Jerzy Konikowski - wpisy autora

maj
24

Kontynuacja odcinka 207

Mecz w Łodzi, rozegrane partie, analizy z uczestnikami po ich zakończeniu oraz dyskusje z Andrasem Adorjanem upewniły mnie, że moje przypuszczenia, co do istoty fazy debiutowej były prawdziwe.

Przegraliśmy z Węgrami  nie dlatego, że byliśmy „głupsi”, lecz przyczyną  było  nieodpowiednie wyszkolenie.

O tych sprawach pisałem wielokrotnie w różnych artykułach, książkach, także na blogu. Warto je jednak przypominać, gdyż dalej widzę po różnych tekstach w Internecie, że ten problem nadal istnieje w polskich szachach. Także otrzymuję liczne zapytania Internautów w tych kwestiach szkoleniowych.

Gdy zaczynałem swoją przygodę z szachami klubowymi, to mi poradzono,  abym studiował grę końcową. Tak radził bowiem mistrz świata Capablanca. Ogólnie głoszono teorię: „Studiuj końcówki, a w debiucie dasz sobie radę”. Według mojego zrozumienia szachów, było to nielogiczne.

Przyszłość pokazała, że miałem rację. Niestety uporczywe trzymanie się teorii szkoleniowców o przewadze końcówek nad debiutami było przyczyną, że nasze szachy nie rozwijały się tak dynamiczne, jak to było w innych krajach.

Po powrocie z Łodzi i z obozu kadry juniorów w Spale, podzieliłem się moimi doświadczeniami z młodszymi kolegami klubowymi. W Bydgoszczy była wówczas spora grupa utalentowanych juniorów. Czołówkę tworzyli Jerzy Pokojowczyk oraz Andrzej Maciejewski.

Od lewej: Jerzy Konikowski, Jerzy Pokojowczyk i Andrzej Maciejewski

Oznajmiłem im, że siła węgierskich szachów polega na solidnym repertuarze debiutowym dopasowanym do stylu gry zawodnika (zawodniczki) i dążenie już w początkowej fazie partii do uzyskania przewagi.

Moja rada jest zatem: Studiujcie debiuty, a w grze środkowej i końcówkach dacie sobie na pewno radę!

Tę teorię głoszę praktycznie od 1965 roku, za co byłem wielokrotnie i jestem nadal krytykowany przez moich oponentów.

Jestem jednak stanowczy w tej kwestii i przy różnych okazjach to przypominam. Oto kopia mojego artykułu z Panoramy Szachowej (2017).

cdn

 

 

 

 

maj
23

Kontynuacja odcinka 56

Przed kilkoma dniami zadzwonił do mnie Jacek Gajewski z wiadomością, że były mistrz Polski Jerzy Kostro bardzo pochlebnie ocenił naszą książkę o mistrzach Polski (część 1).

To cieszy autorów, gdyż celem było pokazanie pewnych wydarzeń z historii polskich szachów. Jak wynika z różnych krytyk, zadanie nasze wykonaliśmy bez zarzutu!

Druga część jest obecnie w fazie składania do druku.

///////////////////////

„Mistrzowie Polski w szachach” to oryginalna pozycja na rynku literatury szachowej, która dotyka tematyki nie do końca precyzyjnie opracowanej przez innych autorów, tj. naszych rodzimych, polskich szachistów. Napisana została w sposób, który pozwala na to, by czytelnikiem mógł być każdy pasjonat szachów, bez względu na siłę gry. Znajdziemy w niej zarówno biografie mistrzów uszeregowane chronologicznie według daty zdobycia najcenniejszego tytułu w kraju wraz z wybranymi fotografiami, jak i analizę twórczości poprzez pryzmat granych przez nich partii. Zwieńczeniem tematyki są wybrane przez autorów kombinacje zaczerpnięte z praktyki turniejowej bohaterów publikacji. Interesującym aspektem są także liczne tabele z wynikami poszczególnych Mistrzostw Polski, które pozwalają na analizę ich przebiegu. Autorzy poświęcili wiele czasu i sił, by książka, a właściwie książki (ponieważ materiał przez nich zebrany przy pracy podzielony został na dwie części) „Mistrzowie Polski w szachach” stanowiły profesjonalny i ułożony zbiór istotnych informacji historyczno-biograficznych oraz rozwijających szachowych materiałów.

Niniejsza publikacja to całkowity „must have” dla każdego miłośnika szachów , zarówno tych, którzy chcą polepszyć swoje umiejętności jak i tych, którzy zainteresowani szachową historią chcą oddać się przyjemnej beletrystycznej lekturze.

