Andrzej Niklas napisał:
Rok temu Kramnik powiedział: „Zawsze grałem wygrane końcówki słabo. Może byłem zbyt zrelaksowany. Gdy pozycja jest niejasna wtedy gram lepiej”
Jak wygrać końcówkę W+S na W pokazała technika Kasparowa w erze przedkomputerowych tablebaes Nalimova
Jak grać tę pozycję pokazał też Carlsen w 2011 roku w Tata:
Carlsen w 2001 roku (mając 10/11 lat) przeczytał świetną książkę K. Müllera „Fundamental Chess Endings”, którą zarekomendował mu jego ówczesny trener Simen Agdestein (pisał o tym w książce Wonderboy: How Magnus Carlsen Became the Youngest Chess Grandmaster in the World).
„Fundamental Chess Endings” to dzielo referencyjne i trudne do „ogarniecia” dla przecietnego szachisty. Dla juniorow polecam „Silman’s Complete Endgame Course”. Ksiazka uczy rozgrywania i zrozumienia najczesciej wystepujacych koncowek na poziomie 1000-2300. Polecam kazdemu. Gdbym mial w zyciu kupic tylko 1 ksiazke o koncowkach to by byla wlasnie ta.
A coś w j. polskim?
Nasze sławy szachowe (lub tłumacze) nic nie piszą?
„Silman’s Complete Endgame Course” mam w pdf, ale mimo pięknych tabel, diagramów i w ogóle przejrzystego (i nowoczesnego) podania treści… trzeba znać j. angielski, bo szachowe końcówki to niuanse, w których matematyka splata się z futurystyką 🙂
Owszem, ksiazka Silmana jest po angielsku. Co do ksiazek polskich autorow to… nie znam zadnej. Sa ksiazki testowe i ksiazki referencyjne, ale takiego typowego podrecznika nie znam. Ksiazki o koncowkach wydal np Bogdan Zerek, ale nei sa az tak dobre jak kurs Silmana.
Nie zgadzam się z tym. Mamy dwie świetne książki Gawlikowskiego i Szulcego o końcówkach pionkowych. Te trzy dzieła są o wiele lepsze od innych książek w języku angielskim. Takie jest moje zdanie. Trzeba jednak wiedzieć o jednej zasadzie. Końcówek nie można się uczyć czytając tematyczne książki. Trzeba studiować i analizować końcówki. Wtedy łatwiej się je zrozumie i zapamięta! W tym celu cenne są książki testowe, które właśnie zmuszają do samodzielnej pracy.
Ksiazki Gawlikowskiego sa pelne bledow. Ksiazka Szulcego jest bardzo dobra, ale ksiazki, ktore Pan wymienil nie sa dla wszystkich. Szulce porusza tematy ktore sa za trudne dla poczatkujacych a ksiazka Silmana rozdzial po rozdziale przedstawia podstawowe koncowki dla kazdej kategorii. I tak w pierwszym rozdziale uczymy sie koncowek bardzo prostych po to by w rozdziale ostatnim poznac koncowki na poziomie 2300. To jest prawdziwy podrecznik. Ksiazki Gawlikowskiego i Szulce sa dla zaawansowanych, zawodnik z rankingiem np 1400 bedzie mial problemy z ich uzytkowaniem.
Dodam jeszcze, ze ksiazka Silmana napisana jest prostym i przystepnym jezykiem. U Gawlikowskiego i Szulce jest z tym roznie.
W tamtych czasach nie było komputerów i stąd te błędy. Mimo tego jest to wielka praca naszych ekspertów od końcówek.
Zgadzam się, że to są książki dla zaawansowanych zawodników i trenerów. Dlatego je wysoko cenię.