Jerzy Konikowski - wpisy autora

wrz
10

Dzień dobry!

Choć nie wszystkie Pańskie wpisy przypadają mi do gustu to jednak wykonuje Pan wspaniałą pracę popularyzując szachy. Na swoim blogu zamieszcza Pan masę ciekawych i różnych wiadomości ze świata królewskiej gry i dlatego pomyślałem sobie, że to Pana zainteresuje:

Jak można promować szachy

Magnus Carlsen rozegrał mecz szachowy na pięknym i chyba najbardziej popularnym klifie Norwegii – Preikestolen. Ciekawe kiedy w Polsce doczekamy się podobnej promocji szachów.

Pozdrawiam z Oslo

Bartek – wierny, choć krytyczny czytelnik

////////////////////////////

Panie Bartku!

Gdyby moje wszystkie teksty podobały się każdemu czytelnikowi mojego bloga, to życie byłoby fajne i zarazem nudne. A tak coś się dzieje i wywołuje emocje.

Marzę, aby polskie szachy doczekały się wreszcie szachisty klasy Magnusa Carlsena. A tekstami w stylu „Wszystko jest super” tego celu na pewno nie osiągniemy.

Trzeba więc pisać prawdę o polskich szachach i o ich problemach. Trzeba krytykować słabe strony systemu szkolenia polskiej młodzieży i jednocześnie proponować nowe rozwiązania!  I temu celowi służą moje krytyczne wpisy!

Dziękuję za ciekawego linka i zapraszam do przesyłania następnych informacji o życiu szachowym w Norwegii. W 1980 roku byłem na mistrzostwach świata juniorów w Skien wraz z Romanem Tomaszewskim jako trener  i widziałem doskonałą organizację turnieju w wykonaniu norweskich działaczy. Mam też miłe wspomnienia z całodziennego pobytu w Oslo.

wrz
10

Na Onecie Sport ukazała się informacja o olimpiadzie w Stambule. Oto fragmenty:

40. Olimpiada Szachowa: Polacy na 13. miejscu, Polki na 15

dzisiaj, 07:06

Polacy zajęli trzynaste miejsce, a Polki piętnaste w 40. Olimpiadzie Szachowej w Stambule. Mistrzowskie tytuły przypadły Rosjankom i Ormianom. Jolanta Zawadzka, Radosław Wojtaszek i Bartłomiej Macieja wywalczyli na swych planszach srebrne medale.

W ostatniej, jedenastej rundzie, oba polskie zespoły doznały porażek: kobiety z Ormiankami, a mężczyźni z Amerykanami.

– Chociaż obie drużyny uplasowały się w końcowej klasyfikacji na pozycjach poza czołową dziesiątką, to jednak mamy powody do radości. Troje naszych zawodników wywalczyło na swoich szachownicach srebrne medale. Blisko nich byli również Monika Soćko i Dariusz Świercz. Pomimo tego faktu ich gra w tym turnieju zasługuje również na wysokie uznanie – ocenił prezes PZSzach. Tomasz Sielicki.

Zawadzka grając na trzeciej szachownicy uzyskała w 11 partiach aż 9 punktów (7 zwycięstw i 4 remisy). Lepszą była tylko Rosjanka Nadieżda Kosincewa.

Rewelacyjnie – jak zaznaczył prezes – spisał się Wojtaszek, który na pierwszej planszy uzyskał 7,5 punktu z 10 partii (ranking performance 2844 mówi sam za siebie). Pokonał takich zawodników jak Radżabow, Nakamura, Kramnik, Iwanczuk, Topałow. Polaka wyprzedził jedynie Aronjan.

Z kolei Macieja na piątej szachownicy zgromadził 6,5 punktu z 9 partii. Przed nim uplasował się jedynie Rosjanin Dmitrij Jakowienko.

