Jerzy Konikowski - wpisy autora

cze
29

24 czerwca podałem informację pt. Inwestycja w myślenie (Z życia PZSzach) na temat Wojtaszek Comarch Team. Przypominam o jeszcze jednym sponsorze: jest nim Microsoft.
Microsoft Chess Club
Jest to niewątpliwie pozytywne zjawisko, że tak znane firmy pomagają w rozwoju polskich szachów. Jednym słowem są środki finansowe dla naszej czołówki. Mnie zastanawia jednak zbyt mała aktywność polskich zawodników w imprezach szachowych, np. nie zanotowałem w tym roku żadnego startu w międzynarodowym turnieju aktualnego mistrza kraju Mateusza Bartla. Dlaczego nie gra w silnych turniejach inny członek kadry narodowej arcymistrz Bartłomiej Macieja?

cze
28

Od redakcji 1
O tym się mówi 2
ME kobiet 3
Lublin 2011 6
Partie komentowane 10
Mistrzostwa Małopolski, Kraków 2011 13
Mistrzostwa W-wy 2010 i 2011 14
MP do 8 lat, Sielpia 2011 16
MP przedszkolaków do 7 lat, Sielpia 2011 18
Wspomnienie o Arno Gayerze 19
Szachowe epizody A.F. (19) 20
Nauka gry (91) 26
Poradnik sędziego (87) 30
Prenumerata 31
Rozwiązania kombinacji 31
Kombinacje 32

Od redakcji

Mistrzostwa Europy kobiet nie przyniosły nam sukcesów, a raczej niepowodzenia. Zagrały zaledwie dwie nasze reprezentantki, co jest ewenementem w historii naszych startów w tych rozgrywkach w ostatnich latach. Zarówno mistrzyni Polski Jolanta Zawadzka, która przecież nieźle grała w otwartych ME we Francji, jak też brązowa medalistka Karina Szczepkowska-Horowska, nie nawiązały walki o miejsca w pierwszej 14-stce, zapewniające awans do MŚ kobiet, nie mówiąc już o strefie medalowej. Teoretycznie, otarła się o miejsce czternaste Zawadzka, ale tylko dlatego, że wygrała w ostatniej rundzie, natomiast druga nasza zawodniczka wylądowała na dalekim miejscu, praktycznie zdobywając punkty tylko z zawodniczkami znacznie słabszymi.

ME kobiet były, jak zawsze, silnie obsadzone, a sukcesy odniosły liczące się do lat w kobiecych szachach Cmilite, Stefanowa i Danielian. Natomiast poważny zawód sprawiły reprezentantki Rosji z eksmistrzynią świata Aleksandrą Kosteniuk na czele.

Najgorsze jest to, że nasi trenerzy i niektórzy działacze oceniają pozytywnie wynik zawodnika czy zawodniczki, gdy osiągną rezultat lepszy od ich rankingu, o jeden czy o kilka punktów. To jest najgorsze, co można robić. Oznacza, że przy tym tempie rozwoju, już za 30 lat zawodnik poprawi się o 100-150 punktów. Przy naszych bardzo niskich rankingach, z wyjątkiem Radosława Wojtaszka i Moniki Soćko, pozytywnym wynikiem turniejowym jest poprawienie rankingu o 15-20 p. i to na liczącym się turnieju!

Jeszcze większy zawód sprawili dwaj nasi najlepsi gracze Radosław Wojtaszek i Bartosz Soćko, którzy w lubelskim turnieju, w którym praktycznie występował jeden liczący się zawodnik Aleksiej Szirow, nie potrafili wygrać żadnej partii. Noblesse oblige – przy takich pozycjach w kraju nie można przyjechać na turniej nieprzygotowanym. Lepiej już odmówić startu, niż tracić po kilkanaście punktów rankingowych.

Lublinowi należą się brawa za zorganizowaniu turnieju XVIII kategorii, a na gratulacje zasługuje Aleksiej Szirow, który liczy sobie już 39 lat, najlepsze lata ma za sobą, a w Lublinie był poza wszelką konkurencją.

