Na mojej stronie przedstawiam sylwetkę czołowego szachisty w Polsce w grze korespondencyjnej Tadeusza Baranowskiego.
Blog Tadeusza Baranowskiego
Na mojej stronie przedstawiam sylwetkę czołowego szachisty w Polsce w grze korespondencyjnej Tadeusza Baranowskiego.
Blog Tadeusza Baranowskiego
W „Panoramie Szachowej” (10-2012) opublikowałem artykuł teoretyczny o wariancie Najdorfa po posunięciach: 1.e4 c5 2.Sf3 d6 3.d4 cxd4 4.Sxd4 Sf6 5.Sc3 a6 6.Hf3!?
Marcin Zimerman nadesłał swoje tematyczne partie:
Szachista z Domu Dziecka Bronisław Pekosiński I kat
Elegia o Bezimiennym
W załączeniu, napisana po śmierci,
To jest dnia, 2.01.2013 roku
Niech, Mu gwiazdka zaświeci,
Bo za życia, nie doznawał jej uroku:
Cieszyć się swoją rodziną,
Której nazwy, ślad zaginął.
Ale pamięć w filmie pozostała.
O historii z życia, bardzo mała.
Przeżyty, wiek 73, także, musi być błędny?
Ponieważ, akt urodzenia pozostał się zbędny.
Większą tragedię stanowi jakieś? Nazwisko,
Które komuś, mogło stanowić, osobę bliską?!
Bezimiennym był i nadal pozostawał,
Mimo, iż Jemu nadano jakieś znamię?
Wywodzące się od pomocy społecznej,
W sierocińcu, życie rodzinne poznawał.
4.01.2013 r.
Jest to doskonała książka do samodzielnych lub grupowych ćwiczeń. Jej celem jest pomóc czytelnikowi w podwyższeniu kwalifikacji szachowych w zakresie taktyki.
Wybór ćwiczeń jest urozmaicony i dotyczy wszystkich faz partii. Są też kombinacje polskich arcymistrzów. Proponuję znalezienie drogi do wygranej w poniższej kombinacji. Rozwiązanie jest w komentarzu.
Czarne zaczynają i wygrywają
Książkę można zamówić w firmie Niggemann.
Nowy program ChessArbiter Pro 2010 teraz w nowej atrakcynej cenie: 210 zł!!!
W tym:
Jeśli masz jakieś pytania dotyczące zakupu nowego programu, lub aktualizacji ze starego ChessArbiter Pro, zapraszamy do działu FAQ
Szanowni Państwo,
Publikujemy Komunikat Organizacyjno-Finansowy PZSzach na rok 2013. Prace nad tym dokumentem trwały w zeszłym roku wyjątkowo długo, bo chcieliśmy, aby był on zgodny i spójny z uchwalonymi w grudniu przez Zarząd PZSzach Regulaminem Ewidencyjnym i Regulaminem Licencyjnym, do zapoznania z którymi gorąco zachęcamy.
Informujemy, że z dniem 31 grudnia 2012 roku PZSzach przejął autorskie prawa majątkowe do programu ChessArbiter oraz bazy turniejów znajdującej się na stronie www.chessarbiter.com. Obecnie powstaje zespół pod roboczą nazwą ChessArbiter Team, którego zadaniem będzie utrzymanie, aktualizacja oraz rozwój programu, bazy danych turniejów oraz Centralnego Rejestru. Środki na realizację tych zadań będą pochodzić z dodatkowej opłaty w wysokości 5 zł, pobieranej od każdego zarejestrowanego w Centralnym Rejestrze turnieju szachowego, w tym również turniejów w szachach szybkich i błyskawicznych, które, zgodnie z uchwałą Zarządu, od 1 stycznia 2013 roku będą, w przypadku zainteresowania ze strony organizatorów, zgłaszane przez naszą federację do oceny rankingowej FIDE (patrz KOF 2013 pkt. 10.7, 10.8 i 11.4).
