Jerzy Konikowski - wpisy autora

mar
06

Nie ma znaczenia, jak dobrze grasz – nie możesz spodziewać się dobrych wyników, kiedy masz przegraną po debiucie.

Garri Kasparow, szachowy mistrz świata w latach 1985 – 2000

//////////////////////////////////////

W dzisiejszej 6 rundzie turnieju Aerofłotu Mateusz Bartel zaskoczył z pewnością swego przeciwnika rzadko spotykanym we współczesnej praktyce turniejowej ruchem 6.Sb3 i bezlitośnie wykorzystał wszelkie błędy debiutowe swego młodego rywala (3 miejsce na liście najlepszych juniorów świata).

Nawet największy znawca końcówek nie mógły partii uratować. Zadecydowała początkowa faza partii: otwarcie!

Dla przypomnienia:

Anatoli Karpow–mistrz świata w latach 1975-1985 oraz 1993-1999: Każda faza partii, otwarcie, gra środkowa i końcówka ma duże znaczenie. Jeżeli na początku gry, któraś ze stron uzyska przewagę materialną lub pozycyjną, to zniwelować ją w grze środkowej będzie bardzo trudno. W tej sytuacji do końcówki może w ogóle nie dojść. Bez poprawnej gry w debiucie, nie można więc myśleć o sukcesach w szachach.

Moja rada dla młodych i ambitnych szachistów: Słuchajcie zaleceń uznanych autorytetów!

 

 

 

 

 

mar
06

Kontynuacja odcinka 11

Pisałem już wielokrotnie w moich artykułach, że szachiści na całym świecie (także ścisła czołówka) korzystają w pracy treningowej z pomocy komputerów. Także komentatorzy partii, czy autorzy książek sprawdzają swe analizy w ten sposób. Nikomu to nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, jest to wskazane, aby materiał do czytelników trafiał bez błędów.

Analizując stare materiały (artykuły i książki) często napotykamy na analityczne omyłki i te przypadki chcą uniknąć nowoczesne wydawnictwa.

Tymczasem na polskich forach czytamy nieraz komentarze w rodzaju „włącza przy analizie Fritza, daje komentarze komputerowe” itd. Okazuje się, że to co na całym świecie jest normalką, w Polsce jest traktowane negatywnie. Niedawno czytałem w jednym polskim piśmie szachowym, że autor pewnego artykułu używa określenia „analizy komputerowe”. Czyli jednym słowem przeszkodziło mu to, że komentator partii  sprawdzał swoje uwagi za pomocą komputera.

Sam kiedyś stałem się obiektem ataku krajowych amatorów szachowych, którzy nie pojmują ważnego aspektu, że każdy komentator ma swoje indywidualne spojrzenie na przebieg partii i będzie ją widział w swoich „kolorach”. Jeden autor poświęci więcej uwagi fazie debiutowej, inny grze środkowej, a jeszcze inny skoncentruje się głównie na końcówce.

Wniosek: Do niektórych polskich szachistów nie dotarło jeszcze to, że my żyjemy już w XXI wieku, czyli w erze komputerowej i należy w naszej dyscyplinie korzystać w szerokim zakresie z najnowszej techniki!

 

mar
03

Zdjęcie z ChessBase News

W drugiej partii meczu o mistrzostwo świata kobiet obrończyni tytułu nie rozegrała optymalnie fazy debiutowej i po niedokładej grze wpadła w trudności, aby następnie w niedoczasie popełnić decydujące błędy. Chinka w sposób zdecydowany wykorzystała plusy swej pozycji.

Analiza po partii wykazała, że silniejsze było 17…Sa5!? z doskonałymi szansami na dobrą grę.

 

mar
03

Kontynuacja odcinka 10

VI rozdział omawia temat: „Komputer w treningu szachisty”.

Tym zagadnieniem zajmuję się praktycznie od 1999 roku i przedstawiłem to w wielu artykułach w krajowej prasie szachowej, np. Link.

Obszerny artykuł pt. „Komputer w życiu szachisty i szkoleniowca” w tej kwestii opublikowałem w książce Polskiego Związku Szachowego „Wybrane zagadnienia teorii i praktyki szachowej” (Warszawa 2002).

Tej tematyce poświęciłem na blogu cały cykl pt. „Trening wirtualny w MASZ”. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce ten tytuł i otrzyma się wiele odcinków dotyczących tej kwestii.

Mimo tego, że od dawna na całym świecie szkolenia wirtualne były z sukcesem stosowane w różnych dziedzinach, to w polskim środowisku szachowym moja inicjatywa została przyjęta negatywnie, a największym oponentem tej idei był arcymistrz z warszawskiej „Polonii” Bartłomiej Macieja, np. link.

Bartłomiej Macieja

 

 

 

 

mar
03

Kiedyś…1993

 

W Zamościu wyszła z druku

„MOJA GAZETA” w cenie 4.500 zł

Wystawiona w kiosku „Ruchu”

Przeznaczona do ogólnego wykupu

 

Tak się składało, na którejś stronie

Owej gazety, między innymi z zagadkami

Także licznymi różnymi artykułami

Znajdował się też, mini „kącik szachowy”

 

Całkowicie przeznaczony dla rozwiązujących

Zadania szachowe o nagrody książkowe

O tematyce z ciekawych – też zagadkowych

Rozlosowane za podane poprawne dane

 

Dziwnym że gazeta nie wytrzymała konkurencji

Z naszymi już wydawanymi dziennikami?

