Jerzy Konikowski - wpisy autora

cze
07

IMEK-2016-logo

W dniach 27 maja – 7 czerwca 2016 odbyły się w rumuńskim mieście Mamaia Indywidualne Mistrzostwa Europy kobiet.

Szachistki walczyły jednocześnie o awans do gry w Pucharze Świata, do których zakwalifikowało się 14 pierwszych zawodniczek.

Turniej rozegrany został na dystansie 11 rund. Fundusz nagród wynosił 60.000 Euro, z czego zwyciężczyni otrzymała 11.000 Euro.

Polskę reprezentowały:

Monika Soćko (2469)
Jolanta Zawadzka (2442)
Karina Szczepkowska-Horowska (2411)
Oliwia Kiołbasa (2319).

Mistrzynią Europy została Ukrainka Anna Uszenina.

Miejsca naszych zawodniczek:

8. Jolanta Zawadzka 7.5
18. Karina Szczepkowska-Horowska 7.0
25. Monika Soćko 6.5
42. Oliwia Kiołbasa 6.0

Strona mistrzostw

Wyniki

cze
07

cze
07

Kontynuacja odcinka 70

Wycinek wywiadu z Włodzimierzem Schmidtem z pisma Polskiego Związku Szachowego „Mat” (3-2016):Schm1

Włodzimierz Schmidt dalej podkreśla znaczenie debiutów we współczesnej praktyce turniejowej oraz zalety Internetu. Oczywiście nic nowego nie powiedział, gdyż te problemy były dość często omawiane na tym blogu i mojej stronie.

W tej kwestii napisałem też sporo artykułów w pismach „Magazyn Szachista” oraz „Panorama Szachowa”.

Także w książce Polskiego Związku Szachowego (Warszawa 2002) „Wybrane zagadnienia teorii i praktyki szachowej” opublikowałem dwa obszerne artykuły: „Zasady pracy szkoleniowej nad debiutami” oraz „Komputer w życiu szachisty i szkoleniowca”: link.

Szkoda, że Włodzimierz Schmidt nie wypowiedział się o szkoleniu wirtualnym, w którym bierze udział: link. Kiedy tę formę pomocy polskiej młodzieży w ramach działalności Młodzieżowej Akademii Szachowej zaproponowałem w 1999 roku i jako pierwszy wprowadziłem w życie, to moja inicjatywa nie uzyskała akceptacji arcymistrza. A szkoda. Może udałoby się nam wykształcić więcej „Wojtaszków”!

 

cze
06

korchnoi01

Dzisiaj zmarł znakomity arcymistrz Wiktor Korcznoj.

ChessBase News: link

Wspomnienia

 

cze
06

Kontynuacja odcinka 69

Po ukazaniu się wpisu otrzymałem kilka komentarzy o treści podobnej do Internauty Adamek (nazwisko znane):

Gdyby to co mówił Schmidt, zostało zauważone 20 lat temu, to teraz mielibyśmy o wiele więcej zawodników w klubie 2700+, a Wojtaszek, być może grałby już w superturniejach. Tylko jest tak jak się to mówi, że mądry Polak po szkodzie.

Właśnie o to chodzi! O tych problemach pisałem przecież już wiele lat temu i zwracałem uwagę na słabe przygotowanie debiutowe naszych kadr. Atakowano mnie za to w stylu: „Jak może Konikowski krytykować naszych arcymistrzów, mistrzów świata juniorów itd. To są przecież znakomici szachiści”.

Kiedy publikowałem przegrane partie naszej kadry w pismach „Magazyn Szachista” oraz „Panorama Szachowa” i wskazywałem na słaby i niedopracowany repertuar debiutowy zawodników, to opinie były takie: „Konikowski cieszy się z przegranych naszych arcymistrzów, gdyż zamieszcza ich porażki”.

Tymczasem ja wskazyłem w moich komentarzach na braki w znajomości teorii debiutów czołowych zawodników i zachęcałem do pracy w tym kierunku w celu zlikwidowania tych mankamentów.