Informujemy również, że z dniem 1 stycznia 2013 roku pracę na stanowisku redaktora prowadzącego czasopisma szachowego Mat rozpoczyna Piotr Kaim. Składamy podziękowania dotychczasowemu redaktorowi Michałowi Rudolfowi, dzięki któremu nasze czasopismo stało na wysokim poziomie, zarówno merytorycznym jak i edytorskim. Nowemu redaktorowi życzymy sukcesów tym bardziej, że począwszy od 2013 roku prenumeratę czasopisma Mat będą otrzymywać wszyscy członkowie PZSzach, chyba że z niej pisemnie zrezygnują (patrz KOF 2013 pkt. 1.3 i 1.4).
Większe wpływy z tytułu składek członkowskich KOF 2013 (patrz KOF 2013 tabela nr 1) zasilą również kasy Wojewódzkich Związków Szachowych, z którymi PZSzach będzie dodatkowo dzielił pół na pół, zamiast dotychczasowego podziału 60/40. Przypominamy, że termin podpisywania umów-pełnomocnictw do pobierania składek upływa z dniem 31 stycznia 2013 roku, a warunkiem podpisania umowy na rok 2013 jest rozliczenie się z PZSzach za rok 2012.
W KOF 2013 pojawiły się także stawki opłat za uzyskanie licencji sędziowskiej FIDE (patrz KOF 2013 pkt. 5.7). Przypominamy, że są to opłaty jednorazowe i dotyczą jedynie tych sędziów, którzy licencji FIDE jeszcze nie posiadają.
Sekretarz Generalny PZSzach
Tomasz Delega
///////////////////////////////
Temat związkowego pisma „MAT” był już omawiany na tym blogu: Link
SPIS TREŚCI
| Od redakcji | 1 |
| O tym się mówi | 2 |
| MŚ kobiet, Chanty Mansyjsk 2012 | 3 |
| Londyn – Classic 2012 | 5 |
| Partie komentowane | 6 |
| Puchar Rosji, Chanty Mansyjsk 2012 | 9 |
| GP FIDE Londyn i Taszkent 2012 | 10 |
| Kongres FIDE, Stambuł 2012 | 12 |
| Szachy Pogranicza, Wałbrzych 2012 | 14 |
| Kujawsko-Pomorski Zw. Szach – 75 lat | 16 |
| Mały Szachista nr 4-2013 | I-VIII |
| MP i DMP blitze, Bydgoszcz 2012 | 19 |
| Szachowe epizody A.F. (37) | 20 |
| Nauka gry (109) | 26 |
| Poradnik sędziego (105) | 30 |
| Prenumerata | 31 |
| Rozwiązania kombinacji | 31 |
| Kombinacje | 32 |
Od redakcji
Minął rok 2012. Najlepsi szachiści świata Magnus Carlsen, Lewon Aronian i Władimir Kramnik umocnili swoje czołowe pozycje na liście rankingowej, przy czym ranking Carlsena 2861, zwycięzcy wielu superturniejów, okazał się rekordowym w historii szachów. Polska, niestety, ma tylko jednego zawodnika w pierwszej setce. Innych już nie stać na rezultat 2650! Najlepszym zespołem na olimpiadzie okazała się Armenia po zaciętej rywalizacji z Rosją, a wśród kobiet Rosjanki wyprzedziły nieoczekiwanie faworyzowane Chinki. Chinki poniosły sromotną porażkę w MŚ kobiet, do czego walnie przyczyniła się nasza najlepsza szachistka Monika Soćko eliminując Hou Yifan w II rundzie MŚ. Mistrzynią świata, niespodziewanie, została Ukrainka Anna Uszenina, która w finale pokonała eksmistrzynię Antoanetę Stefanową.