Do kupienia w naszym sklepie:

http://sklep.caissa.pl/nowosci?product_id=3920

Wydawnictwo: CAISSA, 2020

Autorzy:Jacek Gajewski, Jerzy Konikowski

Ilość stron: 320

Oprawa: miękka

 

maj
22

Kontynuacja odcinka 88

W dniach 31.08. – 12.09.1980 r. odbył się XI turniej o puchar prezesa klubu sportowego „Korona Kraków“.

Startowało 84 zawodników z Polski i Czechosłowacji. W turnieju głównym brało udział 10 mistrzów i 6 kandydatów.

Zwyciężył  K.Pańczyk 7 pkt. z 10 partii. Ja podzieliłem 2-6 lokatę z 6 punktami (8 remisów i dwa zwycięstwa).

Miejsca według wartościowości: 2-6. Z.Księski, J.Konikowski, R.Bernard, B.Modr (Czechosłowacja), W.Mażul po 6 punktów.

7. M.Jachimczyk 5.5 pkt.

8-9. J.Gralka i W.Kruszyński po 5 pkt.

Dalsze miejsca zajęli T.Lipski i K.Steczkowski po 4.5 pkt. itd.

Waldemar Mażul był silnym szachistą oraz problemistą. Więcej o nim na stronie Przemysława Jahra: link.

Nasza partia miała burzliwy charakter i w końcowym rozrachunku zakończyła się remisem.

 

 

 

maj
21

W najnowszym piśmie „Rochade Europa” 6-2021 ukazała się recenzja książki Modernes Sizilianisch – richtig gespielt.

Wersja angielska

„Rochade Europa” jest najpopularniejszym miesięcznikiem szachowym w Niemczech i na swoich łamach reklamuje tylko najbardziej wartościowe pozycje w rodzimym języku.

maj
20

Kontynuacja odcinka 206

Po meczu w Łodzi miałem jeszcze przez wiele miesięcy kontakt korespondencyjny z Andrasem. Oto fragment jego listu z 1966 r. pisany po polsku! Andras (wtedy nazywał się Jocha) opisywał swoje sukcesy turniejowe i załączał analizy swych najciekawszych partii.

Potem spotkaliśmy się w Warszawie w czasie turnieju strefowego 1979. oraz w trakcie jednodniowego pobytu w Węgierskim Związku Szachowym w Budapeszcie w drodze na turniej strefowy kobiet do Zalaegerszeg w 1979 r.

W 1984 roku Adorjan grał w głównym turnieju w Dortmundzie, w którym podzielił 2-3 miejsce z Zapatą z Kolumbii.

Ja zająłem 2 lokatę w otwartym turnieju.

Turniej w Dortmundzie 1984 r.

Po turnieju w Dortmundzie mieliśmy jeszcze przez jakiś czas kontakt listowny. Andras przesyłał mi swoje książki, ja rewanżowałem się moimi.

Andreas Adorjan aktualnie

 

 

 

maj
19

22-31 May Vezerkepző GM tmt Budapest missing a 2350 + player, GM candidate.

Contact: iGM CZEBE,

attilaczebe75@gmail.com

Whatsapp: +36-30-7152053

The list of the registered players:

IGM NAGY, Gabor HUN 2515

IGM FARAGO, Ovan HUN 2340

IGM VARGA, Zoltán HUN 2441

IM MISHRA, Abhimanyu USA 2424

FM GOMBÓCZ, Ferenc HUN 2275

IM PETENYI, Tamas, SVK, 2464

SHAHIL DEY, IND, 2414

FM CSIKI, Endre HUN 2312,

FM MANISH Cristiano IND, 2340.

GM-IM and Nadassy Scheveningen chess tournament schedules in Budapest

13-21 May, org IGM CZEBE, e-mail: attilaczebe75@gmail.com, whatsapp: +36-30-715-2053

22-30 May. org IGM CZEBE,

5-15 June, org: IO Nagy, www.firstsaturday.hu    –   e-mail: firstsat@hu.inter.net        whatsapp: +36-30-230-1914   

16-23 June, org CZEBE,

25 June – 2 July, org CZEBE,

3-13 July, org IO Nagy

20-28 July, org IO KORPICS, e-mail: clearlogicltd@gmail.com Whataapp: +36-30-951-0063

29 July – 6 August CZEBE GM IM Nadassy

7-17 August, org: IO Nagy

20 August – 28 August CZEBE, GM IM Nadassy

4-14 Sept org: IO Nagy.

maj
18

RIP

Dzisiaj otrzymaliśmy smutną wiadomość o śmierci niegdyś czołowego szachisty kraju mistrza Zbigniewa Jamroza z Lublina!

Szachy w Polsce 1

Szachy w Polsce 2

maj
17

Kontynuacja odcinka 119

Gość napisał:

W artykule na stronie Polskiego Związku Szachowego

znalazłem taki informację:

W ostatnich latach polskie szachy przeżywają prawdziwy renesans, błyskawicznie rośnie ich popularność. Liczba zarejestrowanych zawodników przekroczyła 90 tysięcy osób. Istnieje ponad 400 działających klubów szachowych. Nasi najlepsi zawodnicy, nawiązując do tradycji z lat 20. i 30. XX wieku, ponownie znaleźli się w ścisłej światowej czołówce. Trafiają na pierwsze strony prasy, mówi się o nich w gorących newsach.

Oraz w tekście

Dziś Polska jest potęgą światową w szachach. Na wysokie miejsca w rankingu FIDE nasi szachiści ciężko sobie zapracowali. Mamy 55 arcymistrzów (tytuł nadawany szachistom przez Międzynarodową Federację Szachową za wyniki sportowe) i 20 arcymistrzyń, z których Monika Soćko jako jedyna polska szachistka ma podwójny tytuł arcymistrza i arcymistrzyni szachowej. Jan-Krzysztof Duda zajmuje wysoką 22. pozycję w światowym rankingu najlepszych szachistów, a Radosław Wojtaszek uplasował się na 43. pozycji. Monika Soćko w tym elitarnym klubie zajmuje 45. miejsce. W generalnym zestawieniu na 100 najlepszych szachistów i najlepszych szachistek mamy 2 Polaków i 4 Polki. W ciągu ostatnich 20 lat polscy szachiści zdobyli ponad 150 medali na imprezach szachowych rangi mistrzowskiej, a juniorzy – adepci Akademii Szachowej w latach 2012-2019 w imprezach rangi mistrzowskiej zdobyli ponad 160 medali.

///////////////////////////

A jak to wygląda w  Niemczech?

Najnowsze dane znalazłem w Internecie:

86.300 zarejestrowanych w 2330 klubach członków.

93 zawodników legitymuje się tytułem arcymistrza oraz 260 mistrza międzynarodowego.

21 zawodniczek posiada GM oraz 39 IM.

Inne informacje można bez problemy znaleźć w Internecie.

maj
16

Kontynuacja odcinka 205

To że przegramy z Węgrami było do przewidzenia, ale wynik 12.5-7.5 był dla nas szokiem. Przede wszystkim ponieśliśmy sromotną klęskę na czołowych szachownicach. W trakcie wspólnych analiz partii było widać różnicę wiedzy o stadium debiutowym. Goście przewyższali nas zdecydowanie w tym aspekcie.

Przekonałem się sam o tym. Po każdej partii byłem zapraszamy przez Andrasa do jego pokoju. Mieszkał razem z Zoltanem Riblim, który też uczestniczył w naszych analizach i dyskusjach.

(zdjęcie z Internetu)

Andras pokazał mi książeczki debiutowe, które wychodziły na Węgrzech. W jednej było dokładne opracowanie wariantu granego w naszej pierwszej partii. Mój przeciwnik odtwarzał teorię, ja natomiast ją tworzyłem, co kosztowało mnie wiele czasu.

W pewnym momencie zapytałem się Andrasa o jego metody treningowe. Opisał to mniej więcej tak:

”Główne życie szachowe ma miejsce w Budapeszcie. Mamy tutaj centralny klub z kilkoma pokojami do treningów oraz bogatą bibliotekę z fachowymi książkami i pismami z całego świata. Każdego dnia tygodnia pełni dyżur jakiś trener, z którym można omawiać wszelkie problemy i analizować partie czy otwarcia. Z reguły pracujemy nad repertuarem debiutowym. Mamy też swoich trenerów osobistych. Ogólne zagadnienia ze strategii, taktyki oraz elementarnych końcówek ćwiczymy samodzielnie w domu. W razie jakiś problemów zwracamy się z tym do trenera …”.

Kilka lat później – jako trener kadry – miałem okazję zobaczyć, w jakich warunkach trenują szachiści węgierscy. Rzeczywiście w centrum Budapesztu usytuowany był Węgierski Związek Szachowy, który składał się z wielu pomieszczeń treningowych. Tutaj szkolono młodzież i to przy udziale silnych arcymistrzów. Mnie szczególnie zafascynowała wielka biblioteka szachowa. Nic dziwnego, że młodzież węgierska w tak szybkim tempie osiągnęła szczyty w naszej dyscyplinie.

My takich możliwości nie mieliśmy i dlatego byliśmy bez szans. Ale w tamtych czasach szachiści Węgier mieli potężnego sponsora w osobie I sekretarza Komunistycznej Partii Węgier Janosa Kadara, wielkiego sympatyka szachów. Szachiści polscy mogli o takim czymś tylko pomarzyć!

cdn