Jerzy Konikowski - wpisy autora

wrz
06

Andrzej Niklas napisał: a propos wolności słowa:

Open Letter of the Participants of the Olympiad to the President of FIDE Kirsan Ilyumzhinov

Dear Mr. Ilyumzhinov,

It seems to be unfair not to provide Mr. Evgeny Surov (the editor-in-chief of the site Chess-News.ru) with accreditation for the coverage of the Olympiad. And it also darkens the main chess event of the year.

You are the only one who may settle out this issue. We earnestly ask you to intervene and provide Mr. Surov with accreditation.

Aronian Levon, GM
Topalov Veselin, GM
Ponomariov Ruslan, GM
Kamsky Gata, GM
Shirov Alexei, GM
Leko Peter, GM
Movsesian Sergei, GM
Volokitin Andrei, GM
Jobava Baadur, GM
Wojtaszek Radoslaw, GM
Navara David, GM
Eljanov Pavel, GM
Onischuk Alexander, GM
Bykhovsky Anatoly, IM, Chairman of Trainers Committee of the Russian Chess Federation
Moiseenko Alexander, GM
Sulypa Oleksandr, GM, Captain of the Ukrainian team
Chuchelov Vladimir, GM, Captain of the Netherlandish team
Bartel Mateusz, GM
Akopian Vladimir, GM
Giri Anish, GM
Najer Evgeniy, GM, Coach of the Russian women team
Fridman Daniel, CM
Sargissian Gabriel, GM
Socko Bartosz, GM
Cheparinov Ivan, GM
Van Wely Loek, GM
Petrosian Tigran L, GM
Swiercz Dariusz, GM
Macieja Bartlomiej, GM
Giorgadze Gia, GM, President of the Georgian Chess Federation
Petrosian Arshak, GM, Captain of the Armenian team
Krasenkow Michal, GM, Captain of the Polish team
Sturua Zurab, GM
Sokolov Ivan, GM
Gagunashvili Merab, GM
Stupak Kirill, GM
Akobian Varuzhan, GM
Sanikidze Tornike, GM
Tukmakov Vladimir, GM, Captain of the Azerbaijani team
Konopka Michal, GM, Captain of the Czech Republic team
Smeets Jan, GM
Matlak Marek IM, Coach of the Polish womens team
Mista Aleksander GM, Coach of the Polish womens team
Stellwagen Daniel, GM
Zhigalko Sergei, GM
Zhigalko Andrey, GM
Grabinsky Vladimir, IM, Coach of the UAE team

Chessvibes

/////////////////////////////

Dobrze się stało, że szachiści wystąpili w obronie wolności słowa. Podpisali go także Polacy. Ale jak to jest u nas z tą swobodą wypowiedzi? Wielokrotnie poruszałem tę kwestię na moim blogu oraz stronie i zwracałem uwagę na fakt, że pisząc prawdę o kondycji polskich szachów narażam się na ataki ludzi, którzy preferują tylko teorię „U nas jest super!!”.

Staram się pisać obiektywnie o sukcesach i niepowodzeniach naszych szachistek i szachistów. Nie popieram „lizusów” i „złotoustych”, którzy potrafią zniekształcać lub pomijać nieudane występy naszych reprezentantów w imprezach międzynarodowych albo przedstawiać je w stylu  „Nic się nie stało”!

Na moim blogu i stronie przedstawiam informacje pomyślne lub złe, ale zawsze prawdziwe!

 

 

wrz
06

Pod takim właśnie tytułem prof.Teresa Walas (UJ) wydała dość kontrowersyjną książkę ( Wydawnictwo Literackie, 2003), a w dużej mierze sam tytuł jest już mylący. Sugeruje bowiem jakby polityczny kontekst okresu tzw. transformacji ( termin jak wiemy jest sporny), rozpoczętej nieszczęśliwym układem okrągłego stołu. Tymczasem książka próbuje przedstawić przemiany, które zaszły w kulturze polskiej po 1989 roku. Wydawca oraz autorka dwuznaczność tę skorygowali w podtytule, jednakże dopiero na wewnętrznej karcie tytułowej, dodając uzupełnienie: „Kultura polska po komunizmie. Rekonesans”. Wyraża ono – jak się wydaje – pewną skromność autorki poprzez określenie tych studiów jako próby rozpoznania nowej sytuacji.

W pracy nad tymi esejami zaważyła także intencja analizy kultury socjalistycznej, co doprowadziło do znacznego przerostu zbędnej informacji w tym zakresie przy jednoczesnym pominięciu całych obszarów, a zwłaszcza niszczycielskiej roli cenzury. Natomiast prof.Walas, z dziwną a  zaskakującą powagą, przypomina słowa… Marksa o „kulturze przyszłości, która uwolni się od instytucjonalnego ucisku…” (?!). Czyżby też od ucisku instytucji cenzury ? W państwach dyktatury markzizmu-leninizmu nie przewidywano aliści takich dobrodziejstw! Autorka cytuje też z namaszczeniem paranoidalne tezy Lenina  ( str.27), a przecież cokolwiek by nie powiedzieć o epoce PRL-u, to ostatecznie jej kultura nie uległa  wzorcom sowieckim. Nawet w czasach stalinizmu kultura polska broniła się w swoich enklawach, ignorując leninowskie tezy. Bardziej prawomocne są za to rozważania prof.Walas o kulturze ludowej i masowej, wreszcie na uwagę zasługuje konkluzja o dualizmie kultury PRL-u jako uległej i opornej, zniewolonej i wolnej, represjonowanej i konformistycznej ( str.72). W tych partiach książki można docenić subtelność analiz autorki, jednak wypada zauważyć, że zbyt słabo akcentuje ona negatywne skutki, wynikające z tego zniewolenia oraz represjonowania kultury. Nie ukrywa wprawdzie kaleczącej funkcji cenzury, lecz pisze o niej oszczędnie, a czasem zaledwie w przypisach. Niejednokrotnie stanowią one równoważną część omawianej książki, atoli przypisy o roli cenzury – jakżę negatywnej – są niestety nazbyt powierzchowne i skąpe.

Jest faktem, że reżimy komunistyczne walcząc z inteligencją toczyły zarazem wojnę z kulturą, a natężenie tej wojny było odmienne w różnych krajach i okresach. Jeśli w PRL nie było łagrów dla poetów jak w ZSRR, to nie znaczy, że sytuacja twórców była komfortowa. Główną bronią reżimu był urząd cenzury, który czuwał nad „czystością” pejzażu. W nazistowskich Niemczech książki palono, a komuniści unicestwiali je jeszcze przed drukiem, a nawet często przed stworzeniem, gdyż fama ich cenzury paraliżowała pióra. Urząd cenzury był więc swoistym krematorium „bez dymu”, w którym ksiązki „palono” nawet in statu nascendi. Ilustruje to wymownie np. wykaz odrzuconych książek w PRL-u w latach 1957 – 1964, zamieszczony w nr 2/2004 „Biuletynu IPN-u” (  zebrany przez Małgorzatę Ptasińską pod tytułem „Zakazane lektury”). Niestety,  proceder ten potraktowano w książce prof. T.Walas nadzwyczaj oględnie, co wręcz zdumiewa, skoro usiłuje ona dać nam obraz kultury socjalistycznej. Efektem cenzury i „mecenatu” państwa były białe plamy w recepcji rzeczywistości, podnoszone też w słynnej kiedyś książce „Świat nie przedstawiony” Kornhausera i Zagajewskiego, a zupełnie przemilczanej pod piórem autorki. Trudno naprawdę pojąć dlaczego prof. T.Walas pominęła tę publikację, ponieważ mogła jej ona posłużyć dla rozwinięcia refleksji nad kulturą tamtych lat.

Niżej podpisany miał za złe autorom „Świata nie przedstawionego”, iż winą za te białe plamy obarczali twórców, gdy w istocie leżała ona po stronie cenzury. Nie można jednak akceptować pominięcia jej w rozważaniach prof. T.Walas, ponieważ  łączy się ona ściśle z dramatyczną sytuacją dławienia ekspresji twórczej, co sygnalizował także głośny wykład Barańczaka „Knebel i słowo”. Obraz kultury minionej epoki w ujęciu autorki pozostaje więc rozmyty i jakby podretuszowany, nie dorównuje książkom Jana Prokopa i Wiesława Pawła Szymańskiego, odsłaniającym tamtą „wyobraźnię pod nadzorem” oraz „uroki dworu”, by przywołać oba ich tytuły. Prawda o tamtych czasach mieści się w tym nurcie, rozpoczętym jeszcze słynną książką Jacka Trznadla o „hańbie domowej”.

Interesującą za to częścią książki „Zrozumieć swój czas” jest studium o zmierzchu paradygmatu romantycznego, które rozwija tezę Marii Janion, potraktowaną kiedyś dyskusyjnie przez Błońskiego i Fiuta. W książce znajdziemy ponadto omówienie koncepcji Rymkiewicza, a także echa sporu wokół oryginalnej propozycji sarmackiej Koehlera. Wreszcie refleksje Autorki wykraczają czasem poza sprawy kultury, lecz kiedy omawia kwestie tzw. transformacji ustrojowej ( str.242 – 259) zastanawia pewien brak rygoru. Wymienia np. dwa podstawowe dobra – wolność oraz sprawiedliwość – pozostające w polu elokwencji polskich intelektualistów – lecz analizuje tylko pojęcie wolności jakby zapominając, że poczucie sprawiedliwości jest niemniej ważną potrzebą duchową społeczeństwa. A w razie uchybienia jej naród nie odnajduje się w ramach proklamowanej demokracji, gdy nie spełnia ona warunków państwa prawa. Brak praworządności rujnuje zresztą istotę demokracji, której nie wystarcza w żadnym razie pojęcie wolności.

