Jerzy Konikowski - wpisy autora

sie
14

Jak skacze skoczek*

Szachy: Białe kontra czarne

Mogły być – problematyczne

W zad. 1. b. skoczka na a8?

Tutaj bardziej przydał by się!

 

Dla tych, co dopiero poznają

Grę i jej zasady – już znają

Taki podgląd, że cz. S-ka zabijają?

W podpowiedzi, tego nie doznają!

 

Moja inteligencja – czy zaistnieje?

Ponieważ podane właściwości ruchu

Skoczkiem powoduje zamieszanie

To w pojmowaniu, budzi zdziwienie!

 

Dawne właściwości poruszania się skoczków

Oraz wszystkich bierek szachowych

Poznało wielu obecnie arcymistrzów,

Ale z dzisiejszej definicji nic, by nie wiedziało

 

Podziwiam, angielski zapis gry szachowej

Ale, to jest jeszcze, bardziej zagadkowe?

Gdyż, niczego w pojęciu, nie definiuje!

Tylko, coś anty-logicznie rozbudowuje.

 

Od szeregu już lat, uczę gry w szachy

Przekazując m.i. Jak porusza się skoczek?

Powiadam; że o dwa i jedno – w bok – pole!

We wszystkie strony zmieniając kolory

 

* = Wydanie specjalne „Wyborcza” nr 1

  1. „na pamięć” (100 str. łamigłówek

umysłowych)

14.08.2016 r. 29370/222/`16

 

sie
14

Kontynuacja odcinka 5

Zdjęcie wykonała Maria Moldenhauer (ze zbiorów Eugeniusza Iwanowa).

III Międzynarodowy Turniej Juniorek w Częstochowie 1979.

Pojedynek Iwona Olszewska–Ewa Kaczmarek. Przygląda się sędzia Jan Jończyk.

 

sie
13

Anatoli Karpow – mistrz świata w latach 1975-1985 oraz 1993-1999: Każda faza partii, otwarcie, gra środkowa i końcówka ma duże znaczenie. Jeżeli na początku gry, któraś ze stron uzyska przewagę materialną lub pozycyjną, to zniwelować ją w grze środkowej będzie bardzo trudno. W tej sytuacji do końcówki może w ogóle nie dojść. Bez poprawnej gry w debiucie, nie można więc myśleć o sukcesach w szachach.

Garri Kasparow – mistrz świata w latach 1985 – 2000: Nie ma znaczenia jak dobrze grasz, nie możesz spodziewać się dobrych wyników kiedy masz przegraną po debiucie.

/////////////////////////////////////////////////////////////////

W dzisiejszej 6 rundzie MŚ juniorek w Indiach doszło do katastrofy w partii Oliwii Kiołbasy (2319), która przegrała ze znacznie słabszą przeciwniczką Chitlange Sakshi (2014).

Nasza młoda mistrzyni wybrała ruch 6…Se4, zamiast polecanych przez teorię silniejszych kontynuacji 6…Gf5 lub 6…a6. Za oddanego pionka Polka nie uzyskała wystarczającej rekompensaty i powstała końcówka była już nie do uratowania. Trzeba przyznać, że Hinduska znakomicie wykazała słabość tego wariantu.

Posunięcie 3.cxd5 przeciwko obronie słowiańskiej stwarza często czarnym kłopoty. Wiem to z własnych doświadczeń, gdyż sam biłem często na d5 i wygrałem sporo pojedynków. Czarnym kolorem przegrałem też ważną partię z Vladasem Mikenasem w korespondencyjnym meczu Polska-ZSRR.

Dlatego w repertuarowej książce 1.d4! wygrywa zaproponowałem czytelnikowi właśnie wariant wymienny w celu ominięcia wielu skomplikowanych i głęboko przeanalizowanych głównych gier w tej obronie.

Jeśli gra się po 1.d4 d5 2.c4 z przeciwnikiem niższej kategorii 2…c6, to trzeba zawsze liczyć się z biciem na d5 i wtedy ciężko walczy się o przewagę. W każdym razie nie można grać 6…Se4, lecz 6…Gf5 lub nawet ostatnio modne 6…a6.