Może, ukazała się jako będąc kolejną „pierwszą”

Oraz „ostatnia” poza tymi konkurentami!

 

Był to onego roku dzień 20 sierpnia – piątek

Szkoda, może z tego powodu też – wyjątek?

Kolejnego numeru nakład się nie – doczekał

Mimo, że swoją szatą graficzną już urzekał!

 

Józef Rybak

3.03.2016 r. 29206/063/16

 

mar
02

Gość napisał: Ostatnio na niektórych blogach znowu rozgorzała dyskusja o „przeskakiwaniu przez Carlsena debiutów”…

////////////////////////////////

Dla przypomnienia: Ten problem był już wielokrotnie omawiany na tym blogu, np. w dziale „Problemy szkoleniowe w polskich szachach”.

Nie mogę się zgodzić z opinią, że Carlsen „przeskakuje debiut”. Właśnie jego silną bronią jest świetnie opracowana faza debiutowa. Jest też w tym zakresie bardzo wszechstronny, ponieważ jego repertuar jest bardzo bogaty w wiele otwarć. Jest to dowód, że Magnus Carlsen przykłada do tej części partii wielką uwagę. Studiując całe partie, analizuje też pozostałe fazy gry i dlatego ma doskonałą technikę.

Magnus Carlsen jest wielkim znawcą teorii debiutów. W swoich partiach jednak bardzo często eksperymentuje. Ciągle szuka nowych idei, które nie zawsze są udane, po czym następuje heroiczna obrona trudnych pozycji.

W obecnych czasach poziom gry czołówki światowej jest bardzo wyrównany i nie zawsze udaje się jednej stronie uzyskać przewagę w debiucie. Ważne są pozostałe stadia gry. I tutaj Magnus bryluje, ponieważ już w na początku swej kariery szachowej zrozumiał, że praca nad debiutami to studiowanie całych partii!!

Władimir Kramnik wyraźnie zwraca uwagę na znaczenie pracy nad debiutami. Dzięki temu w szybkim tempie osiągnął wysoki poziom i zdobył tytuł mistrza świata. Do dnia dzisiejszego jest w ścisłej czołówce naszego globu. A  jak mogłaby potoczyć się jego kariera szachowa, gdyby ominął przygotowanie debiutowe w swym treningu? Wypowiedź Kramnika jasno dowodzi, że  w Związku Radzieckim praca nad otwarciami należała do priorytetów w szkoleniu zawodniczek i zawodników.

Magnus Carlsen grał dwa razy w Dortmundzie w latach 2007 i 2009. Był wielką atrakcją turnieju. Udzielał licznych wywiadów dla prasy i telewizji. Wielkim szokiem dla wielu było jego stwierdzenie, że w jego domu nie ma kompletu szachów! Trenuje tylko z pomocą komputera. Ma wielką bazę informacyjną i analizuje z niej całe partie. Dzięki temu śledzi wszystkie fazy gry. Pracując nad debiutami, poznaje od początku do końca problemy danego wariantu. Ułatwia to mu w trakcie partii podjęcie właściwych decyzji, ponieważ ma w głowie zakodowanych wiele pozycji. Dlatego Kramnik ma tutaj rację, że Magnus Carlsen wytycza kierunki rozwoju szachów, gra szachy współczesne i zarazem przyszłościowe.

Po ukazaniu się artykułu Krzysztofa Kledzika Niebezpieczeństwo nadciąga z północy otrzymałem kilka emaili, w których autorzy wyrażają swoje obawy wykorzystania przez niektórych trenerów wypowiedzi Kramnika w swej pracy szkoleniowej i wykluczą ze swych zajęć zagadnienia poświęcone otwarciom, przygotowanie repertuartu debiutowego itd.

Myślę, że te obawy są nieuzasadnione. Młoda generacja polskich szkoleniowców na pewno nie da się złapać na ten chwyt. Natomiast trenerów-leniuchów, dla których podstawą w pracy szkoleniowej są przede wszystkim książki o końcówkach jest niewiele.

Uzupełniający Link.

Przytaczam partię z ostatniego turnieju w Wijk aan Zee 2016, w której mistrz świata wykazał się właśnie świetną znajomością wariantu. Ruch 10…g5! jest znany już od dawna, np. grał go Botwinnik w meczu z Petrosjanem w 1963 roku, póżniej Spasski, Jobava itd.

Posunięcie 11…Sd6 jest nowinką i to jest jasny dowód na analityczną pracę Carlsena nad fazą debiutową!

 

 

 

 

 

 

mar
01

W dzisiejszej 1 rundzie turnieju „Aeroflot” Dariusz Świercz pokonał w interesującym pojedynku Nikitę Majorowa.

Nasz arcymistrz pokazał silną grę w pozycyjnym stylu!

mar
01

W pierwszej setce jest trzech Polaków!

34. Radosław Wojtaszek 2713
79. Dariusz Świercz 2665
96. Kacper Piorun 2655

Wśród kobiet Monika Soćko jest  na 34 pozycji (2461).

Jan Krzysztof Duda jest czwarty na liście juniorów z 2652 pkt. Wśród juniorek najlepszą Polką jest Oliwia Kiolbasa, która z 2348 punktami zajmuje 14 miejsce. Ewa Harazińska jest 22 miejsce z 2310 punktami.

Dokładne informacje

Czołówka mężczyzn
Czołówka kobiet
Czołówka juniorów
Czołówka juniorek

Lista polskich zawodników
Lista polskich zawodniczek

Informacja na ChessBase News

lut
29

szachista10