Ostatni rozdział poszukuje przyczyn milknięcia intelektualistów, o ile taki wniosek można w ogóle uznać za prawdopodobny, a to rzecz  sporna. Nie wydaje się również, aby diagnozy Sennetta ( z „The Fall of the Public Man”) czy Foucault’a  mogły znaleźć jakieś zastosowanie do rzeczywistości polskiej po roku 1989. Może prędzej hipoteza Jacka Bocheńskiego ? A z pewnością niedawne analizy prof. Legutki w „Eseju o duszy polskiej”, które w dodatku zupełnie przeczą wszelkim podejrzeniom o milknięciu intelektualistów. Przeczą temu również publikacje w zeszytach „Arcana” oraz w innych tytułach prasy niezależnej, często też w „Rzeczypospolitej”, nawet jeśli spychane na margines przez układ i zagłuszane przez jego „autorytety”.

Przy wszystkich minusach i plusach omawianej książki, wypada uznać, iż zebrane w niej wywody, pomnożone dygresjami ( nieraz rozwiniętymi w przypisach) stanowią niezbyt udaną próbę konterfektu epoki minionej oraz „swojego czasu”, pomimo dużych walorów informatywnych o wielu publikacjach z tego okresu. Natomiast wyrafinowany styl prof. Teresy Walas pozostaje niezaprzeczalną  zaletą i ozdobą tej książki wydanej w serii „Obrazów Współczesności” Wydawnictwa Literackiego w Krakowie.

Dr  Marek Baterowicz

wrz
05

8 runda

Wydawałoby się, że ze słabszą Chorwacją wygramy wysoko. W rzeczywistości padł tylko wynik 2½-1½. Ważne są jednak dwa punkty meczowe. Polska zajmuje obecnie  13 miejsce. Jutro czeka nas trudny mecz z silnym Azerbajdżanem.

Szach 19 Chorwacja Rank. – 16 Polska Rank. 1½ : 2½
1. GM Saric, Ivan 2638 – GM Wojtaszek, Radosław 2717 ½-½
2. GM Stevic, Hrvoje 2614 – GM Soćko, Bartosz 2635 ½-½
3. GM Brkic, Ante 2587 – GM Świercz, Dariusz 2594  0-1
4. GM Kozul, Zdenko 2616 – GM Macieja, Bartłomiej 2594 ½-½

Nasze panie spotkały się dzisiaj z Chinami. Liczyliśmy po cichu na jakiś „cud”. Optymiści zapowiadali nawet pewny remis. Stało się jednak inaczej. Monika Soćko przegrała pierwszą partię i Polska poniosła pierwszą porażkę. Ale nie jest tak źle. Bądźmy dobrej myśli. Zajmujemy  8 lokatę i jutro gramy z Bułgarią, która jest do pokonania.

Szach 7 Polska Rank. – 1 Chiny Rank. 1 : 3
1. GM Soćko, Monika 2467 – GM Hou, Yifan 2599  0-1
2. IM Rajlich, Iweta 2412 – GM Zhao, Xue 2549  0-1
3. WGM Zawadzka, Jolanta 2377 – WGM Huang, Qian 2449 ½-½
4. WGM Szczepkowska, Karina 2375 – WGM Ding, Yixin 2424  ½-½

Krótko do partii Kariny Szczepkowskiej-Horowskiej. Po świetnym debiucie zawiodła znowu technika w końcówce. Pani Karinie polecam  książki testowe w zakresie gry końcowej, których celem jest analiza i ćwiczenie sposobu realizacji przewagi pozycyjnej i materialnej w różnych typach końcówek.

Trzymamy kciuki w jutrzejszej rundzie!

Zdjęcie pochodzi z wczorajszego meczu kobiet Polska-Rosja

Azerbajdżan na czele z Radjabowem (2788) będzie jutro silnym przeciwnikiem!

ChessBase News (wersja angielska)

wrz
05

Andrzej Niklas napisał: Zapraszam do dyskusji o ustawianiu turniejów i rozgrywek drużynowych.

Rzecz dotyczy rozgrywek 2 ligi seniorów. Właśnie rozpoczęła się 4 runda (o godz 15), wszyscy łącznie z organizatorami (wyżej cytaty z serwisu turniejowego) czekali na pasjonujący mecz dwóch zdecydowanych faworytów rozgrywek. Tymczasem mecz który rozpoczął się o godz 15 trwał w całości na 6 deskach około 15 min. i skończył się wynikem 3:3, remisami na wszystkich szachownicach.

Czy to nie są kpiny z rozgrywek, kibiców, rywali, organizatorów i samych szachów: dyskusja na forum.