Oliwia Kiołbasa powinna możliwie szybko wzbogacić swój repertuar czarnymi o jakieś solidne otwarcie, np. obronę Nimzowitscha.

 

 

sie
13

Zdjęcie ze zbiorów Mirosława Gnieciaka

sie
13

Drużyna szachowa.

Drużyna… Szachowa drużyna… Drużyna wojów to było czyste męstwo, a tu wymyślono (chyba nie przy szachownicy)  czyste szaleństwo.  Świat poszedł jednak do przodu…. Drużyna wojowników na szachownicy musiała  mieć w składzie kobietę i juniora. „Ja jestem Roch Kowalski, a to jest Pani Kowalska”.  Z juniorem pół biedy, ale jak poradzić sobie z kobietą?  Dom Kultury (Gminy, Powiatu, Województwa) zatrząsł się w posadach. Brakuje w nawiasach Centralnego? Nie, bo Centralny to mógł być tylko Komitet i skończyć (a jakże)  z honorami…  w gablocie.

Wybór padł na mnie. Bo jak rozumu nie mam to się do kobiet nadaję, bo co ja stracę?. Upatrzono nawet kandydatkę. Koncertmistrz po konserwatorium, to na szachownicy śpiewająco sobie poradzi.  Umówiono mnie z ową koncertową  dziewczyną w parku na ławce, nad stawem, nieopodal Domu Kultury. Miałem naszego drogiego gościa, czyli naszą cenną zdobycz, z honorami do tego (Domu) Kultury wprowadzić. „Ubrałem się w com ta miał”. A że nie miałem nic, to pożyczyłem bez pytania bielsko bialski garnitur mojego Taty. Czysta jasna stuprocentowa wełna.

Przyszedłem – jak Pan Bóg i Duchowe Kierownictwo nakazało – przed czasem. Zasiadłem dostojnie i czekam. Na sąsiedniej ławce leżała „Przyjaciólka”, w której z zainteresowaniem wzrok zatopiła opiekunka czteroletniego na oko dziecka, które grzecznie, na trójkołowym rowerku trawnik omijając, po alejkach parkowych przykładnie jeździło. Trawniki omijało, bo tak miało przykazane. Ale lustra wody nie ominęło.  Zakaz tego lustra nie obejmował, bo komu by to do głowy przyszło. Dziecię zjechało w sam środek stawu. Bez namysłu (a w szachach nawet błyskawicznych namysł jest nakazem)  skoczyłem do tego bajorka. Chwyciłem to dziecko w ramiona i na brzeg wyniosłem. Opiekunka (chyba jednak nie mamuśka) wrzasnęła: „wyciągnąłeś dziecko, to i rowerek wyciągnij”. Cóż było robić, znikąd pomocy. Uratowałem też ten rowerek. Zamiast „dziękuję” usłyszałem ”taki mokry?”.

Miałem wówczas jeszcze dobry słuch. Usłyszałem: nadchodzi moje przeznaczenie i naszej drużyny przyszłe wybawienie. Strasznie wykrzywione na buzi. Nie podchodząc do mnie mówi: „przepraszam, muszę pójść do dentysty, okropnie mnie zęby rozbolały”. Przyjąłem tę wymówkę jako dobrą monetę. Nie parsknęła śmiechem. Oniemiałem z podziwu: czysta inteligencja. Poszedłem samotnie do domu. Tam usłyszałem: „kto się w takim garniturze w błocie szlaja, Tata to w nim tylko do kościoła chodzi”.

Przypomniałem sobie. Park przez całą okupacje ogrodzony był napisami: „Nur fur Deutsche”. Mama mi przetłumaczyła:, „Tobie nie wolno, to nie dla ciebie”. A ja złamałem ten święty nie święty, ale przeznaczony dla mnie zakaz. Upadłem na duchu. Drużyna upadła. Cóż było robić? Skoro nadaję się tylko do mokrej roboty, stanąłem na pochylni. Owoc mojej pracy wylądował na samym dnie w centrum trójkąta bermudzkiego. Ja poszedłem jego śladem. Wylądowałem też w centrum  na samym czubku Pałacu Kultury. Żeby godniej zabrzmiało: „Józefa Stalina”. Chroniłem przed korozją tę rdzę, co to nieustannie z anten spływała.  Trzydzieści pięter pode mną pewien generał wronom coś tam nakazywał.