Nasi czołowi szachiści, a przede wszystkim szachistki muszą uznać rok 2012 za pasmo niepowodzeń i porażek, które doskwierały nam w ME, MŚ i w poważnych międzynarodowych występach. Dalekie miejsca zajęły nasze oba zespoły na Olimpiadzie w Stambule, szczególnie kobiecy. Małym pocieszeniem były medale indywidualne Radosława Wojtaszka. Jolanty Zawadzkiej i Bartłomieja Maciei, które w gruncie rzeczy mają pozytywną wymowę tylko wtedy, gdy zespoły są na medalowych miejscach, bo na olimpiadzie gra się dla drużyny, a nie indywidualnie.
Natomiast trzeba podkreślić dwa wspaniałe indywidualne sukcesy Mateusza Bartla, który wygrał wielki open Aerofłotu w Moskwie oraz Bartosza Soćko, który wygrał Puchar Rosji w Chanty Mansyjsku.
Nasza młodzież wypadła znacznie gorzej, niż w poprzednich latach, bo zdobyła tylko 4 medale. Cieszy, że były to złote krążki! Triumfowaliśmy na DME do 18 lat, w indywidualnych mistrzostwach Europy do 16 lat – Kacper Drozdowski i do 14 lat – Jan Krzysztof Duda, a także w MŚ do 18 lat, gdzie do swojej złotej kolekcji jeszcze jeden medal dodał Dariusz Świercz.
Na tle przeciętnych występów w grze bezpośredniej, znakomicie spisali się specjaliści od rozwiązywania zadań szachowych. Przywieźli złote medale indywidualne i drużynowe z MŚ oraz srebrne drużynowe i złoty z ME. Gwiazdą pierwszej wielkości jest Piotr Murdzia, który po raz szósty został mistrzem świata i po raz piąty mistrzem Europy!!
Najsmutniejsze jest to, że w kraju, w 2012 roku, nie zorganizowano żadnego turnieju na liczącym się średnim poziomie, choćby 2600. Podupadły openy we Wrocławiu i Warszawie, a turniej w Polanicy Zdroju, noszący imię naszego genialnego rodaka, zamienił się w turystyczny festiwal amatorów. Dziwne, że miało to miejsce w stulecie triumfów Akiby Rubinsteina i to w roku poświęconym jego imieniu. Wspaniały dorobek naszego jedynego w historii pretendenta do korony szachowej zaprezentowano jedynie w Krakowie na trzech uroczystych spotkaniach.
Przedstawiam Państwu kolejną książkę z tej serii, która cieszy się niesłabnącą popularnością. Autor, były pracownik Urzędu Ochrony Państwa, Biura Bezpieczeństwa Narodowego i Instytutu Pamięci Narodowej, tropi w niej kolejne białe plamy naszej najnowszej historii.
Znakomita lektura, którą gorąco polecam!
Zakazana historia 4
Leszek Pietrzak
Wydawnictwo Penelopa
Warszawa 2012
153 strony
25 złoty
ISBN 978-83-62908-70-7
Publikacja artykułu Krzysztofa Kledzika „Praca nad debiutami” wywołała dyskusję o właściwym szkoleniu w szachach.
W 1980 roku uczestniczyłem w Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie w szkoleniu trenerów na I klasę. Tytuł mojej pracy dyplomowej brzmiał: Proporcje treningu ogólnorozwojowego i specjalistycznego na różnych poziomach zaawansowania i w okresach treningowych cyklu szkoleniowego w szachach. Pracę napisałem i oddałem w terminie. Z uwagi na wyjazd do Niemiec nie wziąłem już udziału w końcowym egzaminie.
W 2000 roku ponowiłem podobne szkolenie i jako pracę dyplomową otrzymałem taki sam temat. Była ona podstawą do dopuszczenia mnie do państwowego egzaminu, który zdałem w 2002 roku.