//////////////////////////////

Andrzej Niklas  poruszył bardzo ważny problem, z którym chyba każdy gracz klubowy spotkał się w swej karierze sportowej.  Zapraszam do dyskusji i publikacji ciekawych przypadków z własnej praktyki zawodniczej.

wrz
05

SPIS TREŚCI

Od redakcji 1
O tym się mówi 2
Sparkassen Meeting, Dortmund 2012 3
Partie komentowane, Dortmund 2012 7
MŚ szybkie i blitze, Astana 2012 10
DME do 18 lat, Pardubice 2012 15
Anegdoty 17
Festiwal „Polonii“, Wrocław 2012 17
Szachowe epizody A.F. (33) 20
Nauka gry (105) 26
Poradnik sędziego (101) 30
Prenumerata 31
Rozwiązania kombinacji 31
Kombinacje 32

 Od redakcji

Tradycyjnie już, w okresie wakacji toczą się dziesiątki imprez szachowych, które trudno ująć w skromnej objętości miesięcznika. Zwróciłem szczególną uwagę na jubileuszowy dortmundzki superturniej, na MŚ w szachach szybkich i błyskawicznych w Astanie oraz na medale w DME do lat 18.

Po raz 40 szachiści zawitali do Dortmundu, aby tym razem w dziesięcioosobowym gronie rozegrać zacięte pojedynki, z których od lat słynął Sparkassen Meeting. Ze szczególną uwagą patrzyliśmy na występ Polaka, mistrza naszego kraju Mateusza Bartla. Mieszany zestaw turnieju, spowodowany udziałem aż 4 Niemców, którzy zdobyli w 2011 roku drużynowe mistrzostwo Europy, rokował szanse na zdobycze punktowe. Niestety pozostało rozczarowanie, bowiem nasz reprezentant nie nawiązał walki z rywalami. Wydaje mi się, że nie docenił olbrzymiej różnicy, jak istnieje pomiędzy pojedynkami, nawet z podobnymi rywalami, w silnych openach czy zagranicznych ligach, a w superturnieju. Tu uczestnicy „prześwietlają“ wszystkich rywali, sprawdzają ich walory i umiejętności oraz przygotowują odpowiednią strategię na każdy pojedynek. W Polsce nikt nie mógł pomóc Mateuszowi w przygotowaniu, bowiem ostatni raz w podobnym turnieju uczestniczyli Polacy w 2000 roku w Polanicy Zdroju. Powinien sam zakasać rękawy i wziąć się do blisko trzymiesięcznej pracy, i to po kilka godzin dziennie, poczynając od kwietnia, gdy znane było losowanie turnieju.

Drugą wspaniałą imprezą były grane razem, po raz pierwszy w historii, MŚ w grze szybkiej i błyskawicznej. Były one znakomicie zorganizowane w Astanie i cały świat dzięki kamerom video mógł na bieżąco obserwować najlepszych szachistów świata w partiach szybkich i błyskawicznych i słuchać komentarzy Roberta Fontaine i Siergieja Szipowa. Po niezwykle zaciętej walce triumfowali Rosjanie Siergiej Karjakin i Aleksander Griszczuk. Dwa srebrne medale zdobył lider listy rankingowej Magnus Carlsen.

W przyszłym roku analogiczne MŚ mają być rozegrane w Chanty Mansyjsku. Naturalnie swoją rolę odegrają już rankingi w grze szybkiej i błyskawicznej, które są oficjalnie prowadzone przez FIDE od 1 lipca 2012 roku. Niestety PZSzach zrezygnował z wysyłania do FIDE polskich turniejów w szachach szybkich i błyskawicznych, co stawia naszych graczy w trudnym położeniu. Chwilowo ta procedura jest bezpłatna i sądzę, że tak będzie jeszcze przez dwa lata. Później, prawdopodobnie, będzie wspólna opłata za rankingi w trzech konkurencjach, ale Polaków na listach będzie niewielu.

Wiele medali drużynowych i indywidualnych zdobyli nasi reprezentanci i reprezentantki na DME do lat 18 w Pardubicach, ale poziom gry rywali i rywalek pozostawiał sporo do życzenia.

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny

wrz
05

Andrzej Niklas napisał: 117 lat temu Harrry Pillsbury wygrał (przed Laskerem i Czigorinem) wielki turniej Hastings 1895, który Garry Kasparow nazwał „największym turniejem XIX wieku”.

Wikipedia angielska

Wikipedia polska

Zachowane fotografie z turnieju

 

 

 

wrz
04

Ach, cóż to był za mecz!

Szach 2 Rosja Rank. – 7 Polska Rank. 2-2
1. IM Gunina, Valentina 2507 – GM Soćko, Monika 2467 ½-½
2. GM Kosintseva, Nadezhda 2524 – IM Rajlich, Iweta 2412 ½-½
3. GM Kosteniuk, Alexandra 2489 – WGM Zawadzka, Jolanta 2377  0-1
4. WGM Pogonina, Natalija 2448 – WGM Szczepkowska, Karina 2375   1-0

Z jednej strony stanęły do boju gwiazdy światowych szachów, z drugiej natomiast skromne w sukcesy ogólnoświatowe polskie zawodniczki. Wydawało się więc, że będzie masakra. Tymczasem Polki początkową fazę meczu rozegrały fantastycznie. W pewnym momencie zapowiadało się nawet na nasz sukces w granicach 3-1. Niestety do sensacji nie doszło, ponieważ nasze szachistki nie wytrzymały wielkiego napięcia psychicznego i mecz zakończył się ostatecznie nierozegraną.