Przed laty mistrzostwa najsilniejszych okręgów gromadziły wielu najlepszych polskich szachistów, teraz trudno nawet w Krakowie czy Warszawie zebrać graczy mających ranking powyżej 2400, nie mówiąc o nieosiągalnych „wyżynach“ powyżej 2500, mimo że fundusze nagród nie są małe. Prawdopodobnie decydujące znaczenie mają spadek liczby klubów i wzrastające koszty pobytu na turniejach, wysokie wpisowe, opłaty klasyfikacyjne, drogie hotele (nawet niskiej klasy) i wyżywienie. Nawet dobre nagrody nie stanowią rekompensaty.

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny

cze
27

W dniach 16 – 27 czerwca 2011 roku w węgierskiej miejscowości Paks odbył się IX Memoriał G. Marxa z udziałem arcymistrza Radosława Wojtaszka. Średni ranking turnieju wyniósł 2664 (XVII kategoria).

Polski arcymistrz bez większego trudu zwyciężył w turnieju, ale nie było innej alternatywy. Miał najsilniejszy ranking, więc musiał wygrać. Za dobrą grę gratulacje!

Teraz czekamy na występ w silniejszym turnieju, w którym nasz arcymistrz wystartuje np. z dzisiątej pozycji rankingowej.

Indywidualne wyniki Radosława Wojtaszka.

1 koło
1 runda: Wojtaszek (2721) – Salgado (2623) 1-0
2 runda: Wojtaszek (2721) – Berkes (2693) 1-0
3 runda: Acs (2606) – Wojtaszek (2721) 0-1
4 runda: Smirin (2661) – Wojtaszek (2721) remis
5 runda: Wojtaszek (2721) – Bologan (2678) 1-0

Stan po 5 rundach
1. Wojtaszek 4½
2. Smirin 4
3. Berkes 3½
4. Bologan 2
5. Salgado Lopez ½
6. Ács ½

2 koło
6 runda: Salgado (2623) – Wojtaszek (2721) – remis
7 runda: Berkes (2693) – Wojtaszek (2721) – remis
8 runda: Wojtaszek (2721) – Acs (2606) 1-0
9 runda: Bologan (2678) – Wojtaszek (2721) 0-1
10 runda: Wojtaszek (2721) – Smirin (2661) remis

Wyniki końcowe
1.Wojtaszek 8
2.Berkes 6½
3.Smirin 6½
4.Bologan 3½
5.Salgado Lopez 3½
6.Ács 2

Strona turnieju
ChessBase News 1
ChessBase News 2

cze
26

Pewnego razu ówczesny prezes Okręgowego Związku Szachowego w Bydgoszczy Edward Fentzel zaproponował mnie szkolenie jego córki Lidii. Zgodziłem się, ale postawiłem warunek: będę trenował według własnej koncepcji. Otrzymałem zielone światło. Dla prezesa nie była istotna metoda moich zajęć, lecz wynik na najbliższych mistrzostwach Polski juniorek do lat 20. Miałem więc tak szkolić, aby Lidia odniosła sukces.

Jak wyglądały te moje zajęcia? W tamtych czasach szkolenia indywidualne polegały przede wszystkim na zajmowaniu się końcówkami. Tak polecał genialny mistrz świata Capablanca i dlatego prowadzono przeważnie zajęcia w tym kierunku.

Ja miałem inne podejście do nauki szachów. Tłumaczyłem to na przykładzie budowy domu. Najpierw stawia się solidne fundamenty, aby dom sie nie zawalił, potem buduje się poszczególne piętra i na koniec dach. Czy ktoś wyobraża sobie odwrócenie tych czynności?

Tak powinno być w szachach. Dlatego na pierwszym miejscu postawiłem opracowanie solidnego repertuaru debiutowego. Z uwagi na mało czasu był on tematycznie dość ubogi, ale Lidia poznała najważniejsze problemy taktyczne i strategiczne granych przez siebie wariantów. W tym celu analizowaliśmy całe partie, a nie tylko fazę debiutową. Moja podopieczna poznawała różne plany gry, motywy i struktury pionkowe. To umożliwiało później w czasie partii podjęcie prawidłowych decyzji. Zajęcia z końcówkami ograniczyłem tylko do elementarnych pozycji. Na więcej nie było po prostu czasu.