Nie tylko podkreślałem te problemy, ale robiłem coś konkretnego w tym kierunku: książki i artykuły z teorii debiutów w wydawnictwie „Penelopa”. Trenerzy MASZ nic nie działali na tej płaszczyźnie i tylko mnie krytykowali, np. co miało miejsce po publikacji „Ciekawostek debiutowych” część 1.

W mojej książce „Szachy dla przyszłych mistrzów” (RM 2015) omówiłem wiele ważnych i aktualnych kwestii we współczesnym szkoleniu, w tym znaczenie debiutów i repertuaru w treningu szachistów z aspiracjami sportowymi.

Po czym otrzymywałem wiele listów elektronicznych od Internautów zakłopotanych jej treścią, gdyż znany miesięcznik pisze co innego, np. link.

Wycinek z pisma „Mat” (3-2016):

Dobrze więc, że arcymistrz Włodzimierz Schmidt zabrał wreszcie głos w tej bardzo ważnej sprawie.

Tylko zadaję pytanie: „Włodku! Dlaczego trwało to tak długo”?

 

 

cze
06

Zwycięzca turnieju otwartego mistrz Krzysztof Chęciak nadesłał nam relację z Mistrzostw Świata Niedosłyszących: link

Informacja na blogu: link

Ciekawa partia: link

 

 

 

 

 

cze
05

W znakomitej formie sportowej znajduje się najlepsza szachistka Niemiec arcymistrzyni Elisabeth Paehtz, która w dzisiejszej partii – w ramach mistrzostw Europy – w pięknym sylu rozgromiła swoją rywalkę.

Ukrainka wybrała wariant, którego dobrze nie znała.

Niemka jest po 9 rundach na drugiej pozycji.

 

cze
05

Kontynuacja odcinka

Przedwczesna śmierć Antoniego Wojciechowskiego natchnęła Reginę Gerlecką do upamiętnienia mistrza w formie poetyckiej.

Omówienie książki na mojej stroni: Link 1 i link 2

Woj1

Woj2

cze
04

Kontynuacja odcinka 1

Autor witryny Szachy Polskie Przemysław Jahr – w poszukiwaniu informacji z różnych imprez szachowych – zmobilizował mnie ostatnio do obejrzenia mojego archiwum.

Okazało się, że posiadam w swych zbiorach sporo ciekawostek, nie tylko z własnej praktyki turniejowych. Warto je przypomnieć.

Zacznę od pewnej imprezy sprzed prawie 50 lat. Chyba każdy szachista miał w swoim życiu jakiś słaby turniej. Nawet mistrzom świata zdarzały się fatalne wpadki.

Mnie przytrafiały się też niepowodzenia. Wielką moją klęską był półfinał mistrzostw Polski, który  odbył się w dniach 1-12.12.1969 w Bydgoszczy. Nie będę się usprawiedliwiał. Grałem bardzo źle. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu pewna osoba, którą uważałem od lat za przyjaciela i której  wiele pomogłem, w swoich niedawnych wspomnieniach w sposób niezwykle radykalny oceniła ten mój występ.

Miałem oczywiście też udane imprezy. Ostatnio „grzebiąc” w archiwum trafiłem na podobny turniej w Krakowie (3-17.12.1972). Grałem w nim silniej. Mogłem wygrać samodzielnie, ale nie wykorzystałem swych szans na finiszu w wygranych dwóch partiach. W ten sposób zostałem pierwszym rezerwowym do kolejnego finału mistrzostw Polski.

Romuald Grąbczewski w swoim sprawozdaniu w miesięczniku Szachy (marzec 1973) m.in. napisał: „Turniej wyłonił aż czterech zwycięzców, choć system wartościowania usunął jednego z nich w cień. A szkoda! Gra Konikowskiego pozostawiła jak najlepsze wrażenie i zawodnikowi przydałby się sprawdzian finałowy…”.

p2