Trener Polek Marek Matlak: – W ostatniej rundziePolkitoczyły bardzo wyrównany mecz z Armenią. We wszystkich partiach białe uzyskały małą przewagę debiutową. Jako pierwsza zremisowała czarnymi Karina Szczepkowska-Horowska. Następnie wygrała białymi Jolanta Zawadzka i prowadziliśmy 1,5:0,5. Nasza liderka Monika Soćko przeceniła swoje szanse i nie chcąc dopuścić do remisowego zakończenia partii poprzez wieczny szach, przeoczyła piękne uderzenie taktyczne i uległa doświadczonej Jelenie Danieljan. Przy stanie meczu 1,5:1,5 decydowała partia Iwety Rajlich z Lilit Mkrtchjan. Przewaga przechodziła z jednej na drugą stronę i gdy wydawało się, że pojedynek zakończy się remisem, Iweta popełniła decydujący błąd i mecz przegraliśmy. Po dwóch porażkach w ostatnich rundach spadliśmy z piątego miejsca na 15. PodczasOlimpiadydoskonałą formę prezentowała Jolanta Zawadzka, która zdobyła srebrny medal na trzeciej szachownicy. Silnym punktem drużyny była również nasza liderka Monika Soćko.

Trener Polaków Michał Krasenkow: – Pech notorycznie prześladuje naszą reprezentację w ostatnich rundach rozgrywek olimpijskich. Po 2-3 godzinach gry zwycięstwo w meczu ze Stanami Zjednoczonymi, które zapewniało nam piąte miejsce w tabeli, wydawało się pewne.

Radosław Wojtaszek w dobrym stylu wypunktował piątą „głowę” świata Hikaru Nakamurę. Decydujący atak miał Mateusz Bartel z byłym pretendentem do tytułu mistrza świata Gatą Kamskim. Remisem zakończyła się partia Dariusza Świercza, a Bartłomiej Macieja powinien bez problemów obronić nieco gorszą końcówkę. Jednak Mateusz najpierw wypuścił wygraną, a następnie i remis; fatalne błędy popełnił również Bartek. Zamiast wygranej – porażka 1,5:2,5, która zepchnęła naszą drużynę na trzynastą pozycję. Na pocieszenie pozostały dwa indywidualne medale: srebrny Wojtaszka na pierwszej szachownicy oraz brązowy Maciei na piątej szachownicy. Na wyróżnienie również zasługuje gra debiutanta Dariusza Świercza, który zajął piąte miejsce na czwartej szachownicy.

/////////////////////////////

Czy zgodnie z prawdą jest stwierdzenie Tomasza Sielickiego: Rewelacyjnie – jak zaznaczył prezes – spisał się Wojtaszek, który na pierwszej planszy uzyskał 7,5 punktu z 10 partii (ranking performance 2844 mówi sam za siebie). Pokonał takich zawodników jak Radżabow, Nakamura, Kramnik, Iwanczuk, Topałow. Polaka wyprzedził jedynie Aronjan.

wrz
10

Andrzej Niklas napisał: Czytałem wspomnienia mm Jacka Bednarskiego, który opowiadał, że podczas olimpiady w Tel Awiwie 1964 gdy grał z Petrosjanem ten po partii przeprosił go za walnięcie w zegar i w dowód przeprosin przyniósł wino. Natomiast na olimpiadzie w Lugano 1968  kierownik drużyny instruował ich …aby nie zajęli za dobrego miejsca, a byli nawet na 3 miejscu.To były czasy.

wrz
10

Olimpiady szachowe to nic innego, jak drużynowe mistrzostwa świata. Dlatego w tym świetle należy oceniać przede wszystkim rezultaty obu naszych drużyn.

Wyniki indywidualne to dodatkowa forma rywalizacji. Niestety nie zawsze oddaje w sposób obiektywny wyczyn zawodniczki lub zawodnika. Często bowiem bywa tak, że ktoś – nawet przeciętny – spotykając się ze słabymi rywalami, ponieważ jego drużyna nie grała w czołówce, zdobywa medal. Oczywiście to każdego cieszy, ale medialne peany na cześć takich wyczynów to duża przesada.

Postaram się w sposób obiektywny przedstawić występ naszych drużyn oraz indywidualne wyniki zawodniczek i zawodników.

Zacznę od lidera Radosława Wojtaszka. Polski arcymistrz w ostatnich czasach rzadko grał w turniejach, ponieważ nie pozwala mu na to praca u Ananda. Z dużym więc napięciem oczekiwaliśmy na jego udział w Stambule. Po niedawnym meczu z Jobawą były obawy, że Radek może nie trafić z formą.

Wyniki indywidualne naszego arcymistrza.