Nasza wspólna praca przyniosła owoce. Lidia zdobyła dwukrotnie złoty medal na mistrzostwach Polski juniorek (1967 i 1969). Na mistrzostwach kobiet w Lublinie w 1968 roku była ósma. Moja metoda treningowala zdała egzamin!

W 1971 roku wyjechałem z Bydgoszczy do Krakowa. Lidia potem wyszła za mąż za kolegę klubowego Edwarda Turczynowicza i przestała grać aktywnie w szachy. Szkoda, gdyż to była na prawdę utalentowana szachistka z dużymi możliwościami rozwojowymi! Później Lidia zajęła się sama pracą szkoleniową. Jej córka Jolanta była w pewnym okresie czołową juniorką kraju.

Edward Turczynowicz
Jolanta Turczynowicz
Ciekawostki

cze
25

Arcymistrz Rusłan Ponomarjow został mistrzem Ukrainy. Jego rezultat 8.5 pkt z 11 partii.
Dokładne wyniki:

ChessBase News
Strona Ukraińskiej Federacji Szachowej
Mistrzostwa Ukrainy 2011 w facebooku

Od lewej strony stoją: Trener kadry Ukrainy Aleksander Sułypa, Olena Bojtsun i arcymistrz Rusłan Ponomarjow.

Aleksander Sułypa był przez wiele lat związany z polskimi szachami. W maju tego roku niespodziewanie dla wszystkich spakował manatki i wrócił na Ukrainę. Pisałem o tym na blogu 20 maja „Aleksander Sułypa pożegnał polskie szachy! (Z życia PZSzach). Polski Związek Szachowy do tej pory nie zajął stanowiska w tej sprawie.

Aleksander Sułypa był trenerem Dariusza Świercza na międzynarodowym turnieju w Wijk aan Zee 2011. Przypominam, że nie mogłem się zgodzić z decyzjami arcymistrza z Ukrainy odnośnie wyboru debiutów przez naszego najlepszego obecnie juniora. Z tego powodu wybuchła awantura i spowodowało to kolejne ataki na moją osobę.

O tym można dokładnie przeczytać na blogu w tematach „Wijk aan Zee” (np. runda 10 i 12), „Polemika z przezesem PZSzach” oraz na mojej stronie w zagadnieniu „Problemy PZSzach” w punktach 16 i 17 (Moja polemika z Tomaszem Sielickim).

cze
24

Po posunięciach 1.e4 e6 2.d4 d5 3.Sc3 Sf6 4.Gg5 Ge7 5.e5 Sfd7 francuski amator szachowy Chatard zastosował w towarzyskiej partii gambitowy ruch 6.h4!?

Celem tej ofiary pionka jest otwarcie dla ataku linii „h”. Ideę tę wykorzystał później w kilku partiach wiedeński mistrz Albin. Ale dopiero po słynnej partii Alechin-Fahrni, Mannheim 1914, atak uzyskał sławę i nazwę.

Widzimy, że w przeszłości nowe koncepcje amatorów znalazły uznanie i miejsce w teorii debiutów. Obecnie często nie akceptuje się odkrycia słabych szachistów. Proszę porównać dyskusję o gambicie Gajewskiego w temacie „Mateusz Bartel w nowej roli”.

cze
24

Gambitem nazywamy otwarcie, w którym jedna ze stron poświęca materiał w celu uzyskania określonych korzyści np. ataku matowego na nieprzyjacielskiego króla, korzystnego wyprzedzenia przeciwnika w rozwoju sił, inicjatywy itd.

W przypadku, gdy przeciwnik odrzuca ofiarę i sam jest gotowy oddać jakiś materiał, nazywamy kontrgambitem.