Dalej na pochwałę zasługuje nasza liderka Monika Soćko, która znakomicie trzyma 1 szachownicę. Dzisiaj wybrała przeciwko mistrzyni Europy Guninie mój ulubiony system Tartakowera w gambicie hetmańskim. Z ciekawością obserwowalem tę partię, ponieważ kiedyś napisałem na ten temat książkę, która ukazała się w USA. Rosjanka nie osiągnęła białymi w debiucie żadnej przewagi i Polka przejęła powoli inicjatywę. Niestety nie udało się wygrać wieżówki z pionkiem więcej. Iweta Rajlich ograła swoją przeciwniczkę i uzyskała wygraną końcówkę hetmańską. Ale nie zrealizowała przewagi materialnej. Wielka szkoda! Kosteniuk przeciwko Zawadzkiej wybrała pasywny wariant w systemie Najdorfa. Kiedyś ukraiński trener Sułypa polecał go polskiej młodzieży. Polka sama grała go białymi. Znała więc jego niuanse i dzisiaj wykorzystała swoją wiedzę czarnym kolorem. Była mistrzyni świata została gładko ograna. Brawo dla Pani Joli!  A swoją drogą nie polecam nikomu granie białymi tego wariantu. Jedna partia z moim komentarzem na ten temat. Karina Szczepkowska-Horowska przegrała nieszczęśliwie. A remis dawał drużynie zwycięstwo. Co za pech!

Polska drużyna po 7 rundzie dzieli obecnie  1-3 miejsce z Chinami i Rosją po 12 pkt. i jutro spotka się z Chinami. A więc kolejne emocje!

Trzymamy kciuki!

Oj Karinko…Karinko!!

Nasi zawodnicy wygrali dzisiaj wysoko, ale przeciwnik był słaby. Wojtaszek i Soćko nie mieli żadnych problemów z uzyskaniem pełnych punktów. Mateusz Bartel chyba się jeszcze nie otrząsnął po „dortmundzkim szoku”. Przeciwnik Maciei ofiarował figurę, ale w krytycznym momencie powinien remisować wiecznym szachem. Zagrał na niedoczas Polaka i się przeliczył. Były mistrz Europy rozgrywa takie sytuacje znakomicie.

Szach 16 Polska Rank. – 44 Czarnogóra Rank. 3-1
1. GM Wojtaszek, Radosław 2717 – GM Djukic, Nikola 2523 1-0
2. GM Bartel, Mateusz 2654 – GM Blagojevic, Dragisa 2510 0-1
3. GM Soćko, Bartosz 2635 – GM Drasko, Milan 2479 1-0
4. GM Macieja, Bartłomiej 2594 – GM Kosic, Dragan 2526 1-0

Nasi panowie zajmują 21 miejsce i jutro spotkają się z Chorwacją. Wygrana naszych asów nie powinna budzić żadnych wątpliwości.

ChessBase News 1 (wersja niemiecka)
ChessBase News 2 (wersja niemiecka)

ChessBase News (wersja angielska)

wrz
04

Andrzej Niklas napisał: Ciekawy przyczynek do tematu Dlaczego warto grać w szachy?  (materiał pochodzi z bloga beginnerchessimprovement.blogspot.com)

 

10 powodów dla których warto grać w szachy – czyli co możesz zyskać dzięki tej wspaniałej królewskiej grze