Wojtaszek Radosław GM 2717 POL Rp:2844
Rd SNr Nazwisko Rk Fed Rp Pkt Wyn. Szach
1 302 GM Efimov Igor 2416 MNC 2406 6.5 b 1 1
3 140 GM Morovic Fernandez Ivan 2575 CHI 2518 5.5 b 1 1
4 7 GM Ivanchuk Vassily 2769 UKR 2775 6.0 cz 0 1
5 109 GM Peralta Fernando 2606 ARG 2606 5.0 b ½ 1
6 14 GM Leko Peter 2737 HUN 2710 5.5 cz ½ 1
7 194 GM Djukic Nikola 2523 MNE 2568 6.0 b 1 1
8 76 GM Saric Ivan 2638 CRO 2552 4.5 cz ½ 1
9 3 GM Radjabov Teimour 2788 AZE 2813 6.5 b 1 1
10 45 GM Laznicka Viktor 2683 CZE 2696 6.5 cz 1 1
11 5 GM Nakamura Hikaru 2778 USA 2794 6.0 b 1 1

Z tabelki jasno wynika, iż Wojtaszek miał tylko 4 liczących się w świecie przeciwników: Iwańczuk, Leko, Radjabow i Nakamura. Wynik 2.5 pkt to oczywiście świetne osiągnięcie, ale w żadnym przypadku nie można sytuować już go w ścisłej czołówce światowej. A tak to już próbują czynić niektóre komentarze na różnych krajowych blogach.

Oczywiście cieszy nasz srebrny medal i ogólny rezultat 7.5 z 10 partii, ale klasę naszego arcymistrza mogą stwierdzić tylko renomowane turnieje międzynarodowe.

Już niedługo przekonamy się o aktualnych możliwościach twórczo-sportowych Radosława Wojtaszka, ponieważ zagra on w prestiżowym turnieju Anatolija Karpowa „Pojkowski”. Zawody zostaną rozegrane w dniach 27.09-08.10.1012 w Jugrze – położonej w zachodniej Syberii.

Najlepsi na pierwszej szachownicy

Szachownica 1
M-sce Nazwisko i imię Rk Kraj % Partie Śr.Rg. Pkt Rp
1 GM Aronian Levon 2816 Armenia 70.0 10 2700 7.0 2849
2 GM Wojtaszek Radosław 2717 Poland 75.0 10 2651 7.5 2844
3 GM Radjabov Teimour 2788 Azerbaijan 72.2 9 2647 6.5 2813
4 GM Nakamura Hikaru 2778 United States Of America 66.7 9 2669 6.0 2794
5 GM Le Quang Liem 2693 Vietnam 80.0 10 2547 8.0 2787
6 GM Dominguez Perez Leinier 2725 Cuba 75.0 10 2593 7.5 2786
7 GM Kramnik Vladimir 2797 Russia 55.6 9 2738 5.0 2781
8 GM Amonatov Farrukh 2610 Tajikistan 85.0 10 2484 8.5 2780
9 GM Ivanchuk Vassily 2769 Ukraine 60.0 10 2703 6.0 2775
10 GM Wang Hao 2726 China 60.0 10 2689 6.0 2761

Strona olimpiady

Strona PZSzach

wrz
10

Andrzej Niklas napisał: 50 lat temu, 10 września 1962 roku, w treningowym meczu przedolimpijskim rozegranym w Domu Chłopa z Wa-wie reprezentacja USA pokonała Polskę 3-2.

Amerykanie (bez Fischera) wzięli odział też w turnieju szachów błyskawicznych.

Pamiętna partia Śliwa – Fischer

(fotka)

Robert Fischer w Warszawie

wrz
09

11 runda

Dzisiaj mieliśmy trudnego przeciwnika i stało się tak, jak można było oczekiwać. Najwięcej radości przyniósł wszystkim Radosław Wojtaszek, który z dużą łatwością ograł czwartego na liście rankingowej Nakamurę. Serdeczne gratulacje!

Mistrz Polski nie dał rady Kamskiemu, choć był bardzo agresywnie nastawiony i przeprowadził ciekawą kombinację. Dariusz Świercz zagrał partię hiszpańską i remis z silnym graczem jest godny pochwały. Bartłomiej Macieja poniósł dzisiaj pierwszą porażkę.

Ostatecznie Polska zajęła 13 miejsce. Można to uznać chyba za pozytywny wynik, ponieważ według rankingu startowaliśmy z 16 pozycji.

Szach 16 Polska Rk – 5 USA Rk 1½-2½
1. GM Wojtaszek, Radosław 2717 – GM Nakamura, Hikaru 2778   1-0
2. GM Bartel, Mateusz 2654 – GM Kamsky, Gata 2746   0-1
3. GM Świercz, Dariusz 2594 – GM Onishuk, Alexander 2666  ½-½
4. GM Macieja, Bartłomiej 2594 – GM Robson, Ray 2598   0-1

Czołowe miejsca

M-sce SNr Drużyna   Partie + = – TB 1
1 3 Armenia   11 9 1 1 19
2 1 Russia   11 9 1 1 19
3 2 Ukraine   11 9 0 2 18
4 6 China   11 8 1 2 17
5 5 United   States Of America   11 7 3 1 17
6 9 Netherlands   11 8 0 3 16
7 27 Vietnam   11 6 4 1 16
8 25 Romania   11 8 0 3 16
9 4 Hungary   11 7 1 3 15
10 7 Azerbaijan   11 6 3 2 15
11 15 Cuba   11 7 1 3 15
12 14 Germany   11 6 3 2 15
13 16 Poland   11 7 1 3 15
14 20 Serbia   11 6 3 2 15
15 22 Italy   11 7 1 3 15

Nasze panie dzisiaj zawiodły i to zdecydowanie. Liczyliśmy na zwycięstwo nad Armenią, która była do pokonania. Tymczasem czołowe szachownice nie wytrzymały napięcia walki i to  miało decydujące znaczenie dla końcowego miejsca.

Ostatecznie Polki zajęły 15 miejsce, co trzeba uznać za klęskę. Przecież startowaliśmy z 7 pozycji i to dawało nam nadzieję na lepsze miejsce, nawet na medal.

Szach 7 Polska Rk – 8 Armenia Rk 1½-2½
1. GM Soćko, Monika 2467 – GM Danielian, Elina 2476   0-1
2. IM Rajlich, Iweta 2412 – IM Mkrtchian, Lilit 2454   0-1
3. WGM Zawadzka, Jolanta 2377 – IM Galojan, Lilit 2349   1-0
4. WGM Szczepkowska, Karina 2375 – WGM Kursova, Maria 2338  ½-½

Czołówka

M-sce SNr Drużyna   Partie + = – TB 1
1 2 Russia   11 8 3 0 19
2 1 China   11 8 3 0 19
3 4 Ukraine   11 7 4 0 18
4 6 India   11 8 1 2 17
5 10 Romania   11 8 0 3 16
6 8 Armenia   11 8 0 3 16
7 14 France   11 7 1 3 15
8 3 Georgia   11 6 3 2 15
9 26 Iran   11 7 1 3 15
10 5 United   States of America   11 6 3 2 15
11 9 Germany   11 7 1 3 15
12 22 Kazakhstan   11 6 3 2 15
13 21 Mongolia   11 7 1 3 15
14 36 Belarus   11 6 3 2 15
15 7 Poland   11 6 2 3 14
16 13 Bulgaria   11 6 2 3 14
17 12 Hungary   11 6 2 3 14
18 24 Latvia   11 6 2 3 14
19 15 Cuba   11 5 4 2 14
20 17 Netherlands   11 6 2 3 14

Oceną indywidualnych wyników naszych zawodniczek i zawodników zajmę się póżniej, ponieważ to wymaga głębszej analizy.

ChessBase News 1 (wersja niemiecka)
ChessBase News 2 (wersja niemiecka)

ChessBase News 1 (wersja angielska)
ChessBase News 2 (wersja angielska)

wrz
09

Andrzej Niklas napisał: Kilka filmów o treści szachowej

Błąd Meiera

Kasparow i Carlsen

Film z Rosji

 

 

wrz
08

Agnieszka Brustman i Andrzej Filipowicz w Stambule

Znakomita arcymistrzyni Agnieszka Brustman już od dawna nie gra aktywnie w szachy. Od kilku lat zajmuje się sędziowaniem imprez szachowych i jest już uznanym arbitrem, co świadczą zaproszenia na kolejne olimpiady. Oczywiście w Stambule nie zabrakło naszej arcymistrzyni.

Ostatnio widziałem się z Agnieszką na olimpiadzie w Dreźnie. Wspominaliśmy sobie dawne czasy i pierwszą jej olimpiadę w roli zawodniczki.

Stało się to w 1980 roku na Malcie. Jako trener kadry dokonałem wtedy niespodziewanego wyboru. Zamiast 54-letniej doświadczonej Anny Jurczyńskiej wstawiłem do składu 18-letnią Agnieszkę. Dla wielu była to superniespodzianka. Anna Jurczyńska była pięć razy mistrzynią Polski. Na olimpiadzie w Buenos Aires w 1978 roku zdobyła brązowy medal za indywidualny wynik na III szachownicy. Łącznie rozegrała 17 olimpijskich partii, w których zdobyła 12 punktów.

Panią Annę znałem od wielu lat. Przygotowałem ją w 1978 roku do meczu z Małgorzatą Wiese o mistrzostwo Polski. W czasie tego pojedynku byłem jej sekundantem. Anna Jurczyńska zdobyła kolejny tytuł mistrzyni kraju. A tutaj taka decyzja! Dla samej Jurczyńskiej był to szok. Była pewna, że Malta jest w jej zasięgu.

Nie było łatwo uzyskać uznania mojej decyzji. Zostałem wezwany do ówczesnego prezesa Polskiego Związku Szachowego Czesława Wiśniewskiego. Zadał pytanie: Dlaczego Brustman a nie Jurczyńska? Odpowiedziałem: Agnieszka to jest nasza przyszłość i musimy stawiać na młodzież. Prezes ostatecznie poparł mnie i w ten sposób juniorka, która do tej pory miała na koncie tylko jeden sukces międzynarodowy – mistrzostwo Europy juniorek w 1980 roku – znalazła się w drużynie olimpijskiej.

Na Malcie okazało się, że moja decyzja była znakomita. Agnieszka zdobyła 8 z 11 partii. Pokonała m.in. drugą szachistkę świata Aleksandriję i uzyskała srebrny medal na swojej szachownicy!

W konkurencji drużynowej Polki zdobyły brązowy medal – pierwszy po II wojnie światowej medal olimpijski i pierwszy w konkurencji kobiet!

Anna Jurczyńska nie wybaczyła mojego kroku. Ignorowala mnie i nie reagowała na moje gesty powitalne. Na jednym zgrupowaniu kadry w grze korespondencyjnej w Warszawie w trakcie mojego wykładu na temat „Jak rodzi się nowinka debiutowa?” przeszkadzała zadawaniem jakiś pytań, które nie były związane z problematyką zajęć.

Występ w Stambule juniora Dariusza Świercza świadczy o tym, że trzeba częściej stawiać na młodzież!

wrz
08

Andrzej Niklas napisał: 33 lata temu urodził się Peter Leko.

/////////////////////////////

Petera Leko poznałem w Duisburgu w 1992 roku. Jeden z niemieckich działaczy pokazał mi go z uwagą: To jest przyszły mistrz świata. W późniejszych latach Leko często przebywal w Dortmundzie, najpierw jako kibic potem już jako uczestnik głównego turnieju. Miał niemieckiego sponsora i dlatego młody mistrz dużo przebywał w Niemczech.

Pamiętam jak w czasie jednego turnieju w Dortmundzie poznał swoją przyszłą żonę, córkę znanego arcymistrza Arszaka Petrosjana. Miejscowa prasa dużo miejsca poświęciła temu przypadkowi. Ich środkiem komunikacji okazał się właśnie język niemiecki. Ona chodziła do szkoły w Berlinie, natomiast Peter w tym czasie mieszkał w Niemczech.

Peter Leko nie został mistrzem świata i na pewno tego tytułu już nie zdobędzie, ale otarł się o koronę króla szachów. Mecz o najwyższy tytuł w szachach klasycznych w Brissago z Kramnikiem odbył się we wrześniu i październiku 2004 roku. Przed ostatnią, czternastą rundą Leko prowadził 7-6, jednak przegrał ostatnią partię. Mecz zakończył się remisem, mistrzem świata pozostał Władimir Kramnik.

Peter Leko wraz ze swoją żoną na otwarciu turnieju w Dortmundzie 2012

Na turnieju w Dortmundzie 2012