Wcześniej w 1993 roku w miesięczniku „Szachista” opublikowałem artykuł „Szkolenie w szachach”, który był fragmentem mojej pracy dyplomowej z 1980 roku. Zwróciłem w nim uwagę na proporcje treningu ogólnorozwojowego i specjalistycznego. Po 30 latach moich nowych doświadczeń trenerskich uważam, że ten schemat szkoleniowy trzeba zmodernizować. Mam w planie podręcznik dla młodych szachistów i tam opiszę moje przemyślenia.
Na razie załączam kopię mojego artykułu z „Szachisty” (6-1993).
Kilka dni temu Internauta „Amator” w prywatnym emailu napisał: Na Pana blogu jest ciągle mowa o słabym systemie szkolenia w Polsce, tymczasem nasze zawodniczki i zawodnicy mają same sukcesy.
///////////////////////////////
Wyjaśniam problem: Poziom naszej czołówki to około 2500-2550 (miejsce 830 na liście FIDE do miejsca 430), z wyjątkiem paru czołowych graczy mających około 2630 (miejsce 135 na liście FIDE). Jak spotykamy rywali w granicach 2400-2550, to odnosimy sukcesy. W polskich turniejach gracze 2600 w ogóle nie grają. Zdarzają się czasami rywale z rankingiem około 2500, czyli mieszczących się wśród tysiąca najlepszych (w drugiej pięćsetce).
Ostatnio nasi gracze startują tylko w turniejach, gdzie tylko nieliczni najlepsi mają rankingi ok. 2600, ale rzadko z nimi grają bezpośrednie partie, więc sporadycznie odnoszą „sukcesy” ze słabszymi. Nasza czołówka (poza Wojtaszkiem) plasuje się w drugiej setce świata, a ich rywale są z reguły z piątej, szóstej i dalszych setek świata.
Reasumując:
Wojtaszek to II liga światowa, Monika Soćko też II liga kobieca. Kilku zawodników to III liga – ci z rankingami powyżej 2600, reszta czołówki to IV liga.
Kobiety – to III liga, ale tylko kilka zawodniczek z rankingami powyżej 2300. Reszta w ogóle nie liczy się nie tylko w skali światowej, ale nawet w skali europejskiej.
Taka jest prawda o pozycji polskich szachów w świecie. Oczywiście propaganda sukcesu Polskiego Związku Szachowego robi wszystko, aby to przedstawić w innym świetle. Ich zdaniem nasze zawodniczki i zawodnicy zaliczają się do ścisłej czołówki światowej.
To ma szkodliwy wpływ na niektórych zawodników naszej czołówki, którzy rzeczywiście uwierzyli w swe wielkie umiejętności i światową pozycję w szachach, że zaprzestali intensywnej pracy oraz startów w poważnych turniejach.
Przypominam bardzo trafny komentarz Gali Śledziewskiej opublikowanym na moim blogu po zakończeniu olimpiady w Stambule: „Problem polega na niesamowitej bufonadzie kilku osób z polskiej czołówki krajowej, które uważają się za lepsze niż faktycznie są. Wiadomo, choćby z tego blogu, o kogo chodzi. Osoby te wręcz gardzą „zwykłymi” szachistami – amatorami, ale ich wyniki nie potwierdzają ich samouwielbienia. Gdyby nie ta bufonada, wszystko byłoby im wybaczone. Każdy rozumie, że z pustego i Salomon nie naleje i cieszylibyśmy się wszystkimi wygranymi partiami i remisami. I współczulibyśmy, gdy ci bufoni przegrywają. Ich postawa nie zachęca do kibicowania im”.
Nasi trenerzy Młodzieżowej Akademii Szachowej też uwierzyli w tę agitację, że są rzeczywiście wybitnymi szkoleniowcami. Według nich, każda krytyka dotycząca szkolenia w Polsce jest więc wroga i szkodliwa. Ci co mają swoje zdanie w tej kwestii są nieprzyjacielami polskich szachów!