W ostatnich dniach rozgorzała na blogu dyskusja o trzecim mistrzu świata. Internautom, którzy chcą bliżej zapoznać się z karierą genialnego Kubańczyka, polecam świetną książkę wydawnictwa RM.
W ostatnich dniach rozgorzała na blogu dyskusja o trzecim mistrzu świata. Internautom, którzy chcą bliżej zapoznać się z karierą genialnego Kubańczyka, polecam świetną książkę wydawnictwa RM.
W trzeciej rundzie ekstraligi w Gliwicach doszło do dużej sensacji. Brązowy medalista ostatnich mistrzostw Europy Mateusz Bartel (2641) przegrał białym kolorem z Michałem Matuszewskim (2463).
Arcymistrz uzyskał na pierwszej szachownicy tylko 1 punkt z 3 partii, co świadczy o dużym spadku formy sportowej. Mateusz Bartel po sukcesie w Jerozolimie słabo grał w turnieju otwartym w Dubai, następnie w indywidualnych mistrzostwach Polski w Poznaniu.
Miejmy nadzieję, że w następnym turnieju będzie lepiej!
W dniach 8-10 maja w Gliwach odbyła się pierwsza Sesja Sygnity Ekstraligi 2015.
| Numer startowy | Nazwa klubu |
| 1. | KSz HETMAN Katowice |
| 2. | Sz.S.O.N Zagłębie Dąbrowa Górnicza |
| 3. | BASZTA MOS Żnin |
| 4. | AKADEMIA SZACHOWA Gliwice |
| 5. | TS WISŁA Kraków |
| 6. | KSz SILESIA Racibórz |
| 7. | KSz STILON Gorzów Wlkp. |
| 8. | KSz POLONIA Wrocław |
| 9. | ROTMISTRZ Grudziądz |
| 10. | LKS CHROBRY Gniezno |
W dzisiejszej rundzie ekstraligi doszło do ciekawego pojedynku weterana polskich szachów Roberta Kempińskiego z przedstawicielem młodzieży Dariuszem Świerczem.
Wygrał młodszy w efektownej partii.
////////////////////////////////////
Partia jest jasną ilustracją zdolności Darka Świercza w kierunku kombinacyjnej gry. Wielokrotnie podkreślałem w swoich wpisach na blogu i także moich komentarzach w krajowych pismach szachowych, że młody arcymistrz powinien grać aktywne szachy i dlatego polecałem ruch 1.e4.
Tymczasem jacyś „przychylni fachowcy” zalecili Darkowi ćwiczenie „oburęczności”. I tak młody arcymistrz gra różne pozycje, które mu nie „leżą”. Pokazałem to ostatnio w majowym miesięczniku „Magazyn Szachista” 2015 na stronie 16 w partii przeciw Klekowskiemu.
Można trenować przecież „oburęczność” po 1.e4, włączając do swego repertuaru ciągle nowe i dynamiczne warianty, które pasują do stylu gry Dariusza Świercza.
Mój wniosek: Odłożyć na razie ad acta posunięcia 1.Sf3, 1.d4, 1.c4 i grać aktywne gierki po 1.e4!
Na tym blogu była już ożywiona dyskusja na ten temat. Dla przypomnienia:
W I rundzie ekstraligi w Gliwicach rozegrano kilka interesujących partii.
Wybrałem ciekawy pojedynek arcymistrza solvingu Aleksandra Miśty ze znanym trenerem Arturem Jakubcem.
W dniach 1-08 maja 2015 w Soczi odbyły się rozgrywki ligi rosyjskiej z udziałem naszego najlepszego zawodnika Radosława Wojtaszka (2737).
Wojtaszek bronił na I szachownicy barwy uniwersytetu Biełoreczeńsk (Krasnodarski kraj). W jego drużynie grali: Andrejkin, Jobava, Rublewski, Aleksejew, Landa, Tregubow i Aleksandrow.
Przeciwnikami Polaka byli zawodnicy: Griszczuk (2788), Kramnik (2777), Swidler (2729), Niepomniajszyj (2714), Kamsky (2683) i Sjugirow (2670).
Wynik Wojtaszka 3.5 punkty z 5 partii jest znakomity. Jego drużyna zajęła drugie miejsce.
Na blogu toczy się od pewnego czasu dyskusja o wariancie po posunięciach 1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 a6 4.Ga4 Sf6 5.0-0 Ge7 6.d3. Ruch ten bardzo często spotyka się na arenie turniejowej najwyższego szczebla. Niektórzy zawodnicy z polskiej czołówki też włączyli go do swojego repertuaru. Jednakże bardzo często nie uzyskują żadnej przewagi debiutowej i w rezultacie rzadko wpływają na ich konto pełne punkty.
W latach 60-tych ubiegłego stulecia, jako początkujący szachista, przeczytałem w rosyjskim miesięczniku „Szachmaty w ZSRR” komentarz do jakieś partii hiszpańskiej, w którym autor wyraźnie podkreślił rangę ruchu 6.We1. Według niego, kto nie pozna głównych wariantów tego otwarcia, to nigdy nie nauczy się gry strategicznej i taktycznej. Zacytował jednocześnie zdanie, które zapamiętałem sobie do dnia dzisiejszego: Słynny kubański mistrz świata w latach 1921-1927 Jose Raul Capablanca nazywał partię hiszpańską kamieniem węgielnym zrozumienia pozycyjnej gry i manewrowania.
To powinni wziąć sobie do serca ci młodzi i jeszcze mało doświadczeni zawodnicy, którzy chętnie grają 6.d3, ponieważ nie mają ochoty do nauki głównych wariantów. Oglądając ich partie ma się wrażenie, że nie bardzo rozumią niuansu tego posunięcia i nie czują po nim istoty ducha walki. Bowiem kto nie zna gier po 6.We1, ten nigdy nie będzie grać poprawnie 6.d3.
Takie miałem odczucie po obejrzeniu partii z wczorajszej 6 rundy ligi rosyjskiej.
Milon Gupta uczestniczył przez kilka lat w moich zajęciach w punkcie szkoleniowym w Essen. Wspólnie napisaliśmy książkę o „gambicie słonia”.
Po skończeniu studiów Milon traktował szachy jako hobby i poświęcił się przede wszystkim pracy zawodowej. Jest specjalistą od sztuki strategicznego myślenia i rozwiązań. Doświadczenia zdobyte w szachach pomagają mu oczywiście karierze zawodowej.
W związku z zapytaniami w sprawie książki Królowe 64 pól uprzejmie informuję, że można ją nabyć jedynie w wydawnictwie Caissa.