycięstwo.

mar
05

New Picture (6)

Mistrz międzynarodowy Ryszard Skrobek był szczególnie niebezpiecznym przeciwnikiem przeciwko obronie sycylijskiej, którą stosowałem namiętnie czarnymi po 1.e4.

W rozgrywkach I-ligi w Jaszowcu w 1980 roku zdecydowałem się więc zagrać coś innego w celu zaskoczenia silniejszego przeciwnika. Czułem, że w obronie Caro-Kann, którą grałem rzadziej, mam lepsze szanse, niż w moim ulubionym otwarciu. Nie pomylilem się. Były mistrz Polski nie znalazł skutecznej recepty na zastosowany wariant…

lut
26

New Picture (8)

Aleksander Sznapik jest jednym z największych talentów w historii naszych powojennych szachów. Był mistrzem Polski, olimpijczykiem i jednym z najsilniejszych mistrzów międzynarodowych na świecie. Grał na poziomie arcymistrza, ale w tamtych czasach nie było tak łatwo zdobyć ten tytuł, jak obecnie. Niezależnie od problemów zdrowotnych, myślę, że Olek miałby jeszcze lepsze osiągnięcia, gdyby więcej „żonglował” wariantami.

Tymczasem czarnymi, zarówno po 1.e4, jak i 1.d4, ograniczał się do systemów z rozwinięciem gońca na g7, co znacznie ułatwiło mi przygotowanie się do bezpośredniego pojedynku.

Przedstawiona partia była grana w rozgrywkach I ligi w Szeligach. Wybrałem mój ulubiony atak czterech pionków przeciwko obronie królewsko-indyjskiej. Rzadko przegrywałem w tym wariancie, gdyż znałem go dobrze i miałem tutaj swoje opracowania. Już mieszkając w Niemczech opublikowałem na ten temat wiele artykułów oraz książki.

lut
24

Gambit jest otwarciem, w którym jedna ze stron poświęca materiał (pionki lub figury) w celu uzyskania określonych korzyści, np. ataku na króla, uzyskania przewagi rozwojowej, przejęcia inicjatywy itd.

Przedstawiam „Gambit krakowski”, który powstaje po posunięciach 1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gc4 Gc5 4.c3 Sf6 5.d4 cxd4 6.cxd4 Gb4+ 7.Kf1!?

Komentarz Siegberta Tarrascha dotyczący ostatniego ruchu białych w książce „Die moderne Schachpartie”: Po raz pierwszy zastosował to posunięcie w 1883 roku angielski amator Lord w głównym turnieju Londyńskiego Kongresu. Wariant został nazwany „wariantem krakowskim”, ponieważ był on dokładnie przeanalizowany przez krakowskich szachistów.

////////////////////////

Ruchem 7.Kf1!? białe ofiarowują pionka po odpowiedzi 7…Sxe4. Dlatego moim zdaniem „Gambit krakowski” jest nazwą prawidłową. Zachęcam więc Krakusów do dalszych analiz gambitu, który prowadzi do bardzo ostrych i interesujących gier.

Piękny tematyczny przykład z książki Tarrascha: