Jerzy Konikowski - wpisy autora

lip
29

Kontynuacja odcinka 30

 

Nowa publikacja Damazego Sobieckiego jest kontynuacją książki autora „Fabiano Caruana GRACZ” i zawiera partie arcymistrza z lat 2012-2020, w tym ostatnie tegoroczne z przerwanego turnieju kandydatów w Jekaterynburgu.

Czytelnik może pogłębić swoją wiedzę o dokonaniach Caruany na bazie jego 34 pojedynków z czołówką świata oraz zakończeniu 6 partii z meczu o mistrzostwo świata z Carlsenem (Londyn 2018).

Autor korzystał z różnych źródeł oraz analiz arcymistrzów i dzięki temu poziom komentarzy jest na wysokim poziomie. Bohater książki jest znakomitym znawcą taktyki i strategii gry szachowej oraz wielkim bojownikiem na 64 polach! Rozegrał wiele świetnych partii, które wzbogacają teorię debiutów o nowe idee i przynoszą kibicom wielu wspaniałych przeżyć!

Sam miałem możliwość osobistego oglądania Caruany w akcji, gdyż trzy razy zwyciężał w renomowanym turnieju w Dortmundzie. Analizowałem i opublikowałem wiele jego partii w różnych pismach fachowych oraz książkach. Jestem też współautorem opracowania o meczu z mistrzostw świata w Londynie 2018 roku.

Wersja niemiecka

Wersja angielska

Zatem gorąco polecam przedstawioną publikację i zapoznanie się z twórczością Fabiano Caruany, która może być wzorcem dla młodzieży z ambicjami sportowymi!  

Wydawnictwo Penelopa

lip
27

Kontynuacja odcinka 49

W dniach 10-20 listopada 1979 r. odbyły się w Lublinie rozgrywki I-ligi. Zadebiutowałem w drużynie Hutnika Warszawa. Powierzono mi funkcję kapitana. Zaproponowałem taktyczne ustawienie składu, co zostało zaakceptowane przez kierownictwo klubu.

Na pierwszej szachownicy Marek Fijałkowski miał wytrzymać napór czołówki krajowej. Liczyłem na rutynę Marka, że podoła temu zadaniu. Niestety nie był w formie. Ostatecznie sam musialem go zastąpić w czterech ważnych meczach w partiach przeciwko Schmidtowi, J.Adamskiemu, Schinzlowi oraz Nowakowi. Po ciężkich bojach zremisowałem czarnym kolorem wszystkie partie. Na szczęście pozostali koledzy nie zawiedli, również Ela Sosnowska i w rezultacie zajęliśmy medalowe III miejsce.

Punkty dla drużyny zdobyli:

1.M.Fijałkowski 1 z 7
2.J.Konikowski 6.5 z 11
3.K.Pańczyk 7 z 10
4.H.Petryk 10.5 z 11 (!!)
5.K.Sznapik 4 z 9
6.Z.Sęk 0.5 z 3
7.K.Marcinkowski 2.5 z 4
8.E.Sosnowska 6.5 z 11.

Pojedynek z Włodzimierzem Schmidtem omówiłem w odcinku 19.

Przedstawiona partia została rozegrana w meczu z Anilaną Łódź i swego przeciwnika zaskoczyłem nowinką!

lip
26

Kontynuacja odcinka 1

W Bydgoszczy nie było osoby zajmującej się kompozycją. Zainteresowałem się tą dziedziną szachów pod wpływem lektury książek Mariana Wróbla: „Tajemnica” dwuchodówki” oraz „100 lat Polskiej Kompozycji Szachowej”. Te dwie pozycje wprowadziły mnie w tajemniczy świat problemistyki.

Już w 1961 roku ułożyłem kilka zadań, które posłałem na konkursy międzynarodowe. Zostały one opublikowane w następnym roku i 7 otrzymało wyróżnienia, w tym dwie nagrody.

Największy sukces zanotowałem w konkursie ukraińskiej gazety „Zaporozka Prawda” 1962.

2 nagroda

Mat w  2 ruchach

Tematem kompozycji są przesłony, w tym typu „Grimshaw” na polach c6 oraz d4.

Rozwiązanie podane jest w komentarzu.

Więcej o Marianie Wróblu

Szachy w Polsce

Wikipedia

 

lip
25

W tym miesiącu ukażą się następujące książki: strona wydawnictwa.

lip
25

Kontynuacja odcinka 29

Tadeusz Wolsza jest autorem wielu znakomitych książek z historii szachów. Przed kilkoma dniami otrzymałem od Profesora z dedykacją nową publikację (231 stron, format 65×95): 

Na początku wstępu autor określa koncepcję swego dzieła:

Spis treści powinien zachęcić do kupna książki:

Moje wrażenia: Świetna praca wzbogacająca wiedzę o życiu szachowym w Warszawie i nie tylko, uzupełniona wieloma fotografiami, ciekawymi faktami itd.

Pozycja ta powinna znaleźć się w każdej bibliotece sympatyków królewskiej gry. Nakład wynosi tylko 300 egzemplarzy i dlatego trzeba pośpieszyć się z jej zakupem, np. w wydawnictwie Penelopa.

Więcej informacji o autorze:

Wikipedia

Szachy w Polsce

 

 

 

 

 

 

 

lip
24

Kontynuacja odcinka 48

W dniach 3-10 lipca 1965 r. odbyły się w Świeciu nad Wisłą mistrzostwa okręgu juniorów. Zwyciężyłem wynikiem 11.5 z 12 partii. Drugi był Ryszard Wolny z Torunia 10 pkt.

O zwycięstwie w turnieju rozstrzygnęła partia, w której pokonałem faworyta Ryszarda Wolnego.

Zdjęcie ze zbiorów Andrzeja Sobolewskiego przedstawia mnie przed wykonaniem efektownego bicia wieżą na g5.

lip
23

Kontynuacja odcinka 69

Po ukazaniu się wpisu jeden z Internautów poprosił o dokładne wyjaśnienie tekstu, gdyż nie zna rosyjskiego. Publikując różne informacje z tej encyklopedii wychodzę z założenia, że można korzystać z programów do tłumaczenia, bez problemu dostępnych w sieci.

O wynikach Jurka można poinformować się tutaj:

Wikipedia

Szachy w Polsce

Natomiast autor wspomnianej publikacji podkreślił, że sylwetka Lewiego długo była wymazana z historii polskich szachów. Z tym trzeba się zgodzić. Takie to były czasy. Jurek był Żydem i do tego nie wrócił po turnieju w Atenach w 1969 r. do kraju.

Zresztą ta kwestia jest nadal aktualna w polskich szachach, co już przedstawiałem w różnych publikacjach i ten problem będzie dalej omawiany.

Obecnie w drukarni jest w opracowaniu rzecz o mistrzach Polski (część 1) i w niej jest przedstawiona biografia Jerzego Lewiego!

Książka Władysława Litmanowicza „Polscy szachiści” (Sport i Turystyka, Warszawa 1982), mimo pewnych niedomówień (np. brak biografii Jerzego Lewiego), jest cennym przyczynkiem do historii naszej dyscypliny. Często z niej korzystam.

Kilka lat temu zamieściłem na blogu pewną historię, którą przytoczyłem z tej książki. Spotkało się to z ostrą reakcją Gościa, który zarzucił mi kłamstwo i zażądał sprostowanie. Według niego to wydarzenie nie jest zgodne z prawdą!

W odpowiedzi m.in. napisałem:

1.Gdzie Pan był w momencie ukazania się tej książki? Dlaczego nie interweniował Pan bezpośrednio u autora, który wtedy żył? Mógłby Pan wówczas wyjaśnić z nim tę kwestię. Tymczasem Pan domaga się ode mnie, abym ja coś zmieniał, co od lat jest znane?

2.Jeśli ma Pan inne zdanie o tym wydarzeniu, to proszę samemu to opublikować. Nawet jestem gotowy udostępnić Panu do tego celu mojego bloga! Do tego momentu nic nie będę zmieniać!

Na to Gość już nie zareagował. Niedawno ku mojemu zdziwieniu, jakby obudził się z głębokiego snu, powtórzył ten sam problem! Może sądził, że ja mam kłopoty z pamięcią!

Odpowiadam, że tak nie jest i mam tę naszą korespondencję, mimo upływu lat, w moim archiwum!

Zatem jestem dalej gotowy udostępnić rewelacyjne dokumenty udowodniające, że Władysław Litmanowicz napisał nieprawdę. Gość jest nadal na posunięciu!

 

 

 

  

lip
22

Codziennie bezpłatny turniej Daily

Aktualnie kumulacja, nagroda $200!

Zagraj i wygraj!

https://www.goldchess.com/pl/other/gcdaily.html

Goldchess Assistant

www.goldchess.com

lip
22

Kontynuacja odcinka 47

Z Jerzym Kostro grałem przez wiele lat w jednej drużynie, najpierw w Hutniku Nowa Huta, potem w KKSzach-Hutnik Kraków. Zdjęcie pochodzi z rozgrywek I ligi w Szeligach w 1978 roku. Graliśmy wtedy w składzie: Kostro, Konikowski, Steczkowski, Porębski, Hachaj oraz Anna Jurczyńska. Nasza drużyna zajęła 8 miejsce na 12 zespołów. Mój wynik na II szachownicy: 2 wygrane i 9 remisów.

////////////////////////////

Kiedyś nie było tak dużo imprez szachowych, jak obecnie. Dlatego szachiści rozgrywali często ze sobą mecze towarzyskie. Miały one duży aspekt szkoleniowy i były jednocześnie świetną formą treningową.

Jerzy Kostro przez wiele lat zaliczał się do ścisłej czołówki krajowej. Na mistrzostwach Polski w 1972 roku we Wrocławiu zajął dalekie 14 miejsce i dlatego nie został automatycznie zakwalifikowany do kadry olimpijskiej. Musiał walczyć o to w dodatkowym turnieju.

Przed tą imprezą zaproponował mi rozegranie meczu treningowego z 6 partii (z zegarem). Ostatecznie spotkaliśmy się w czerwcu trzykrotnie przy szachownicy i przy stanie 2.5-0.5 dla mnie Kostro zrezygnował z dalszej walki. Jurek ocenił pozytywnie jakość naszych pojedynków, ale postanowił poświęcić więcej czasu na teoretyczne przygotowania.

Turniej przedolimpijski odbył się w dniach 22.7-2.8.1972 w Krakowie. Grano dwa koła w składzie: J.Kostro, A,Filipowicz, A.Sydor, J.Adamski, R.Grąbczewski i R.Gąsiorowski. Jerzy Kostro podzielił wraz z Andrzejem Filipowiczem, Andrzejem Sydorem i Janem Adamskim 1-4 miejsca, ale odpadł ostatecznie rankingiem.

Więcej o Jerzym Kostro

Wikipedia

Szachy w Polsce

A teraz trzecia partia z naszego meczu.

 

 

lip
21

Kontynuacja odcinka 46

O Jerzym Lewim była ostatnio mowa w wpisie.

Obaj graliśmy w bydgoskim klubie OKO Caissa. Niesamowity talent Jurka nie rozwinał się tak szybko, gdyż miał nieodpowiednich doradców, którzy mu polecili trenować na początku końcówki.

Natomiast ja postąpiłem zgodnie ze zdrowym rozsądkiem i poświęciłem więcej czasu otwarciom. Zadebiutowaliśmy w jednym turnieju na przełomie września i października 1961 roku w mistrzostwach okręgu juniorów.

Końcowe wyniki   

Był to mój duży sukces biorąc pod uwagę to, że zasady gry poznałem dopiero pod koniec lutego 1961 roku, a w maju zapisałem się do klubu. Pozytywny rezultat zawdzięczałem odpowiedniemu samoszkoleniu. Jak już pisałem wcześniej w różnych publikacjach, że trenowałem wbrew radom klubowych „ekspertów” i propagowanej przez nich „Teorii Capablanki”.

W bezpośredniej partii z Lewim odniosłem pierwsze zwycięstwo. Do tego momentu przegrywałem z nim wszystkie towarzyskie pojedynki. Repertuar debiutowy Jurka był bardzo skromny i ograniczał się praktycznie do 3-4 debiutów: białymi grał podobne schematy po 1.g3 lub 1.Sf3, czasami 1.c4. Czarnymi po 1.e4 odpowiadał symetrycznie 1…e5, natomiast po 1.d4 grał układy „Benoni”, rzadko obronę Grünfelda.

W moim treningu korzystałem z książki w języku rosyjskim „Kurs debiutów” Panowa i Estrina. Był to w tym czasie najlepszy podręcznik o wszystkich otwarciach. Krótko przed turniejem kupiłem sobie znakomitą dwutomową monografię po polsku Paula Keresa „Teoria debiutów szachowych” (Debiuty otwarte). Z niej przygotowałem się do partii z Lewim.

Wybrałem po raz pierwszy partię hiszpańską, gdyż wiedziałem, co gra Jurek. To ułatwiło mi przygotowanie się do gry.

Później przeczytałem w jakieś publikacji w języku rosyjskim, że szachista unikający praktycznego stosowania partii hiszpańskiej, nigdy nie zrozumie dokładnie niuansów strategii i taktyki szachów. Dlatego to otwarcie znalazło stałe miejsce w moim repertuarze i odniosłem nim potem wiele zwycięstw.