Gambit w Wikipedii
Kontrgambit w Wikipedii

cze
24

14 czerwca 2011 roku w Rzeczpospolitej ukazał się artykuł na temat Wojtaszek Comarch Team:

Szachowy wicemistrz Europy Radosław Wojtaszek ma wsparcie i swój zespół
Arcymistrz ze światowej elity, troje wybitnie uzdolnionych adeptów oraz czołowi polscy gracze w roli trenerów w jednym zespole finansowanym przez poważnego sponsora – to nowy pomysł na zbudowanie silnej reprezentacji Polski w szachach.

Filarem teamu jest 24-letni Radosław Wojtaszek, najlepszy polski szachista, aktualny wicemistrz Europy, klasyfikowany na 24. miejscu w rankingu światowym. Istotna dla jego sportowego rozwoju okazała się trwająca od 2008 roku współpraca z mistrzem świata Viswanathanem Anandem. Arcymistrz z Kwidzyna już dwukrotnie pomagał Hindusowi w przygotowaniach do meczów o tytuł, które Anand wygrał w 2008 i 2010 roku. Dziś chce ten model współpracy powtórzyć na krajowym podwórku, podzielić się wiedzą z młodszymi.

Artykuł w całości
Wojtaszek Comarch Team

cze
23

Pisałem już w wspomnieniach na mojej witrynie, że jako początkujący szachista skorzystałem z rad zawodnika I kategorii Feliksa Chybickiego, które okazały sie bardzo pożyteczne. W moim klubie nie było trenera. Trzeba było sobie jakoś samemu radzić. Książek w języku polskim było niewiele. Na szczęście była dostępna literatura szachowa w języku rosyjskim. Okazała się bardzo pomocna w poznaniu strategii i taktyki szachów, otwarć i końcówek.

Z Feliksem Chybickim na na festiwalu szachowym w Ełku w 1964 roku

Wtedy doszedłem do wniosku, że właściwie można szkolić się bez trenera, książki i pisma fachowe powinny wystarczyć. Szybko zrewidowałem oczywiście te poglądy. Rola trenera jest bardzo istotna w procesie szkolenia szachisty. Ważna jest jednak też praca samodzielna. Szachista ograniczający się tylko do współpracy z trenerem daleko nie zajdzie. To jest pewne!

Istotne mogą być też wskazówki doświadczonych kolegów klubowych i bardzo często z nich korzystałem. Mam jednak uwagę: Nie podchodzić do tego bezkrytycznie.

Sam, już jako najlepszy junior klubu szachowego „Caissa” w Bydgoszczy, chętnie pomagałem młodszym kolegom w podwyższeniu ich kwalifikacji szachowych. Udzielałem porad, pożyczałem literaturę fachową i nawet udostępniałem własne notatki. Było to w latach 1966-68. Z tej grupy wybiło się później dwóch reprezentantow Polski: mistrzowie międzynarodowi Jerzy Pokojowczyk i Andrzej Maciejewski.

Mistrzostwa Pomorza 1968. Od lewej Jerzy Konikowski, Jerzy Pokojowczyk i Andrzej Maciejewski. Wraz z Pokojowczykiem podzieliłem 1-2 miejsce. Dodatkowy mecz wygrałem w stosunku 2.5-1.5. Maciejewski był piąty.

Jerzy Pokojowczyk w Wikipedii
Andrzej Maciejewski w Wikipedii

cze
23

Magnus Carlsen – najlepsze partie
Adrian Michalczyszyn i Oleg Stecko
221 stron, format 245×165, 37.80 złoty
ISBN 978-83-62908-02-8
Penelopa

Książka ta, to nie tylko zbiór 60 najlepszych partii geniusza z Norwegii, ale także chronologiczne przedstawienie kariery szachowej Magnusa Carlsena. Po analizie wszystkich partii możemy zaobserwować, jak ewoluował się styl jego gry. Dzięki tej książce dowiemy się o metodach treningu Carlsena i dlatego polecam ją młodym i ambitnym szachistom, trenerom, działaczom i rodzicom.

Wirtuozi szachów