Niektórzy z was pewnie zastanawiają się czasami w jaki sposób można przekonać innych, że jednak szachy są warte wysiłku. Jeśli nie wiecie jak to zrobić, to pomocą może być ta oto lista: 10 powodów dla których warto grać w szachy – czyli co możesz zyskać dzięki wspaniałej królewskiej grze. Mam nadzieję, że teraz nie będziecie musieli się wstydzić lub obawiać o to, że przy pytaniu: „no dobra, ale jakie korzyści będę z tego miał?” pojawi się u was poczucie pustki lub zakłopotania.
Tak więc poniżej zobaczmy 10 powodów dla których warto grać w szachy (czyli co możesz zyskać):
1. Ocenianie i porównywanie.
W szachach nieustannie musisz oceniać. Która z pozycji będzie dla mnie korzystniejsza? Kto stoi lepiej? Jaką wartość ma skoczek na 6 linii? Czy nastąpiła krytyczna pozycja? Jak dużo mogę jeszcze poświęcić, aby nie wyjść ze strefy remisowej? To właśnie przykładowe pytania dotyczące elementu zwanego ocenianiem. Jeśli dobrze ocenisz, to łatwiej znajdziesz plan dalszej rozgrywki. Czy silniejsze będą 2 piony na 6 linii czy też wieża? Czy opłaca się wymienić hetmana za gońca i wieżę? Tego typu pytania stale pojawiają się w głowie dobrego szachisty. Bardzo podobnie jak z matematyką – najpierw obliczamy (oceniamy) daną grupę pozycji, a potem porównujemy każdą z nich. Na koniec oczywiście wybieramy według naszego gustu (a dokładniej – naszych obliczeń), tę najlepszą.
2. Planowanie i przewidywanie.
Czy wymienić skoczka za gońca czy pobić piona? A może jednak najpierw wyprowadzić wieżę? Jak ustawić figury i piony w najbliższych kilku ruchach? Jaką pozycję chcę osiągnąć? Jak przerzucić skoczka na lepsze pole? Jak wykorzystać słabość ostatniej linii? Co zrobić, aby połączyć ze sobą ciężkie figury? Im lepiej planujemy, tym większa szansa, że nasze zamierzenia będą miały okazję się spełnić.
Wielu szachistów podkreśla wagę planowania: „lepiej jest mieć niezbyt poprawny plan niż nie mieć żadnego„, „gra z planem czyni z nas bohaterów, zaś gra bez planu – naiwnych głupców„.
Co się stanie za kilka ruchów? Jak może się zmienić pozycja? Czy atak na pozycję mojego króla rzeczywiście jest niebezpieczny? Jak zapobiec temu co chce przeciwnik? Jakiego typu końcówka może powstać po wymianach? Co zrobić, aby nie dopuścić do stworzenia wolnego piona? W jaki sposób mogę dojść do remisowej końcówki? I znowu: ten kto lepiej przewidzi przyszłe wydarzenia na szachownicy, ma większe szanse na sukces. Ten element jest dość blisko związany z planowaniem.
3. Testowanie (sprawdzanie) i analizowanie.
Dzięki programom i partiom treningowym możemy sprawdzić wiele naszych pomysłów. Możliwych pozycji w szachach jest tak dużo, że można śmiało założyć, że proces przetestowania wszystkich pozycji tak naprawdę nigdy nie będzie mieć końca.
Natomiast dzięki analizowaniu wielu różnych pozycji wyostrzamy nasz umysł. Jest to czynność, którą wykonuje każdy solidny szachista po zakończonej ważnej partii (najczęściej turniejowej). Za jej pomocą znajdujemy błędy i niedokładności zarówno w naszej grze jak i przeciwnika. Potęga analizy polega na tym, że jej zwieńczeniem jest następny krok w dążeniu do rozwoju – czyli wyciągnięcie odpowiednich wniosków.
4. Krytyczne, niezależne myślenie oraz wnioskowanie (wyciąganie wniosków).
Dzięki krytycznemu myśleniu zbliżamy się do doskonałości – najsilniejsi na świecie gracze chcą stale mieć obiektywne oceny pozycji, niezależnie od ich stylu gry. Nawet jeśli jesteśmy święcie przekonani, że pozycja jest dla nas lepsza, zaś inni udowodnią, że tak nie jest – wówczas trzeba przyjąć te argumenty. Niemniej warto pamiętać, aby starać się myśleć niezależnie od innych – nawet jeśli początkowo wyda się to drogą „pod prąd„. Dochodzenie do wniosków dzięki własnej pracy (opierając się na dorobku i narzędziach stworzonych przez innych) da w dłuższej perspektywie większe korzyści niż bierne opieranie się na autorytetach lub gotowcach.
Z kolei po dobrze wykonanej analizie konieczne jest wyciągnięcie wniosków. Właśnie one będą wyznacznikiem na drodze ku dalszym sukcesom i rozwojowi. W myśl przysłowia: „Mądry szachista po przegranej, bo dzięki analizie wyciągnął wnioski… i drugi raz nie popełni tego samego błędu„.
5. Nieustanne tworzenie i rozwiązywanie problemów (odkrywanie tajemnic).
Silny szachista stale uczy się tworzyć takie problemy, które sprawią przeciwnikowi jak najwięcej kłopotu. Cały szkopuł polega na tym, aby wykonywać takie ruchy i dochodzić do takich pozycji, w których przeciwnik w końcu pomyli się. Stopień komplikacji w szachach jest bardzo duży, więc ten, kto wymusi na stronie przeciwnej takie pozycje, które będą dla niej zbyt trudne do prawidłowej oceny – ten wygrywa.
Natomiast rozwiązywanie problemów jest dla nas chlebem powszednim. Przecież właśnie nasz przeciwnik także stara się, aby dawać nam tak trudne zadania, abyśmy w końcu stracili orientację w powstałej pozycji. Warto podkreślić, że im częściej spotykamy się z coraz trudniejszymi problemami, tym lepiej nauczymy się je w końcu rozwiązywać. A jeśli dodamy do tego możliwość transferu tej umiejętności na problemy, które stale nas otaczają w życiu? Chyba nie trzeba dodawać jak cenna to cecha, prawda?
6. Podejmowanie decyzji i branie pełnej odpowiedzialności.
Szachy są piekne także dlatego, że mamy możliwość samodzielnie, niezależnie podejmować decyzję i jednocześnie bierzemy pełną odpowiedzialność za ich skutki. Jeśli decyzja była słuszna – odniesiemy sukces, jeśli zaś była nieprawidłowa – czeka nas porażka. Każdy szachista wielokrotnie styka się z porażkami, które są wynikiem złych decyzji. Niemniej dopóki nie nauczy się brania pełnej odpowiedzialność za ich wynik – tak długo nie będzie solidnym zawodnikiem. W tym przypadku nie można zwalić winę na partnera z drużyny, który nieodpowiednio podał piłkę – sami odpowiadamy za własne decyzje.
7. Pełna jawność informacji oraz brak losowości i elementu szczęścia.
W szachach nie ma problemu związanego z tym, że nie wiemy jakimi kartami może dysponować przeciwnik – wszystkie informacje są dostępne na szachownicy. Oczywiście umiejętność ich odczytywania i odpowiedniej interpretacji – bywa różna w zależności od szachisty. Ponadto nie ma tutaj elementu szczęścia – lepszego lub gorszego rzutu kością czy też wylosowania przez ruletkę nie tego koloru albo cyfry. Szachista, który mówi, że „nie miał szczęścia” równie dobrze może powiedzieć, że „nie miał głowy danego dnia„. Pamiętajmy o tym szczególnie wtedy, gdy ktoś będzie mówił, że mieliśmy szczęście bo wygraliśmy, zaś inna z osób go nie miała (w danej partii czy turnieju). Raz jeszcze podkreślam wyraźnie: w szachach wygrywa ten, kto jest lepszy, a przegrywa – gorszy. Lepszy to ten, kto posiada umiejętności na wyższym poziomie, zaś gorszy – na niższym.
8. Możliwość tworzenia i zachwycania się pięknem.
Wystarczy tutaj przypomnieć wspaniałe słowa znakomitego artysty Marcela Duchampa: „Nie każdy artysta jest szachistą, ale każdy szachista jest artystą„. Szachy mają wiele wymiarów, a wśród nich jest właśnie ten dodatkowy, który zachwyca osoby, które wolą tworzyć aniżeli rywalizować w wymiarze sportowym. Są to tak zwani kompozytorzy szachowi. Tak to właśnie oni są tymi, którzy malują i rzeźbią fantastyczne pozycje, które przyjmują formę zadań. A kim są odbiorcy? Praktycznie to wszyscy, którzy chcą odkrywać i zachwycać się pięknem szachowych idei zawartych w pracach twórców. Warto podkreślić, że są także tzw. „solwerowcy” (ang. „solve” – rozwiązywać). Jest to grupa, która zajmuje się rozwiązywaniem specjalnie skomponowanych zadań. Należy dodać, że zwykle charakter zadań i głębia pomysłów w tej dziedzinie sprawia, że szachiści praktycy (ci, którzy rywalizują w turniejach) omijają te tereny, jednak osoby, które z różnych powodów nie chcą lub nie mogą oddać się sportowemu wymiarowi – mają tutaj pełne pole do popisu – tak w tworzeniu jak i rozwiązywaniu zadań. W żadnym wypadku nie wolno pomijać tego obszaru szachowej aktywności, nawet pomimo stosunkowo niewielkiej popularności i ilości osób zajmujących się tym wycinkiem szachów.
9. Kształtowanie charakteru oraz uspołecznianie i integracja.
Dzięki szachom można kształtować różne cechy charakteru. Najczęściej wymieniane są: cierpliwość, obiektywizm, opanowanie, optymizm, wytrwałość, pracowitość, dążenie do sukcesu, radzenie sobie w trudnych sytuacjach, umiejętność redukowania stresu czy też odporność (twardość) psychiczna – zwłaszcza nie poddawanie się po porażkach.
Wypada nadmienić, że jeden z mistrzów świata (Aleksander Alechin), powiedział dość istotne słowa: „Dzięki szachom ukształtowałem swój charakter„. Na pewno wielu rodziców chciałoby, aby ich pociechy mogły wspomagać rozwój swojego charakteru, prawda? Tak, można to osiągnąć także dzięki szachom!
Dodatkowo szachy mogą być pomocne w procesie socjalizacji. Na czym ma to polegać? Otóż osoba nieśmiała może zaprezentować na szachownicy, właśnie to, że nie boi się. Z kolei osoba, która jeszcze nie opanowała zasad współżycia w grupie – stopniowo dzięki pomocy szachów będzie nabywała ogłady. I wypada także podkreślić, że szachy są także dobrą okazją do integracji dla ludzi z tzw. grup wykluczonych. Przy odpowiedniej współpracy osoba niepełnosprawna ruchowo czy umysłowo – może rozgrywać partie z osobami, które są w pełni sił. Każdy kto widział ile radości mają osoby niepełnosprawne – w trakcie rozgrywania pojedynków (zarówno tych treningowych jak i turniejowych) na pewno będzie potrafił wymienić korzyści, które są udziałem obu grup.
10. Brak ograniczeń – czyli grać może… kto tylko zechce!
Czy to tak ważny element? Otóż okazuje się, że tak! Dlaczego? Otóż chociażby z uwagi na to, że w szachach nie ma znaczenia: płeć, wiek, kolor skóry, status materialny czy społeczny czy też poglądy lub przynależność do danej grupy. Słowem: może grać 8-letnia dziewczynka z 60-letnim mężczyzną czy też dyrektor banku z osobą bezrobotną. Jeśli dobrze poszperacie, to na pewno znajdziecie wiele przykładów osób sławnych, które grywają w szachy. Wystarczy wymienić chociażby znanych bokserów: Witalija i Władimira Klitschko, aktorów Woody Allena, Arnolda Schwarzeneggera, Willa Smitha, sportowców Borysa Beckera (tenisista), Mike Powella (mistrza świata w skoku w dal) czy też Billa Gatesa (szefa firmy Microsoft).
Uwierzcie, że w szachy grywają naprawdę wszyscy: zarówno nobliści jak i aktorzy, piosenkarze, muzycy, artyści, sportowcy, pisarze, filozofowie, matematycy, fizycy, programiści, ale także zwykli ludzie, których spotykamy na co dzień. I najważniejsze w tym jest to, że każdy może grać w szachy – w myśl przysłowia: „szachy są jak ocean: słoń może się wykąpać, a komar napić„. Nie bez znaczenia jest także to, że tak naprawdę jest to jedna z najbardziej demokratycznych i zarazem najtańszych gier! Komplet szachów zwykle wytrzymuje co najmniej kilkanaście lat, a bywa także, że przechodzi na następne pokolenie.
W tym miejscu podkreślę wyraźnie: aby grywać w szachy nie trzeba być ani inteligentnym ani mądrym ani nawet odpowiednio dorosłym czy bogatym. W szachy może grać każdy… gdziekolwiek i kiedykolwiek zechce! Czyż to nie piękne?