A ja w tym czasie dźwigałem na szczyty pięćdziesięciolitrowy pojemnik z benzyną.  Ciężko było, ale niezastąpione ówczesne borowiki mi pomogły. Ma się to szczęście. W czepku byłem urodzony. Dziś pewnie jako terrorysta bym skończył. A ja kończę jak kończę. Niedoszły ale zasłużony dla szachów propagator.  Nie mylić z programator…

Adam Frysiak 

sie
12

Od lewej strony: Kamil Mitoń, Radosław Wojtaszek, Mateusz Bartel, Dariusz Świercz, Kacper Piorun, Jan-Krzysztof Duda, Kamil Dragun i Bartosz Soćko

W dniach 7-12 sierpnia odbyło się w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich w Spale zgrupowanie kadry narodowej mężczyzn.

Wzięła w nim udział męska reprezentacja, która już wkrótce wystąpi na Olimpiadzie Szachowej w Baku.

Zajęcia szachowe były przeplatane przygotowanymi przez trenera Bartosza Soćko aktywnościami fizycznymi. 11 rundowa Olimpiada wymagać będzie od naszych zawodników nie tylko perfekcyjnego przygotowania szachowego, ale również niezwykle ważna będzie kondycja.

Źródło

 

 

 

 

sie
12

(Zdjęcie ze zbiorów Eugeniusza Iwanowa)

W dniach 3 i 4 czerwca 1978 roku obradował w Warszawie VI Zjazd Komisji Kompozycji Szachowej Polskiego Związku Szachowego, który podsumował działalność za ostatnie lata i wytyczył dalsze kierunki rozwoju problemistyki w kraju.

W czasie zjazdu zorganizowano turniej rozwiązywania zadań parami, który nazwano nieoficjalnymi mistrzostwami Polski. Wspólnie zwyciężyli E. Iwanow (z prawej) i J.Konikowski (z lewej) po 18 punktów.

Z tyłu widać Jana Rusinka.

sie
12

Zdjęcie wykonała Maria Moldenhauer (ze zbiorów Eugeniusza Iwanowa)

sie
12

Były mistrz świata Anatolij Karpow obecnie rzadko gra w turniejach. Natomiast aktywnie zajmuje się publicystyką szachową i  w taki sposób „sprzedaje” swoją wiedzę młodym pokoleniom.

Główną tematyką jego twórczości są książki debiutowe. Wiadomo ogólnie, że cieszą się one największą popularnością wśród szachistów na całym świecie, gdyż umożliwiają w szybkim tempie zapoznanie się z problematyką początkowej fazy gry – podstawą nowoczesnych szachów!

Po 1.d4 d5 2.c4 trzeba poznać białymi wiele otwarć i wariantów. Można ominąć ten ogrom wiedzy i skierować grę na mniej aktywne, ale solidne drogi, mianowicie po 1.d4 d5 grać 2.Sc3 lub 2.Sf3. Tym właśnie zagadnieniem zajął się słynny arcymistrz wraz z współautorem Nikołajem Kaliniczenko.

Obie książki można zamówić w wydawnictwie Caissa.

cgqpo1

W tomie 1 zostały omówione warianty po 1.d4 d5 2.Sc3.

cgqpo2

W 2 części autorzy zajęli się wariantami po 1.d4 d5 2.Sf3

sie
11

Po efektownym zwycięstwie w 1 rundzie dzisiaj nasza mistrzyni (2319) doznała niespodziewanej porażki ze słabszą rankingowo przeciwniczką (2205).

Trener Leszek Ostrowski ma teraz ważne zadanie do wykonania: wzmocnienie granego wariantu.