wrz
04

Andrzej Niklas napisał: 20 lat temu młody Kramnik, który miał 17 lat został wystawiony pod naciskiem Kasparowa do pierwszego składu drużyny Rosji i uzyskał rewelacyjny wynik, co było zalążkiem jego pięknej kariery.

Kramnik says, for him it was nothing less than nirvana. He also remembers with gratitude how Garry insisted on his inclusion in the USSR team for the 1992 Olympiad when he was not even a grandmaster. He justified Garry’s trust in his talent by scoring 8.5 out of 9. Then he was just 17 years old.

Informacja po rosyjsku

ChessBase News (wersja angielska)

Wczoraj przeciwko Aronianowi GM Władimir Kramnik zagrał po profesorsku.

Partia

ChessBase News

wrz
03

Monika Soćko jest w świetnej formie!

6 runda

Zespół Węgier okazał się jednak zbyt silny dla naszych asów. Zawiódł zdecydowanie mistrz Polski, który po bezplanowej grze białym kolorem dostał gorszą pozycję i następnie już po raz drugi na olimpiadzie jego król znalazł się w siatce matowej. Judit Polgar – mistrzyni ataku – pokazała Dariuszowi Świerczowi sposób prowadzenia akcji na króla. Mam nadzieję, że Darek wyciągnie z tej partii właściwe wnioski. Radosław Wojtaszek uzyskał cenny remis z Leko i Macieja zdobył również pół punkta.

Analiza partii Leko-Wojtaszek

Polski zespół zajmuje obecnie 29 pozycję. Jutro jest szansa na polepszenie sytuacji, ponieważ gramy ze słabą drużyną z Montenegro (Czarnogóra).

Szach 4 Węgry Rank. – 16 Polska Rank. 3-1
1. GM Leko, Peter 2737 – GM Wojtaszek, Radosław 2717 ½-½
2. GM Almasi, Zoltan 2713 – GM Bartel, Mateusz 2654 1-0
3. GM Polgar, Judit 2698 – GM Świercz, Dariusz 2594 1-0
4. GM Berkes, Ferenc 2685 – GM Macieja, Bartłomiej 2594 ½-½

Zespół Serbii nie sprawił naszym paniom większych problemów, choć początek nie wyglądał tak obiecująco. Po dzisiejszym zwycięstwie Polska dzieli z Rosją 1-2 miejsce. Jutro będziemy oglądać mecz liderek. Trzymamy kciuki!

Szach 7 Polska Rank. – 19 Serbia Rg 3½ : ½
1. GM Soćko, Monika 2467 – IM Bojkovic, Natasa 2392 1-0
2. IM Rajlich, Iweta 2412 – WGM Manakova, Maria 2304 1-0
3. WGM Zawadzka, Jolanta 2377 – WGM Stojanovic, Andjelija 2277 ½-½
4. WGM Szczepkowska, Karina 2375 – WGM Benderac, Ana 2266 1-0

Wyniki

ChessBase News 1 (wersja niemiecka)
ChessBase News 2 (wersja niemiecka)

ChessBase News (wersja angielska)

W meczu z Rosja-Armenia doszło do ciekawego spotkania Kramnik-Aronian. Były mistrz świata rozegrał wspaniałą partię!